Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Tanie państwowe autostrady?

Featured Replies

Napisano

Opłaty za przejazdy autostradami z Konina do Strykowa i z Katowic do Wrocławia będzie pobierać państwowa Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a nie prywatny koncesjonariusz. Minister transportu i budownictwa Jerzy Polaczek obiecuje, że dzięki temu opłaty będą niższe niż na drogach eksploatowanych przez prywatne firmy

GDDKiA za zgodą ministra transportu i budownictwa Jerzego Polaczka przerwie przetargi na wybór firm, które zajęłyby się poborem opłat za przejazd autostradą A2 z Konina do Strykowa obok Łodzi i autostradą A4 z Katowic do Wrocławia. Ten drugi przetarg ciągnął się od kilku lat.

Poborem opłat na autostradach zajmie się GDDKiA, która wybudowała je, korzystając z kredytów i funduszy UE. Opłaty będą pobierane od połowy 2007 r. Wcześniej trzeba będzie dostosować drogi do standardów autostrad płatnych, czyli na przykład wybudować punkty poboru opłat i miejsca, w których znajdą się stacje benzynowe i miejsca odpoczynku dla kierowców. Na te dodatkowe inwestycje na odcinku A2 o długości 103 km GDDKiA wyda ok. 100 mln zł.

- Na dostosowanie eksploatowanego już od dawna odcinka A4 o długości 187 km trzeba zaś będzie wydać około 250 mln zł - poinformował szef GDDKiA Zbigniew Kotlarek. Inwestycje zostaną sfinansowane z pieniędzy, jakie udało się zaoszczędzić z kredytu na budowę tych autostrad zaciągniętego w Europejskim Banku Inwestycyjnym.

Trzeba też wybrać firmy, które będą w imieniu Dyrekcji pobierać opłaty, a także firmy, które zajmą się utrzymaniem dróg. GDDKiA wystąpiła też do Urzędu Zamówień Publicznych o zgodę na wybór w uproszczonym przetargu firm, które dostosują drogi do standardu autostrad płatnych.

Minister Polaczek tłumaczył, że zrezygnowano z wyboru prywatnych koncesjonariuszy, aby nie płacić im rekompensat za zwolnienie z opłat ciężarówek. Oszczędności z tego tytułu resort szacuje na 200 mln zł rocznie. Przepisy o zwolnieniu ciężarówek z opłat na autostradach wprowadził pod koniec kadencji poprzedni Sejm. W zamian firmy eksploatujące płatne autostrady dostają odszkodowanie. Na ten cel przeznacza się pieniądze z winiet, które muszą kupować kierowcy ciężarówek jeżdżący po drogach krajowych. Ministerstwo Transportu twierdziło wczoraj, że obecnie niemal całe wpływy z winiet od ciężarówek są przeznaczone dla koncesjonariuszy. Jednak tego twierdzenia nie poparto konkretnymi danymi.

Minister Polaczek zapewniał też, że na autostradach, gdzie opłaty będzie zbierać państwo, kierowcy zapłacą taniej niż na drogach eksploatowanych przez prywatne firmy. Według szefa resortu transportu za przejazd 150 km państwową autostradą kierowca samochodu osobowego zapłaci ok. 15 zł. Tymczasem za przejazd tej długości autostradą z Nowego Tomyśla do Konina, która jest eksploatowana przez firmę Autostrada Wielkopolska, kierowcy płacą dwa razy więcej - 33 zł. Z kolei kierowca ciężarówki za przejazd 150 km państwowej autostrady według Polaczka zapłaciłby 38-47 zł, a na drodze eksploatowanej przez Autostradę Wielkopolską aż 330 zł.

