Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kupujący twierdzi, że kupiony samochód (Renault) ma wady ukryte - co robić?

Featured Replies

Napisano

CZY KTOŚ MOŻE MI PODPOWIEDZIEĆ JAK NIE DAĆ SIĘ OSZUKAĆ PRZEZ KUPUJĄCEGO ODE MNIE SAMOCHÓD. Chce on rekompensaty finansowej uznając, że wbrew umowie i moim twierdzeniom sprzedałem mu samochód nie nadający się do jazdy. Ja uważam, że chce sobie moim kosztem poprawić stan samochodu. Obaj w umowie jesteśmy jako osoby fizyczne. Wiem, że to dotyczy samochodu wieloletniego. Ale nie chcę być nabijany w butelkę i uniknąć tego, że przy każdej awarii będzie mnie kupujący nękał. Chodzi o samochód Renault Scenic rok 2004 (benzyna gaz), przebieg 185.600 km. W Polsce samochód przejechał 48.000 km. Wcześniej jeździł w Niemczech. Kupujący obejrzał samochód, odbył jazdę próbną, odmówił udania się do ASO. Swobodnie odjechał z miejsca zakupu. Umowa standardowa, to jest że stan techniczny jest mu znany. W ogłoszeniu na OtoMoto podałem, że przy 138 tys. km zainstalowałem gaz, przy 151 tys. km wymieniłem sprzęgło, końcówki drążków, naprawiłem alternator i inne, przy 157 tys. km wymieniłem tarcze i klocki z tyłu oraz świece i inne, przy 165 tys. km dałem nowy akumulator, przy 173 tys. km zrobiłem ostatnią wymianę oleju i filtrów, przy 185 tys. km wymieniłem tarcze i klocki z przodu. Stan samochodu określiłem na nie mniej niż dobry. Ten samochód był mi jako taksówka. Z przyczyn losowych mało nim jeździłem zarobkowo do końca 2023 roku. Więcej zacząłem jeździć od początku 2024 roku. Był nieustannie sprawny. Od 1 stycznia 2024, do dnia sprzedaży 17.07.2024 jako taksówka pracował 150 dni, nie pracował 20 dni (mam na to dokumenty). Gdyby nie nadawał się do jazdy, tyle dni by nie pracował. Kupujący znał treść ogłoszenia z OtoMoto. Wiedział, że samochód jeździł jako taksówka chociażby dlatego, że sam jest kierowcą taksówki i razem pracujemy od 10 lat. Samochody użytkuje on od kilkudziesięciu lat. Oprócz samochodu kupujący otrzymał plik dokumentów na naprawy, jakie ja wykonałem, w tym naprawy wskazane w ogłoszeniu. Teraz wiem, że to błąd, ale dokumenty te dałem mu "na gębę". Nie mam ich kserokopii. W kilka dni po zakupie kupujący wymienił wszystkie cewki i świece, potem wtryskiwacze, a ostatnio też sprzęgło. Świece miały przejechane 28 tys. km, sprzęgło 34 tys. km, wtryskiwacze 47 tys. km. Kupujący stwierdził, że stan tych elementów uniemożliwiał mu jazdę. PRZED ICH WYMIANĄ NIE WYSTĘPOWAŁ DO MNIE o to, żebym ja je wymienił, nie występował o obniżenie ceny samochodu lub o jego zwrot. Koszt tych części i napraw określił na 2.650 zł. Żąda rekompensaty 1.000 zł. Z wielkim trudem okazał mi paragony na sprzęgło, świece i cewki. Uważam, że części, jeżeli wymagały wymiany, to z racji WAD EKSPLOATACYJNYCH, a nie WAD UKRYTYCH. Dla świętego spokoju jestem gotów wypłacić mu kwotę 1.000 zł, z sporządzeniem aneksu do umowy obniżającego wartość samochodu o 1.000 zł (jako odszkodowanie) i jednocześnie zawrzeć w aneksie klauzulę o wyłączeniu rękojmi. Kupujący jest bardzo zacietrzewiony. Żąda tylko pieniędzy. Obawiam się, że nie zgodzi się na aneks do umowy. CZY KTOŚ MIAŁ PODOBNĄ SYTUACJĘ, MOŻE JĄ OCENIĆ I CZY MOŻE MI COŚ DORADZIĆ.

