Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kolejny sposób na brak dziury w obrotach przy starcie cc700A

Featured Replies

Napisano

Witam wszystkich... jako że ostatnie czasy troche się nudzę to eksperymentuje na różne sposoby z tym japońskim wynalazkiem i doszedłem do kolejnego sposobu zniwelowania dziury w obrotach (dławienia się) przy ruszaniu na zimnym, letnim i ciepłym silniku smile.gif Zabieg jest banalny a jak bardzo skuteczny efekt opisany wyżej nie występuje smile.gif)) A wiec do rzeczy... potrzebny jest nam kawałek ok 5cm węża ogrodowego o średnicy węża do odmy i koreczek z winka smile.gif i... odłanczamy przy samym kolektorze wąź doprowadzający do zasobnika dodatkowego powietrza przy filtrze powietrza (tego jajka). W jego miejsce podłanczamy nasz 5cm kawałek węża zaślepiony z jednej strony korkiem z wina i... cieszymy się płynną jazdą i reakcją na każde naciśnięcie pedału gazu smile.gif Dlaczego tak się zieje że mamy dziure w obrotach ... według mojego pomyślunku jest następująco... gdy silniczek chodzi na wolnych obrotach czyli na puszconym gazie w zasobniku powietrza dodatkowego występuje dość duże podciśnienie kiedy jednak wciśniemy trochę gazu to powietrze z mieszanką pierw zasysane jest do zbiorkina powietrza dodatkowego a dopiero później do cylindrów efektem czego jest większe lub mniejsze przymulenie. Gdy tego nie mamy (odpięty waz i zaślepiony kruciec) w momencie wciśniecia gazu cała mieszanka (paliwo+powietrze) odrazu wpada do kolektora i do cylindrów (przynajmniej tak sobie to tłumacze) bynajmniej wszystko działa pięknie i ładnie już chwilke po rozchodzeniu się zimnego silnika, a i obroty są bardziej stabilne smile.gif pozdrawiam i miłych eksperymentów

Napisano

> Witam wszystkich... jako że ostatnie czasy troche się nudzę to

>

wplywa to jakos na spalanie? ;>

Napisano
  • Autor

> wplywa to jakos na spalanie? ;

raczej nie powinno miec, bo i niby dlaczego smile.gif to jest tylko tzw. łagodzenie pulsacji w silniku dwucylindrowym. Przy gaźniku Fos i Weber takiego wynalazku nie ma smile.gif pozdrawiam

Napisano

ciekawe jaką pulsację sobie japończycy wymyślili skoro po twoim zabiegu obroty są stabilne a mam ten sam problem na starcie spod świateł jest kangur na razie doraźnie rozbiegam silnik i dopiero ruszam tylko sprzęgło żeby nie za wcześnie mi nie powiedziało papa 20.GIF

Napisano
  • Autor

> ciekawe jaką pulsację sobie japończycy wymyślili skoro po twoim

> zabiegu obroty są stabilne a mam ten sam problem na starcie spod

> świateł jest kangur na razie doraźnie rozbiegam silnik i dopiero

> ruszam tylko sprzęgło żeby nie za wcześnie mi nie powiedziało

> papa

no właśnie też nie wiem o co im chodziło... mam zamiar na wiosne coś wydumać od strony wewnętrznej kolektora by całkiem zlikwidować ten otwór. znaczy się zaślepić go od środka bo tak zostaje jeszcze jakieś 4cm wolnej zaślepionej przestrzeni... pozdrawiam

