Panowie,
Zwracam się do Was z prośbą o pomoc, bo od tego analizowania już mi mózg puchnie ;D.
Niecałe pół roku temu kupiłem Infiniti fx37 - niby fajnie, bo SUV, 3.7 V6, 6.5 do setki i wyposazenie na wypasie (wentylowane stolki, kamery 360, ACC, Bose), ale niestety pali to jak glupie (18-20l w miescie, 15l w trasie), a silnik jest tak glosny, ze moje uszy krwawia, wiec to auto jest dla mnie bez sensu i w zeszlym tygodniu trafiło na otomoto, a ja rozgladam sie za czyms innym do 150-180k (ze względu na limity w odliczeniach podatkowych).
Szukam czegos eleganckiego, dobrze wyciszonego, dynamicznego (4x4) i praktycznego (raczej w tej kolejności). Poniewaz moj styl jazdy to 80% miasto (trasy do 15 min), 20% trasa, diesel daje 100% pewnosci zapchania dpf'a i problemow, wiec biore pod uwage tylko benzyne. Na placu boju widzę następujące marki (segmentu nie-premium nie biore pod uwage ze wzgledu na zbyt slabe wyciszenie tego sektora rynku):
1. BMW 3 G20/ X3 - wiem, że b.dobrze się prowadzą, ale niestety ta marka jest problematyczna. Estetycznie te samochody są dla mnie odrobine zbyt wulgarne, ale moze z czasem bylbym w stanie się do niej przekonac. Podstawowe pytanie do uzytkownikow - czy nowa platforma G20 jest mniej awaryjna od F30/31?
2. Volvo XC60, V60, V90 - jazda testowa XC60 wykazala trzy kardynalne bledy nowej platformy Volvo - 1) w 100% dotykowe multimedia to absolutny koszmar w obsludze; 2) zerowy feedback z kierownicy/kół powoduje, ze nie mam pojęcia co dzieje się z samochodem; 3) elektroniczne dławienie momentu silnika przy próbie dynamicznego włączenia się do ruchu to ryzyko powaznego wypadku. Podstawowe pytanie do uzytkownikow - czy te bledy da sie jakos zminimalizowac lub do nich przyzwyczaic?
3. Lexus - lexus niestety ma w ofercie albo ciezkie SUVy typu RX albo niepraktyczne sedany. Ani jednego liftbacka, zero kombi. Uzywane RX wygladaja z zewnatrz jak dinozaury, a multimedia to epoka kamienia lupanego.
4. Mercedes C klasa/ GLC - z dosc jednoglosnych opinii wynika, ze mercedesy od klasy A do klasy C trzeszcza w srodku jak chinskie zabawki, a piano black to juz dla mnie kompletny odpust. Podobno nowe modele od 2022+ juz nie trzeszcza, ale nie mieszcza sie w budzecie, a cukierkowosc designu pozostala. Yuck.
5. Audi A4/ A5/ Q5 - pewnie to kwestia osobistego doswiadczenia z marka, ale to chyba jedyna sensowna dla mnie opcja na ten moment. 2 lata temu mialem A4 B9 2.0 TFSI FWD w najmie i gdyby nie brak trakcji (ośka), fatalna praktycznosc (sedan), troche za mala moc (190KM) i gumowe sterowanie (zerowy feedback z kierownicy) pewnie wykupilbym go z najmu. Ten model mial akustyczne boczne i przednie szyby, wiec przy 140 km/h w srodku byla cisza, a glosno robilo sie dopiero powyzej 180-190km/h. Natomiast Audi sound system gralo skandalicznie zle jak na rzekomo "lepsze" audio ;D.
