Odpowiedzi dodane przez tjaszo
-
-
U mnie więcej....bo przeciwwaga również odjeżdża z bramą
;l? a jakim cudem wiecej?
|------------brama 5m -----------------------------------|\___przeciwwaga 2.5m____|......................miejsce na schowanie bramy szerokiej na 5m.........................|
miedzy slupkami bramy masz 5m, a od slupka do konca plotu musisz schowac otwarta brame 5m i przeciwwage 2.5m = 12.5m
jakbym nie liczycl to wychodzi minimum ~12.5m plotu na taka brame jak ty masz

-
Mam taką o świetle wjazdu 5m i do tego 2,5m przeciwwagi.no spoko, tylko ze to oznacza ze szerokosc posesji przy drodze to 5m (wjazd) + 2.5m (przeciwwaga) + 5m zeby sie schowała otwarta brama... czyli 12.5szerokosci. Jak ktos ma waska dzialke ze nie wspomne o bardzo waskim wjezdzie na posesje to po prostu suwana brama sie tam fizycznie nie zmiesci.
Kolega ma dzialke ze czyims domem i dojazd do jego domu wzdluz dzialki sasiada ma niecale 4m szerokosci. Jakbys nie cudowal to suwanej bramy tam nie wstawisz, chyba ze sie dogadasz z sasiadem i bedziesz chowal brame w jego plocie

-
I jaki to problem?
Jak odsuniesz bramę, to dostęp będzie zablokowany do furtki - ale wtedy wyjdziesz bramą
. Z reguły brama jest przecież zamknięta, więc wejść można furtką bez problemu. A, że zablokuje się furtkę na czas wjazdu czy wyjazdu auta na posesję...w czym to przeszkadza? 
zamknieta brama suwana ma przeciwwage i a czesto rowniez szyne jezdna ktora idealnie nadaje sie na potykacz przy furtce, o ile wogole ze wzgledu na przeciwwage da sie zamontowac i otworzyc furtke na trasie bramy

-
A co z "tankowaniem" np podczas wizyty u teściów? Przecież nam rachunku nie wystawią, ani nie wiedzą ile pobraliśmy prądu.a jak sciagniesz od nich z baku paliwo do sluzbowej fury to jak to rozliczysz?

