Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

tjaszo

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez tjaszo

  1. Napisano

    To w sumie byłaby ciekawa opcja, bo hormanna w garażu mam już 10 lat i jestem zadowolony. Poza tym mógłbym dodać wiatę i mieć auto przed domem ale pod dachem.

     

    Pytanie, ile taka segmentówka wytrzyma jak będzie narażona na deszcz i śnieg? Obecna segmentówkę w garażu rzadko kiedy śnieg dotyka z uwagi na spory "okap".

     

    nie rob pelnej bramy segmentowej tylko azurowa (najlepiej zwijana krate). Jesli zabudujesz solidnie mechanizm to nie powinno byc wiekszych problemow.

  2. Napisano


    U mnie więcej....bo przeciwwaga również odjeżdża z bramą ;l;l

     

    ? a jakim cudem wiecej?

     

    |------------brama 5m -----------------------------------|\___przeciwwaga 2.5m____|......................miejsce na schowanie bramy szerokiej na 5m.........................|

     

    miedzy slupkami bramy masz 5m, a od slupka do konca plotu musisz schowac otwarta brame 5m i przeciwwage 2.5m = 12.5m

     

    jakbym nie liczycl to wychodzi minimum ~12.5m plotu na taka brame jak ty masz ;)

  3. Napisano


    Mam taką o świetle wjazdu 5m i do tego 2,5m przeciwwagi.

     

    no spoko, tylko ze to oznacza ze szerokosc posesji przy drodze to 5m (wjazd) + 2.5m (przeciwwaga) + 5m zeby sie schowała otwarta brama... czyli 12.5szerokosci. Jak ktos ma waska dzialke ze nie wspomne o bardzo waskim wjezdzie na posesje to po prostu suwana brama sie tam fizycznie nie zmiesci.

     

    Kolega ma dzialke ze czyims domem i dojazd do jego domu wzdluz dzialki sasiada ma niecale 4m szerokosci. Jakbys nie cudowal to suwanej bramy tam nie wstawisz, chyba ze sie dogadasz z sasiadem i bedziesz chowal brame w jego plocie ;)

  4. Napisano

    I jaki to problem?  :hmm:  Jak odsuniesz bramę, to dostęp będzie zablokowany do furtki - ale wtedy wyjdziesz bramą ;] . Z reguły brama jest przecież zamknięta, więc wejść można furtką bez problemu. A, że zablokuje się furtkę na czas wjazdu czy wyjazdu auta na posesję...w czym to przeszkadza? :hmm:

     

    zamknieta brama suwana ma przeciwwage i a czesto rowniez szyne jezdna ktora idealnie nadaje sie na potykacz przy furtce, o ile wogole ze wzgledu na przeciwwage da sie zamontowac i otworzyc furtke na trasie bramy ;)

  5. Napisano


    A co z "tankowaniem" np podczas wizyty u teściów? Przecież nam rachunku nie wystawią, ani nie wiedzą ile pobraliśmy prądu.

     

    a jak sciagniesz od nich z baku paliwo do sluzbowej fury to jak to rozliczysz? :)

     

     

    a powaznie - kolega mial przez chwile mitsu i-mev. Z tego co pamietam to mial podlicznik, tankowal tylko na nim, albo na miescie przy darmowych slupkach. Cos wspominal ze sa tez platne slupki i sie kupuje jakas karte czy cos, ale szczegolow kompletnie nie znam/nie pamietam.

  6. Napisano ·

    Edytowane przez TJa

    Witam!

     

    Jest sobie boczna brama segmentowa. Pomysł ciekawy, szczególnie w niskich garażach. Ale nie o garaż mi chodzi.

     

    Zastanawiam się bowiem, czy podobny patent dałoby się zastosować w przypadku bramy wjazdowej. Pytam, bo mam ograniczoną możliwość manewru i modyfikacji umiejscowienia bramy i furtki ze względu na małą szerokość działki (ok 10m) i usytuowanie garażu przy jednej z granic. Dodatkowo odpada brama rozwierna, bo mam ograniczoną długość podjazdu, a chcę przed domem stawiać auto.

     

    Ktoś? Coś?

