A ja miałem taką akcję. Gościu uderzył mi w tył, zjeżdżamy na bok, auto na angielskich blachach, facet nie chce pokazać OC, więc mówię ze wzywam policję a on na to ze mam jego numery i niech sobie wzywam, wsiadł w auto i długa. Dzwonię na policję a policjant mówi żebym przyjechał na posterunek. Przyjeżdżam na miejsce a policjant w okienku wali do mnie z pytaniem "dlaczego go pan nie gonił?", ja na to ze to nie moja robota tylko ich. Po dwóch godzinach czekania i opisaniu całej sprawy z padaniem numeru rejestracyjnego auta policjant mówi że i tak go nie znajdą bo auto jest z Anglii a to było wykroczenie a nie przestępstwo i żebym naprawił sobie auto ze swojego AC. Po około 3 tygodniach dostaje pisemko z policji o umorzeniu sprawy z powodu nie wykrycia sprawcy. W ubezpieczeniowym funduszu gwarancyjnym usłyszałem że jak nie było ofiar tylko straty rzeczowe to oni nic nie płacą. Taki kraj i takie prawo