I teraz tak:
- A4 B9 2.0 245 TFSI Avant - w teorii idealne polaczenie praktycznosci z osiagami. Ten silnik uchodzi za pancerny, a nadwozie kombi zapewni sensowna praktycznosc. Problemy z tym autem widze trzy:
* "gumowe prowadzenie" (jazda A4 ze zwyklym zawiasem powyzej 140km/h mocno mnie stresowala, bo auto nie dawalo mi zadnej informacji zwrotnej dot. przyczepnosci. Czulem sie jakbym prowadzil zabawke w grze komputerowej i nie przypadlo mi to doswiadczenie do gustu. Wiem, ze wspolczesne auta już tak sie prowadza, ale nie potrafilem sie do tego przyzwyczaic. Z drugiej strony Infiniti daje tyle feedbacku, ze mozna stracic plomby w zebach) - czy da sie cos z tym zrobic?;
* braki wyposazeniowe - A4 jest najnizszym segmentem limuzynowym, ktory ludzie wyposazaja dosc "oszczednie". Nie jestem w stanie znalezc ani jednego egzemplarza ponizej 200k, ktory mialby lacznie wentylowane fotele, akustyczne szyby, matrix'y, Apple car play, Bang&Olufsen i aktywny tempomat. W kazdym egzemplarzu czegos brakuje. Do tego moja kobieta mowi na kazde kombi "trupiarz" i domaga sie SUVa, tfu. - czy ktos ma kombi, do ktorego kobieta sie z czasem przyzwyczaila, czy caly czas slyszycie, ze jezdzicie "trumna"? 😜
* na rynku wsrod avant'ow dominuja 2.0 TDI 190 KM. 190 KM to dla mnie za malo, a nasluchalem sie o dpf'ach, adBlue i chlodniczkach EGR w tym modelu tyle, ze nie biore diesla pod uwage. Z kolei 2.0 TFSI 245 km wystepuje praktycznie tylko w Allroadach, ktore sa wyzej zawieszone. I tutaj pytanie - czy ktos ma doswiadczenie w jezdzie podwyzszonymi autami tego typu? Czy ta pneumatyka pozwala na obnizenie zawiasu do poziomu zwyklego Avanta, czy jednak ponizej pewnego poziomu zejsc sie nie da i auto prowadzi sie jak gumowa kanapa (vide test losia)?
- Audi Q5 2.0 TFSI 245 KM - praktyczny, przestronny, z duzym bagaznikiem. Opinie sa takie, ze jest lepiej wyciszony niz A5, co jest niby malo mozliwe (fizyka sylwetki SUVow sie klania), ale hipotetycznie mozliwe (ramkowe vs bezramkowe szyby). Cztery problemy:
* stosunek mocy silnika do masy - to jednak ciezki SUV, a silnik 2.0 nie rokuje dobrze pod katem zwinnosci. Przyspieszenia ma slabsze niz A4/A5, a z uwagi na sylwetke pali 1-2l wiecej na setkę. Moje infiniti wazy 2200 kg, ale ten silnik 3.7 V6 ma takie "pluco", ze wyrywa do przodu z kazdej predkosci.
* wyciszenie - SUV zawsze bedzie glosniejszy od sedana, chociaz opinie sa takie, ze Q5 jest wyjatkowo dobrze wyciszone - czy ktos z Was ma porownanie z A4/A5?
* zawieszenie - pneumatyka czy standard? Na pneumatyce to auto podobno plynie, ale jednak chcialbym, zeby dalo sie tym w miare normalnie skrecac.
* sensownosc - u lokalnego delarea sa dostepne tylko Q5 z silnikiem TDI i podobno 80% klientow wybiera diesla, co sugeruje, ze jest to zasadniczo samochod stworzony do statycznej, ekonomicznej jazdy w trasy i nie nadaje sie do dynamicznej jazdy. Oczywiscie mi nie chodzi o upalanie opon pod marketem, a jedynie o swiadomosc posiadania mocy pod butem i mozliwosci wykonania szybkiego manewru na drodze w razie koniecznosci (bezpieczenstwo aktywne).
- A5 2.0 TFSI 245 KM Sportback - na pierwszy rzut oka idealny medium ground pomiedzy A4 i Q5 - przestronny bagaznik, aerodynamika sedana, do tego czesto wystepuje w opcji z wentylowanymi siedzeniami. Dodatkowo kobieta nie bedzie protestowac przed jego linia nadwozia, ktora jest bezapelacyjnie sexy. Dwa problemy:
* bezramkowe szyby, ktore mocno wplywaja na wyciszenie. Rozmawiajac z moim znajomym detailerem dowiedzialem sie, ze nawet dodatkowo, customowo wyciszone A5 bedzie tak samo glosne jak stockowe A4 i to wlasnie z powodu szyb, z ktorymi nic nie da sie zrobic. Czy macie podobne odczucia akustyczne odnosnie aut z szybami bezramkowymi, czy moze klejone szyby w A5 daja lepszy efekt niz "akustyczne szyby" w A4?
* twarde zawieszenie w standardzie - podobno nawet w trybie comfort ten samochod jest zbyt twardy. Czy da sie cos z tym zrobic, zeby uzyskac tutaj wieksza elastycznosc zawieszenia? W A5 nie ma opcji pneumatyki.
Co o tym myslicie? Nie bede ukrywal, ze ogromnie diagnostyke utrudnia fakt, ze dealerzy nie sa chetni do wypozyczenia samochodu na 1-2 dni, oferujac co najwyzej 15 minutowa jazde z handlowcem patrzacym mi na rece. W takich warunkach nie da sie dojsc do zadnych sensownych wnioskow, wiec chyba bede musial wypozyczyc cos z wypozyczalni, z tym, ze w tym przypadku czeka mnie loteria pt. znajdz uczciwa wypozyczalnie.