     

    PZDR

     

    na osiedlu widzialem ze ktos sobie zrobil azurowa brame segmentowa do ... wiaty :) czyli 4nogi, dach postawione przy wjezdzie na posesje tak ze brama segmentowa jest w miejscu gdzie mialby byc furtka. Ma ta wiate na przestrzal, wiec jak staje wiecej aut to po prostu ustawia je szeregowo :) Obok ma normalna furtke, wszystko ladnie obsadzone jakims bluszczem czy cos... fajnie wyglada :)

     

     

    edyta: w sumie nigdy sie blizej nie przygladalem mechanizmowi wiec nie powiem czy to klasyczna brama segmentowa czy raczej roleta ktora sie zwija na rolce nad wjazdem - cos jak roleta antywlamaniowa w sklepach 

  7. Napisano

    klasa c lub d

    diesel do 2 litrów (100-150 KM)

    automat (ALE NIE TYPU DSG)

    4/5 drzwi (ale nie kombi - sedan lub hatchback lub liftback)

    bagażnik minimum około 500 litrów

    spora ilość miejsca z tyłu (nie musi być jak w superbie :] ale więcej niż w insigni)

    rocznik jakieś 2011, może 2012

    cena 40-50 kpln brutto

    wyposażenie: abs, esp, wspomaganie, elektryka, klima, sterowanie radiem z kierownicy, tempomat, radio z dużym wyświetlaczem (żeby można podłączyć kamerę cofania lub  fabryczna kamera), navi niekonieczne, usb, mp3,

     

    na razie mam faworytów: skoda superb, octavia 2 fl na styk (z ilośćią miejsca z tyłu - bo na octavię 3 za mały budżet), mondeo, może passat się utrafi - tylko że wszystkie mają skrzynię typu DSG... ew. zostaje manual.

    czemu nie z DSG - chodzi o trwałość - nie ufam na razie DSG

     

    coś się jeszcze załapie na te wymagania?

     

    jakas Toyota Avensis T27. Jesli zaakceptujesz 2.2 z rocznika 2011 to moze uda ci sie trafic na sedana z radarowym tempomatem, jesli nie to 2.0 d4d 120KM i szukac wersji prestige/executive bo generalnie nawet w PL wyposazone w duze navi z kamerami itp.

  8. Napisano

    Nie wiem gdzie pytałeś ale u mnie kuta wychodzi w tej samej cenie.

     

    a pytales 'na miescie' po ile chodza aluminiowe?

     

    Wczoraj gadalem z kolega ktory ma slusarnie i tlucze ogrodzenia - powiedzial mi ze alu jest spoko ale ze ma wiecej zabawy z tym (przestawianie spawarek, wymiana tarcz, itp albo musialby miec dwa komplety narzedzi, przygotowanie i malowanie tez inne... ) to cene dla klienta ma wyzsza zeby mu zrekompensowala 'zabawe'. Moze jakby sie ktos specjalizowal w alu to by sie oplacilo a tak niewazne czy sklada hale przemyslowa czy ogrodzenie to na jednym zestawie leci i nie marnuje czasu na rekonfiguracje. A ze w alu jest mniej klientow to sie po prostu nie kalkuluje.

  9. Napisano

    Taxi można umówić na konkretną godzinę.

    Hehehe. Pare lat temu we Wrocławiu był remont Skłodowskiej. Masakryczne korki w tej części miasta. Potrzebowałem taksówki bo się auto wysralo - zamawiając usłyszałem ze nie gwarantują czasu dojazdu, a w ogóle to może zadzwonię gdzieś indziej bo raczej nikt po mnie nie podjedzie. Ostatecznie sąsiad uzyczyl auta. W korku wystałem swoje. Ale wyjechałem wcześniej i spokojnie odwiozłem paczkę na czas.

    Sent from my iPhone using Tapatalk

  10. Napisano

    Lucek, kurcze, mowa o solidności starych maszyn i porównaniu z nowymi, a Ty wyjeżdzasz z serwisem. A jakie podejście ma serwis do starych Celm??

     

    serwis starych celm upadl bo nie mieli nic do roboty : a serwisa nowego bosha upadl bo efektywniej jest sprzedac nowego smiecia ktory znowu padnie tuz po gwarancji niz naprawiac cokolwiek ;)

  11. Napisano

    Nie doczytałem, @ ze swoim dieslo-jihadem mnie zmylił...