Napisano

Zapłacisz raz, będziesz płacił dalej.
Nie pasuje mu? Policzyć za każdy dzień użytkowania i odebrać auto. Oczywiście nie informować wcześniej o zamiarach a przy odbiorze udać się na stację celem weryfikacji, co też odliczyć od wartości. Jak się kupujący nie zgodzi, wysłać na drzewo.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Napisano
W dniu 9.09.2024 o 14:13, bieszczady123 napisał(a):

CZY KTOŚ MOŻE MI PODPOWIEDZIEĆ JAK NIE DAĆ SIĘ OSZUKAĆ PRZEZ KUPUJĄCEGO ODE MNIE SAMOCHÓD. Chce on rekompensaty finansowej uznając, że wbrew umowie i moim twierdzeniom sprzedałem mu samochód nie nadający się do jazdy. Ja uważam, że chce sobie moim kosztem poprawić stan samochodu. Obaj w umowie jesteśmy jako osoby fizyczne. Wiem, że to dotyczy samochodu wieloletniego. Ale nie chcę być nabijany w butelkę i uniknąć tego, że przy każdej awarii będzie mnie kupujący nękał. Chodzi o samochód Renault Scenic rok 2004 (benzyna gaz), przebieg 185.600 km. W Polsce samochód przejechał 48.000 km. Wcześniej jeździł w Niemczech. Kupujący obejrzał samochód, odbył jazdę próbną, odmówił udania się do ASO. Swobodnie odjechał z miejsca zakupu. Umowa standardowa, to jest że stan techniczny jest mu znany. W ogłoszeniu na OtoMoto podałem, że przy 138 tys. km zainstalowałem gaz, przy 151 tys. km wymieniłem sprzęgło, końcówki drążków, naprawiłem alternator i inne, przy 157 tys. km wymieniłem tarcze i klocki z tyłu oraz świece i inne, przy 165 tys. km dałem nowy akumulator, przy 173 tys. km zrobiłem ostatnią wymianę oleju i filtrów, przy 185 tys. km wymieniłem tarcze i klocki z przodu. Stan samochodu określiłem na nie mniej niż dobry. Ten samochód był mi jako taksówka. Z przyczyn losowych mało nim jeździłem zarobkowo do końca 2023 roku. Więcej zacząłem jeździć od początku 2024 roku. Był nieustannie sprawny. Od 1 stycznia 2024, do dnia sprzedaży 17.07.2024 jako taksówka pracował 150 dni, nie pracował 20 dni (mam na to dokumenty). Gdyby nie nadawał się do jazdy, tyle dni by nie pracował. Kupujący znał treść ogłoszenia z OtoMoto. Wiedział, że samochód jeździł jako taksówka chociażby dlatego, że sam jest kierowcą taksówki i razem pracujemy od 10 lat. Samochody użytkuje on od kilkudziesięciu lat. Oprócz samochodu kupujący otrzymał plik dokumentów na naprawy, jakie ja wykonałem, w tym naprawy wskazane w ogłoszeniu. Teraz wiem, że to błąd, ale dokumenty te dałem mu "na gębę". Nie mam ich kserokopii. W kilka dni po zakupie kupujący wymienił wszystkie cewki i świece, potem wtryskiwacze, a ostatnio też sprzęgło. Świece miały przejechane 28 tys. km, sprzęgło 34 tys. km, wtryskiwacze 47 tys. km. Kupujący stwierdził, że stan tych elementów uniemożliwiał mu jazdę. PRZED ICH WYMIANĄ NIE WYSTĘPOWAŁ DO MNIE o to, żebym ja je wymienił, nie występował o obniżenie ceny samochodu lub o jego zwrot. Koszt tych części i napraw określił na 2.650 zł. Żąda rekompensaty 1.000 zł. Z wielkim trudem okazał mi paragony na sprzęgło, świece i cewki. Uważam, że części, jeżeli wymagały wymiany, to z racji WAD EKSPLOATACYJNYCH, a nie WAD UKRYTYCH. Dla świętego spokoju jestem gotów wypłacić mu kwotę 1.000 zł, z sporządzeniem aneksu do umowy obniżającego wartość samochodu o 1.000 zł (jako odszkodowanie) i jednocześnie zawrzeć w aneksie klauzulę o wyłączeniu rękojmi. Kupujący jest bardzo zacietrzewiony. Żąda tylko pieniędzy. Obawiam się, że nie zgodzi się na aneks do umowy. CZY KTOŚ MIAŁ PODOBNĄ SYTUACJĘ, MOŻE JĄ OCENIĆ I CZY MOŻE MI COŚ DORADZIĆ.

 

Odmówił oględzin na stacji diagnostycznej/ASO, potwierdził zapoznanie się ze stanem faktycznym. Kupował auto od osoby prywatnej - nie profesjonalisty... Nie zgłaszał problemów z samochodem, przed wykonaniem kosztowych napraw.

 

W krótkich żołnierskich słowach - niech spierdala na drzewo.

Edytowane przez jedrocha

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.