Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

drobna stłuczka(wg. II kierowcy nic się nie stało)

Featured Replies

Napisano

witam

byłem na giełdzie samoch.w Gliwicach,i dojeżdżając do parkingu gość z bravy lekko klupnął w mój kufer.

Po wyjściu z samochodu ,otwierając klapę bagażnika w moim sedanie zauważyłem,że pas tylni w stosunku do zderzaka (tuż pod uszczelką bagażnika przesunął sie jakieś 2 cm.

Poza tym nic nie widać,żadnych pęknięć,odprysków przynajmniej z wierzchu,jedynie bagażnik do tej pory zamykał się lekuteńko teraz trzeba lekko trzasnąć.

Klient stwierdził ,że się nic nie stało i jak chcę to niech dzwonię pod 997.

Tak też zrobiłem.

Po przyjeżdzie spisali wszystko ,z tego co widziałem ukarali go mandatem 50 zł i stwierdzili,że mam spisać od niego dane i zgłosić to do PZU(jego ubezpieczyciel).

No i zaczęło się ja do niego,aby podał mi dokumenty a on mówi,że napisał mi już na kartce,no to ja chcę potwierdzić jego dane,"on mi nie pokaże" z powrotem do panów"997",sprawdzają to co jest na kartce'potwierdzją,że tak,i tak z każdyn pytaniem.

Na koniec po odjeżdzie "997" z KMP Gliwice,pan brava podchodzi do mnie z chęcią trzaśnięcia mnie,że jak w PZU stwierdzą ,że nic się nie stało to poda mnie do sądu.........

Panowie jestem jeszcze w szoku czyżby nic się nie stało?

Czy "997" również zachowała się jak należy?

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> witam

> byłem na giełdzie samoch.w Gliwicach,i dojeżdżając do parkingu gość z

> bravy lekko klupnął w mój kufer.

> Po wyjściu z samochodu ,otwierając klapę bagażnika w moim sedanie

> zauważyłem,że pas tylni w stosunku do zderzaka (tuż pod

> uszczelką bagażnika przesunął sie jakieś 2 cm.

> Poza tym nic nie widać,żadnych pęknięć,odprysków przynajmniej z

> wierzchu,jedynie bagażnik do tej pory zamykał się lekuteńko

> teraz trzeba lekko trzasnąć.

> Klient stwierdził ,że się nic nie stało i jak chcę to niech dzwonię

> pod 997.

> Tak też zrobiłem.

> Po przyjeżdzie spisali wszystko ,z tego co widziałem ukarali go

> mandatem 50 zł i stwierdzili,że mam spisać od niego dane i

> zgłosić to do PZU(jego ubezpieczyciel).

> No i zaczęło się ja do niego,aby podał mi dokumenty a on mówi,że

> napisał mi już na kartce,no to ja chcę potwierdzić jego dane,"on

> mi nie pokaże" z powrotem do panów"997",sprawdzają to co jest na

> kartce'potwierdzją,że tak,i tak z każdyn pytaniem.

> Na koniec po odjeżdzie "997" z KMP Gliwice,pan brava podchodzi do

> mnie z chęcią trzaśnięcia mnie,że jak w PZU stwierdzą ,że nic

> się nie stało to poda mnie do sądu.........

> Panowie jestem jeszcze w szoku czyżby nic się nie stało?

> Czy "997" również zachowała się jak należy?

Po południu dołączę drobną fotkę.

