Witam.
Posiadam Mazdę z instalacją LPG, ale to jest akurat zapytanie o gaz w Punto.
Mam ten model fiata, salonowiec, rocznik 2002. Od początku instalacja Tartarini. Nie jestem pewien jak się ten typ nazywa - na gaz przełącza się po osiągnięciu obrotów (ok. 2.2). Nie ma żadnego czujnika temperatury itp.
Jakiś czas temu zaczął mi wariować na wolnych obrotach, jeden czy drugi gazownik nie dał sobie rady – mówili, ze tego co pamiętam, że parownik / membrany muszą być wyeksploatowane i trudno jest zrobić regulację.
Mam nową butlę, od zeszłego roku. w Maździe natomiast mam taką instalację bezobsługową dla użytkownika - samo się przełącza nie muszę się martwić o temperaturę itp.
Przypomnę, że teraz w jednym przypadku na 4 gdy dojeżdżam do skrzyżowania i robię redukcję na gazie to silnik gaśnie.
Zastanawiam się co dalej z fiacikiem, mam 3 warianty.
1. Z racji tego, że na dalsze dystanse jeżdżę mazdą zostawiam tak jak jest i w puncie jeżdżę na benzynie, tylko i wyłącznie. Nie ma problemów z obrotami. Trochę szkoda instalacji, tego że będzie nieużywana.
2.Kupuję zestaw naprawczy do parownika np.
ten -link . I być może już będzie dobrze, chociaż nadal to będzie instalacja starszego typu.
3. Zmieniam w punto te elementy instalacji które trzeba i jak najtańszym sumptem przechodzę na nowsze rozwiązanie w zakresie auto-gazu - taka automatyka jak teraz w Maździe. To by mnie najbardziej satysfakcjonowało, ale ile musiałbym dokładać, jakie części wymieniać I czy to jest sens w 11-letni aucie?
Co o tym myślicie?