Witam forumowiczów,
Mam uciążliwy problem z moim Astrolotem. Mianowicie szarpanie najbardziej odczuwalne jest ono na 3,4 biegu na 5 jest ok a przynajmniej na nim tego nie zauważam. Gdy silnik jest obciążony np podczas jazdy pod górę lub podczas przyśpieszania słychać taki dziwny klekot jakby jakaś metalowa osłona uderzała o rurę z tymże hałas ten występuje przy prędkościach +70km/h poniżej go nie ma.
Oto co wymieniłem do tej pory:
Przewody w/n
Kopułka i palec rozdzielacza
Świece
Wyczyszczony krokowiec
Olej+ filtr
Kompletny rozrząd
Termostat
O ile wyczyszczenie krokowca nic nie zmieniło to wymiana reszty przyniosła poprawę i szarpie już mniej ale dzieje się to nadal i jest irytujące. Po tym zabiegu samochód czasem po rozgrzaniu sobie strzeli. Reakcja na gaz jest prawidłowa bo samochód przyśpiesza ok i braku mocy też raczej nie ma. Ciśnienie w cylindrach jest również ok. Silnik ma przelatane 270 tyś i nigdy nie widział gazu, spalanie w trasie 8-9 litrów przed wymiana w/w elementów a świece były już bardzo mocno zużyte. Zawór EGR wywalony i zaślepiony. Obroty na postoju od 900 do 1100, samochód jeszcze nigdy mi nie zgasł na biegu jałowym. Co jeszcze może broić? Cewka? filtr powietrza/paliwa? Czy przyczyną takiego stanu rzeczy może być zbyt uboga mieszanka? Na kilku forach wyczytałem coś o pompie paliwa jednak czy może ona dawać takie objawy?
Dzięki za podpowiedzi