Napisano

za kangura na starcie odpowiada tarcza sprzęglowa ze spręzynkami spokojnie mozna tarcze sztywną od 126p zalozyc zrobic lekkie kolo zamachowe i jeździ sie calkiem inaczej a zeby bylo lepiej pod gażnikiem aisan w kolektorze jest taka aluminiowa tulejka ktura jak sie wybije to 700 dostaje troche większego kopa pobawic sie troche z odpowiednim dolotem powietsza z ukladem wydechowym i mozna juz kogos zdziwic

a dziure zaklepac i zaspawac

pozdro

Napisano

mam podobny problem ze skoczkiem agentem rodziców. Trzeba będzie zrobić eksperymenty. Mój brachol jakieś rurki odczepił i nic się nie działo ani lepiej ani gorzej. Pewnie będzie trzeba wszystkie rurki na nówki wymienic i spokój powinnien być

pozdro

Napisano

może i jest trochę racji ale to ewidentnie dziura w mocy silnika bo jak depnę do dechy to kangura nie ma ale częste takie starty spod świateł i wacha szybciej znika ze zbiornika jednego nie rozumiem czemu fiat nie zrobił wtrysku do dwucylindrowca tylko wpakował skomplikowany gaźnik który szybko niszczy kata

Napisano

> Witam wszystkich... jako że ostatnie czasy troche się nudzę to

> eksperymentuje na różne sposoby z tym japońskim wynalazkiem i

> doszedłem do kolejnego sposobu zniwelowania dziury w obrotach

> (dławienia się) przy ruszaniu na zimnym, letnim i ciepłym

> silniku Zabieg jest banalny a jak bardzo skuteczny efekt

> opisany wyżej nie występuje )) A wiec do rzeczy... potrzebny

> jest nam kawałek ok 5cm węża ogrodowego o średnicy węża do odmy

> i koreczek z winka i... odłanczamy przy samym kolektorze wąź

> doprowadzający do zasobnika dodatkowego powietrza przy filtrze

> powietrza (tego jajka). W jego miejsce podłanczamy nasz 5cm

> kawałek węża zaślepiony z jednej strony korkiem z wina i...

> cieszymy się płynną jazdą i reakcją na każde naciśnięcie pedału

> gazu Dlaczego tak się zieje że mamy dziure w obrotach ...

> według mojego pomyślunku jest następująco... gdy silniczek

> chodzi na wolnych obrotach czyli na puszconym gazie w zasobniku

> powietrza dodatkowego występuje dość duże podciśnienie kiedy

> jednak wciśniemy trochę gazu to powietrze z mieszanką pierw

> zasysane jest do zbiorkina powietrza dodatkowego a dopiero

> później do cylindrów efektem czego jest większe lub mniejsze

> przymulenie. Gdy tego nie mamy (odpięty waz i zaślepiony

> kruciec) w momencie wciśniecia gazu cała mieszanka

> (paliwo+powietrze) odrazu wpada do kolektora i do cylindrów

> (przynajmniej tak sobie to tłumacze) bynajmniej wszystko działa

> pięknie i ładnie już chwilke po rozchodzeniu się zimnego

> silnika, a i obroty są bardziej stabilne pozdrawiam i miłych

> eksperymentów

Działa smile.gif Na codzien jezdze na lpg i tam nie ma kangura, ale jak czasem jechalem na benzynie to ruszyc nie moglem, dzisiaj zaslepilem ten waż co idzie do tego zbiornika, i jest duzo duzo lepiej 90% tego efektu znikło smile.gif.

Wiecej takich pomysłow smile.gif

Pozdrawiam

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> Witam wszystkich... jako że ostatnie czasy troche się nudzę to

> eksperymentuje na różne sposoby z tym japońskim wynalazkiem (...)

a co będzie jak się zrobi gorąco i w powietrzu będzie mniej powietrza? wink.gif

czy caly ten uklad nie jest po to, zeby utrzymac odpowiedni sklad mieszanki kiedy powietrze jest rozrzedzone?

Napisano
  • Autor

> a co będzie jak się zrobi gorąco i w powietrzu będzie mniej

> powietrza?

