Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Freezy

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Freezy

  1. Freezy odpowiedział kamileeek na temat - Motokącik
    Nieujawnienie informacji o szkodzie calkowitej sprzedanego pojazdu stanowi wadę istotną przedmiotu umowy, ktora powinna byc wyraznie zakomunikowana podczas sprzedazy, pod rygorem odpowiedzialnosci z tytulu rękojmii (o ile nie została wyłączona) lub odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadach ogólnych (jeśli została wyłączona). Kwestią odrębną jest poziom 'twardogłowosci' sprzedającego oraz jego skłonnosci do ugodowego załatwienia sprawy.
  2. Zgadza sie, jest to logiczne wyjscie. Natomiast ja nie lubie kupowac "byle czego", niezaleznie od tego, o czym mowa i kupowanie "dziadostwa" to dla mnie wyrzucanie kasy w bloto. Jazda samochodem ma mi sprawiac przyjemnosc i byc jakosciowym skokiem w gore w stosunku do rentali/trafficarow/uberow. W przeciwnym razie to nie ma sensu. Dlatego, o ile rozumiem, ze Renault Clio 1.0, ktorym jezdze w trafficarze cennikowo kosztuje 100k, to dla mnie takie auto jest po prostu dziadostwem i moglbym za nie zaplacic moooze 10k. Wydaje mi sie, ze malo handlowcow kupuje auta za 300k, bo tylko handlowcy/sprzedawcy na dobra sprawe maja auta, ktore "zarabiaja na siebie". W mojej perspektywy samochod to poprawa codziennej wygody i mobilnosci i mam pelna swiadomosc, ze segment "premium" to troche fanaberia. Bardzo mozliwe, natomiast mam tutaj osobisty 'bias', bo jezdzilem A4 w najmie przez 3 lata i nic sie z nim nie dzialo. Takze mozliwe, ze inni ludzie nie maja tyle szczescia.
  3. 4 BMW generacji G20, czy masz na mysli starsze roczniki? Na papierze BMW to najsolidniejszy wybor, ale ma pare niby drobnych, ale denerwujacych mankamentow - brak wentylacji foteli, schowek na wode, ktory wrzyna sie w lydke, bardzo twarde podlokietniki. Seria 5 eliminuje te bledy, ale wychodzi za 400k, podobnie jak A6. Macan spelnia wszystkie kryteria, ale serwis kosztuje fortune, duzo pali (12-13l trzeba liczyc), i trzeba do niego lac PB98. Doskonale sobie zdaje z tego sprawe, ale wlasny samochod to jednak jest inny poziom mobilnosci i komfortu. Do tej pory korzystalem z polaczenia uber/bolt po miescie + weekendowy rental w miare potrzeby. Natomiast w tym miesiacu na samego ubera poszlo u mnie 1k, a na weekendowe najmy kolejne 3,5k, wiec wychodzi mi rata leasingu w zamian za okazjonalne korzystanie z transportu, wiec ten deal przestaje byc oplacalny. Siedze na forum Audi od 3 lat, na BMW od 6 miesiecy i postow o psujacym sie Audi praktycznie w ogole nie widze, czego niestety nie mozna powiedziec o BMW. Oczywiscie fora to jakis waski wycinek rzeczywistosci, niemniej opinia o bezawaryjnosci europejskich (nie meksykanskich) Audi vs. wysokiej awaryjnosci BMW jest dosc spojna na roznych kanalach informacji (fora, fb, yt, mechanicy). Przy moich przebiegach oczywiscie moze nic zlego sie z BMW nie stanie, ale obawiam sie, ze awaryjnosc ma zwiazek bardziej z uplywem czasu niz techniczna eksploatacja jednostki.
