-
tylny zacisk-nie odbija ręczny
> odkręcić wężyk i zablokować otwór wężyka jakimś kołeczkiem z drewna żeby nie wylał się cały > płyn ze zbiorniczka nie uwierzycie ale ja nakręcam na końcówkę wężyka........ ten gumowy kapturek z odpowietrznika. Ten patent działał przy marei i działa w stilo
-
Tempomat dla tych co kostek nie mają
> Słowem, mam wykonaną praktycznie identyczną > instalację co fabryczna. Co Ci się jeszcze nie podoba? przecież pisałem że jeśli czegoś nie doczytałem to sorry Przeraziło mnie na dzień dobry twoje sformułowanie: "tylko trochę się boję, jak się zablokuje" > Z tym kijem > to żartowałem, tak było np. w Fiacie 126p... Jeśli myślisz że ktokolwiek Późna pora, nie wyczułem ironii A z tym kijem u kolegi mojego wujaszka to historyjka prawdziwa tak więc jak to mówią "polak potrafi........ tylko rożnie się to czasami kończy tak więc nie miej mi za złe że napisałem co myślę. Tak na marginesie, widzę że kolega ziomal spod Katowic więc może będzie okazja wypić soczek na jakimś zlocie
-
Tempomat dla tych co kostek nie mają
> Jeśli myślisz że ktokolwiek > ryzykuje życie swoje i współpasażerów [...] nie będę polemizować - wystarczy włączyć wiadomości > [...] to chyba > po prostu nie znasz zasady jego działania w nowoczesnym samochodzie znam zasadę działania tempomatu w nowoczesnym samochodzie i właśnie dlatego opisałem moje przemyślenia. Nie mam nic przeciwko zakładaniu tempomatu jeśli masz stilo z kostką pod kierą lub przynajmniej z instalacją dostosowaną na tyle żeby takową kostkę dorobić. > Nie bardzo wiem co ma do sprawy sytuacja z opisanego TIRa... czytaj między wierszami
-
Tempomat dla tych co kostek nie mają
powiem szczerze że jak czytam ostatnie wpisy to mi się reszta włosów na głowie jeży nie przesadzacie trochę z tym druciarstwem? Czasami trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i zrozumieć - pewnych rzeczy po prostu nie można zamontować bo ingerencja w samochód jest zbyt duża a tym samym potencjalne konsekwencje mogą być katastrofalne. Jak czytam kilka ostatnich wpisów to mi się przypomniała historia moje wujka sprzed kilku lat - jeździł wtedy FH12 na trasach międzynarodowych. Miał kolegę który wymyślił sobie tempomat - kawałek kija z regulowaną długością którym blokował gaz. Działało dopóki nie doszło do sytuacji wymagającej szybkiej interwencji - wystrzał koła. Skończyło się tak że jego zestaw stoczył się z wiaduktu a naczepa wbiła go z kabiną w ziemię. Kolego twoje druciarstwo może się skoczyć bardzo podobnie. tragedią będzie jednak to jeśli zrobisz nie sobie a komuś krzywdę > Żeby zablokować gaz w określonej pozycji np. na autostradzie, > żeby noga odpoczęła. Kolego ile km robisz dziennie że ci się tak ta noga męczy? Lepiej zrób sobie przerwę i spacer po MOPie a nie kombinuj. > Oraz dlatego, że w moim Stilo nie da się zamontować > tempomatu, bo nie ma go w oprogramowaniu. Z całym szacunkiem ale to lepiej zmień samochód na taki który ma tempomat albo ma możliwość zamontowania tempomatu Jeśli czegoś niedoczytałem i kogoś uraziłem to sorry ale daleko idącemu druciarstwu mówie stanowcze NIE