Zawartość dodana przez cacum3
-
Telepie silnikiem - czyżby dwumas/poduszka pod skrzynią
> Na pierwszym jtd zrobiłem 250000 i koło zamachowe było Ok, teraz mam drugi i mam 240 tys i jest OK. > Na telepanie wpływa wiele czynników.Fałszywe powietrze w dolocie i będzie telepać, > przepływomierz popsuty i tez telepie, poduszki mocowania ....sprzęgło...i w końcu koło > zamachowe...miałem wszystkie te przypadłości ,ale nigdy koło zamachowe.... Przy gaszeniu, od czasu do czasu jak zatelepie to są objawy zużycia koła dwumasowego. Auto jeździ po mieście. Ja się na nim uczyłem jeździć, mogłem przyspieszyć degenerację sprzęgła (czasem z trudem wchodzą biegi). Autem pojeździł mój kolega mechanik z dużym doświadczeniem i też stawia na koło dwumasowe. Może auta, o których piszesz jeździły w dłuższe trasy, może w czasie produkcji moje koło zamachowe nieco odbiegło od norm kontroli produkcji. SPrzęgło i tak wysoko bierze to wymieniam. a - przepływomierz odpinałem. wibracje takie same i też zatelepał przy gaszeniu.
-
Klosze lamp tylnych-czy można dac inne? 5 d
> Spytam może głupio - po co? To ma działać, nie wyglądać Jak mam wymienić, to chciałem się zorientować, czy da się na lepiej widoczne oświetlenie (no tak jak w wersji 3d np). Jak nie to dramatu nie ma. Po prostu w moim odczuciu lampy w 5D po liftingu świecą słabiej.
-
Klosze lamp tylnych-czy można dac inne? 5 d
Bardzo dziękuję. Czy są dostępne nieco jaśniejsze zestawy? NIe wiem jakiś tuning czy coś takiego? Jak nie to kupię to samo. Myślałem, że coś da się zmienić.
-
Klosze lamp tylnych-czy można dac inne? 5 d
Z racji zgnicia lewej lampy z tyłu i przerdzewienia ścieżek (światło stopu robi teraz za pozycyjne i o dziwo podświetla się po wciśnięciu hamulca) zastanawiam się nad zmianą kloszy na te jaśnieszje i fajnejsze. Czy będa pasowały? Moje auto to model z 2005 roku z takimi lampami http://img12.allegroimg.pl/photos/oryginal/39/70/10/85/3970108589 a chcę takie http://img.bazarek.pl/79242/6995/3090995/250_20633899894f428a5684c27.JPG pytanie czy wtyczki będą pasować? | Marzą mi się tak widoczne światła jak w stilo 3d (ideał według mnie) Co radzicie?
-
Telepie silnikiem - czyżby dwumas/poduszka pod skrzynią
> Please help, bo mechanik mówi że raczej dwumas do wymiany wraz z tarczą i dosickiem, a głupio wydać > ponad 2tys, a później okaże się, że to nie to. 1990 jak już (cena częśći, szukaj na allegro) Czy jak gasisz auto, to zatelepie? Jak tak to dwumas (rób komplet ze sprzęgłem najlepiej). Ja mam telepanie czasem przy gaszeniu i przy 1500-1800 rpm dodatkowe wibracje boczne)
-
Usunięcie EGR (samodzielnie czy u specjalisty) w Warszawie
> depnięciu kopcił , zaślepiłem , usunąłem programowo , i już nie było żadnego dymka przy > przyspieszaniu , gdzie niby ta ekologia była skoro z egr dymił Ja już teraz przy odłączonym i nie zaślepionym EGR nie widzę dymu. Wcześniej przy włączonym EGR, depnięcie dawało obłok godny czołgu. Po porządnym jednorazowym depnięciu nie dymił. Dopiero parę dni później kolejne depnięcie dawało rezultat dymu. Czyli EGR odkłada syf gdzieś w przewodach. Przepraszam za niesmaczne porównanie, które gdzieś na forum czytałem - EGR to tak jakbyśmy jedli własne odchody...
-
Usunięcie EGR (samodzielnie czy u specjalisty) w Warszawie
Na razie jeżdżę z odpiętym. Po poradzie kolegi lukaselk zamawiam kabelek MPPS. Ja wiem, że może to trochę dziadowanie, że nie kupię nowego EGR i sępię. Jednak 400 zł to ciut za dużo. Wolę dołożyć 200 zł i dać auto do chiptuningu. ALe najpierw wymieniam z końcem lutego komplet sprzęgła (dwumas się kończy a i sprzęgło czasem utrudnia wbicie biegu).
