Witam
Panowie proszę o wsparcie ponieważ pan gazownik chyba trochę szaleje. Ale do rzeczy. Auto rodzców fiat panda 1,2, 2003 instalacja BRC X-FLY, listwa wtryskowa RAIL z wtryskiwaczami APACHE czujnikiem ciśnienia i temperatury gazu. Reduktor Genius MB, centrala gazowa X-FLY. Auto od początku nie chodziło jak należy, falujące wolne obroty, ale chodziło. Potem zaczęło gasnąć na wolnych obrotach, nie chciało się przełączać na lpg, piszczy. Dodam że na benzynie jest ok. Najpierw zalecienie brudna przepustnica, fakt była brudna. Zrobione. Potem regulacje średnio co 2 tygodnie. Po regulacji tydzień spokoju i potem znowu lipa. Ostatnio stwierdzili z serwisem BRC ze błąd jest w regulatorze wolnych obrotów oraz starym akumulatorze i zaciasnych zaworach. Akumulator nowy zamontowany w zeszłym roku w zimę. Co radzicie? Zaczyna mnie to denerwować ponieważ wydaje mi się że chłop nie potrafi sobie poradzić z problemem i szuka dziury w całym.
Sam nie wiem co o tym myśleć.