> z tymi Rumunami to Cię trochę poniosło
> to co się tam dzieje na drogach to taka Warszafka do potęgi co najmniej 3
Tym razem to chyba Ciebie poniosło. Jeżdzę do Rumuni przyjemniej raz w roku od kilku lat i nie zauważyłem żeby warszafka z nich wychodziła. Owszem jeżdżą dynamicznie, z większą fantazją, mniejszym marginesem bezpieczeństwa. Ale co ciekawe trochę bezpieczniej. Proponuje sprawdzić ilość ofiar śmiertelnych. Wg mnie wynika to z kilku spraw. Rumuńscy kierowcy nie jadą na pałę bo mają pierwszeństwo, tyczy się to świateł, pasów ruchu itp. Jadą po prostu kiedy można, czasem bagatelizując znaki, światła, ograniczenia... Może to tak szokuje.
My mam chyba jakiś niemiecki kompleks, próbujemy ubrać się w kaganiec przepisów. Ale wg mnie nasza słowiańska dusza oraz lata komuny nie pozwolą nam się podporządkować.