-
Usunięcie EGR (samodzielnie czy u specjalisty) w Warszawie
> Jeśli to jest 8v to rzeczywiście mea poniżej 400zł , ori (pierburg) okolice 500zł. > Ale te meat & dorie to nie są złe zawory , dziwne ,że padło tak szybko. Może coś innego wpływa > na to , np coś w wiązce co robi zwarcie czy cuś. Oryginał działa (znaczy działa jak jest cieplej). Jednak mam serdecznie dosyć tego "wynalazku". Długo się zastanawiałem i doszedłęm do wniosku, że wytnę to w diabły. Jedna część mniej i lepiej dla silnika. Tak wiem NOX i inne syfy pójdą w atmosferę. GDyby to ustrojstwo było bardziej dostępne w komorze silnika... Dziękuję Ci za troskę, ale ja już nie mam siły zdejmować i zakładać co pół roku tą część
-
Usunięcie EGR (samodzielnie czy u specjalisty) w Warszawie
> Jakiej firmy zamiennika masz ? Padaki to tak bliżej 200zł kosztują , więcej to już bardziej firmowe Meat & Doria to był - po zniżkach niecałe 400 zł. Valeo kosztuje ponad 700.
-
Usunięcie EGR (samodzielnie czy u specjalisty) w Warszawie
> Jak byś zgrał kablem MPPS swój program to mógłbym Ci to zrobić Kabel MPPS - parę słów na ten temat proszę . I czy jakiś program (mam tylko fiat Ecusan i magiczny kabel do OBD z przełącznikami.
-
Usunięcie EGR (samodzielnie czy u specjalisty) w Warszawie
Jak w tytule. Mam dosyć czyszczenia co pół roku, a nie chcę wydawać 700 zł na oryginał (zamiennik za 4oo zł padł po dwóch miesiącach - elektronika). Kto wie gdzie w Warszawie można to usunąć, ewentualnie zna oprogramowanie (chociaż tu bym się nieco zastanowił). Tak, jestem zdecydowany usunąć to dziadostwo. Jeżdżę teraz z odpiętym kabelkiem i auto pracuje normalnie (dławi się chwilę po rozruchu, ale juz nie zatyka się kilometr, dwa dalej).
-
Stilo długo kręci
> Akurat w przypadku tych silników jest w zasadzie odwrotnie. Nowy EGR potrafi robić problemy, a > dobrze zrobiony stary funkcjonuje prawidłowo i to długo. Nowy EGR - spaliła się elektronika po dwóch miesiącach (najpierw był błąd w doładowaniu - upuszczało powietrze gdzieś koło gruchy, potem odcięło turbo. Odłączyłem kabelek i wsio działało). Oczyszczony oryginał wrócił i działał przez pół roku do ostatniego piątku, kiedy to znowu auto zaczęło się dławić po przejechaniu ok. 2 kilometrów. ODpiąłem kabelek od elektroniki i jeżdżę, jednak chce wywalić to gówno na amen z auta (z komputera przedewszystkim i chyba samemu nie dam rady) Szukam speca w Warszawie. Nowy oryginalny EGR to ok 700 zł... Bez przesady
-
JTD pierwszy problem czy zimowy foch?
Zawór czyściłem w marcu 2012 - i tak był czysty - widział go kolega mechanik - ja oczyściłem go na prawie glanc. Sadzy było bardzo mało. A ktoś mi ze znajomych palnął - wymień świece żarowe (mam 97 tys i nie były wymieniane). znalazłem w sieci - "Oznaki zużycia świec żarowych mogą być widoczne już jesienią, kiedy temperatury spadają poniżej 5º C. Możemy wtedy zauważyć, że czas potrzebny od momentu startu rozrusznika do uruchomienia silnika wydłuża się. W niektórych przypadkach silnik samochodu, w początkowej fazie może pracować nierówno. Oznacza to, że zapłon mieszanki paliwowo-powietrznej nie następuje we wszystkich cylindrach. Kiedy temperatura silnika podwyższa się, drgania ustają, a silnik pracuje ciszej. Takie symptomy powinny zwrócić naszą uwagę, jeżeli nie chcemy mieć szczególnych problemów zimą. Na problemy ze świecami żarowymi może wskazywać też zwiększone dymienie z rury wydechowej samochodu zaraz po rozruchu" Dym mam, nierówna pracę przez parę chwil też.
