Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak Pan Michał z pzu walczył - epopei ciąg dalszy.

Featured Replies

Napisano

Dziś miala miejsce kolejna rozprawa i kolejne starcie Panów Miszewskich z zakładem, co to "zmienia się dla was".

Może po krótce rys hist(e)ryczny:

W listopadzie 2002 kupiłem sobie od koleżanku Uno.

Uno stareńkie (rocznik 93), stan średni, ale do celów do jakich kupione zostało (pierdyknąć pod blokiem i niech stoi, do roboty też się dojedzie, przyczepę pociagnie itd - 100% utylitarne podejście) nadawało się znakomicie.

Ponieważ "strzeżonego..." i tak dalej, jak również mając na względzie niewielkie summa summarum koszty (mam sporo zniżek) ubezpieczyłem nowy-stary nabytek w pełnym zakresie (OC, AC, KR) w pzu.

Cóż - życie przewrotnym jest i na początku lutego 2003 r auto zmieniło właściciela bez mojej zgody, czyli mówiąc po prostu - zostało skradzione.

Kradzież zgłosiłem "organom ścigania", nawet nie bolałem nad stratą i radosnym pląsem udałem się do siedziby "zmieniających się dla was" celem uzyskania należnego odszkodowania w kwocie 7 000 pln.

Jakież zdziwienie moje było, gdy "zmieniający się dla was" wycenili auto na kwotę 5600, zatem 9-cio letnie auto w/g nich przez 3 (trzy) miesiące straciło 25+% wartości !!!!

Dodatkowo panowie likwidatorzy radośnie poinformowali mnie, że (cyt:) "pana samochód to składak i co nam pan zrobi".

Owszem - na umowie (std druczek ze stron wyborczej) podkreśliłem opcję "pojazd był składany" zamiast "nie był składany".

Tym niemniej do dokumentacji szkodowej złożyłem m in dowód rejestracyjny BEZ wpisu "Składak" (obowiazkowego dla składaków) i ORYGINALNĄ książeczkę gwarancyjną do tego samochodu (10-cio letniego!)

Panowie jednak śmiejąc się w twarz i nie kupując argumentu, że podówczas za samochody będące w mojej gestii jeśli chodzi o ubezpieczenia płaciłem łącznie rocznie więcej składek niż CAŁE to roszczenie...

Niemiła księdzu ofiara - trudno, składki kasuje już Warta...

Cóż.

Część bezsporną łyknąłem, no i nie bacząc na dziamgania panów z pzu złożyłem w grudniu 2004 roku pozew o zapłatę kwoty 1500 tytułem uzupełnienia odszkodowania.

W ramach pozwu zażądałem powołania biegłego, który ustali, czy samochód był składakiem (bez problemu, na podstawie dokumentacji szkodowej zrobi to w 2 sekundy).

No i poszły konie po betonie.

Sąd w trybie ekspresowym zwołal w kwietniu 2005 roku posiedzenie i orzekł, że:

- mają zapłacić gady 1500 zeta

- bredzą, że samochód był składakiem

- nie ma potrzeby powoływania biegłego, bo widać oczywiście z kwitów, że samochód nie był składakiem

- wniosek pzu o przesłuchanie byłej właścicielki uno jest bezzasadny i niech sie chłopcy walą na ryj

Alleluja, naród tańczy na ulicach.

Niestety, lifa śmierdząca jest, więc pzu miało jeszcze okazję złożyć apelację, z czego skwapliwie skorzystało.

W apelacji podjęli temat p.t. "bo w ac jest klauzula że my se sami wyceniamy w/g naszego widzimisię", "bo sąd nie przesłuchał świadka", "bo w ogóle jest niefajnie".

Czyli std stek bzdur.

Sąd apelacyjny uwinął sie w trymiga (pół roku) i nakazał...

... powtórzyć proces uwzględniając WSZYSTKIE wnioski dowodowe.

Sprawa zatem wróciła w grudniu do sądu 1 instancji, który w trybie ekspresowym wyznaczył na dzień dzisiejszy rozprawę.

Rozprawa trwała 10 (dziesięć) minut, na której grzecznie poinformowałem sąd i ich trzeciego (!) pełnomocnika, że powództwo podtrzymujemy, wniosek dowodowy (dopuszczenie dowodu z opinii biegłego) też, pzu dalej się upiera, żeby przesłuchiwać byłą właścicielkę (tylko po co, skoro to matka mojej byłej, z którą wciąż mam bdb kontakt i zezna - zgodnie z prawdą zresztą - to co będę chciał ? ;-D)

Następne starcie - 29 sierpnia.

Minusy - w sumie 2

1) muszę grzecznie poprosić świadka i dowieźć go w obie strony

2) 600 pln zaliczki na biegłego - do zwrotu :-D

No cóż.

Mi się nie spieszy, z każdym dniem przyrastają odsetki, "zmieniają się dla nas" to firma bogata, jak pisiaki twierdzą "polska perła", więc mieć u nich lokatkę to dobry byznes...