    Nie myśl sobie, że jestem jakiś fanatyk... Przeszedłem przez różne napędy, miałem kilka N/A benzyn, turbo-benzynę, hybrydę, teraz diesla. Ale wolałem hybrydę... :]

    A może konkretniej - HSD. Nie psuło się absolutnie nic, serwis był trywialny a do tego utrata wartości była mikroskopijna... Kosztowała mnie sumarycznie tyle co nic...

    Jak hybrydy wyjdą innym producentom, to nie wiem...

    Dzisiaj Ave pojechało na przegląd a ja wziąłem aurisa hsd do domu. Zajefajnie się tym jeździ ;) a spalanie wg kompa jak w skuterze ;)

    Coś czuje ze i zonie się spodobało bo po przejażdżce za kierownica zapytała czy sa takie bordowe ;)

    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

  12. Napisano

    Bez przesady :facepalm:

    Mialem 2,2 turbo diesla Nissana i na trasie poniżej 6,5 nie było możliwości zejść.W mieście ok. 9,5-10l.

    Potem mialem Tourana i dziwnym trafem ten kredens na trasie w podobnych warunkach potrafil 5 l lyknąć a w mieście największe spalanie[i tylko raz ] to było 8,5.Więc tak to jest z tym produkowaniem paliwa przez TDI :oki: .

    A co do 2,2D Toyoty-szwagier mial w Verso,spalala mu nieco mniej do czasu aż stało się to co w większości 2,2 D Toyoty :ogien:

    Z tym tdi to się nabijam ;) ale fakt jest ze jak się chłopaki w firmie licytują spalaniem to naprawdę wrażenie jest takie ze jeźdza rafineriami i paliwo im się ulewa ze zbiornika ;)

    Co do przypadłości 2.2d to niestety się z tym liczę, ale ma nadzieje ze mnie ominie zanim go sprzedam ;)

    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

  13. Napisano


    Chwila chwila, trochę bez sensu takie liczenie, gdy kupujesz używany samochód. Nie jestes w stanie przewidzieć co sie zepsuje, bo jak samochod ma 10lat to wszystko moze sie zepsuc.

    Jeden trafi na paśnika tdi, w ktorym przez 50kkm tylko olej bedzie do wymiany, a drugi kupi vectre 2.0turbo, w ktorej zdechnie dwumas, turbo i jeszcze 5innych rzeczy.

    Szacowanie ewentualnej wartosci takiego auta w przyslosci tez jest nie do obliczenia, bo tego nie da sie po prostu zmierzyc.

    Jestem w stanie sobie wyobrazic takie cuda przy nowym aucie np. ilosc doplaty do on wzgledem pb, roznica kosztow spalania rocznie, roznica utraty wartosci...ale w uzywanym? Wrozenie z fusow :piwko:

     

    generalnie tak, ale dla nowych, kupowanych na firme aut, mozesz estymowac koszty patrzac w katalog - cena zakupu jest znana (roznica miedzy silnikami, modelami, itp), spalanie - przynajmniej katalogowe tez... i w benzynach i w dieslu klamia porownywalnie ;) , koszty przegladow rowniez sa do zweryfikowania, dlugosc gwarancji, itp. Wartosc odsprzedazy po 3latach tez mozna oszacowac - chocby biorac leasing i oddajac auto a biorac nastepne nowe. To wszystko pozwala oszacowac koszty i ocenic oplacalnosc ;)

     


    Bez przesady, to nie jest zle spalanie w dynamicznej trasie. Bardziej chodzilo mi o miasto, podobno bez wiekszego problemu pali 12litrow, co dla 4cylindrowego diesla nawet w korkach jest nieporozumieniem.

     

    no to nie jest podobno - zanim nauczylem sie nim jezdzic to w zimie i ponad 13litrow potrafil lyknac. Teraz w lecie okolice 10l/100 a w zimie troche ponad 11l/100 ;)

     


    Nie no jak sie trafi taki pacjent to szkoda w ogole tracić energie na słuchanie :phi:

     

    ;)

  14. Napisano

    A ile ma palić? 4/100 czy produkować paliwo jak TDI? :)

     

    a nie wiem... ile razy mowie ze moje japonskie 2.2 turbo diesel na trasie pali srednio 7 a w miescie to potrafi i 12 wypic to slysze ze prestiz czy inna kura pali ponizej 5 i to na plaskim przy predkosciach po 150km/h, no i w gorach to na zjazdach produkuje paliwo wiec jeszcze mniej srednio wychodzi ;) . A w miescie to wogole na powietrze jezdzi ;)

  15. Napisano


    No jak wchodzi w gre sensowna roznica w cenie zakupu to wiadomo, ze warto przeliczyc czy jest sens doplacac.

