> Help me, w niedzielę przyjeżdża kupiec po Gofra
Przezywalem pare lat temu to samo. Ale trzeba bylo sie przemoc. Tym niemniej moim zdaniem popelniasz blad, gdyz dokonujesz zbyt subtelnej zmiany. Na Twoim miejscu nie zmienialbym auta dopoki nie mialbym w kieszeni 20 tys. Inaczej bedziesz tylko zmagal sie z podobnymi problemami, a do tego nie wiadomo czy nie gorszymi (zwlaszcza, ze w Golfie II ciezko bylo o drogie i kosztowne awarie).
Jesli juz sie upierac przy tym segmencie, to pewnie probowalbym wylowic jakiegos mozliwie najlepiej wyposazonego Golfa II ze Szwajcarii. Drogie, ale w stanie utrzymania przebijaja niemieckie. Ale to i tak bardziej w ramach upartego trzymania sie ze poza niemiecka technika z lat 80 juz nic dobrego nie wyszlo .
Ja po Golfie zmienilem na Polo '02 1.9TDI i nie mialem dylematow poza sentymentem. Wlasnie tydzien temu sprzedalem Polo i przez 4 lata uzytkowania nie mialem zadnej awarii, nie liczac przetartego kabelka od alternatora.