Zawartość dodana przez ulik87
-
klip Alpy 2019
jest to chinski x-grip. sprawowal sie znakomicie. do kolejnego motocykla tez kupilem taki sam i jestem wciaz zadowolony mniej wiecej cos takiego, pierwsza lepsza aukcja https://www.ebay.co.uk/itm/402831683281?hash=item5dcaa3aed1:g:g~4AAOSwwCNe8a8Y
-
Nasze "pierdzidełka"
jak masz garaz, malo miejsca i ochote pojezdzic od czasu do czasu to sprawdz czy nie masz w okolicy jakichs torow kartingowych, oni czasem za niewygorowana oplata organizuja wieczory na pojezdzawki swoimi maszynami. ba, kurla masz przeciez o rzut beretem Whilton Mill Karting! bylem tam kiedys z kolega, organizuja co tydzien pojezdzawki dla pocket bikeow, mini bikeow oraz supermoto. chyba 35 funtow kosztuje popoludniowy/wieczorny wjazd, masz co najmniej 5 sesji do objezdzenia w swojej klasie. u mnie w dziurze byl tor kartingowy w hangarze i raz na tydzien wieczorem byla pojezdzawka dla posiadaczy pitow i kosztowalo to chyba 20 funtow. tyle, ze jak sie o tym dowiedzialem, to wlasnie uderzyl covid i chyba zamkneli miejscowke juz na dobre fotka z Whilton Mill. oni tam calkiem preznie dzialaja. na kanale 44teeth ostatnio widzialem ze byl tam wyscig calej serii wyscigow 125cc
-
klip Alpy 2019
troche sie zeszlo z montazem, ale rok temu postanowilem przesiasc sie na DaVinci, wiec zasadniczo jest to moj film szkoleniowy. tak sie robilo na raty, na poczatku zlozylem kilka ujec i tak lezalo dobre pol roku zanim zabralem sie za robote na 'powazniej'. wreszcie udalo sie skonczyc projekt, wiec tradycyjnie juz dziele sie nim i tu
-
Sezon 2021
nie ma czegos takiego jak sezon 2021 😒 ja na razie zyje sezonem 2019 😁 sie sklada sie. juz prawie. motocykl w niedziele pierwszy raz dotknalem od wrzesniowego wypadu do szkocji. dopiero umylem go z syfu tamtejszego syfu. pierwszy raz od kilku lat akumulator nie wytrzymal mi zimy, wiec nawet nie odpalilem. zobaczymy, moze sie uda przejechac w przyszly weekend jesli pogoda dopisze, choc covidowe restrykcje ciagle obowiazuja i jednak nie chcialbym zeby policja sie mna interesowala
-
Co myślicie o supermoto jako jedyny motocykl?
to moze inaczej. jakie mamy bardzo lekkie, male motocykle z dobrym zawieszeniem (pelna regulacja) i zeby kosztowaly nie za duzo, tak do nastu tysiecy 🙃 moc nie jest u mnie priorytetem. uzytek - kilka wypadow rocznie, moto jest wozone wiec nie musi miec wlasciwosci turystycznych.
-
Co myślicie o supermoto jako jedyny motocykl?
moj kolega mial takiego CCMa, gosciu po piecdziesiatce. raz wybralismy sie na przejazdzke, trzasnelismy kolo 200km i nie narzekal. raz pojechalismy na kolach na tor 100km w jedna strone i tez bez problemu pojechal, pojezdzil i wrocil, nie mial problemu zeby dotrzymywac mi tempa a mialem wtedy tracera 900. tak jak pisalem, nie robie juz od 2 lat wyjazdow moto na kolach, zawsze zabieram busem w docelowe miejsce. duzo bardziej wole obecnie ciasne winkle stad pomyslalem, ze na supermoto byloby wiecej frajdy. streetem jeszcze w Alpach nie bylem, w sumie to mi sie nie pali na zmiane, wiec moze najpierw dam mu szanse z tym szajsem to nie wiem o co chodzi nie gniewam sie 🙃
-
Co myślicie o supermoto jako jedyny motocykl?