> czy caly ten uklad nie jest po to, zeby utrzymac odpowiedni sklad

> mieszanki kiedy powietrze jest rozrzedzone?

w tym momecię w gaźniku jest specjalny zawór bmetalowy który się otwiera gdy gaźnik i powietrze będzie dość mocno rozgrzane w celu dostarczenia większej ilości powietrza. Pamiętajmy że zwykłe (mechaniczne Fos lub Weber) gaźniki tego dodatkowego powietrza nie mają i jakos bardzo dobrze funkcjonują, a co najważniejsze Aisan bez tego też duuuużo lepiej funkcjonuje i to powie już wiele osób które ten zabieg zastosowały. A co do spalania to ja u siebie zaobserwowłęm dość duży spaden na 100km, nie bede mówił ile bo jestem na etapie testó ale jak narazie jestem bardzo zadowolony. Pozdrawiam wszystkich

Napisano

no od poniedziałku powojuje u siebie z tym zbiornikiem na czas testów pomyślałem że ten krociec od gaźnika zaślepie taśmą samoprzylepną i cybantem jak da efekt pomyśle nad bardziej fachowym rozwiązaniem

Napisano
  • Autor

witam. ja na samym poczatku zastosowałem kawałek węzyka i korek od winka ale działało to przez 30km bo później wyszczeliło mi korek i nagle maszyna poległa... najlepiej jest zastosować plastikowy korek dobrze skręcony metalową skręcaną objemką. Pozdrawiam

Napisano

Witam muszę z tym spróbować. Mam pytnie odnośnie założenia zaworka opóźniającego na wężyk podciśnienia. Chyba dobrze to opisałem. Pisałeś prezesie o tym trochę wcześniej.Jak sprawuje się ta przeróbka czy są jakieś efekty. Pozdrawiam iczekam na dalsze dobre rady. 30.GIF

Napisano
  • Autor

Witam smile.gif z zaworkiem jest tak sobie... tj. narazie z niego zrezygnowałem bo odkryłem patant z dodatkowym powietrzm (odcicie zbiornika dodatkowego powietrza i zaslepienie wlotu do kolektora). Efekt jest odczuwalny ale mam wrażenie że przy zaworku minimalnie wzrasta zuycie paliwa. Trzeba by z tym jeszcze poeksperymentować narazie bynajmniej jestem zadowolony z ostatniego pomysłu smile.gif pozdrawiam

Napisano

no dziś wywaliłem zbiornik dodatkowego powietrza wąż zaślepiłem korkiem od wcześniej wypitego wina smile.gif i ścisnąłem metalową obejmą skręcaną trzyma się fest co do wrażeń z jazdy faktycznie zmalała do minimum dziura mocy przy starcie teraz ocenie czy ma to wpływ na zużycie paliwa potrwa to parę dni ale dam znać w tym wątku na koniec tym razem do prezesa zauważyłem że jak się nagrzeje czasami też mu brakowało mocy i znalazłem że powyżej 55C otwierany jest zawór w zbiorniku par paliwa i cały czas puszczane są opary benzyny do gaźnika może by tak przerobić na elektrozawór jak w cc sporting ma i przełącznik do kabiny i załączać jak się jedzie ze stałą prędkością albo żeby otwierał się powyżej pewnych obrotów

pozdrawiam i wracam do testów

Napisano

ja powiem tak: nono.gif

otóż: miałęm dziurę w obrotach przysłowiowy kangur objawiał się przez 6 miesięcy.... wkurzałęm się jak nie powiem kto, ale .... !!!!

JUŻ JEST WSZYSTKO OKEJ yay.gifyay.gif

najpierw wsadziłęm zaworek opóźniajacy wart 30zł

potem pojechałem do mechanika skasował 50zł

na tym poście piszecie o rurce żeby zatkać....

możliwe że efekt może i jest ale krótkotrwały albo ujemnie wpływający na spalanie itp. skoro tak stworzono gaźnik to musi on działać przy założeniu że inne elementy są w pełni sprawne

uznałem że wycofam wcześniejsze modernizacje typu zaworek itp.

i wymienię wężyki

w efekcie NAPRAWIŁĘM KANGURA ZA 7ZŁ słownie za siedem polskich złotych!!!!!!!

kupiłem 2metry rurki gumowej fi 4mm i wymieniłem punkt po punkcie wszystkie weżyki!!!!!!!