> Pozdrawiam

Napisano

Jak ja przed Wigilią w Wa-wie na lodzie poleciałem na silnie pomarańczowym (czerwonym bo MZK skręcał i zasłonił mi sygnalizator) i zatrzymałem się na boku Busa nie robiłem poszkodowanemu takich problemów. Dałem dokumenty spisaliśmy co trzeba i do domku. Poprostu trafiłeś na kawał dziada. Masz zdażenie zgłoszone na KPP i co się boisz. Byli i widzieli. A frajer niech spada. Pzdr

Napisano

Witam,

... to sprawca powinien bać się sądu a nie Ty ..... angryfire.gifangryfire.gifangryfire.gif poprostu tafiłeś na kawał wyjątkowego "chama" czerwona.gif

jest jakiekolwiek uszkodzenie to zgłaszaj do PZU bez żadnych obaw, na początek wjedz na kanał i zobacz blachy za zderzakiem,

Napisano

Nic sie nie cykaj, w koncu to on cie puknął a nie ty jego, niech cie podaje do sadu, to poniesie koszta rozprawy, ale ja i tak bym sie nic nie cykal, glupek z niego i tyle, nie wie co gada, z takimi nie ma co sie cackac tuk.gif.

Napisano
  • Autor

cykać się nie cykam,ale jak sobie pomyślę o tych wszystkich papierkach,załatwianiu etc,etc.

popuścić to ja mu nie popuszczę wręcz przeciwnie chamstwo trzeba plenić,a ja bardzo nie lubię cwaniaczków.

Poza tym chciałbym mieć wszystko w aucie tak jak powinno być.

wiem że ktoś inny by to olał bo to zbyt mała szkodliwość czynu,ale dlaczego przy ewentualnej sprzedaży miałbym wymyślać bajki,że nic się nie stało.

pozdrawiam

Napisano

zglos to do PZU to dla dziada chcociaz znizke zmniejsza w OC a wierze w to ze cos tam sie znajdzie chcociazby jak mowisz ciezko zamykajacy sie zamek smile.gif

Napisano

> cykać się nie cykam,ale jak sobie pomyślę o tych wszystkich

> papierkach,załatwianiu etc,etc.

> popuścić to ja mu nie popuszczę wręcz przeciwnie chamstwo trzeba

> plenić,a ja bardzo nie lubię cwaniaczków.

> Poza tym chciałbym mieć wszystko w aucie tak jak powinno być.

> wiem że ktoś inny by to olał bo to zbyt mała szkodliwość czynu,ale

> dlaczego przy ewentualnej sprzedaży miałbym wymyślać bajki,że

> nic się nie stało.

> pozdrawiam

Zglos to do PZU - w koncu auto jest uszkodzone. Z chamstwem trzeba walczyc. Nie pamietam dokladnie numeru do infolinii PZU - telefonujesz - zglaszasz szkode i dokladnie umawiasz sie na ogledziny. Gdyby nic sie nie stalo - Policja nie ukaralaby faceta mandatem.

Napisano

Mnie kiedys na gieldzie w Pruszczu Gd jakis wiesniak staranowal Voyagerem bo chcial przejechac przez tlum pieszych tzn ja sobie stalem a ten fiut sie wciskal na chama w idacych ludzi. Sqrwiel przejechal mi po palcach i wysmarowal spodnie brudnym zderzakiem. Chcialem isc juz na jego strone i mu miche wyklepac ale moje serce.gif mnie powstrzymalo. Gdy odchodzilem juz od jego auta to kluczyki ktore trzymalem w reku calkiem przypadkowo zrobily ryse do blachy na tylnych drzwiach i blotniku 270751858-jezyk.gif

Napisano

> witam

> byłem na giełdzie samoch.w Gliwicach,i dojeżdżając do parkingu gość z

> bravy lekko klupnął w mój kufer.

> Po wyjściu z samochodu ,otwierając klapę bagażnika w moim sedanie

> zauważyłem,że pas tylni w stosunku do zderzaka (tuż pod

> uszczelką bagażnika przesunął sie jakieś 2 cm.

> Poza tym nic nie widać,żadnych pęknięć,odprysków przynajmniej z

> wierzchu,jedynie bagażnik do tej pory zamykał się lekuteńko

> teraz trzeba lekko trzasnąć.

> Klient stwierdził ,że się nic nie stało i jak chcę to niech dzwonię

> pod 997.

> Tak też zrobiłem.

> Po przyjeżdzie spisali wszystko ,z tego co widziałem ukarali go

> mandatem 50 zł i stwierdzili,że mam spisać od niego dane i

> zgłosić to do PZU(jego ubezpieczyciel).