Tak ostatnio sobie dumam czy nie kupic supermoto i czy nie bylaby to maszna w porzadku na moje potrzeby. Czaje sie na CCM 644 (silnik suzuki 650). Streetem RS zrobilem lacznie ponad 2kkm, niby fajne moto, niby niczego nie brakuje, ale jakos chyba mnie nie urzekl. Obecnie turystyki jako takiej nie robie, zawsze wioze motocykl. Glownie jest to kilka weekendow w Walii w roku, dwa dluzsze, dwutygodniowe wypady w Alpy i Pireneje. Czy supermoto sprawdzilby sie do takich zastosowan? Weekendy to na pewno, ciekaw jestem jak z zabawa w Alpach po te 200-300km dziennie? No i czy 50KM nie bedzie jednak sie troche meczylo na stromych podjazdach? Dodatkowa zaleta supermoto jest to, ze moglbym od czasu do czasu pojechac na male trackdaye, ktore sa kilkukrotnie tansze od takich przeznaczonych na duze maszyny, bo odbywaja sie na torach gokartowych. Na takie typowe wydarzenia torowe dla duzych maszyn nigdy mnie nie ciagnie, bo jednak duze predkosci mnie jakos nie jaraja, wolalbym wycisk na takich ciasnych obiektach na slabszych maszynach Do tego maszyna taka to 1/3 ceny streeta i juz w ogole nie traci na wartosci. Jednak troche szkoda zeby sprzet wiekszosc roku stal pod pokrowcem i tracil wartosc niepotrzebnie Sam nie wiem.
-
Harz w Sierpniu ->
no miał chłopaczyna szczęście że nic nie jechało z przeciwka.
-
Nasze "pierdzidełka"
Tracerowi trzasnelo juz niemal 40kkm (choc po duzym serwisie dalej jezdzil jak nowka), a mnie zaczelo juz troche brakowac mozliwosci lepszego dostrojenia zawieszenia. W sumie to byl ostatni moment zeby jeszcze sprzedac emteka za sensowne pieniadze, troszke dolozylem i dorwalem streeta RS z 2018 z przebiegiem zawrotnych 2500km Triumph troche lzejszy, wyraznie mniejszy to i do kamperka nawet lepiej pasuje. A ze na kolach jednorazowo wielkich dystansow juz nie pokonuje to i turystyk nie jest specjalnie konieczny. Oczywiscie na pierwszy ogien od razu poszly jakies grzane manety (cale szczescie udalo mi sie kupic manetki Koso z estetycznym wlacznikiem przy manetce i udalo sie to wszystko zalozyc tak, ze jest niemal niezauwazalne. ten wlacznik Oxfordow powoduje u mnie odruch wymiotny ), uchwyt na telefon z ladowaniem, oslona chlodnicy i wydech, wiec maszyna w pelnym szyku bojowym. Szkoda tylko, ze wprowadzono nazad kwarantanne dla wracajacych z Francji do WB wiec wyglada na to, ze w tym roku Alp nie bedzie 😭, a w najlepszym wypadku moze uda sie wybrac pojezdzic gdzies po Walii, moze do Szkocji... Ale silnik w MT09 to byla jednak bajeczka. Tak pod wzgledem osiagow, elastycznosci z dolu jak i dzwieku Tu jest deczko slabiej pod tym wzgledem. W sumie to chyba tak musialo byc, bo kiedy rozgladalem sie za Tracerem 3 lata temu, to bralem tez pod uwage Tigera 800 i street tez mi sie podobal, przy czym byl deko drozszy od yamah, no i wtedy jeszcze bylem mocno za maszyna typowo do turystyki. Zobaczymy jak bedzie nam sie wspolzylo
-
Nasze "pierdzidełka"
@jimbo22 kolega ma CCM 644, tam chyba silnik jest z tego paskudztwa.
-
pojazd na kat. B+E a tacho
@Przypal podpytalem jedna taka osobe i twierdzila na poczatku, ze wie ze przepisy sa skomplikowane, ale wszystko jest zgodnie z prawem. po dalszym pociagnieciu tematu, 'zgodnie z prawem' okazalo sie po prostu paleniem glupa, ze to prywatny przewoz (w tym konkretym przypadku jest w stanie to przejsc) xD
-
pojazd na kat. B+E a tacho
@Przypal no to tak jak myslalem. a czy to jest tak, ze aby wykonywac uslugi zwiazane z transportem drogowym, nawet pojazdami do 3.5T, wymagana jest licencja, a wiec i certyfikat kompetencji zawodowych? w ogole, pod wzgledem formalnym, sa duze roznice pomiedzy dzialalnoscia transportowa taka miedzy 3.5 a 7 ton a typowym transportem ciezkim pojazdami ciezarowymi?
