> Mam skrobaczkoszczotkę z orlenu. Na drugiej stronie skrobaczki są ząbki. Przejechałem ząbkami, lód
> się pokruszył, potem dwa ruchy skrobaczką i po kłopocie.
Tematem jest jak odkuc lod z samochodu, a nie jak skrobac szybe.
Rowne 1,5 h zajelo mi dzis dostanie sie do auta i przygotowanie do jazdy.... 0,5 cm lodu na calosci.
Przez zamarzniete szyby nie widac wnetrza, nie widzisz czy centralny odpuscil. Nie wiesz czy drzwi sa tak mocno przymarzniete czy zamkniete. Nie wiesz czy drzec za %##@$% klamke dalej czy za chwile zostanie ci w dloni itd...
Poszlo pol odmrazacza do szyb, 2 odmrazacze do zamkow i pewnie z 2 litry plynu do spryskiwaczy + ostre silowanie sie z materia.
Na przyszlosc uzyje "skrobaczkoszczotki z orlenu"