> Się by jeszcze przydało takie porównanie pomiędzy kombinezonem skórzanym, a tekstylnym.
> Ja pamiętam swojego "szlifa" na rowerze, przy prędkości 20-30 km/h...
> Miałem rękawiczki "bezpalczaste" i na tych odsłoniętych palcach skóra się zdarła.
> To samo w miejscu gdzie podwinął sie rękaw kurtki.
Ja preferuję jedynie skórę motocyklową ze wzmocnieniami,
Najtańszą, ale motocyklową.
Jak ktoś nie ma kasy, to powinien używkę gdzieś na giełdzie lub allegro kupić.
BTW: Ostatniego szlifa przez 2 pasy wczoraj w drodze do Częstochowy miałem,
(lepsze to od drzewa za zakrętem przy 50 po hamowaniu
wiocha straszna była i piach na asfalcie)
a o małym siniaku dopiero z rana się dowiedziałem.
> Jeansy z tego co pamiętam - przetrwały.
Przez jeansy fajnie tłumiki smażą