Skąd tak horrendalna różnica? Okazuje się, że resort transportu żongluje danymi, podając jako opłatę dla wszystkich ciężarówek cenę przejazdu dla pojazdów ponadnormatywnych. - Miesięcznie mamy kilka, kilkanaście takich pojazdów - powiedziała nam Zofia Kwiatkowska, rzecznik Autostrady Wielkopolska. Za przejazdy większości ciężarówek na trasie z Nowego Tomyśla do Konina firma ta dostaje od państwa rekompensatę od 61 do ok. 143 zł, w zależności od rodzaju ciężarówki.

Napisano

> Opłaty za przejazdy autostradami z Konina do Strykowa i z Katowic do

> Wrocławia będzie pobierać państwowa Generalna Dyrekcja Dróg

> Krajowych i Autostrad, a nie prywatny koncesjonariusz.

No, nareszcie. I żeby tak jeszcze wypowiedzieli istniejące kontrakty złodziejom na A4 i A2 cool.gif

Chociaż niebezpieczeństwo kolejnego bękarta prawnego i tak istnieje:

> Trzeba też wybrać firmy, które będą w imieniu Dyrekcji pobierać opłaty,

> a także firmy, które zajmą się utrzymaniem dróg. crazy.gif

Napisano

> No, nareszcie. I żeby tak jeszcze wypowiedzieli istniejące kontrakty

> złodziejom na A4 i A2

Wiesz coś na ten temat czy Leppera się nasłuchałeś? sick.gif

Złodzieje - bo liczą sobie drożej?

Napisano

> Wiesz coś na ten temat czy Leppera się nasłuchałeś?

> Złodzieje - bo liczą sobie drożej?

Złodzieje przede wszystkim z powodu ciągłych remontów. Jeden pas, ograniczenie prędkości i opłata screwy.gif

Poza tym wysokość opłat. Wyższe niż w wielu bogatszych krajach. Wystarczy? cfaniaczek.gif

Napisano

> Złodzieje przede wszystkim z powodu ciągłych remontów. Jeden pas,

> ograniczenie prędkości i opłata

Mówisz o A4, fakt że wygląda to wujowo, ale to decyzją rządu najpierw wprowadzono tam opłaty, a potem rozpoczęto (z nich) remonty. Taki zdaje się był sens wprowadzenia koncesjonariusza na ten odcinek - żeby drogę wyremontowac.

> Poza tym wysokość opłat. Wyższe niż w wielu bogatszych krajach.

> Wystarczy?

A2 jest remontowana i budowana ze środków prywatnych, między innymi pożyczek komercyjnych. Komercyjna A2 ma wszędzie pas awaryjny, ma MOPy, stacje benzynowe, hotele, policję autostradową (budynki i samochody), zimowe utrzymanie.... dlatego tyle to kosztuje. Państwowa A2 (Konin-Stryków) będzie trochę uboższa.

IMHO system koncesyjny okazał się błędem, bo wyszło drożej niż byłoby za pieniądze państwowe. Trzeba jednak pamiętać, że w 2001 roku na drogi krajowe i autostrady było 2,1 mld zł, a teraz jest 9,1 mld zł - znaczący przyrost, prawda? I skala biedy "raptem" 5 lat temu.

Ze "złodziejstwem" nie ma to nic wspólnego nono.gif

Napisano

> Ze "złodziejstwem" nie ma to nic wspólnego

Nie zgodzę się z tym. Samo budowanie autostrad w Polsce z

jakiegoś dziwnego powodu jest droższe niż w innych krajach.

Opłaty też wyższe niż w wielu innych krajach.

A drogi w najgorszym chyba stanie po tej tej stronie Bugu.

Dziwne to jakieś. Jak nie złodziejstwo to chyba cud jakiś grinser006.gif

Napisano

> Nie zgodzę się z tym. Samo budowanie autostrad w Polsce z

> jakiegoś dziwnego powodu jest droższe niż w innych krajach.

Możesz przedstawić jakies konkretne wyliczenia? Jakich "innych krajach"?

Faktem jest, że budując po europejskich cenach za polskie pieniądze stać na mało, a kraj wielki.