i PODZIAŁAŁO!!!!!!

okazało się że to o czym wspominają weterani zaczynając temat aisana sprawdziło się w 100%

WYMIENIAĆ WEŻYKI WYMIENIAĆ WĘŻYKI WYMIENIAĆ WĘŻYKI!!!!!!!

wniosek mój był taki dodając gazu w jakimś padalcu wzrastało ciśnienie i będąc dziurawym przepuszczał go bokiem i tyle!!!!!!!

nic dodać nic ująć.

dla pewności uruchomiłęm zimny silnik

przejechałęm ok30km aż ssanie zgasło i gazowałem sobie wolno szybko, ruszałem powoli kombinowałem na wszystkie sposoby w jakich kiedyś występował efekt kangurka i nic!!!!!

naprawione usterka znaleziona!!!!

pozdrawiam

i zaprawdę powiadam jeszcze raz kupcie węzyki i wymieńcie wszystkie a szczególnie te przy termoregulatorze dwudrożnym!!!!

i jeszcze jedna rada wszystkie to wszyskie nawet jak wygląda na dobry to nieważne bo może być i tak że jest zatkany!!!!!

jump.gif

Napisano
  • Autor

witam smile.gif ja powiem tak... ja na tym gaźniku to można powiedzieć że zęby już zjadłem. I moge powiedzieć jedno że w przypadku Aisana to fabryke trzeba poprawić bo ktoś w bielsku przekombinował z tym gaźnikiem. Miałeś szczęście że w Twoim przypadku pomogła wymiana wężyków tylko jak sam powiedziałeś przejechałeś ok 30km aż zgasło ssanie tj. aż osiągnoł silnik temp pracy, a cała zabawa z usunięcien zbiorniczka powietrza dodatkowego czy też założeniem zaworka opóźniającego ma cel taki by po 1. skrócić czas jazdy na ssaniu 2. zlikwidować kangóra (dziure w obrotach przy starcie) i po 3 a zarazem i pierwsze zmniejszyć zużycie paliwa. Znam ten gaźnik jak mało kto i z czystym sumieniem moge powiedzieć że dziurawe wężyki to zmora tego gaźnika, ale jeżeli tylko się tego dopilnuje i nie zmieni się średnicy wężyków do tego zastosuje się kilka myków i odpowiednią regulację to Aisan odwdzięczy się 5,7l/100km po mieście i 4,1l/100km na trasie przy prędkości do 90km/h. Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

witam smile.gif z tym pochłanianiem par paliwa to już kiedyś kombinowałem ale nie dawało to większych efektów. Ostatnimi czasy też już nad tym myślałem ale jakoś nie mam czasu by coś więcej pokombinować, może też i dlatego że umnie jak tylko dyćko się dzwignie wskazówka a czasem jeszcze nawet nie zdązy a już jade bez ssania to dziury już niema więc nie bardzo chce mi się coś kombinować smile.gif ale pomysł słuszny smile.gif pozdrawiam

Napisano

> witam ja powiem tak... ja na tym gaźniku to można powiedzieć że zęby

> już zjadłem. I moge powiedzieć jedno że w przypadku Aisana to

> fabryke trzeba poprawić bo ktoś w bielsku przekombinował z tym

> gaźnikiem. Miałeś szczęście że w Twoim przypadku pomogła wymiana

> wężyków tylko jak sam powiedziałeś przejechałeś ok 30km aż

> zgasło ssanie tj. aż osiągnoł silnik temp pracy, a cała zabawa z

> usunięcien zbiorniczka powietrza dodatkowego czy też założeniem

> zaworka opóźniającego ma cel taki by po 1. skrócić czas jazdy na

> ssaniu 2. zlikwidować kangóra (dziure w obrotach przy starcie) i

> po 3 a zarazem i pierwsze zmniejszyć zużycie paliwa. Znam ten

> gaźnik jak mało kto i z czystym sumieniem moge powiedzieć że

> dziurawe wężyki to zmora tego gaźnika, ale jeżeli tylko się tego

> dopilnuje i nie zmieni się średnicy wężyków do tego zastosuje

> się kilka myków i odpowiednią regulację to Aisan odwdzięczy się

> 5,7l/100km po mieście i 4,1l/100km na trasie przy prędkości do

> 90km/h. Pozdrawiam

jeszcze jedno zdanie na temat krótszej jazdy na ssaniu hmm...