a powaznie - kolega mial przez chwile mitsu i-mev. Z tego co pamietam to mial podlicznik, tankowal tylko na nim, albo na miescie przy darmowych slupkach. Cos wspominal ze sa tez platne slupki i sie kupuje jakas karte czy cos, ale szczegolow kompletnie nie znam/nie pamietam.
-
Napisano ·
Edytowane przez TJa
Witam!
Jest sobie boczna brama segmentowa. Pomysł ciekawy, szczególnie w niskich garażach. Ale nie o garaż mi chodzi.
Zastanawiam się bowiem, czy podobny patent dałoby się zastosować w przypadku bramy wjazdowej. Pytam, bo mam ograniczoną możliwość manewru i modyfikacji umiejscowienia bramy i furtki ze względu na małą szerokość działki (ok 10m) i usytuowanie garażu przy jednej z granic. Dodatkowo odpada brama rozwierna, bo mam ograniczoną długość podjazdu, a chcę przed domem stawiać auto.
Ktoś? Coś?
PZDR
na osiedlu widzialem ze ktos sobie zrobil azurowa brame segmentowa do ... wiaty
czyli 4nogi, dach postawione przy wjezdzie na posesje tak ze brama segmentowa jest w miejscu gdzie mialby byc furtka. Ma ta wiate na przestrzal, wiec jak staje wiecej aut to po prostu ustawia je szeregowo
Obok ma normalna furtke, wszystko ladnie obsadzone jakims bluszczem czy cos... fajnie wyglada 
edyta: w sumie nigdy sie blizej nie przygladalem mechanizmowi wiec nie powiem czy to klasyczna brama segmentowa czy raczej roleta ktora sie zwija na rolce nad wjazdem - cos jak roleta antywlamaniowa w sklepach
-
klasa c lub d
diesel do 2 litrów (100-150 KM)
automat (ALE NIE TYPU DSG)
4/5 drzwi (ale nie kombi - sedan lub hatchback lub liftback)
bagażnik minimum około 500 litrów
spora ilość miejsca z tyłu (nie musi być jak w superbie
ale więcej niż w insigni)rocznik jakieś 2011, może 2012
cena 40-50 kpln brutto
wyposażenie: abs, esp, wspomaganie, elektryka, klima, sterowanie radiem z kierownicy, tempomat, radio z dużym wyświetlaczem (żeby można podłączyć kamerę cofania lub fabryczna kamera), navi niekonieczne, usb, mp3,
na razie mam faworytów: skoda superb, octavia 2 fl na styk (z ilośćią miejsca z tyłu - bo na octavię 3 za mały budżet), mondeo, może passat się utrafi - tylko że wszystkie mają skrzynię typu DSG... ew. zostaje manual.
czemu nie z DSG - chodzi o trwałość - nie ufam na razie DSG
coś się jeszcze załapie na te wymagania?
jakas Toyota Avensis T27. Jesli zaakceptujesz 2.2 z rocznika 2011 to moze uda ci sie trafic na sedana z radarowym tempomatem, jesli nie to 2.0 d4d 120KM i szukac wersji prestige/executive bo generalnie nawet w PL wyposazone w duze navi z kamerami itp.
-
Nie wiem gdzie pytałeś ale u mnie kuta wychodzi w tej samej cenie.
a pytales 'na miescie' po ile chodza aluminiowe?
Wczoraj gadalem z kolega ktory ma slusarnie i tlucze ogrodzenia - powiedzial mi ze alu jest spoko ale ze ma wiecej zabawy z tym (przestawianie spawarek, wymiana tarcz, itp albo musialby miec dwa komplety narzedzi, przygotowanie i malowanie tez inne... ) to cene dla klienta ma wyzsza zeby mu zrekompensowala 'zabawe'. Moze jakby sie ktos specjalizowal w alu to by sie oplacilo a tak niewazne czy sklada hale przemyslowa czy ogrodzenie to na jednym zestawie leci i nie marnuje czasu na rekonfiguracje. A ze w alu jest mniej klientow to sie po prostu nie kalkuluje.
-
Lakier proszkowy.
Praktycznie dowolny kolor. 
Na mokro też da się lakierować ale wychodzi drożej.

to ze tak zapytam - jaka jest zaleta balustrady alu nad ocynkiem? bo w sumie poza waga to chyba zadnej?
-
a tak z ciekawosci zapytam - czym to jest wykonczone? jakis lakier bezbarwny? cokolwiek? bo jesli nie to za rok zczernieje i bedzie wygladalo znacznie gorzej niz ocynk.
-
Taxi można umówić na konkretną godzinę.
Hehehe. Pare lat temu we Wrocławiu był remont Skłodowskiej. Masakryczne korki w tej części miasta. Potrzebowałem taksówki bo się auto wysralo - zamawiając usłyszałem ze nie gwarantują czasu dojazdu, a w ogóle to może zadzwonię gdzieś indziej bo raczej nikt po mnie nie podjedzie. Ostatecznie sąsiad uzyczyl auta. W korku wystałem swoje. Ale wyjechałem wcześniej i spokojnie odwiozłem paczkę na czas.
Sent from my iPhone using Tapatalk
-
Lucek, kurcze, mowa o solidności starych maszyn i porównaniu z nowymi, a Ty wyjeżdzasz z serwisem. A jakie podejście ma serwis do starych Celm??
serwis starych celm upadl bo nie mieli nic do roboty : a serwisa nowego bosha upadl bo efektywniej jest sprzedac nowego smiecia ktory znowu padnie tuz po gwarancji niz naprawiac cokolwiek

-
Tu mam śmieszniejszy przelicznik - moja waży dobre kilkanaście kilogramów, te nowe z połowę mniej
![;]](//forum.autokacik.pl/applications/core/interface/js/spacer.png)
ten przelicznik tyczy sie wielu narzedzi, a nawet elektroniki - szczegolnie zasilaczy. Im ciezszy tym lepszy, solidniejszy, itp i napewno drozszy