> No i zaczęło się ja do niego,aby podał mi dokumenty a on mówi,że

> napisał mi już na kartce,no to ja chcę potwierdzić jego dane,"on

> mi nie pokaże" z powrotem do panów"997",sprawdzają to co jest na

> kartce'potwierdzją,że tak,i tak z każdyn pytaniem.

> Na koniec po odjeżdzie "997" z KMP Gliwice,pan brava podchodzi do

> mnie z chęcią trzaśnięcia mnie,że jak w PZU stwierdzą ,że nic

> się nie stało to poda mnie do sądu.........

> Panowie jestem jeszcze w szoku czyżby nic się nie stało?

> Czy "997" również zachowała się jak należy?

> Pozdrawiam

Witam

Czy zadzwoniles juz na infolinie PZU, jesli nie to dzwon juz teraz. Musisz podac tam wszystko i zglosic sprawe do likwidacji radze to zrobic jak najpredzej

Podaje nr - nie wiem czy moge ale kolega pisze ze jeszcze w szoku - 0801102102.

I nie martw sie Kretynem nie ma zadnych szans a autko sobie napraw

Pozdrawiam

Napisano

> Po wyjściu z samochodu ,otwierając klapę bagażnika w moim sedanie

> zauważyłem,że pas tylni w stosunku do zderzaka (tuż pod

> uszczelką bagażnika przesunął sie jakieś 2 cm.

> Poza tym nic nie widać,żadnych pęknięć,odprysków przynajmniej z

> wierzchu,jedynie bagażnik do tej pory zamykał się lekuteńko

> teraz trzeba lekko trzasnąć.

dodam tylko tyle, ze zderzaki w asterkach są batdzo elastyczne. Jak w zeszłym roku miałem czołówkę, to też nic nie było z wierzchu widać, tylko maskę musiałem otwierac łomem, a chlodnica była tak zmasakrowana, ze niemalże przełamana. a sam zderzaczek bez żadnego śladu

Napisano
  • Autor

> Witam

> Czy zadzwoniles juz na infolinie PZU, jesli nie to dzwon juz teraz.

> Musisz podac tam wszystko i zglosic sprawe do likwidacji radze

> to zrobic jak najpredzej

> Podaje nr - nie wiem czy moge ale kolega pisze ze jeszcze w szoku -

> 0801102102.

> I nie martw sie Kretynem nie ma zadnych szans a autko sobie napraw

> Pozdrawiam

jestem w szoku bo takiego kretyna jeszcze nie widziałem,jeżeli pas odstaje około 2 cm od zderzaka to nie może być mowy o tym,że tak ma być.

Dzisiaj po południu byłem na małym piwku,ale jutro biorę się za "hama"przez samo "h",nr do infolini się przyda ponieważ nie mam w tej chwili możliwości wyrwania się z pracy 8-16.Ciekawe cy może ktoś do mnie podjechać?

pozdrawiam

Napisano

własnie jestem na etapie załatwiania także słuczki w pzu. Najlepiej zadzwoń na infolinie żeby zgłosić szkodę a następnie umów się przez infolinie do którego inspektoratu masz podjechać na oględziny , bedzie dużo szybciej niż czekać na rzeczoznawce, bo to potrafi trwać dwa tygodnie. inspektoraty pracują do godz. 17:00

kalkulacje otrzymasz za dwa dni i wtedy możesz działać

Napisano

> jestem w szoku bo takiego kretyna jeszcze nie widziałem,jeżeli pas

> odstaje około 2 cm od zderzaka to nie może być mowy o tym,że tak

> ma być.

> Dzisiaj po południu byłem na małym piwku,ale jutro biorę się za

> "hama"przez samo "h",nr do infolini się przyda ponieważ nie mam

> w tej chwili możliwości wyrwania się z pracy 8-16.Ciekawe cy

> może ktoś do mnie podjechać?

