Skocz do zawartości

joshua79

użytkownik
  • Liczba zawartości

    467
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez joshua79

  1. Common rail na łańcuchu. Cykanie (nie dzwonienie, nie grzechotanie) w zakresie obrotów 1500-2500 i tylko pod obciążeniem - czyli podczas jazdy. Na jałowym nie występuje w całym zakresie. Zanika po odpuszczeniu pedału gazu. Po redukcji i podniesieniu obrotów powyżej tej wartości również.

    Wykluczono np. niedokręcony, nieszczelny kolektor wydechowy. Po wymianie oleju też zero zmian. Jeździ na 10w40.

    Stawiam na wtryskiwacz, bo tak na chłopski rozum co przestaje pracować w stosunkowo nowoczesnym silniku jak odpuścimy gaz? wtryski. Ale czemu zatem na jałowym tego nie słychać?

    Szklanki powinny dzwonić i to zależnie od temp. oleju. Tu nie ma znaczenia czy ciepły czy zimny. Ma ktoś jakiś pomysł?

  2. > Nawet Omega 2.0 136 KM przyzwoicie się zbiera, więc 2,5 v6 tym bardziej, zawsze zostaje ver. 3,0

    > Jeśli nie masz stadka dzieciaków to polecam Forda Probe 2,5 V6 za taką kasę stan bliski ideałowi,

    > albo jego następcę - Cougara.

    {edit} no tak: 4/5 drzwi. Accord -spora przestrzeń, dynamika na poziomie, Twarde zawieszenie. Jedzie się jak wozem drabiniastym.Kwestia gustu. Kompromis? Mietek w przyzwoitym stanie np. z silnikiem 2.3.

  3. > Jak mocno cieknie to ten magiczny proszek nie pomoze.

    > Poza tym zaraz zalatwisz sobie sprzeglo.

    Parę kropli po wyłączeniu silnika - ale jednak...

    To A170 automat, więc ponoć skomplikowana wymiana i na trochę by unieruchomiło wozidło.

  4. Obiło mnie się o uszy, iż istnieje jakiś proszek/masa uszczelniająca które można stosować od zewnątrz na drobne wycieki oleju.

    Może ktoś naprowadzić?

    Wiem, że narażam się wszech-braci potępiającej druciarstwo, ale ma to być rozwiązanie tymczasowe. Cieknie w okolicy simeringu na łączeniu skrzynia-silnik. Wymiana owego łączy się ze zrzucaniem obu podzespołów, więc do czasu operacji chciałbym nie zostawiać śladów oliwy na parkingach. Dodam, że uszczelnianie dynksami do oleju nie dało rezultatu.

  5. Chodzi mi o to, ze taki "patent" czyści, a nie tylko jak te szpreje pokrywa brud błyskiem albo matem. Zrób eksperyment i spróbuj raz, a będziesz wiedział o czym mówię.

  6. Ale FV jest IMIENNA. Jak udowodnisz że rozpizgany telefon w ogóle był Twoją własnością? że nie chcesz naprawić okularów babci na koszt Ubezpieczyciela?

    Szkoda bić piany, siedzę 8 lat w tym "biznesie", więc będzie krótko: w/w dokumenty pomagają, a nie gwarantują. Wiadomo, że liczy się wartość rynkowa, ale też stopień zużycia - tutaj kłaniają się oględziny sprzętu, a już najlepiej jakby owe przedmioty ujęte zostały w notatce policyjnej.

  7. Od Towarzystwa Ubezpieczeniowego sprawcy zdarzenia jak najbardziej można domagać się zwrotu wartości zniszczonych w przedmiotowym zdarzeniu rzeczy osobistych. Kwestia jakie to TU i jak długa i skuteczna będzie to batalia. Prawdopodobnie zażądają okazania telefonu i okularów, a najlepiej mieć za nie rachunki.

  8. A tak przy okazji, żeby nie zakładać nowego tematu. Nawet w instrukcji Merca sugerują dolewanie nafty jako dodatku zimowego.

    Pytanie: o jaką naftę chodzi? taką świetlną, lotniczą? Tą pierwszą dostanie się np. w markecie budowlanym, a drugą? podbierać z lotniska?

  9. Zakupiłem kiedyś Diesel Skydd Black Arrow, zużyłem może ćwiartkę litrowej butelki, potem przerzuciłem się na benzynę to i sobie leżał w szafie w domu. Teraz znów mam diesla i pytanie, czy używać nadal, czy przez te powiedzmy 2 lata od otwarcia należałoby się go już pozbyć. Na opakowaniu nie ma nic o przydatności po otwarciu.

  10. > Kolejny mało udany lifting?

    Środek bajeczny. Z zewnątrz już mniej. Włosi mieli zawsze dryg to projektowania wnętrz, ale już z karoseriami bywało, że ich za daleko poniosło - przykład: modele 156 i 166 - do tego pierwszego bym wsiadł, do drugiego już niekoniecznie.

  11. > Co możecie na pierwszy rzut oka powiedzieć na temat tego auta? jakiś tekst

    Z doświadczenia: piękne wypicowane jak w/w wozidło również z Francji rocznik 2010. Realny przebieg x2 bo "pracowało" w wypożyczalni samochodów (czyt. setki użytkowników o różnym temperamencie i umiejętnościach), tester lakieru co parę centymetrów dawał inne wskazania, a po wizycie w ASO okazało się że miało spawaną podłużnicę. Polecam zatem zaproponować, żeby ten profi-fotograf porobił zdjęcia od spodu z równie piękną ostrością. Dla niego pewnie to pestka.

  12. > witam,

    > mam takie pytanie czy mozliwe jest, ze po wlaniu preparatu do czyszczenia wtryskow auto bylo

    > zamulone?

    > Sytuacja ma sie nastepujaco zjezdzilem pod rzad 3 baki ze srodkiem do czyszczenia wtryskow, z tego

    > 3 bak z wiekszym stezeniem tego srodka. Wczoraj zatankowalem auto juz bez dolewania specyfiku.

    > Ku zdziwieniu mam odczucie, ze samochod lepiej przyspiesza

    Tak przeczytałem "dziesiąt" odpowiedzi nie na temat, więc wtrące swe trzy grosze dając pole do popisu następnym "nastu" hejterom devil.gif

    Każdy z tych preparatów ma nieco inny skład i zapewne żadnego z nich nie wypaliłeś do końca, więc zrobił się bigos o nie do końca jasnych parametrach. Coś wyczyścił - to na pewno. Aczkolwiek czytałem gdzieś w opracowaniach naukowych, że takie preparaty przy okazji zmniejszają kaloryczność paliwa. Przepaliło, zalałeś świeżynką i jest lepiej. TO najważniejsze.

  13. > A potem kończy sie to autem na złomie...

    Nigdzie nie powiedziałem, że w każdym modelu jest identycznie. Pisałem o swoim przypadku, że bezpieczniej było wyłączyć z obiegu. Z tego co mi wiadomo pacjent ów, a jest nim Mazda 323 jeździ po dziś dzień.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.