-
Nie doczytałem, @ ze swoim dieslo-jihadem mnie zmylił...
Nie myśl sobie, że jestem jakiś fanatyk... Przeszedłem przez różne napędy, miałem kilka N/A benzyn, turbo-benzynę, hybrydę, teraz diesla. Ale wolałem hybrydę...
![:]](//forum.autokacik.pl/applications/core/interface/js/spacer.png)
A może konkretniej - HSD. Nie psuło się absolutnie nic, serwis był trywialny a do tego utrata wartości była mikroskopijna... Kosztowała mnie sumarycznie tyle co nic...
Jak hybrydy wyjdą innym producentom, to nie wiem...
Dzisiaj Ave pojechało na przegląd a ja wziąłem aurisa hsd do domu. Zajefajnie się tym jeździ
a spalanie wg kompa jak w skuterze 
Coś czuje ze i zonie się spodobało bo po przejażdżce za kierownica zapytała czy sa takie bordowe

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Bez przesady

Mialem 2,2 turbo diesla Nissana i na trasie poniżej 6,5 nie było możliwości zejść.W mieście ok. 9,5-10l.
Potem mialem Tourana i dziwnym trafem ten kredens na trasie w podobnych warunkach potrafil 5 l lyknąć a w mieście największe spalanie[i tylko raz ] to było 8,5.Więc tak to jest z tym produkowaniem paliwa przez TDI
.A co do 2,2D Toyoty-szwagier mial w Verso,spalala mu nieco mniej do czasu aż stało się to co w większości 2,2 D Toyoty

Z tym tdi to się nabijam
ale fakt jest ze jak się chłopaki w firmie licytują spalaniem to naprawdę wrażenie jest takie ze jeźdza rafineriami i paliwo im się ulewa ze zbiornika 
Co do przypadłości 2.2d to niestety się z tym liczę, ale ma nadzieje ze mnie ominie zanim go sprzedam

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Chwila chwila, trochę bez sensu takie liczenie, gdy kupujesz używany samochód. Nie jestes w stanie przewidzieć co sie zepsuje, bo jak samochod ma 10lat to wszystko moze sie zepsuc.
Jeden trafi na paśnika tdi, w ktorym przez 50kkm tylko olej bedzie do wymiany, a drugi kupi vectre 2.0turbo, w ktorej zdechnie dwumas, turbo i jeszcze 5innych rzeczy.
Szacowanie ewentualnej wartosci takiego auta w przyslosci tez jest nie do obliczenia, bo tego nie da sie po prostu zmierzyc.
Jestem w stanie sobie wyobrazic takie cuda przy nowym aucie np. ilosc doplaty do on wzgledem pb, roznica kosztow spalania rocznie, roznica utraty wartosci...ale w uzywanym? Wrozenie z fusow
generalnie tak, ale dla nowych, kupowanych na firme aut, mozesz estymowac koszty patrzac w katalog - cena zakupu jest znana (roznica miedzy silnikami, modelami, itp), spalanie - przynajmniej katalogowe tez... i w benzynach i w dieslu klamia porownywalnie
, koszty przegladow rowniez sa do zweryfikowania, dlugosc gwarancji, itp. Wartosc odsprzedazy po 3latach tez mozna oszacowac - chocby biorac leasing i oddajac auto a biorac nastepne nowe. To wszystko pozwala oszacowac koszty i ocenic oplacalnosc 
Bez przesady, to nie jest zle spalanie w dynamicznej trasie. Bardziej chodzilo mi o miasto, podobno bez wiekszego problemu pali 12litrow, co dla 4cylindrowego diesla nawet w korkach jest nieporozumieniem.no to nie jest podobno - zanim nauczylem sie nim jezdzic to w zimie i ponad 13litrow potrafil lyknac. Teraz w lecie okolice 10l/100 a w zimie troche ponad 11l/100

Nie no jak sie trafi taki pacjent to szkoda w ogole tracić energie na słuchanie

-
A ile ma palić? 4/100 czy produkować paliwo jak TDI?

a nie wiem... ile razy mowie ze moje japonskie 2.2 turbo diesel na trasie pali srednio 7 a w miescie to potrafi i 12 wypic to slysze ze prestiz czy inna kura pali ponizej 5 i to na plaskim przy predkosciach po 150km/h, no i w gorach to na zjazdach produkuje paliwo wiec jeszcze mniej srednio wychodzi
. A w miescie to wogole na powietrze jezdzi 
-
No jak wchodzi w gre sensowna roznica w cenie zakupu to wiadomo, ze warto przeliczyc czy jest sens doplacac.bo generalnie jak liczysz koszty to wszytkie (lacznie z zakupem, naprawami, paliwem, i potem dodajesz ile odzyskales przy odsprzedazy) albo nie ma to zadnego sensu