> pozdrawiam

Witam

Dlatego podalem numer info. bo powinienes to zglosic Jak Najszybciej.

A reszta sie nie martw.

Napisano

> Czy "997" również zachowała się jak należy?

Hmm... wydaje mi się, że skoro już panowie niebiescy byli to powinneś dostać od nich protokół z kolizji ze wszystkimi danymi sprawcy - przynajmniej kaliscy niebiescy takie coś dają.

Napisano
  • Autor

> Hmm... wydaje mi się, że skoro już panowie niebiescy byli to powinneś

> dostać od nich protokół z kolizji ze wszystkimi danymi sprawcy -

> przynajmniej kaliscy niebiescy takie coś dają.

też jest to trochę dziwne,ale panowie"997"powiedzieli,że ja wypisując wniosek podaję skąd byli i wtedy inspektorat pzu występuje do nich czy coś takiego miało miejsce.

pozdrawiam

Napisano

> dodam tylko tyle, ze zderzaki w asterkach są batdzo elastyczne. Jak w

> zeszłym roku miałem czołówkę, to też nic nie było z wierzchu

> widać, tylko maskę musiałem otwierac łomem, a chlodnica była tak

> zmasakrowana, ze niemalże przełamana. a sam zderzaczek bez

> żadnego śladu

Fakt zderzak jest cholernie elastyczny. w lipcu jak jechałem nd jeziorko za Suwałki o 24 puścili TIR,y przez granice stałem dobre 15min zeby skręcic w podporządkowaną. Stałem na pasie zjazdowym już silnik na pełnych obrotach, już mam palić gumę by zjechać a tu bum. Jakaś gówniażeria wjechała mi w tył. Nie zmieścił się na swoim pasie. Wcisnął mi centralie róg zderzaka. (szybkie obejrzenie blach, pas, klapa i lampki - wszystko OK) kolo rozpierdzielił sobie róg, lampki etc. Było pare min po 24 a ze byłem zmęczony i wszystko było ki to wziąłem 300 i pojechałem. Rano wstaje zobaczyć co ze zderzakiem a ty na słoneczku wypchnęło go. Więc 300 dla mnie a kolo remoncik biglaugh.gif

Napisano

Ja z koncem wrzesnia przez nieuwage wiechalem swoją Asterką w stojąca przede mną Skode Fabie. Przebilem sobie i Panu ze Skody zderzak. Wlasciciel Skody koniecznie chciał dzownić na policje ponieważ wiedziałem, że to moja wina uprosiłem zeby nie wzywac bo dostanę mandat i punkty. Wymienilismy sie numerami telefonow i odjechalismy. Facet zrobil ogledziny w ASO poniewaz auto na gwarancji i wyszlo ze trzeba pomalowac element czyli 400 - 500zl Wyszlo mi taniej zglosić do PZU szkode bo straciłbym zniżki za okolo 80zł rocznie na 2 lata czyli razem 160zł.

Koleś któremu wjechałem w kuper powiedział że cała noc nie mogł spać Jak spotkaliśmy się w pzu na podpisaniu dokumentów koleś bardzo dziękował za uczciwość i w ramach rekompesaty zaproponował darmowy rok nauki języka obcego w szkole w której pracuje.

Panowie jaki byl to szok jak koleś mi to zaproponował.

Czyli warto być uczciwym smile.gif

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

są jeszcze normalni ludzie.

ja natomiast dzisiaj zgłosiłem temat na infolinii PZU,i jestem umówiony na środę na oględziny.

Moim zdaniem pas trzeba wyciągnąć(2 cm),przy wyciąganiu może popękać lakier ,styki z błotnikiem lub cholera co jeszcze.

Niby nic ,a mogą być kłopoty.