     

    bo generalnie jak liczysz koszty to wszytkie (lacznie z zakupem, naprawami, paliwem, i potem dodajesz ile odzyskales przy odsprzedazy) albo nie ma to zadnego sensu ;)

     


    O avensisie rowniez slyszalem, ze jest tragedia ze spalaniem. Ciekawe z czego to wynika.

     

    nie wiem... na trasie pali ponad 7l/100 ale ja mam ciezka noge ;)

     


    O volvo d3 nie wiem nic.

     

    mialo byc Volvo XC60 D3 z pakietem polestar ale mi zjadlo kawalek tekstu ;) -  tutaj koszty serwisu i spalanie, ze o koszcie zakupu nie wspomne ;) ale to auto jednak troche drozsze niz pasek czy mondeo ;)

  16. Napisano

    Może być ale rzadko tak jest.

     

    tylko ze ja to znam z autopsji a ty chyba z opowiesci ;)

     

     

    PS. nie twierdze ze diesel nie bedzie tanszy, ale niestety moja praktyka (czyli przypadki ktore znam i na ktorych bazuje) pokazuje ze w przypadku przebiegow 20-30kkm rocznie to niestety ale sie nie kalkuluje zakup takiego diesla ;)

  17. Napisano


    Słyszałeś kiedyś o awarii wtryskiwacza w benzynie? Może się zatrzeć jak jeździsz tylko na LPG.

     

    wlasnie o tym mowie, ale faktycznie raczej sa mniej problematyczne niz diesle ;)

     


    DKZ jest na całe życie samochodu.

     

    o ile nie molestujesz go tak jak opisales wczesniej - psuje sie wtedy tak samo niezaleznie czy jest w dieslu czy w benzynie

     


    DPF nawet jeśli będzie występował to z racji śladowej ilości produkowanej sadzy raczej też będzie bezproblemowy.

     

    mam watpliwosci bo ten z diesla tez mial byc bezproblemowy... a w benzynie moze i sadzy jest mniej, ale jest drobniejsza wiec 'dpf' bedzie musial miec gestsze sito a tym samym temat zapychania nadal bedzie wystepowal ;)

     

     

    wiec... sam rozumiesz ;)

  18. Napisano

    W tym że na jednym zbiorniku ropy możesz przejechać więcej niż na benzynie i LPG razem.

     

    polemizowalbym*, poza tym nadal _sredni_ koszt przejechania kilometra na LPG i benzynie moze byc nizszy niz na ropie ;)

     

     

     

    * mam avensis 2.2dcat ktory pije niebotyczne ilosci ropy nawet w trasie, ze o miescie nawet nie wspomne ;)

  19. Napisano

    To może ciut szerzej. Co boli diesla i co wysysa kasę z portfela właściciela:

    1. Turbosprężarka. Kierowcy "męczą" turbo zbyt wysokimi obrotami na zimnym silniku i nie pozwalają się jej "uspokoić". ;) Brzmi banalnie jak "uważaj na siebie", ale realnie widzę to np. u nas w firmie.

    2. Wtryskiwacze. Tankowanie taniego paliwa i trzymanie się producenckich interwałów wymiany filtra paliwa. Filtr paliwa wymieniamy co rok.

    3. DKZ. Dwumasę zabijają kierowcy zmieniając biegi jakby to było pstryk i światło. Puszczanie gazu w nieodpowiednim momencie, brak płynności w operowaniu sprzęgłem co musi być precyzyjnie zgrane z gazem. Zbyt szybkie puszczanie sprzęgła, zbyt niskie lub zbyt wysokie obroty silnika przy ruszaniu i zmianie biegu. Łatwo - nawet w aucie wysokiej klasy - da się wyczuć, że ten napęd się meczy, nie ma płynności, ale jazda w mieście z ciągłym dbaniem o elementy mechaniczne, szczególnie przy mocnych dieslach jest najnormalniej w świecie trudne i upierdliwe na dłuższą metę.