> Opłaty też wyższe niż w wielu innych krajach.

Już wyjaśniłem Ci dlaczego te opłaty są tak wysokie.

> A drogi w najgorszym chyba stanie po tej tej stronie Bugu.

Znów... jakie drogi? Bo moim zdaniem wyjeżdżając na drogi krajowe jest lepiej niż w mieście... jeśli chodzi o nawierzchnię. Ulice są w marnym stanie, bo ruch na miejskich ulicach jest znacznie większy, a samorządy biedne (poza Warszawą!) wobec kosztów budowy/remontów generalnych ulic.

> Dziwne to jakieś. Jak nie złodziejstwo to chyba cud jakiś

Nie, to jest splot obiektywnych trudności, które łatwo sprowadzić do złodziejstawa... widzisz, żeby ktoś się na tym upasł?

Napisano

> Możesz przedstawić jakies konkretne wyliczenia? Jakich "innych

> krajach"?

Porównywałem to kiedyś i to nawet na tym forum.

Niestety, nie można teraz szukać w archiwum dalej niż 4 miesiące wstecz frown.gif

Komisja Europejska oprotestowała chociażby kosztorys A1 na południe od Trójmiasta-

właśnie z powodu zbyt wysokich kosztów kilometra.

Inny przykład- autostrada do Pyrzowic na Śląsku, gdzie wg TVP robią zawijasy i więcej wiaduktów byle było drożej.

Odcinek 20 km z Krakowa do Szarowa kosztować będzie około 500 mln zł.

to 25 mln za kilometr.

Dla porównania odcinek ok. 70 km ze Stockholmu do przystani polskich

promów w Nynäshamn ma kosztować 997 mln koron czyli około 399 mln zł.

5,7 mln za kilometr, prawie 5 razy taniej!

Przykłady można mnożyć, wystarczy otworzyć oczy żeby je zauważyć!!! oslabiony.gif

> Faktem jest, że budując po europejskich cenach za polskie pieniądze

> stać na mało, a kraj wielki.

Ja twierdzę, że powyżej europejskich cen. Ale nawet jeśli,

to jakim niby prawem ceny mają być europejskie, skoro robotnicy

wykonujący prace kosztują wielokrotnie mniej? Zastanów się.

Ktoś korzysta na tej różnicy i coś mi mówi, że to nie robotnicy wink.gif

> Już wyjaśniłem Ci dlaczego te opłaty są tak wysokie.

To nie wyjaśnia dlaczego kosztorysy są zawyżane.

> Znów... jakie drogi? Bo moim zdaniem wyjeżdżając na drogi krajowe

> jest lepiej niż w mieście... jeśli chodzi o nawierzchnię.

Oczywiście że tak, ale jednak 90-coś % dróg nie nadaje się do jeżdżenia.

> jest splot obiektywnych trudności, które łatwo sprowadzić do

> złodziejstawa... widzisz, żeby ktoś się na tym upasł?

Chyba sobie kpisz zlosnik.gif

Napisano

> Mówisz o A4, fakt że wygląda to wujowo, ale to decyzją rządu najpierw

> wprowadzono tam opłaty, a potem rozpoczęto (z nich) remonty.

> Taki zdaje się był sens wprowadzenia koncesjonariusza na ten

> odcinek - żeby drogę wyremontowac.

> A2 jest remontowana i budowana ze środków prywatnych, między innymi

> pożyczek komercyjnych. Komercyjna A2 ma wszędzie pas awaryjny,

> ma MOPy, stacje benzynowe, hotele, policję autostradową (budynki

> i samochody), zimowe utrzymanie.... dlatego tyle to kosztuje.

> Państwowa A2 (Konin-Stryków) będzie trochę uboższa.