-
JTD pierwszy problem czy zimowy foch?
> Rok temu jak mi paliwo zamarazło to objawy były takie że silnik pracował, ale jak go na obroty pow > 2krpm wkręcałem to check wyskakiwał i błąd na pompie CR że ma za małe ciśnienie na wejściu. A > jak mi zamarzło całkowicie to nie odpalał w ogóle . A jaka była temperatura? Stilo odpalał przez poprzednie zimy bez kłopotu. Lałem różne paliwa, dodatki w ub. roku i nic.
-
JTD pierwszy problem czy zimowy foch?
> W ogóle to jeszcze coś. Sprawdź ciśnienie na listwie w momencie rozruchu jak szybko narasta. Może > któryś wtryskiwacz przelewa zbyt mocno i są problemy z rozruchem (ze względu na ciśnienie) FiatEcuScan? Wystarczy chyba do diagnozy? (przeinstaluję system na laptopie z ubuntu na windowsa i w święta się pobawię). Bardzo Wam dziękuję za podpowiedzi. Wiem teraz chociaż co sprawdzać.
-
JTD pierwszy problem czy zimowy foch?
> O twój rocznik to nie już przypadkiem mjet? Jeśłi mjet no to tylko z otworami zaślepka. Nie nie jest to multijet. Oddam mechanikowi to mu powiem, żeby zaślepił i zobaczył. Tylko muszą być mrozy -10. Reasumując do wyboru mamy - przepływomierz, EGR, pompa paliwa, świece żarowe (były sprawdzane w ub. roku i było cacy), brak ciśnienia powietrza. A przymarznięty EGR pozwoliłby odpalić? A dziś rano Stilon nie bardzo chciał jak pisałem. A jak już odpalił to po ok 30 sekundach zadławił się srodze na 2- 4 sekundy i z trudem wyrównał obroty. Pokombinuję z FiatEcuSan - może coś poda. Jeszcze na mrozie komputera nie podłączałem.
-
JTD pierwszy problem czy zimowy foch?
> zaslep EGR'a 5 minut roboty a jak nie przejdzie to bedziesz szukal dalej..ja mialem to samo..gruba > blacha miedzy klapa gaszaca a EGR'em i problem ustal Jak problem ustanie po zaślepieniu to co - ma jeździć z zaślepionym EGR? Czy wymiana? Po Świętach zabieram auto do dochtora.
-
JTD pierwszy problem czy zimowy foch?
Dobrze, że mogłeś jechać. Ja miałem utratę mocy tak dużą, że silnik gasł na jedynce, dwójce o wyższych nie wspomnę. Auto dymi na niebiesko. Możliwe, że przez problem z termostatem, niedogrzany silnik nie jest w stanie usunąć z EGR resztek wilgoci. Ta zamarza i blokuje silnik. Może się mylę.
-
JTD pierwszy problem czy zimowy foch?
> na 95% EGR się kłania... > Czyszczenie, ewentualnie zaślepienie pomoże Zawór czysty, czyszczony. Przepływomierz odpinany. Bez zmian. A dziś rano problem powrócił w zmienionej formie - auto nie chciało odpalić - rozrusznik kręcił - kiedy silnik załapał przez chwilę dławił się - wyrównał obroty na "ssaniu" i po około 30 sekundach znowu zadławił się i wyrównał. Tym razem auto trzymałem 5 minut na wolnych obrotach i nie miałem problemów z dalszą jazdą. FiatEcuScan nie pokazał żadnych błędów w silniku.
-
JTD pierwszy problem czy zimowy foch?
Ja mam podobnie - Auto odpalane po postoju na mrozie zaczyna się dławić po przejechaniu około kilometra. Gaśnie na każdym biegu. Na wolnych obrotach idzie niebieskawy dym, obroty wchodzą bardzo leniwie z pedałem w podłodze. Objawy ustępują po paru minutach. Brak w/w objawów jak silnik pogrzeję przed wyruszeniem na wolnych obrotach około 8 minut. Zero dymienia na niebiesko i problemów z mocą. Przepływomierz niewinny. A razu pewnego jak mi tak zgasł to go odpaliłem bo chciałem zjechać na poobocze. po trzech próbach zgasł na amen. Dopiero odkręcenie dolotu powietrza pomogło W zesłym roku nie było tego...