Zawartość dodana przez ulik87
-
Wskazania ilości gazu
> A czy nie ma w sofcie opcji (jak np. w KME Nevo), że do poszczególnych diod na panelu można > przypisać konkretne wartości napięcia pochodzące z czujnika ilości gazu? > http://www.lpgtech.pl/wp-content/uploads/2011/10/instrukcja_tech_pl.pdf > Strona 20. jest taka opcja. ja nawet nie zaprzątając sobie głowy "automatem", bo wiedziałem że był do bani, zrobiłem ręcznie a i tak to wskazanie jest beznadziejnie dupne jeszcze do tego, dopóki nie przełączy się na gaz, to nie ma wskazania (jest tylko migająca, niebieska diodka)...nosz co za typ to programował? tak pomyślałem teraz. gdyby oni dobrze pomyśleli ten system automatycznej kalibracji, to miałoby szansę to naprawdę dobrze działać. o ile ręczne wklepywanie nigdy nie da prezyzycjnego wskazania (bo dzieli się napięcia "po równo", a butla ma owalny kształ, więc gaz nie schodzi liniowo), o tyle gdyby automat zaczął liczyć czas od momentu rozpoczęcia napełniania do finiszu i nałożył go potem na wykres przebiegu wzrostu napięcia w trakcie napelniania, to rezultat byłby calkiem dobry. no ale mnie się łatwo o tym myśli..a im trudniej wprowadza to w życie
-
tani kompresor
> Czyli radzisz zmontowac kawalek weza pół cala? Spróbuję i jeszcze podepne waz bezposrednio do > wyjscia butli, z pominięciem reduktora. Moze tu tkwi problem. kup kilka metrów najtańszego węża zbrojonego do 10 bar, albo poliuretanowy. ważne żeby miał min 10mm śr. wew. do tego złączka męska i żeńska, opaski i masz wąż. tak jak napisano, te spiralne pomarańczowe nadają się co najwyżej do pompowania i przedmuchiwania.
-
Oszczędności, przepał itp.
zrób tylko dobre rozeznanie przed, bo wysoce prawdopodobne, że najpierw trzeba będzie wymienić prawko na brytyjskie i poczekać na przysłanie CPC card (kwalifikacja ma osobną kartę) która z automatu jest wydawana przy wymianie (DVLA daje znać odpowiedniej instytucji zajmującej się tym tematem). ale na 100% minimum będzie potrzebny counterpart (papierowa część, która może być wydana do polskiego plastiku, ale też trzeba poczekac 2-3 tygodnie). karta kierowcy może być polska.
-
Oszczędności, przepał itp.
jeszcze w Polsce to taka menda, szuja chodząca, to się tłumaczyć mogła, że szef szmatławca nie szanuje, oszukuje, mało płaci...no a tam? chyba tęsknota za ojczyzną k....urza stopa powinni go oskarżyć o kradzież
-
Potrzeba pomysłu i pomocy w "rzeźbie"
no to kup takie gniazdo alledrogo wytnij bardzo dokładnie otwór, żeby było ciasno na wcisk i tyle. a jeśli na wcisk nie wystarczy to wspomóc klejem od tyłu.
-
[luzny wątek] busiarze
> pod lidla w Starej Miłośnie i w Sulejówku widziałem jak podjeżdżają i problemów nie mieli bo i > podjazdy powierzchniowo duże > gorzej z biedronkami > w mnie na wsi są dwie i podjazdy ekstremalne ja przez tą Twoją emotkę na końcu zrozumiałem, że ironizujesz we wcześniejszym poście
-
[luzny wątek] busiarze
> fakt, bo w lidlu mają łatwiejsze podjazdy tak, mają. przyjrzyj się kiedyś. w biedronie na wsi u moich rodziców to jest jakiś śmiech na sali. widziałeś kiedyś krótką naczepę lidlowozu? bo biedronkową zapewne tak
-
mini laweta :)
a jak wygląda kwestia jakichś cetryfikatów tego urządzenia do holowania oraz kwestii masy pojazdu holowanego w stosunku do masy holownika (chodzi mi o brak hamulców w holowanym)? w tym tytułowym urządzeniu nie bardzo przekonuje mnie fakt, że nie ma jakiegoś awaryjnego zabezpieczenia mocowania poza samym łańcuchem. pas puści i mocowanie łańcuch puści i również tym sposobem, całe siły przy przyspieszaniu idą właśnie na ten łańcuch a tym samym pas. powinna być jakaś metalowa klamra, która łapie i ściska wahacz, a łańcuch jako forma dodatkowego zabezpieczenia. to rozwiązanie jest ok, pod warunkiem, że ktoś siedzi w aucie holowanym i w razie czego zahamuje,przejmie stery.