O avensisie rowniez slyszalem, ze jest tragedia ze spalaniem. Ciekawe z czego to wynika.nie wiem... na trasie pali ponad 7l/100 ale ja mam ciezka noge

O volvo d3 nie wiem nic.mialo byc Volvo XC60 D3 z pakietem polestar ale mi zjadlo kawalek tekstu
- tutaj koszty serwisu i spalanie, ze o koszcie zakupu nie wspomne
ale to auto jednak troche drozsze niz pasek czy mondeo 
-
Mówisz że z opowieści - cóż -mam dwie takie same Kie - jedna z LPG druga w dieslu. Jeżdżąc na samym LPG wychodzi trochę taniej

czyli potwierdzasz moja teze ze diesel wcale tanszy od benzyny (benzyny+lpg) nie jest...
-
Może być ale rzadko tak jest.
tylko ze ja to znam z autopsji a ty chyba z opowiesci

PS. nie twierdze ze diesel nie bedzie tanszy, ale niestety moja praktyka (czyli przypadki ktore znam i na ktorych bazuje) pokazuje ze w przypadku przebiegow 20-30kkm rocznie to niestety ale sie nie kalkuluje zakup takiego diesla

-
Słyszałeś kiedyś o awarii wtryskiwacza w benzynie? Może się zatrzeć jak jeździsz tylko na LPG.wlasnie o tym mowie, ale faktycznie raczej sa mniej problematyczne niz diesle

DKZ jest na całe życie samochodu.o ile nie molestujesz go tak jak opisales wczesniej - psuje sie wtedy tak samo niezaleznie czy jest w dieslu czy w benzynie
DPF nawet jeśli będzie występował to z racji śladowej ilości produkowanej sadzy raczej też będzie bezproblemowy.mam watpliwosci bo ten z diesla tez mial byc bezproblemowy... a w benzynie moze i sadzy jest mniej, ale jest drobniejsza wiec 'dpf' bedzie musial miec gestsze sito a tym samym temat zapychania nadal bedzie wystepowal

wiec... sam rozumiesz

-
W tym że na jednym zbiorniku ropy możesz przejechać więcej niż na benzynie i LPG razem.
polemizowalbym*, poza tym nadal _sredni_ koszt przejechania kilometra na LPG i benzynie moze byc nizszy niz na ropie

* mam avensis 2.2dcat ktory pije niebotyczne ilosci ropy nawet w trasie, ze o miescie nawet nie wspomne

