Witam.W mojej Pandzi padło wspomaganie,objawy były takie ,że na postoju jak krecilem kierownicą to bylo słychać lekkie buczenie i czasami wylaczylo sie całkowicie wtedy zapalala sie czerwona kontrolka kierownicy.W ASO po podlaczeniu kompa stwierdzili,ze trzeba wymienic cala wspome koszt ok.3000zł.Zbladłem odebrałem auto i zacząłem szukac pomocy w necie.Podjechalem na kompa i wykrył mechanior,ze czujnik skrętu więc w od razu do kompa i kupilem na allegro niby NOWY za 350zł.Mechanior wymienił ale auto zaczęło samo skrecac w lewo i nikt sobie nie mógł z tym poradzić.Jeździłem,dzwoniłem nalatalem sie jak głupi až trafiłemdo firmy z Poznania.Okazalo się,że czujnik,który kupiłem jest uszkodzony niewiadomo czy przez mechaniora,ktory go zakładał czy od nowości,musieli założyć swój nowy ale kosztował 550zł(orginał).Teraz autko odżyło a ja już wiem co znaczy trafić do odpowiedniej firmy.Piszę to aby was uchronić przed niepotrzebnym wywalaniem kasy aha to ich stronka www.elektronic-serwis.pl.