> Dziś właśnie doczekały się montażu...
> W oryginale miałem GM... i co ciekawe GAZOWE
> Mówimy o amortyzatorach tylnych...
> Nie piszę jednak, żeby się pochwalić tylko zasięgnąć porady...
> Po wymianie zrobiłem kilkanaście km i jestem w szoku! Każda
> nierówność nawierzchni przenosi się na karoserię... Komfort
> jazdy spadł na łeb, na szyję...
> Jutro chyba wybiorę się na ścieżkę diagnostyczną i je obadam... ale
> dziś jestem strasznie niezadowolony po tej wymianie...
> szczególnie, że w mieście mamy sporo progów zwalniających...
> I tu pytanie - czy każde nowe amorki tak mają? Mam nadzieję, że z
> czasem trochę "zmiękną"
Zielik czy było by nie taktem z mojej strony jak powiedział bym tak "a nie mówiłem". Jak przyjechałeś do mnie z wymianą tych amorków jaką minkę zrobiłem a teraz troszkę Cię szyjka boli bo autko twarde jak djabli
Polecam KYB (stosunek jakości do ceny)