-
pojazd na kat. B+E a tacho
tak mnie ostatnio naszła zagwozdka. widuje różne pojazdy składające się z jakiegoś busa 3.5T i przyczepy albo lawety albo autolawety z laweta. taki zestaw ma łączne DMC przekraczające 3.5T ale można tym jeździć na B+E. no ale są to ewidentnie przewozy zarobkowe. wg mojego rozumowania taki zestaw wymaga tachografu. ale kiedy spytalem jednego człowieka, który wozi ze sobą ludzi i lawetę z ładunkiem, czy ma tam tacho to stwierdzil że nie potrzebuje bo to jest na b+e (tak jakby to wymagana kategoria prawa jazdy stanowiła o konieczności bądź nie wyposażenia pojazdu w tacho). teraz pytanie, jak tacy ludzie sobie radzą w razie kontroli drogowej, szczególnie gdzieś za granicą? czy pozostaje tylko palenie głupa że to znajomi a jakiś pojazd na lawecie to ich prywatna własność? pamiętam jak kiedyś przecież były sprowadzane masowo auta z zachodu to tych autolawet 3.5T z lawetami na ogonach latalo zatrzesienie. wątpię żeby tam ktokolwiek miał tachograf... a może ja po prostu coś źle rozumuje?
-
Jak to jest z tymi retrofitami (LED zamiast H4/H7)
@el_guapo sluchaj, ale jesli jeszcze ludzie wsadzaliby te ledowe swiecidelka, ktore emituja tyle samo swiatla co zwykle zarowki, to byloby pol biedy. gorzej, ze ludzie kupuja jakies mocniejsze wynalazki bo im swiatla slabo swieca (co najczesciej jest spowodowane zuzytymi/zabrudzonymi odblysnikami). tym sposobem oni sami maja troche wiecej swiatla ale i oslepiaja dwa razy mocniej niz normalnie. czesto widze przeciez na drogach takie siejace po oczach niebieskawa poswiata badziewia i jak sie spojrzy co taki osobnik widzi przed soba, to okazuje sie ze prawie nic albo niewspolmiernie malo do tego jak bardzo daje innym po oczach 😑 ja juz nawet mrugac debilom przestalem, czuje zwyczajna bezradnosc i rezygnacje.
-
Jak to jest z tymi retrofitami (LED zamiast H4/H7)
@WaWeR pisalem o fabrycznych ODBLYSNIKOWYCH reflektorach z LED a nie soczewkowych. temat jest przeciez o wkladaniu ledowych zarowek do halogenowych lamp, a najczesciej jednak sa to lampy odblysnikowe wlasnie. chcialem zaznaczyc, ze jednak konstrukcja odblysnika jest kluczowa i ma zdaczenie dla stosowanego zrodla swiatla. przykladem na to jest fakt, ze w fabrcyznych odblysnikowych reflektorach w technologii led, zrodlo swiatla nie jest widoczne z zewnatrz, czego nie da sie powiedziec o lampach z zalozonymi zarowkami LED h4 czy tam h7
-
Jak to jest z tymi retrofitami (LED zamiast H4/H7)
polecam przyjrzec sie fabrycznym swiatlom led z odblysnikami. zauwazycie, ze w zadnym fabrycznym rozwiazaniu zrodlo swiatla (dioda) nie jest widoczna z zewnatrz, a jest schowana za odblysnikiem. to, ze wydaje wam sie ze macie fajna granice odciecia po zalozeniu takich badziewi, nie oznacza, ze nie siejecie refleksami naokolo i nie oslepiacie innych 😑 zawsze w takich dyskusjach pada argument fabrycznych ksenonow w lampach odblysnikowych. tylko nikt nie zauwaza faktu, ze te odblysnikowe lampy ksenonowe maja inna budowe niz halogenowe wersje lamp tego samego modelu, wiec to nie jest tak, ze do lampy zaprojektowanej pod halogen mozna sobie wsadzic xenon czy inny LED i wszystko jest w porzadeczku. wkurzaja mnie niemilosiernie takie filmiki jak ten u zachara czy chocby ta ostatnia prezentacja wasacza z USA i jego W140, gdzie powsadzal LEDY gdzie sie tylko da, lacznie z reflektorami i on jest zadowolony bo wszystko widzi a ludzie sie czepiaja nie wiadomo o co. i potem naogladaja sie takich madrosci i wala po oczach tymi chinolami 😣 gdyby mozna sobie bylo ot tak wsadzac mocniejsze zrodla swiatla do lamp, to nie byloby ograniczenia mocy zarowek do 55W.
-
Nasze "pierdzidełka"
@mateusz_e kup sobie tank bag z quick lockiem. super wygoda.