Pozdrawiam

Napisano

slavus, ten baranek chciał Cię zastraszyć - jakiś niepoważny kolo, mam nadzieję, że wszystko pójdzie ok z naprawą

ja kiedyś spotkałem wyjątkowego chama na przejściu dla pieszych - przechodzę przez pasy wraz ze sporą grupką przypadkowych osób, a tu kolo 70-80 lat w wypucowanej fabii po chamsku wjeżdża na pasy i powolutku się pcha w przechodniów yikes.gif, gdy przechodziłem obok niego, dotknął mnie zderzakim, myślałem, że wyjdę z siebie wrrr.gifi jak mu nie buchnąłem łapą w maskę auta + mój szczery uśmiech - gościu pobladł z deka i chyba już chciał wychodzić, ale jego pasażerka mu nie pozwoliła, szkoda gadać klnie.gif

Napisano

> też jest to trochę dziwne,ale panowie"997"powiedzieli,że ja wypisując

> wniosek podaję skąd byli i wtedy inspektorat pzu występuje do

> nich czy coś takiego miało miejsce.

> pozdrawiam

w zeszłym roku miałem wypadek, moja asterka poszła do kasacji, likwidacja szkody z polisy OC sprawcy ... też w PZU

w momencie jak zgłaszalem szkodę (w inspektoracie PZU), pracownik PZU przygotował pismo do policji z prośbą o przesłanie TZW. "NOTATKI POLICYJNEJ", poproś o ksero tego pisma i podjedź tydzień póżniej do policji z prośbą o mozliwie pilne wystawienie takiej "notatki" (bardzo uprzejmie bo policjant od razu tobie powie że ma mnóstwo pracy, poważniejsze szkody i że ma 30 dni ..... ), policjant powie Tobie na kiedy przygotuje notatkę, podjedź ponownie, odbież "notatkę" (za pokwitowaniem) i zawież do PZU .....bez notatki policji (w przypadku likwidacji szkody z oc sprawcy PZU nie przyzna odszkodowania)

mam nadzieję, że napisałem w miarę zrozumiale, jak nie to pytaj ....

Napisano
  • Autor

> w zeszłym roku miałem wypadek, moja asterka poszła do kasacji,

> likwidacja szkody z polisy OC sprawcy ... też w PZU

> w momencie jak zgłaszalem szkodę (w inspektoracie PZU), pracownik

> PZU przygotował pismo do policji z prośbą o przesłanie TZW.

> "NOTATKI POLICYJNEJ", poproś o ksero tego pisma i podjedź

> tydzień póżniej do policji z prośbą o mozliwie pilne wystawienie

> takiej "notatki" (bardzo uprzejmie bo policjant od razu tobie

> powie że ma mnóstwo pracy, poważniejsze szkody i że ma 30 dni

> ..... ), policjant powie Tobie na kiedy przygotuje notatkę,

> podjedź ponownie, odbież "notatkę" (za pokwitowaniem) i zawież

> do PZU .....bez notatki policji (w przypadku likwidacji szkody z

> oc sprawcy PZU nie przyzna odszkodowania)

> mam nadzieję, że napisałem w miarę zrozumiale, jak nie to pytaj ....

Panowie"997" powiedzieli,że ja we wniosku o odszkodowanie wpisuje skąd byli(z jakiej komendy) i wtedy Pzu występuje do nich o tą notatkę .

Proste ale czy dla PZU to wystarczy?

Pozdrawiam

Napisano

> Panowie"997" powiedzieli,że ja we wniosku o odszkodowanie wpisuje

> skąd byli(z jakiej komendy) i wtedy Pzu występuje do nich o tą

> notatkę .

> Proste ale czy dla PZU to wystarczy?

> Pozdrawiam

Witam

Proste i wystarczy. Kolega tylko przedstawil przyspieszona wersje zalatwiania sprawy.

Wszystko sprowadza sie do tego ze jedni i drudzy maja czas na napisanie papierkow a jak ci zalezy na czasie to stosujesz wariant na Potulnego Klienta i masz co najmniej trzy dni do przodu.

Pozdrawiam

Napisano

> Panowie"997" powiedzieli,że ja we wniosku o odszkodowanie wpisuje

> skąd byli(z jakiej komendy) i wtedy Pzu występuje do nich o tą

> notatkę .