z tego co wyczytałem to układ czy jedziemy na ssaniu czy nie przełącza termoregulator dwudrożny i to od niego zależy po jakim czasie "wyczuje" temperaturę 55stopni celsjusza i przełączy smile.gif

z tego co czytałem w postach to testujesz ten gaźnik już od jakiegoś czasu więc życzę wytrwałości i sukcesów aby gaźniczek lekkim nam był i mało palił smile.gif ach te 4.1/100km

pozdrawiam!!!

Napisano
  • Autor

> jeszcze jedno zdanie na temat krótszej jazdy na ssaniu hmm...

> z tego co wyczytałem to układ czy jedziemy na ssaniu czy nie

> przełącza termoregulator dwudrożny i to od niego zależy po jakim

> czasie "wyczuje" temperaturę 55stopni celsjusza i przełączy

centralka kontroluje tylko do 15 st tj. załancza sterowanie mieszanką lub działa jak zwykły gażnik, powyżej 15 st możesz robić ze ssaniem co ci się podoba tj. wyłączyć wcześniej jak wciśniesz wajche ssania, jeżeli natomiast potrzymiesz go do 55st to się samo wyłączy.Aisan na ssaniu ma naprawde duży apetyt smile.gif wiec należy coś z tym zrobić ... zresztą nawet w instrukcji obsługi CC (tej co siędostaje przy zakupie autka) jest skrobnięte że jeżeli temp otoczenia przekracza 15st nalezy odpalić zimny samochód na max ssaniu i natychmiast je wyłaczyć (wcisnąć wajche) smile.gif Faktem jest że do 55st są odrobinke podniesione obroty bo nie działa korektor biegu jałowego a dokładnie domykanie przepustnicy i nie mamy załączonego pochłaniacza par paliwa, ale tak czy siak pali mniej niż na ssaniu smile.gif

pozdrawiam smile.gif

Napisano

> dla pewności uruchomiłęm zimny silnik

> przejechałęm ok30km aż ssanie zgasło i gazowałem sobie wolno szybko,

To Tam ssanie automatycznie gaśnie ?? Ja to jak odpalam wyciągam ssanie jadę moze z kilometr w wciskam spowrotem bo sie dławi i jechać sie nie da..

Napisano

Witam ponownie. Padło hasło o wymianie wężyków. Ja u siebie wymieniałęm i się sprawdziło.Ale założyłem wszystkie o średnicy 3.Tam gdzie powinny być 4 też wcisnąłem 3.Nasmarowałem i weszło.Jaki wpływ ma to na pracę naszego Aisana.Mam już zakupione średnicę 4 i będę wymieniał ale jestem ciekow opinii.Pozdrawiam 30.GIF

Napisano

> Witam ponownie. Padło hasło o wymianie wężyków. Ja u siebie

> wymieniałęm i się sprawdziło.Ale założyłem wszystkie o średnicy

> 3.Tam gdzie powinny być 4 też wcisnąłem 3.Nasmarowałem i

> weszło.Jaki wpływ ma to na pracę naszego Aisana.Mam już

> zakupione średnicę 4 i będę wymieniał ale jestem ciekow

> opinii.Pozdrawiam

hm... no ja jestem tego zdania że skoro obliczono 4mm to tyle wstawiłem, a patrząc na to od strony fizycznej to jeśli mniejszy wężyk to i większe ciśnienie, a ono jak wiemy ma duże znaczenie w aisanach alien.gif

nie zastanawiałem się hmm.gif ale mogło by to np. zwiększyć spalanie...

p.s.