Tak więc jakbyście nie wiedzieli na co idą Wasze składki (jeśli w ogóle coś u tych "zmienionych" ubezpieczacie) to już macie jasność :-D

Przy okazji widać jak fajnie działają PL sądy - IMO powtórka całej zabawy wynika z niezbytniego przyłożenia się poprzedniej sędziny do napisania uzasadnienia (które nb zajęło Jej raptem 4 m-ce...).

Realnie widzę zakończenie tej sprawy w okolicach czerwca przyszłego roku...

Napisano

> Dziś miala miejsce kolejna rozprawa i kolejne starcie Panów

> Miszewskich z zakładem, co to "zmienia się dla was".

Ewidentnie chcieli Cię wziąć na przetrzymanie. Jak się teraz poddasz osobiście zaaplikuje Ci bęcki... bokser.gif

wink.gif

Napisano

Podziwiam Twój upór, choć i cel masz wyraźnieny (i rosnące odsetki).

Ja z kolei zostalem delikatnie mówiąc zrobiony w ch... przez jedną redakcje (opublikowanie tekstu bez mojej zgody) i właśnie z bólem serca podejmuję decyzję o odpuszczeniu... jedyna metoda to sąd cywilny w Lesznie (wielkopolska), kwota do wygrania pewnie nie pokryje kosztów podróży i adwokata (nawet jeśli zostaną mi zwrócone koszty to i tak nie mam zdrowia i czasu się w to bawić).

Niby sprawa jest czysta, ale jak twierdzi mój prawnik nie ma gwarancji zwycięstwa sick.gif

Napisano
  • Autor

> Podziwiam Twój upór, choć i cel masz wyraźnieny (i rosnące odsetki).

Cel jak cel - nawet niech dobije do 2 kafli netto to nie jest to kwota powalająca na kolana - raptem 0,3 mkw mieszkania ;-D

Albo jakaś_tam kaska na remont ;-D

> Ja z kolei zostalem delikatnie mówiąc zrobiony w ch... przez jedną

> redakcje (opublikowanie tekstu bez mojej zgody) i właśnie z

> bólem serca podejmuję decyzję o odpuszczeniu... jedyna metoda to

> sąd cywilny w Lesznie (wielkopolska), kwota do wygrania pewnie

> nie pokryje kosztów podróży i adwokata (nawet jeśli zostaną mi

> zwrócone koszty to i tak nie mam zdrowia i czasu się w to

> bawić).

> Niby sprawa jest czysta, ale jak twierdzi mój prawnik nie ma

> gwarancji zwycięstwa

Wiesz - ja traktuję wszystkie moje obecnie toczące się sprawy w kategoriach "ambicjonalnych" - kasa to tylko dodatek. Paranoja pieniacza kłania się ;-D

Nie spieszy mi się, bo chociaż d... groszem nie śmierdzi, to głód w oczy nie zagląda i o to chodzi - mogę sprawę ciągnąć jeszcze latami...

A tamtego bym sobie nie odpuszczał.

Może spróbuj przez WAW i napisz wniosek o umiejscowienie sprawy tu z uwagi na "niekorzystny stosunek kosztów w stosunku do spodziewanego "uzysku" " :-D

A jak nie to może nasmaruj wniosek o zasądzenie zwrotu kosztów przejazdów od pozwanego...

Jak nie klepną to kij im w ślip, ale - nóż-łyżka-widelec...

Co do gwarancji - nie ma takiej NIGDY.

Cuda-wianki jakie 'temi oczema' widziałem zasądzone przez sądy to normalnie pióra dęba stawiają.

Z ciekawostek - sąd przysądził kolesiowi odsetki w wysokości 1% DZIENNNIE !!!! I to nie kiedyś-tam, tylko w listopadzie ub.roku !

I wyrok prawomocny jest - w łapie miałem klauzulę wykonalności!

Napisano
  • Autor

> Ewidentnie chcieli Cię wziąć na przetrzymanie. Jak się teraz poddasz

> osobiście zaaplikuje Ci bęcki...

Nie ma takiej opcji.

Wujek_Sibuj poddaje się ostatni.

Napisano

> Wujek_Sibuj poddaje się ostatni.

Tak trzymaj dale,j jak masz czas i możliwości, wiadomo ze firmy ubezpieczeniowe właśnie żerują na tym, że większość osób sobie odpuszcza, bo nie maja możliwości walki z nimi, informuj na bieżąco. Wbrew pozorom takie akcje pomagają również innym

pzdr.

Napisano

Parę lat temu namówiłem kumpla żeby założył sprawę innemu ubezpieczycielowi (Uniqa) o wypłatę odszkodowania z tytułu utraty wartości rynkowej samochodu po szkodzie likwidowanej z OC sprawcy. Kwota była podobna do Twojej i nie miała większego znaczenia dla finansów kolegi. Chodziło bardziej o "postawienie" się tej pie*nej unice, gdy na żądanie zapłaty (z powołaniem się na odpowiedni wyrok SN i wyceną biegłego rzeczoznawcy), uniqa się wypięła - nie należy się i koniec.

Kolega na rozprawę czekał prawie rok i gdy już został wyznaczony termin, uniqa wypłaciła żądaną kwotę a sąd orzekł dodatkowo odsetki, zwrot kosztów biegłego i zastępstwa procesowego.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.