> Proste ale czy dla PZU to wystarczy?

> Pozdrawiam

mi bardzo zależało na czasie bo mój samochodzik poszedł do kasacji i nie miałem czym jeżdzić oslabiony.gif

Napisano

> też jest to trochę dziwne,ale panowie"997"powiedzieli,że ja wypisując

> wniosek podaję skąd byli i wtedy inspektorat pzu występuje do

> nich czy coś takiego miało miejsce.

> pozdrawiam

Generalnie mają rację. Ale Policja również ma obowiązek wydać

odpis protokołu (notatki urzędowej z kolizji/wypadku - tak to się

formalnie nazywa), z tym, że nie od ręki. Trzeba się po to zgłosić

na komendę, z której byli interweniujący funkcjonariusze.

A co do zachowania tego przemiłego pana - skoro ukarano go mandatem,

i go przyjął, to tym sposobem przyznał się do spowodowania kolizji.

A do sądu to on sobie może pozywać i papieża, nic mu to nie da grinser006.gif

Napisano

> bez notatki policji (w przypadku likwidacji szkody z

> oc sprawcy PZU nie przyzna odszkodowania)

Chyba, że sprawca sam podpisze oświadczenie

o przyznaniu się do winy (mówię o tym, które PZU wysyła

do sprawcy po zgłoszeniu szkody).

Ale przy większych szkodach i tak będą czekać na informację

z Policji - kwestia wyłudzeń

Napisano
  • Autor

witam

nie jestem pępkiem świata i nie będę się rozpisywał jaki ja jestem poszkodowany,bo naprawdę nic wielkiego się nie stało i pewnie takich wątków mogłobybyć tysiące.

Chamstwo ignoracja albo też wyrafinowanie tego "pana" przez małe"p" zmusiło mnie mnie do tego,aby mu udowodnić,że jednak się stało.

Byłem dzisiaj na oględzinach i wg.szybkiego kosztorysu wyszło na dzień dobry 1200 zeta,reszta dopiero po zdjęciu zderzaka.

Coś mi się wydaje,że wg.tego kolesia co mi powiedział na odchodne,że pozwie mnie do sądu za to,że nic się nie stało ja nie wyjdę z sądu.

Formę rozliczenia przyjmę raczej bezgotówkowo,ale w zamian za to warsztat,który to będzie robił zakonserwuje cały spód(robiłem już u nich 4 razy)w rozliczeniu zostawię zderzak ponieważ jest do wymiany.

O wynikach poinformuję póżniej (warsztatowych jak i sądowych)

pozdrawiam

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

> witam

> nie jestem pępkiem świata i nie będę się rozpisywał jaki ja jestem

> poszkodowany,bo naprawdę nic wielkiego się nie stało i pewnie

> takich wątków mogłobybyć tysiące.

> Chamstwo ignoracja albo też wyrafinowanie tego "pana" przez małe"p"

> zmusiło mnie mnie do tego,aby mu udowodnić,że jednak się stało.

> Byłem dzisiaj na oględzinach i wg.szybkiego kosztorysu wyszło na

> dzień dobry 1200 zeta,reszta dopiero po zdjęciu zderzaka.

> Coś mi się wydaje,że wg.tego kolesia co mi powiedział na odchodne,że

> pozwie mnie do sądu za to,że nic się nie stało ja nie wyjdę z

> sądu.

> Formę rozliczenia przyjmę raczej bezgotówkowo,ale w zamian za to

> warsztat,który to będzie robił zakonserwuje cały spód(robiłem

> już u nich 4 razy)w rozliczeniu zostawię zderzak ponieważ jest

> do wymiany.