-
-
To może ciut szerzej. Co boli diesla i co wysysa kasę z portfela właściciela:
1. Turbosprężarka. Kierowcy "męczą" turbo zbyt wysokimi obrotami na zimnym silniku i nie pozwalają się jej "uspokoić".
Brzmi banalnie jak "uważaj na siebie", ale realnie widzę to np. u nas w firmie.2. Wtryskiwacze. Tankowanie taniego paliwa i trzymanie się producenckich interwałów wymiany filtra paliwa. Filtr paliwa wymieniamy co rok.
3. DKZ. Dwumasę zabijają kierowcy zmieniając biegi jakby to było pstryk i światło. Puszczanie gazu w nieodpowiednim momencie, brak płynności w operowaniu sprzęgłem co musi być precyzyjnie zgrane z gazem. Zbyt szybkie puszczanie sprzęgła, zbyt niskie lub zbyt wysokie obroty silnika przy ruszaniu i zmianie biegu. Łatwo - nawet w aucie wysokiej klasy - da się wyczuć, że ten napęd się meczy, nie ma płynności, ale jazda w mieście z ciągłym dbaniem o elementy mechaniczne, szczególnie przy mocnych dieslach jest najnormalniej w świecie trudne i upierdliwe na dłuższą metę.
Dieslem nie można urywać sekund na zmianie biegów, a na ciepłym, rozkręconym turbo. Mnóstwo osób jeździ zawsze tak samo. Albo mulą, albo katują, a trzeba zmieniać styl jazdy, żeby oszczędzając DKZ nie zablokować zmiennej geometrii łopatek.
Trzeba obiektywnie przyznać, że tych kwestii do ogarnięcia jest za dużo jeśli chcesz traktować samochód jako przemieszczacz miejski. A ponieważ tendencja od ponad 100 lat jest taka, że kierowca może wiedzieć coraz mniej, na pewno mógł wiedzieć mniej w latach wolnossących Astr F 1.6 i Peugeotów 1.9 D. Więc z erą diesli jest coś w istocie nie tak.
4. DPF. Jazda na krótkich odcinkach od wieków niszczyła samochody. Ludzie jednak zaczęli jeździć samochodem do kiosku po gazetę i auto tak wprost nie protestowało. Teraz okazuje się, że jednak tak być nie może. To akurat dobrze i na zdrowie wszystkim. Ja uważam, że uszczelka pod głowicą powinna się przepalać gdy ktoś zaparkuje bliżej niż 100 m od wejścia do galerii handlowej...ale nie róbmy wątków pobocznych.
5. Ogólna wytrzymałość mechaniczna. Ludzie zaczęli jeździć dieslami zupełnie...nielogicznie. Chodzi o korzystanie z pełnych możliwości. W wolnossących silnikach benzynowych, osiągi maksymalne były zbliżone, ale osiąganie ich było okupione hałasem, wysokimi obrotami i pozornie wydawało się, że silnik się rozleci. W turbo dieslu te same czasy przyspieszeń i prędkości przychodziły dużo kulturalniej co wcale nie męczyło...chociaż obciążenie mechaniczne i termiczne również było gigantyczne. Po prostu diesle się dużo bardziej obciąża, ale tylko ze względu na inne efekty uboczne, mniej niekorzystne dla pasażerów, a to zmniejsza trwałość. Stąd też opinia, że TDI "jedzie", a n/a noPb "nie jedzie". Tylko to "jedzie" bierze się tylko i wyłącznie z pracy z cylindrze.
6. Interwały międzyprzeglądowe. 30 kkm lub co 2 lata chwalą się producenci...kup nasze auto, a koszty będą żadne. Klient myśli to super, nowocześnie, pewnie wszystko przeliczone i dostosowane przez producenta, identycznie jak w Mercu W123. Niestety. Fakt, że na Bratku nie działa google maps...w przeciwieństwie do Samsunga A1500 turbo nie znaczy, że wszystko co nowsze to lepsze i mniej wymagające.
Podsumowując. Płynnie, zmiennie, różnorodnie i ze skupieniem. Jeśli too hand, Leaf, i3, Tesla...Ursus...
Pozdrawiam.

ad1. nie wiem czy wiesz ale turbo wystepuje tez w benzynowych kosiarkach
ad2. nie wiem czy wiesz ale wytryskiwacze wystepuja tez w benzynowych kosiarkach (i tez lanie czegokolwiek im szkodzi, chociaz pewnie trudniej trafic gnojowke w benzynie niz w ropie)
ad3. nie wiem czy wiesz ale DKZ wystepuje tez w benzynowych kosiarkach (teraz to chyba w niewielu silnikach nie ma DKZ)
ad4. nie wiem czy wiesz ale DPF bedzie wystepowac w benzynowych kosiarkach... inna sprawa ze to co mowisz dotyczy glownie VAG'a bo francuzy maja raczej bezproblemowy adblue, a toyota ma d-cat z ktorym ja osobiscie jezdzac przez wieksza czesc roku po bulki nie mam jeszcze problemow (odpukac
)ad5. nie wiem co lepsze - wysilony turbodiesel czy wysilona kosiarka

ad6. a tu nie wiem... benzynowym wolnossacym fiatem jezdze na wymiane oleju co 15kkm mimo ze w instrukcji pisze ze co 30kkm, a w Avensis mam przeglad co 15kkm albo co rok... wiec akurat znowu slabo trafiles z argumentem

-
I niby jak to w praktyce sprawdzili?

organoleptycznie w arkuszu kalkulacyjnym porównując calkowite koszty posiadania 'prestiża w tedeiku' (wtedy drozszy w zakupie), avensis z dcat (pali zupelnie jak nie diesel)
i volvo d3 (ten to juz wogole inna liga kosztowa
)

Boczna brama segmentowa
w Zrób to sam
Napisano
nie rob pelnej bramy segmentowej tylko azurowa (najlepiej zwijana krate). Jesli zabudujesz solidnie mechanizm to nie powinno byc wiekszych problemow.