cieszę się że wężyki pomogły pozdrawiam

Napisano

tak więc wrażenia z testów auto bez zbiornika dodadkowego powietrza z zaślepionym przewodem efekt silnik reaguje na najdelikatniejsze dotknięcie gazu ale zużycie paliwa na mieście wyniosło 13l na setkę plus przy odpalaniu strzelanie z rury wydechowej rano teraz założyłem z powrotem zbiornik i spróbuje pokombinować z gaźnikiem na razie doszedłem że nie działa zawór na kanale jałowym ciekawe jak to gaźnikowiec wyregulował (czyżby rozkalibrował dysze w kanale głównym ?) bo teoretycznie nie powinien silnik działać po drugie siłownik do korygowania biegu jałowego nie działa po trzecie mam urwane połączenie do wyłącznika centralki przy temp 15 stopni po czwarte nie działa czujnik hamowania silnikiem jak uporam się z tymi gratami wrócę do tego wątku

  • 1 miesiąc później...
Napisano

ja nareszczie wymieniłem wszystkie gumowe węże paliwowe i podciśnieniowe i jest cool ładnie silnik pracuje ssanie się ładnie rozłącza u mnie czkawki silnika były w głównej mierze spowodowane popękanym wężem od filtra oparów paliwa do gaźnika co do gaźnika chodzi tylko na biegu głównym bieg jałowy jest rozłączony sonda rozłączona silnik krokowy też rozłączony dysza rozkalibrowana tak aby mógł silnik normalnie pracować no i skład mieszanki i wolnych obrotów jest wyregulowany po mieście pali 7 L poza miastem 5-6 L więc po co przepłacać na allegro za FOS-y i WEBERY (te wyjęte prosto z auta nieregenerowane nie są warte więcej jak 100zł )

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Przeczytałem cały wątek od deski do deski kilka razy i wiem już co jest nie tak z tym dławieniem natomiast widze kilka rozwiązań w tym poście każde inne wiec teraz pytanie które zastosować ? bo w moim asianie wężyki są wszytkie nowe jest wyregulowany chodzi elegancko tylko dławi przy zmianie biegów i ruszaniu który sposób polecacie ten z korkiem do węża ogrodowego? Czy inny?

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Niestety nikt nie napisał jak się sprawują wasze patenty po testach które juz trochę długo trawją wiec wykombinowałem (jeszcze nie zrobiłem ale wykombinowałem) bo na początku pisały pewne osoby aby odciąć i zaślepić korkiem z wina czy szampana itd itd A ja wpadłem na pomysł aby nie odcinac tylko przeciąć i w miejsce przecięcia wstawić zawór. Dokładnie taki sam jak w instalacjach gazowych (gaźnikowych) co reguluje się ręcznie dopływ gazu do mieszalinika we wtryskach jest już elektroniczy. Ale czy np możnaby było taki zastosować wystarczy wkręcić i jest zamkniety (zaślepiony) co wy na to ? czy będzie to samo co w przypadku zaślepienia korkiem wina ?

Napisano

ciekawa sprawa z tym zaworem ale wracając do zaślepienia jak zaślepiłem ten wąż częściej miał bogatą mieszankę po zgaszeniu i ponownym uruchomieniu silnika miałem strzał z rury wydechowej no i u mnie więcej palił ale efekt dziury w obrotach był mniejszy ja ostatnio przetestowałem pneumatykę domykającą przepustnicę i tu są dobre rokowania ale na razie jestem w fazie doświadczeń co ciekawe u znajomego wyregulowałem lpg (z attuatorem) sprzęgnięte z aisanem efekt na bezynie zawsze trafi się czkawka po przełączeniu na gaz jak za magicznym dotknięciem auto rozpędza się płynnie i ma dynamikę zbliżoną jak na benzynie i trzyma normy spalania podejrzewam że sporo ludzi ma źle dobrane instalacje lpg oraz źle wyregulowane teraz domyślam się czemu część ludzi krzyczy gaz to zło