> IMHO system koncesyjny okazał się błędem, bo wyszło drożej niż byłoby

> za pieniądze państwowe. Trzeba jednak pamiętać, że w 2001 roku

> na drogi krajowe i autostrady było 2,1 mld zł, a teraz jest 9,1

> mld zł - znaczący przyrost, prawda? I skala biedy "raptem" 5 lat

> temu.

> Ze "złodziejstwem" nie ma to nic wspólnego

Co do zimowego utrzymania, to jechalem A4 30 grudnia, w nocy, kiedy padał snieg. Zgadnij ile bylo go na drodze i ile pasow mozna bylo uzywac do jazdy i z jaka predkoscia.

Jesli nie wiesz to odpowiem:

Na drodze ok 15 cm sniegu

jazda tylko jednym pasem

z predkoscia nie wieksza niz 40 km/h

Przejechalem caly odcinek od katowic do krakowa i widzialem raptem 2 plugi,

fajne zimowe utrzymanie drogi

a na koniec przywitala mnie mila pani i powiedziala " 5.50 poprosze"

I za co ??

Stacje benzynowe: czyli jesli stacja jest przy A2 i juz zaplaciles za wjazd na ta droge, to powinienes liczyc, ze paliwko taniej kupisz smile.gif stacja nic nie kosztuje koncesjonariusza, to ona sama finansuje swoja budowe i budowe odpowiedniego pasa zjazdu i rozbiegowki.

Hotele: j.w. czyli powienienes spac za darmo.

To wlasnie jest złodziejstwo zgodne z prawem.

W kilku krajach juz wpadli na pomysl ratowania za jednym zamachem i kolei i stanu drog: przewoz tyrow jadacych np tranzytem na wagonach kolejowych. Oplata podobna jak za paliwo lub mniejsza, kierowca zalicza spanko i w wyniku tego:

a) pokonuje dluzsza trase jednego dnia

b) nie rozjezdza drog

c) nie powoduje niepotrzebnego zagrozenia na drogach

Jakoś nasze "osły" potrafia tylko kase wydawac na "becikowe" i inne takie.

Napisano
nono.gifnie wierze w ani jedno slowo tych urzedasow GDDIA ani tych z ministerstwa!!!co roku sa plany mapy wykresy i przechwalki !!i co zostaje szara zeczywistosc!!mieszkam w miescie ktore lezy przy a4 i widze na codzien ta pseudo autostrade ,ile jest na niej niebezpiecznych miejsc,ile smiertelnych wypadkow!!ZGROZA!!! I jeszcze trzeba za to placic!! przyjdzie nowa ekipa rzadzaca i znowu cuda wianki ,trele morele!!wezma kase odprawy i niech sie ludzie BUJAJA!! no.gifno.gifnie dajmy sie zwariowac tym oszolomom z warszawki!! sciana.gifno.gif
Napisano

> nie wierze w ani jedno slowo tych urzedasow GDDIA ani tych z

> ministerstwa!!!co roku sa plany mapy wykresy i przechwalki !!i

> co zostaje szara zeczywistosc!!mieszkam w miescie ktore lezy

> przy a4 i widze na codzien ta pseudo autostrade ,ile jest na

> niej niebezpiecznych miejsc,ile smiertelnych wypadkow!!ZGROZA!!!

> I jeszcze trzeba za to placic!! przyjdzie nowa ekipa rzadzaca i

> znowu cuda wianki ,trele morele!!wezma kase odprawy i niech sie

> ludzie BUJAJA!! nie dajmy sie zwariowac tym oszolomom z

> warszawki!!

Racji masz sporo tylko co to jest ta warszawka? Co to za określenie? Co to ma znaczyć? niewiem.gif

Poza tym rząd i parlament to nie wyłącznie ludzie z Warszawy.

Napisano

> Racji masz sporo tylko co to jest ta warszawka? Co to za określenie?

> Co to ma znaczyć?