    Dieslem nie można urywać sekund na zmianie biegów, a na ciepłym, rozkręconym turbo. Mnóstwo osób jeździ zawsze tak samo. Albo mulą, albo katują, a trzeba zmieniać styl jazdy, żeby oszczędzając DKZ nie zablokować zmiennej geometrii łopatek.

    Trzeba obiektywnie przyznać, że tych kwestii do ogarnięcia jest za dużo jeśli chcesz traktować samochód jako przemieszczacz miejski. A ponieważ tendencja od ponad 100 lat jest taka, że kierowca może wiedzieć coraz mniej, na pewno mógł wiedzieć mniej w latach wolnossących Astr F 1.6 i Peugeotów 1.9 D. Więc z erą diesli jest coś w istocie nie tak.

    4. DPF. Jazda na krótkich odcinkach od wieków niszczyła samochody. Ludzie jednak zaczęli jeździć samochodem do kiosku po gazetę i auto tak wprost nie protestowało. Teraz okazuje się, że jednak tak być nie może. To akurat dobrze i na zdrowie wszystkim. Ja uważam, że uszczelka pod głowicą powinna się przepalać gdy ktoś zaparkuje bliżej niż 100 m od wejścia do galerii handlowej...ale nie róbmy wątków pobocznych.

    5. Ogólna wytrzymałość mechaniczna. Ludzie zaczęli jeździć dieslami zupełnie...nielogicznie. Chodzi o korzystanie z pełnych możliwości. W wolnossących silnikach benzynowych, osiągi maksymalne były zbliżone, ale osiąganie ich było okupione hałasem, wysokimi obrotami i pozornie wydawało się, że silnik się rozleci. W turbo dieslu te same czasy przyspieszeń i prędkości przychodziły dużo kulturalniej co wcale nie męczyło...chociaż obciążenie mechaniczne i termiczne również było gigantyczne. Po prostu diesle się dużo bardziej obciąża, ale tylko ze względu na inne efekty uboczne, mniej niekorzystne dla pasażerów, a to zmniejsza trwałość. Stąd też opinia, że TDI "jedzie", a n/a noPb "nie jedzie". Tylko to "jedzie" bierze się tylko i wyłącznie z pracy z cylindrze.

    6. Interwały międzyprzeglądowe. 30 kkm lub co 2 lata chwalą się producenci...kup nasze auto, a koszty będą żadne. Klient myśli to super, nowocześnie, pewnie wszystko przeliczone i dostosowane przez producenta, identycznie jak w Mercu W123. Niestety. Fakt, że na Bratku nie działa google maps...w przeciwieństwie do Samsunga A1500 turbo nie znaczy, że wszystko co nowsze to lepsze i mniej wymagające.

     

    Podsumowując. Płynnie, zmiennie, różnorodnie i ze skupieniem. Jeśli too hand, Leaf, i3, Tesla...Ursus...

     

    Pozdrawiam. ;)

     

    ad1. nie wiem czy wiesz ale turbo wystepuje tez w benzynowych kosiarkach

    ad2. nie wiem czy wiesz ale wytryskiwacze wystepuja tez w benzynowych kosiarkach (i tez lanie czegokolwiek im szkodzi, chociaz pewnie trudniej trafic gnojowke w benzynie niz w ropie)

    ad3. nie wiem czy wiesz ale DKZ wystepuje tez w benzynowych kosiarkach (teraz to chyba w niewielu silnikach nie ma DKZ)

    ad4. nie wiem czy wiesz ale DPF bedzie wystepowac w benzynowych kosiarkach... inna sprawa ze to co mowisz dotyczy glownie VAG'a bo francuzy maja raczej bezproblemowy adblue, a toyota ma d-cat z ktorym ja osobiscie jezdzac przez wieksza czesc roku po bulki nie mam jeszcze problemow (odpukac ;)  )

    ad5. nie wiem co lepsze - wysilony turbodiesel czy wysilona kosiarka ;)

    ad6. a tu nie wiem... benzynowym wolnossacym fiatem jezdze na wymiane oleju co 15kkm mimo ze w instrukcji pisze ze co 30kkm, a w Avensis mam przeglad co 15kkm albo co rok... wiec akurat znowu slabo trafiles z argumentem ;)

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.