-
Nasze "pierdzidełka"
@Tomrad kontroluj elementy zwiazane z napedem, szczegolnie wieloklin na wale. trzeba to chyba smarowac co jakis czas specjalnym smarem. chyba to by bylo pierwsze co bym zrobil po przejeciu uzywanej maszyny. ludzie chyba czesto uwazaja, ze wal to jest zasadniczo bezobslugowy, zmienic olej raz na dwadziescia lat i styka (sam tak myslalem). ale jak obejrzalem kilka filmikow na YT czy gdzies mignely mi na forach ceny krzyzakow czy wlasnie elementow wieloklinu, to sie z tego przekonania o 'lepszosci' walu wyleczylem xD jeszcze w tych starszych BMkach to np. krzyzaki byly wymiennymi elementami. teraz ponoc caly wal trzeba kupowac 😄
-
Nasze "pierdzidełka"
jak ja nienawidzę mycia motocykla. a że jeżdżę bez względu na pogodę, to jest to po prostu męczarnia
-
[kzak] narzędzia pneumatyczne
tak jak kolega pisał, przewód o minimalnej średnicy wew. 10mm. możesz kupić sobie zbrojony, pneumatyczny przewód PCV, kosztuje chyba ze 2zł za metr i do tego szybkozłączki i cybanty. jednyna wada, to nie są tak elastyczne, jak dedytkowane, gumowe przewody, ale kosztują ułamek ceny. już kiedyś pisałem, że klucze udarowe rotake wydają się być sensowne. za 200zł kupisz coś, co na papierze ma mieć niby z 700-800Nm, niech nawet ma połowę, to w zupełności Ci wystarczy. za 300zł to już chyba jakiegoś kompozyta kupisz. a pierdółki do przedmuchu czy pompowania kół to bierz najtańsze i tyle.
-
DiY Stoli z felgi
przecież można kupić w marketach budowlanych takie przezroczyste, silikonowe, samoprzylepne, małe kółeczka. to chyba jako stópki do róznych pierdół jest wykorzystywane. widać nawet, że w przypadku stolika z pierwszej fotki takie właśnie są zastosowane a komentarz odnośnie kiczowatości i potem sugestie o robieniu kleksów z silikonu czy podkładek z filcu to się trochę sam wyklucza coś takiego mam na myśli http://allegro.pl/1-5mm-podkladki-wykroje-kolka-stopki-samoprzylepne-i5108359377.html
-
Ceny renaulta Talismana...
ale zapominasz, że używkę za 100wkę kupują najczęściej ludzie za gotówkę, a te gołopupce z mordoru kupują nową padlinę za 60-80k na korzystniejszym finansowaniu, którego przy używce nie osiągną, no i nie muszą mieć oszczędzonej kasy na ew. serwis droższego auta premium. a tak, na wsi jest szpan nową skodą w kredycie na wszystkich świętych
-
Pomysły
na ikeahackers, jeśli nie znasz, można znaleźć sporo inspiracji
-
Kompresor do garażu - butla 50L
weź pod uwagę, że byle pistolet lakierniczy ma zapotrzebowanie od jakichś 200l/min, udar ze 400l/min...a ta pierdziawka, do której link podałeś ma wydajności efektywnie 100l/min. to żeby po spadku na powiedzmy 5 barów dobiło Ci do tych ośmiu, musi warczeć półtorej minuty! toż to wieczność. tym bardziej, że tych 3 barów to styknie Ci na niecałe pół minuty pracy udaru i niecałą minutę oszczędnego psikania. i jeszcze przerwy będziesz musiał robić, żeby było w stanie w ogóle wyrobić. z czymś takim już byłoby lepiej, choć uważam, że mocno na granicy http://allegro.pl/kupczyk-rzeszow-kompresor-sprezarka-zva50-i5747157308.html ogólnie do takich prac lakierniczo-udarowych to 100l byłoby lepsze. tym bardziej, że większość tych tanich, jednotłokowych 50l kompresorków ma ten sam napęd co te małe 24 litrowe pierdziawki. a taką to ja zawsze używałem do pompowania kół (powiedzmy, że dość mobilny w porównaniu do 250l) i rozpalania grilla kolega ma warsztat i zaczynając ponad 2 lata temu właśnie kupił kompresor od kupczyka, chyba 100 albo 150 litrów, nie pamiętam teraz. nigdy nie narzekał.
-
Jak na busa legalnie załadować 5 ton?
moim zdaniem przekombinowane. tzn. niby fajnie starali się wcisnąć w lukę prawną, ale dodatkowe kilogramy zamiast wylądować na przyczepce, to wciąż lądują na aucie. samo auto jest więc przeciążone, tyle, że nacisk osi rozkładają. a czy to nie u Holendrów czasem kręci się najwięcej tych dostawczaków z małymi naczepkami?