> Poza tym rząd i parlament to nie wyłącznie ludzie z Warszawy.

hmm.gifdobrze wiesz o co mi chodzi!!nie mam nic do mieszkancow Warszawy!! potocznie warszawka to urzedasy wszelkiej masci i rasy oraz opcji ktorzy robia kokosy na panstwowych posadach!!! jezeli poczules sie urazony to sorry 30.GIF

Napisano

> dobrze wiesz o co mi chodzi!!nie mam nic do mieszkancow Warszawy!!

> potocznie warszawka to urzedasy wszelkiej masci i rasy oraz

> opcji ktorzy robia kokosy na panstwowych posadach!!! jezeli

> poczules sie urazony to sorry

Poważnie nie wiedziałem ok.gif A obrażać się nie mam zamiaru - nie jestem urzędasem grinser006.gif20.GIF

Napisano

Dalszy ciag demagogi by PiS. W swoim socjalistycznym myśleniu niedługo dojdą do renacjonalizacji screwy.gif

Nigdy nic co państwowe nie będzie tańsze niz prywatne. Nawet jak coś w cenniku będzie wyglądało ładniej to reszta pójdzie w podatkach czy innym sposobem.

Państwowy urzędnik na pensji bez odpowiedzialności finansowej za swoje decyzje i z budżetowymi pieniędzmi (czytaj: studnia bez dna) nigdy nie będzie tańszy od gościa pracującego dla prywatnego pracodawcy.

Żąglerkę finansową widac już w kosztach budowy 1 km autostrady. Jak Autostrada Wielkopolska podawała kwotę 2 razy wyższą niż GDDKiA to podniósł się raban. A co się dzieje teraz? Teraz GDDKiA ze względu na kłopoty z budową odcinka Konin-Stryków (podmokły teren, obszary chronione) o prawie 100 mln zwiększyła koszty budowy. Do tego jak wynika z wypowiedzi ministra kolejne 100 mln pójdzie na infratrukturę ktorej na razie nie ma.

A AWSA jak podaje koszty i podpisuje umowę z wykonawcą to do ceny materiałów, robocizny, infrastruktury dolicza jakis procent za ryzyko i nic jej nie obchodzą dodatkowo koszty-słabonosne grunty etc. To jest cały koszt od A do Z za autostradę z 2 pasami plus awaryjny, telefony, kible, służby odśnieżania, komisariaty dla policji, stacje benzynowe, restauracje etc.

Poczekamy jak to wszystko wybuduje GDDKiA i zobaczymy kto wydał więcej.

A opłaty i ich wysokość ? Zawsze uważałem ze to nie autostrady są za drogie tylko polskie społeczeństwo za biedne.

Napisano

> Odcinek 20 km z Krakowa do Szarowa kosztować będzie około 500 mln zł.

> to 25 mln za kilometr.

> Dla porównania odcinek ok. 70 km ze Stockholmu do przystani polskich

> promów w Nynäshamn ma kosztować 997 mln koron czyli około 399 mln zł.

> 5,7 mln za kilometr, prawie 5 razy taniej!

Staaandard.... sztuczka polega na tym, że porównujesz cenę z wykupem gruntu z ceną szwedzkiego wykonawcy hahaha.gif

> Ja twierdzę, że powyżej europejskich cen. Ale nawet jeśli,

> to jakim niby prawem ceny mają być europejskie, skoro robotnicy

> wykonujący prace kosztują wielokrotnie mniej? Zastanów się.

Dlatego, że koszt roboty jest znikomy w porównaniu do kosztu materiałów, maszyn i technologii, które są identyczne jak w krajach "rozwiniętych"

> Oczywiście że tak, ale jednak 90-coś % dróg nie nadaje się do jeżdżenia.

Ble, ble, ble.... Po pierwszej, drogi krajowe to 8% wszystkich dróg. Z tego połowa jest OK, czyli wg. standardów europejskich (patrz ostatni raport NIK). Wojewódzkie, gminne to co innego, ale z mojego punktu widzenia się nie liczą, bo nie korzystam.