Napisano

> Witam wszystkich... jako że ostatnie czasy troche się nudzę to

> eksperymentuje na różne sposoby z tym japońskim wynalazkiem i

> doszedłem do kolejnego sposobu zniwelowania dziury w obrotach

> (dławienia się) przy ruszaniu na zimnym, letnim i ciepłym

> silniku Zabieg jest banalny a jak bardzo skuteczny efekt

> opisany wyżej nie występuje )) A wiec do rzeczy... potrzebny

> jest nam kawałek ok 5cm węża ogrodowego o średnicy węża do odmy

> i koreczek z winka i... odłanczamy przy samym kolektorze wąź

> doprowadzający do zasobnika dodatkowego powietrza przy filtrze

> powietrza (tego jajka). W jego miejsce podłanczamy nasz 5cm

> kawałek węża zaślepiony z jednej strony korkiem z wina i...

> cieszymy się płynną jazdą i reakcją na każde naciśnięcie pedału

> gazu Dlaczego tak się zieje że mamy dziure w obrotach ...

> według mojego pomyślunku jest następująco... gdy silniczek

> chodzi na wolnych obrotach czyli na puszconym gazie w zasobniku

> powietrza dodatkowego występuje dość duże podciśnienie kiedy

> jednak wciśniemy trochę gazu to powietrze z mieszanką pierw

> zasysane jest do zbiorkina powietrza dodatkowego a dopiero

> później do cylindrów efektem czego jest większe lub mniejsze

> przymulenie. Gdy tego nie mamy (odpięty waz i zaślepiony

> kruciec) w momencie wciśniecia gazu cała mieszanka

> (paliwo+powietrze) odrazu wpada do kolektora i do cylindrów

> (przynajmniej tak sobie to tłumacze) bynajmniej wszystko działa

> pięknie i ładnie już chwilke po rozchodzeniu się zimnego

> silnika, a i obroty są bardziej stabilne pozdrawiam i miłych

> eksperymentów

fotki teg owynalazku mozna prosić

Napisano

> fotki teg owynalazku mozna prosić

Postaram się wieczorem załączyć szczegółowe foto tego zaworu smile.gif myslę że koło 21 powinna być już fotka w tym temacie smile.gif

Napisano

tak się zastanawiam nad tym moim dławieniem czy u mnie to faktycznie jest dławienie bo dziś poświeciłem mu trochę dużo uwagi i medytacji i zauważyłem że jak stoi i silnik jest zimny czy rozgrzany nie ma znaczenia ma swoje jakies tam obroty i ok, ale jak dam mu minimalną ilość gazu (WOLNO NIE SZYBKO, DELIKATNIE NACISKAJĄC) to go zaczyna dusić i jak puszcze całkowicie gaz to jest ok wraca na swoje obroty, a jak znów dam mu delikatnie gaz i zaczyna go dusić to jak dam mu wiecej gazu to już jest ok i jest to za każdym razem jak dotykam pedału gazu czy na 1 czy na 2 czy na 3 już zaczyna mnie to wkurzac bo ostatnio jezdze w korkach i nie da sie normalnie ruszyć tylko przed faktycznym dodaniem gazu musze raz wczesniej troszkę bardziej niż delikatnie nacisnąć na gaz zeby wszedł na trochę obrotow a zaraz potem normalnie bo inaczej dusi go. Trwa to sekundy ale przy dłuzszej jezdzie w korku wyglada to tak ze przed kazdym rouszeniem dodaje gazu jakbym "przegazowywał delikatnie" jak wsiur co się w korku popisuje wydechem frown.gif Czy to faktycznie jest ta dziura w obrotach czy moze wina linki z gazu czy czegoś innego, a tak na marginesie na jakiej wysokości macie pedał gazu bo jak przyznam że jezdzać innymi samochodami niż CC jest ok ale w CC po 20 km mi już noga zawala a dokłądnie stopa bo wydaje mi sie że pedał gazu jest strasznie wyspoko, jak piętą jestem oparty o dywanik to między stopą ma kością nogi mam minimalny kąt praktycznie jest na maxa stopa wygięta i po kilkunastu km szłapa już nawala da sie jakoś ten pedał obniżyć ????