  4. A to już klasyczna psychologia kupującego. Przyznanie przed samym sobą, że wydało się 200-300-400k na złom na kółkach to dla wielu ludzi potężny cios w ego i samoocenę („ja się dałem zrobić w ch****?!”), więc na tych forach jest sporo fanatyków własnej marki, którzy zakłamują prawdę, głównie przed samymi sobą. Ech, wygląda to jak wybór między dżumą i cholerą. Z jednej strony nudne, ale poprawne, niepsujące się Audi bez duszy, a z drugiej znacznie ciekawsze, ale bardziej awaryjne BMW i Mercedes z prześwitem nienadającym się do jazdy po polskich drogach. Same kompromisy w tym segmencie. Na horyzoncie widzę jeszcze jeden samochód, który spełnia wszystkie kryteria - Macan. Ale z silnikiem 2.0 i absurdalnymi kosztami serwisowania byłby to zakup mało rozsądny. Zaczynam powoli rozumieć ludzi, którzy świadomie kładą lagę na to wszystko i kupują byle jaką Toyote corollę w hybrydzie - głośna, plastikowa, kiepsko zmontowana, z wyjącym CVT i FWD, ale całkowicie bezawaryjna, tania w eksploatacji i leasingowana w śmiesznych pieniądzach.
  5. Wiadoma rzecz, natomiast ich interwaly sa tak skonstruowane, a moje przebiegi tak niskie, ze nie beda to wysokie koszty. Wieksza zagadka to awaryjnosc. Ten sam problem dotyka C klasy i plastiku jako takiego - w wyniku wysokich temperatur plastik sie nagrzewa, a wytracajac temperature na chłodzie delikatnie sie dekompresuje, czemu towarzyszy "trzask", podobnie jak nagrzany telewizor nocą. Z tym akurat nic sie nie da zrobic (taka natura tego materialu), ale dla mnie wazne, zeby nic nie skrzypialo na kocich lbach i wybojach jak w, nie przymierzajac, Alfie. 'Wspomniałem o tym przy okazji przeglądu i podobno w ASO sobie z tym skutecznie radzą, ale nie jestem przekonany, czy oddawanie im samochodu na demontaż elementów wnętrza to dobry pomysł… ' - rowniez jestem zdania, ze ASO-'fachowcy' nie powinni rozbierac deski, bo zaraz zacznie wszystko inne skrzypiec. Ktory masz rocznik? Liczylem, ze fabryka poprawila ten element po ktoryms roku.
  6. Mam na myśli wyłącznie przestrzeń "wszerz" dla kierowcy. Chodzi mi tutaj o wąski fotel sportowy i wystający schowek na wodę, przez który nie mogę wygodnie "rozsunąć nóg na boki", bo ten plastikowy schowek zwyczajnie wrzyna mi się w piszczel. W efekcie prawą nogę mam zrotowaną do zewnątrz, a lewą muszę trzymać w idealnym pionie. Byc moze jest to kwestia przyzwyczajenia, ale w Mercedesie i Audi czegos takiego nie ma i mogę wygodnie jechać jak typowy facet-szowinista (tzn. w stylu manspreading ;)): Tego sie wlasnie obawialem ;/. Audi to rozsadny, bezpieczny wybor, ale bez grama emocji. BMW/Mercedes to zabawa z serwisem i tak naprawde spora loteria, ale sporo satysfakcji z jazdy. Pamiętasz może które roczniki BMW/Merca mieli znajomi? Może (złudna nadzieja) jest to kwestia wczesnych roczników? Moge oczywiscie podejsc do tematu na zasadzie "leasing na 5 lat, rozszerzona gwarancja na 5 lat i mam w nosie awarie", ale to jest igranie z ogniem czekajac, az ASO zwyczajnie odmowi naprawy gwarancyjnej ("nie mamy panskiego plaszcza i co nam pan zrobi?") i bujanie sie z importerem, wiec im mniej awarii, tym bezpieczniej. Szczegolnie, ze kompetencje polskich ASO sa takie, ze czesto im "kury szczac prowadzic, a nie samochody naprawiac" Zgadza się i do tej pory wyczekiwałem na A4 B10, ale B10 to nadal będzie platforma FWD + Tył, więc wrażenia z jazdy będą takie same jak B9 (czyli marne). Dodatkowo, mam kontakt z gościem z branży automotive, który gorąco odradza kupowanie nowych rocznikowo samochodów. Nie zamykam się, chociaż ta "trójca" to teoretycznie najsensowniejszy wybór. Na święta biorę na testy Audi A6. Wizualnie bardzo mi się podoba, a w wersji 45 TFSI na pełnym wypasie (wentylowane fotele, matrixy HD, tylna skrętna oś, konturowe fotele, etc.) wychodzi na poziomie 400k bez rabatu (A4 - 307k, Mercedes - 329k, BMW - 341k). Przy tym A6 jest autem przestronniejszym i na pewno najlepiej wyciszonym, a wbrew obiegowym opiniom 45 TFSI ładnie sobie radzi z tą masą samochodu (a przynajmniej do prędkości 160km/h, bo na większe z handlowcem wiszącym mi nad karkiem nie bardzo wypadało mi sobie pozwolić). Natomiast ma podobno powazne problemy z elektroniką i jakością plastików (skrzypienie, ale znów - po naciśnięciu, czy także na nierównościach? Samochodów na co dzień nie macam, ale przez kocie łby jednak zdarzy się przejechać). 400zł za wymianę opon + sezonowanie to normalna cena wg mnie. Sam płaciłem ostatnio 380zł za taką usługę w niezależnym warsztacie, choć dla felgi 21'. Z tym cennikiem Audi komus ewidentnie słoneczko przygrzało, niemniej dwie kwestie: 1) opinie biorę z forum BMW na fejsie, na którym ludzie "płaczo", ze BMW chce kosmiczny hajs w porównaniu do Audi (niezweryfikowane) 2) ja robię rocznie 5-10k km, więc stałe koszty serwisowania u mnie będą raczej minimalne. Naturalnie interwał olejowy skrócę sobie samodzielnie do 10k 3) istotna dla mnie jest rozszerzona gwarancja, bo to nie wymiana oleju rujnuje finansowo, tylko np. koniecznosc remontu silnika po gwarancji i tutaj robi się BARDZO ciekawie: - skok cenowy gwarancji w BMW z 4 lat na 5 jest ponad 3-krotny - z kolei w Audi symboliczny: - niestety Mercedes nie publikuje gotowych wycen dla swoich pakietów gwarancyjnych, przy czym obstawiam, ze urwanie czesci zawieszenia nie jest objete gwarancja, a przeswit Mercedesa vs BMW jest wybitnie niski i nawet wersja All-Terrain dodaje raptem 2 cm prześwitu, czyli nadal sporo mniej niz w stockowym BMW: Osobiscie nie miałbym nic przeciwko serwisowaniu wszystkiego w ASO, ale z moich doswiadczen wynika, że pracują tam amatorzy-żóltodzioby. W mojej poprzedniej A4 nie potrafili prawidłowo wymienić klocków, przez co musiałem dwa razy wracac na "poprawkę". U mojego ojca naprawiając blacharsko zderzak zepsuli czujniki klamek i twierdzili, że "przypadkowo samo sie akurat zepsulo i to nie jest tak, ze my zepsulismy he he he". Moze to kwestia trafienia na dobre ASO, ale ja jestem ogolnie zniesmaczony poziomem obslugi. Ignorant w garniturze to nadal ignorant, ktorego wolalbym trzymac z dala od samochodu, i nie zmieni tego ani ladny salon, ani recepcjonistka z okladki. Zgadza sie, przy czym mnie czekaja 2 wymiany oleju + duzy przeglad przy moich przebiegach oraz parę wymian klocków, wiec te roznice nie sa jakies wyrazne, aczkolwiek trzeba uważać, bo biorąc sportowe układy hamulcowe w BMW komplet kosztuje podobno 10k, a dla cywilnej jazdy to jednak troche przesada. Potwierdzam, jezdzac zwyklym BMW 320i ludzie spieprzali z lewego pasa, jakby ich parzyl, sygnalizujac swoja gotowosc do ucieczki na dlugo przed minieciem okolicznego TIRa. Audi ludzie sie nie boja, bo sporo tego po drogach jezdzi jednak.