-
[luzny wątek] busiarze
> do nas przychodzą kierowcy z "międzynarodówki" to > pojęcia nie mają o jeździe w ruchu miejskim > zaliczane krawężniki to standard > hamowanie bez odpuszczenia w końcowej fazie > ale co tam, w końcu to "zawodowcy" że co...kierowca autobusu z międzynarodówki niby w mieście sobie nie radzi? czy może "zapomniałeś" dodać, że chodzi o kierowcę tirolota, który po latach jeżdżenia z naczepą wsiada do miejskiego autobusu? i jeśli tak, to wsadź kierowcę autobusu w ciągnik z manualem i naczepą i poślij go w miasto
-
aukcje aut w Japonii
dzięki, ale autami z przeszłością i tak się nie interesuje, więc i z tymi kategoriami Ci nawet nie podpowiem, bo nie orientuję się w tym
- aukcje aut w Japonii
- aukcje aut w Japonii
-
aukcje aut w Japonii
myślałem, że jak założę wątek poza HP, to chociaż uzyskam kilka odpowiedzi na zadane pytanie, a tu lipa no nic, dzięki.
-
aukcje aut w Japonii
coś ktoś może polecić? jakiś sprawdzony portal, na którym również możnaby zlecić od razu transport paździerza dzięki z góry
-
Ile tylnych świateł może mieć naczepa w zestawie?
> Wystarczy jazda po zmroku w deszcz - jak wczoraj. Pada deszcz, dodatkowo woda wali spod kół innych > aut i widzisz daleko przed sobą kilkanaście czerwonych świateł. Pierwsza myśl - coś się dzieje > i wszyscy hamują. Podjeżdżasz bliżej - nie, to tylko naczepa choinka stworzyła wrażenie. pomyśl tak. zlikwidowaliby coś, co Ci przeszkadza, to zaczęłaby Ci przeszkadzać inna pierdoła. nic nie poradzisz, taki charakter. postaraj się wyluzować
-
X308 vs X350 czyli ktory jest bardziej?
> Drewno, zegary, przelaczniki takie same. nie ma auta bez wad
-
X308 vs X350 czyli ktory jest bardziej?
> Poszukiwany jest. Ale na polskim rynku sa marne sztuki. Ciekawszy wybór od XJotów
-
Wentylacja w kuchni
> jak to sie reguluje? pewnie obraca się wokół osi podłużnej
-
Jakim sposobem ładnie i równo obciąć dno butli ?
ej, no racja, nie pomyślałem, że przecież są śfagry postawić na czymś równym, albo na sliskim i na kawałku tkaniny. coś na podparcie kątówki odpowiedniej wysokości w zależności od tego, gdzie ma być cięcie. jeden kładzie i trzyma solidne fleksę, a drugi przystawia butlę do tarczy i obraca
-
Jakim sposobem ładnie i równo obciąć dno butli ?
no to pojechać do przyjaznego wulkanizatora ze szlifierką. niech założy na maszynę i złapie tak jak felgę za dno, niech włączy obrót i przystawić szlifierkę. będzie piknie. ew. jeśli tokarz nie będzie miał maszyny na tyle dużej, żeby zmieścić te 300mm nad suportem, to taki sam motyw. niech złapie w uchwyt, włączy napęd i przysawić szlifierkę
-
e46 się popsuło... Pomocy!
sam sobie znalazłeś odpowiedź... o co Ci idzie? jakiś tekst
-
Jakim sposobem ładnie i równo obciąć dno butli ?