Napisano

A ja mam do kolegi takkie pytanko...

ile masz średnio paliwa w baku???? zlosnik.gif

nie nabijam się nono.gif po prostu zauważyłem, że u mnie było wszystko ok do momenty od kiedy nie zacząłem jeździć na "głębokiej" rezerwie zlosnik.gif tzn. lałem zawsze za dyche i jeździłe jak zaczynało brakować to dolewałem za dyche i tak ze 150-200km i najwidoczniej zassał mi gaźniczek kapke brudu z baku oslabiony.gif bo potem kurde na zimnym silniku dławił się jak opętany frown.gif

a jak później zacząłem lać normalnie to zauważam poprawę powoli....

co o tym myślicie????

Napisano

Zawsze tankuję do pełna, pojawia się rezerwa i znów do pełna, raczej na 99,9% nie ma tu mowy o jakimś zanieczyszczeniu gaźnika gdyz gażnik jest po wymianie, regulacji, czyszczeniu, wymianie wężyków itd

Napisano

> Zawsze tankuję do pełna, pojawia się rezerwa i znów do pełna, raczej

> na 99,9% nie ma tu mowy o jakimś zanieczyszczeniu gaźnika gdyz

> gażnik jest po wymianie, regulacji, czyszczeniu, wymianie

> wężyków itd

a sprawdź sobie czy od układu zapłonowego do wtyczek od gaźnika jest masa podłączona!!! teraz mi się przypomniało że mi dlatego przerywało kiedyś palacz.gif

http://img231.imageshack.us/my.php?image=imaghe7.jpg

Napisano

> tak się zastanawiam nad tym moim dławieniem czy u mnie to faktycznie

> jest dławienie bo dziś poświeciłem mu trochę dużo uwagi i

> medytacji i zauważyłem że jak stoi i silnik jest zimny czy

> rozgrzany nie ma znaczenia ma swoje jakies tam obroty i ok, ale

> jak dam mu minimalną ilość gazu (WOLNO NIE SZYBKO, DELIKATNIE

> NACISKAJĄC) to go zaczyna dusić i jak puszcze całkowicie gaz to

> jest ok wraca na swoje obroty, a jak znów dam mu delikatnie gaz

> i zaczyna go dusić to jak dam mu wiecej gazu to już jest ok i

> jest to za każdym razem jak dotykam pedału gazu czy na 1 czy na

> 2 czy na 3 już zaczyna mnie to wkurzac bo ostatnio jezdze w

> korkach i nie da sie normalnie ruszyć tylko przed faktycznym

> dodaniem gazu musze raz wczesniej troszkę bardziej niż

> delikatnie nacisnąć na gaz zeby wszedł na trochę obrotow a zaraz

> potem normalnie bo inaczej dusi go. Trwa to sekundy ale przy

> dłuzszej jezdzie w korku wyglada to tak ze przed kazdym

> rouszeniem dodaje gazu jakbym "przegazowywał delikatnie" jak

> wsiur co się w korku popisuje wydechem Czy to faktycznie jest

> ta dziura w obrotach czy moze wina linki z gazu czy czegoś

> innego, a tak na marginesie na jakiej wysokości macie pedał gazu

> bo jak przyznam że jezdzać innymi samochodami niż CC jest ok ale

> w CC po 20 km mi już noga zawala a dokłądnie stopa bo wydaje mi

> sie że pedał gazu jest strasznie wyspoko, jak piętą jestem

> oparty o dywanik to między stopą ma kością nogi mam minimalny

> kąt praktycznie jest na maxa stopa wygięta i po kilkunastu km

> szłapa już nawala da sie jakoś ten pedał obniżyć ????

cholewa mam identyczny objaw i nie sposób go wyplenić swego czasu miałem nawet ochotę na założenie wtrysku niestety brak czasu aby coś takiego zapodać ale dla zainteresowanych tematem link

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.