> O wynikach poinformuję póżniej (warsztatowych jak i sądowych)

> pozdrawiam

no i zaczyna się od nowa.

ponieważ,do tej pory nie widzę pieniędzy na koncie zadzwoniłem do "pzu",pani stwierdziła,że odmawiają mi wypłaty ponieważ koleś napisał oświadczenie,że wg.niego nic się nie stało i nie zgadza się z tym.

aż mnie krew zalała,w/w pani stwierdziła również,że nie ma raportu z policji,czyżby władza tak długo przesyłała raport.

mnie natomiast niepokoi fakt co może zawierać taki raport z policji,przecież oni nie muszą się znać na blacharce(czy mogą napisać,że oni nie zauważyli widocznych strat)

ja już naprawiłem samochód poniosłem koszty blacharz ma zdjęcia z naprawy(zresztą pzu też z oględzin).

martwi mnie własnie policja bo ten sprawca albo jest wybitnym chamem,albo wyrafinowanym sk.......,że postępuje w ten sposób.

zrezygnować z kasy na pewno nie zrezygnuję(nie byłem wtedy sam ,ale synem nie wiem czy ze wzlędu na 15 lat nadaje się na świadka),zresztą lepeij zna się na blacharce niż bezczelny koleś który mnie stuknął.

pozdrawiam swieca.gif

Napisano

> no i zaczyna się od nowa.

> ponieważ,do tej pory nie widzę pieniędzy na koncie zadzwoniłem do

> "pzu",pani stwierdziła,że odmawiają mi wypłaty ponieważ koleś

> napisał oświadczenie,że wg.niego nic się nie stało i nie zgadza

> się z tym.

> aż mnie krew zalała,w/w pani stwierdziła również,że nie ma raportu z

> policji,czyżby władza tak długo przesyłała raport.

> mnie natomiast niepokoi fakt co może zawierać taki raport z

> policji,przecież oni nie muszą się znać na blacharce(czy mogą

> napisać,że oni nie zauważyli widocznych strat)

> ja już naprawiłem samochód poniosłem koszty blacharz ma zdjęcia z

> naprawy(zresztą pzu też z oględzin).

> martwi mnie własnie policja bo ten sprawca albo jest wybitnym

> chamem,albo wyrafinowanym sk.......,że postępuje w ten sposób.

> zrezygnować z kasy na pewno nie zrezygnuję(nie byłem wtedy sam ,ale

> synem nie wiem czy ze wzlędu na 15 lat nadaje się na

> świadka),zresztą lepeij zna się na blacharce niż bezczelny koleś

> który mnie stuknął.

> pozdrawiam

Witam,

nie trać nerwów .... tak najczęściej bywa, ze sprawca póżniej wypiera się ... też to ćwiczyłem .....

skontaktuj się z policją, z pytaniem kiedy możesz otrzymać notatkę ( mi miedyś powiedzieli, że mają czas na jej wystawienie - 30 czy nawet 60 dni ... )

tak jak wcześniej pisałem, pzu nie ruszy dopóki nie otrzyma notatki ...

.... najważniejsze, że była policja, mandat itd .....

w żadnym wypadku nie odpuszczaj .....

  • 10 miesięcy później...
Napisano
  • Autor

Po prawie roku poprzez kancelarię prawniczą otrzymałem swoje pieniądze.

Po opłaceniu kancelarii wyszedłem co prawda "na zero",ale satysfakcja jest.Dzisiaj wysyłam pismo odnośnie zwrotu VAT-u,bo jest taka decyzja Sądu Najwyższego wg której zwrot ten przysługuje.

Pozdrawiam

Sławek K

Napisano

> Po prawie roku poprzez kancelarię prawniczą otrzymałem swoje

> pieniądze.

> Po opłaceniu kancelarii wyszedłem co prawda "na zero",ale satysfakcja

> jest.Dzisiaj wysyłam pismo odnośnie zwrotu VAT-u,bo jest taka

> decyzja Sądu Najwyższego wg której zwrot ten przysługuje.

> Pozdrawiam

> Sławek K

Gratuluję samozaparcia i doprowadzenia sprawy do końca! Ja niestety odpuściłem sobie bo facet który uszkodził mi zderzak jest prawnikiem i ciągnąłby sprawe z 5 lat. Ale trafi się kiedyś u mnie z poważnym problemem:)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.