> chyba o dużej tokarce pomyślałeś ? spróbuj podejść do jakiegoś garażowego tokarza. kto wie. często mają dość spore maszyny. inaczej ciężko będzie to ładnie obciąć.
-
Jakim sposobem ładnie i równo obciąć dno butli ?
dać tokarzowi
-
Alfa 166 - czemu nie...
przymierzałem się do 166 ze 3 lata temu. już wtedy było ciężko. większość to truposze. brat jeździł 2,5 przez 4 lata. sprzedał kilka tygodni temu za 7k. z tym, że on mechanicznie miał ją ładnie ogarniętą. sporo wydał na nią przez te parę lat, ale nigdy nie narzekał, że się psuje. po prostu, doprowadzał do lepszego stanu niż kupił. ale mimo wszystko, była dzwoniona i miała słabo spasowany przód oraz odcień. ojciec miał swego czasu kilkuletnią 3,0 z polskiego salonu. jakaś bogata wersja bo kosztowała właśnie coś koło 210k. u niego latało to całkiem dobrze. drogi jest dedykowany zamiennik tłumika końcowego (przynajmniej był, jak mój ojciec kupował do siebie i później brat. kiedyś to było chyba 1300, brat chyba płacił 1100..ściągali z niemiec bodaj). widać dużo 166 z jakimiś uniwersalnymi puchami wyglądającymi jak kupa. sporo też ma rozrząd robiony przez fachmanów na chińskich blokadach, co później objawia się kuleniem na wolnych obrotach. ojciec wymieniał rozrząd u jakiegoś magika pracującego w ASO, więc u niego było si. brat kupił z kiwniętym rozrządem (wkrótce po wymianie), dał do poprawienia. jakoś niecały rok temu dał znowu do jakiegoś innego gościa, który niby miał zrobić na ori blokadach, brat odbiera auto i kuleje, choć pracowała OK. no i wyszło, że gość jednak zrobił na podróbach rżnąc głupa, że to niby ori z elektryką, to chyba przeciera się wiązka tylnej klapy. zawieszenie leci. widać, że sporo tych alf ma tylne koła w negatywie. brat wrzucił poliuretany gdzie tam można było i też jakoś się nie skarżył. on chyba też podniósł auto (na pewno dał nowe spręzyny). ojciec miał wiecznie problem, że gdzieś zarył. auto stało seryjnie, miało seryjny zawias, z zewnątrz wyglądało OK jeśli chodzi o wysokość, ale co chwila gdzieś zawadził. nie wiem czy większość tak ma. wnętrze jest dość ładne, ale nie ma jakichś sensownych skrytek na bzdety typu telefon czy potfel. jest tylko ten zamykany schowek na górze deski, ale kto by tam telefon tzymał zawsze lubiłem rodzaj skórki w tych autach, ale wnętrze trzeszczy i skrzypi. środkowa konsola jest strasznie plasticzana, przyciski na konsoli to jest jakaś porażka do kwadratu. ojciec mial w swojej wersji prześwietne audio, brat już gorzej, mimo że jego alfie niewiele wyposażeniem brakowało. oni obaj mieli te auta raczej przeciętnie bezproblemowe, choć to akurat w przydadku ojca kwestia jeszcze dość młodego auta, a u brata, że po prostu nie żałował kasy. ja osobiście już nie chciałbym 166tki. te auta za szybko się starzeją. poza tym niestety większość jest trupkami i adekwatnie wyglądają. 166tka, żeby robiła pozytywne wrażenie musi być utrzymana w naprawdę nienagannym stanie, a o to ciężko. od zawsze było to ładne, duże, świetnie wyposażone auto za śmieszne pieniądze i tak z reguły było traktowane.
-
Chrysler 300c
> Ale jest bardziej pospolity niż wiele innych samochodów. Choćby od mojego S-crossa (absolutnie nie > uważam żeby ten był jakoś szczególnie wyjątkowy). Mnie 300C kojarzy się głównie z idiotami, > którzy przyjeżdżają w środku nocy na parking marketu pod moimi oknami, żeby pałować bączki s-cross jest szczególny. wyjątkowo szkaradny a w śroku nocy to się śpi, a nie sterczy w oknach