  7. A nie probowales go podnosic jakos? Moze adaptacyjny zawias jest jakos wyzej posadowiony w porownaniu do standardowego? To w sumie moj jedyny "minus" dla tego samochodu. AR Giulia niestety wystepuje tylko w sedanie, a do tego dochodzi kiepskie wyciszenie i slabawe materialy. Ale auto jako takie urzeka . Audi ma sens jako woz czysto autostradowy. Najlepiej wyciszony, najbardziej klasyczny, najnudniejszy, a do tego najtanszy i mocno rabatowany. Jak ktos nie oczekuje radosci z jazdy, to najlepsze entry level premium jakie mozna miec w rozsadnych pieniadzach. Ja z kolei mam tak, że im szybciej jadę, tym sztywniejszy uklad kierowniczy powinien byc. W Audi jadac 140 kierownica jest z gumy, nie dajac zadnego oporu, co wpedzalo mnie w poczucie niepokoju i niestabilnosci auta. W mercedesie uklad kier. sie wyraznie usztywnia, a w BMW jest wrecz ze skaly, co zwyczajnie mnie uspokaja w trasie.
  8. Masz na mysli GLC? Czy możesz napisać który rocznik i co się w nim zepsuło do tej pory? Jest to jakaś perspektywa, ale zakup auta, które spędza chociażby 10% swojego życia w serwisie mocno irytuje i zabiera główny plus zakupu nowego auta - przeświadczenie, że można nim jechać bezpiecznie na drugi koniec kraju i z powrotem bez żadnych niespodzianek Fakt, dlatego perspektywa Audi coraz bardziej się oddala Jeśli chodzi o sąsiadów to szczerze mówiąc mam ich w nosie. Zależy mi na samochodzie, który będzie dawał frajdę mnie, a nie ludziom z domu obok :). Odnośnie merca, rozumiem, że jeździsz C-klasą? Czy te "przednie chlapacze", które harują o progi zwalniające da się jakoś "dotrzeć do zera"? A moze jednak to nie chlapacze, a cały przedni nawis zachacza o progi? Na krawezniki wjezdzał mi normalnie, ale właśnie progi i podjazdy są dla niego zmorą. Też myślałem o all-terrain, ale występuje tylko w wersji max 200km, a więc troche za mało ;/. Ew może da się podnieść wysokość zawiasu w C klasie? Fakt, to muszę potwierdzić
  9. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Autosegment_D Na to wygląda
  10. Panowie, Po dłuższym researchu dotarłem do miejsca, do którego trafia chyba każdy nabywca auta z segmentu D i jestem w kropce, więc chętnie posłucham opinii i porad osób, które mają w tym temacie coś do powiedzenia. Pytanie brzmi - który z nich i dlaczego akurat ten? Jeździłem każdym z nich i moje obserwacje są następujące: 1) Audi A4 45 TFSI Quattro Na plus: wyciszenie przy wysokich prędkościach, jakośc materiałów, niskie koszty utrzymania, niska awaryjność, łatwa obsługa, najniższa cena, najlepsze przyspieszenie, ważna dla mnie opcja doposażenia w wentylowane fotele, przestronne wnętrze, stabilny napęd quattro Na minus: "gumowy" układ kierowniczy bez grama feedbacku, preferencja przedniego napędu oznacza zerową radość prowadzenia i w zakrętach samochód "płuży przodem", 2) BMW 3 330i xDrive Na plus: fantastyczne prowadzenie, dający pewność prowadzenia opór na kierownicy, preferencja RWD pozwala na radość z jazdy, dobre materiały, najnowocześniejsze