Nie sprowadzaj spraw do absurdu.

Napisano

> Opłaty za przejazdy autostradami z Konina do Strykowa i z Katowic do Wrocławia będzie pobierać państwowa Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a nie prywatny koncesjonariusz. Minister transportu i budownictwa Jerzy Polaczek obiecuje, że dzięki temu opłaty będą niższe niż na drogach eksploatowanych przez prywatne firmy

...całe szczęście...dobrze, że znowu nie dopuścili prywaty...rąbneliby 50pln/100km niedługo...i jeszcze rekompensat za ruch TiRów by pewnie chcieli... rotfl.gif..

Napisano

> Wojewódzkie, gminne to co innego, ale z mojego punktu widzenia się nie liczą, bo nie korzystam.

... icon_eek.gif...

Napisano

> ... ...

Przykład brutalny, ale obrazowy - czy fakt, że gdzieś tam w Bieszczadach żyje się biednie sprawia, że i Ty osobiście czujesz się biedny? IMHO - nie! W mojej okolicy i tam gdzie się poruszam (a ostatnio naprawdę ganiam po Polsce) jest OK, więc o co chodzi niewiem.gif

Napisano

> Nie zgodzę się z tym. Samo budowanie autostrad w Polsce z

> jakiegoś dziwnego powodu jest droższe niż w innych krajach.

Cóż, bo w tamtych krajach 100% środków przeznaczonych na budowę autostrady idzie na budowę autostrady zlosnik.gif

> Opłaty też wyższe niż w wielu innych krajach.

W wypadku autostrad koncesjonowanych, porównaj okres koncesji dawanej w Polsce z okresami w innych krajach. Polski jest znacznie krótszy, a co za tym idzie inwestor chce jak najszybciej mieć ROI. Oczywiście nie umniejsza to innych kombinacji.

> A drogi w najgorszym chyba stanie po tej tej stronie Bugu.

> Dziwne to jakieś. Jak nie złodziejstwo to chyba cud jakiś

Jeżeli chodzi o stan dróg, to także lenistwo.

Obecny wysyp dziur "okołozerowych" jest zwyczajnie skutkiem wieloletnich zaniedbań w naprawie dróg, polegających także na tandetnej technologii tych napraw - mnietek z palnikiem, drugi z kruszywem w kuble i na koniec przydeptanie butem. I nie ma cudów, takie łatanie dziur starcza na kilka tygodni, a gora do następnego sezonu mrozów.

Zarządy dróg obiektywnie mają rację, że teraz naprawa tych dróg wymagałaby pieniędzy, ktrych nie mają. Ale jakoś przemilczają, że to one są odpowiedzialne za fatalne zaniedbania z czasów, gdy pieniądze były. Swojego czasu ktoś mi policzył, że koszt administracyjny utrzymania zarządu dróg (tzw. overhead) w Polsce stanowi do 30% całego budżetu zarządcy. No to jak ma być dobrze, skoro powinien się zamykać w kilku procentach? (Identycznie jest z administracją domami - w Paryżu koszt administrowania stanowił 3 - 5%, a w Polsce 20 - 30% całości opłat.)

W Polsce nie istnieje w praktyce sposób wyliczania "wartości urzędnika", czyli jaki zysk generuje dla społeczeństwa za jaką pensję. A to jest podstawa określania wartości pracy i ile za nią należy płacić. Zamiast tego usadawia się na stołkach krewnych i znajomych królika dając im sowite pensje, a potem się patrzy, jakby tutaj podnieść różne "opłaty", albo ograniczyć koszty w drodze nicnierobienia, żeby poprawić współczynnik "zyskowności" urzędu. Z tym, że ową zyskowność liczy się właśnie globalnie na poziomie urzędu, a nie na poziomie poszczególnych łebków. I oszczędności robi się na ogł na poziomie tych najniższych w hierarchii.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.