multimedia Na minus: wysokie koszty serwisowania, relatywnie wysoka awaryjność, brak funkcji wentylacji foteli, ciasnawa pozycja za kierownicą (wąskie fotele, schowek na butelki wystaje na tyle, że "wrzyna" się w piszczel), najwyższa cena, społeczny odbiór kierowców BMW nie zachęca, aczkolwiek kierowcy na autostradzie widząc BMW w lusterkach "uciekają" na prawy pas. 3) Mercedes C300 4MATIC Na plus: b.dobre prowadzenie (troche gorsze niz w BMW), wyrazny opor na kierownicy w trybie sport+ dajacy pewnosc prowadzenia, preferencja RWD daje radochę z jazdy po zakrętach (trochę mniejszą niż w BMW, bo samochód jest mniej "zwarty', ale znacznie większą niż Audi), nowoczesne multimedia, ktore sa mniej inwazyjne, niz tablety posadowione na wysokosci oczu, opcja wentylacji foteli i tylnej skretnej osi (!), chowająca się kamera cofania, która pozostaje czysta niezależnie od pogody, wygodne, szerokie fotele, (pomiędzy BMW i Audi), podobno dosc niskie koszty serwisowania. Na minus: wyciszenie wydaje się być gorsze niż w A4 i BMW3, multimedia z haptyczną obsługą są miejscami irytujące i bezsensowne (regulacja głosności suwakiem), nadwozie jest najbardziej nudne i nieinspirujące, podwozie jest niskie, a przednie "chlapacze" zachaczaja o nawet niskie progi zwalniajace (nie wiadomo co sie stanie, jak juz sie "zetra" - ryzyko korozji?), obiegowa opinia o jakosci plastikow jest taka, ze sa fatalne i skrzypia, ale ja w trakcie 3 dni jazd testowych niczego takiego nie zauwazylem. Dodatkowo potencjalnie najwyższa cena - broker "wyszarpal" mi 19% rabatu na Audi i 24,5% rabatu na BMW, ale nie sądze żeby ugrał podobne wartości przy Mercedesie. Co o tym myslicie? Do tej pory rozwazalem tylko Audi oraz BMW, ale po jezdzie Mercedesem wysunal sie na prowadzenie, bo sprawia wrazenie kompetentnego, eleganckiego samochodu, ktorym mozna od czasu w przyplywie fantazji polatac bokiem i - w przeciwienstwie do Audi - miec z tego autentyczna radosc i przyjemnosc, a do tego mozna w nim zamontowac wentylowane fotele, na czym bardzo mi zalezy. Jednoczesnie Mercedes nie prowokuje do "swirowania", podczas gdy BMW aktywnie "zaprasza do klopotow" i wydaje sie, ze spokojna jazda tym autem zaczyna sie po pierwszym zatrzymaniu prawa jazdy na 3 miesiące.
  11. Byc moze jezdzisz specyficznym modelem, bo tym, do ktorego mnie wpuscili dwa miesiace temu jezdzilo sie w moim odczuciu tragicznie. Moment, 400 KM to jest hybryda T8. Spalanie 5.5 litra moze dac co najwyzej D5 diesel 190 KM. Miales na mysli 400Nm?
  12. Bo zakladam, ze w konstrukcjach hybrydowych robi sie cichszy wydech i ogolnie wiekszy nacisk kladzie na wyciszenie. Ale oczywiscie moge sie mylic, natomiast porownania osobiscie nie mam. Sedan tez mi sie podoba, ale praktycznosc nadwozia typu sedan jest dla mnie ujemna ;/. Nawet dwoch duzych walizek nie da sie tym przewiezc, ani choinki przewiezc raz do roku - wiec zostaje mi liftback albo kombi wlasnie. Mercedesy maja ten problem, ze standardowo wystepuja w mocach 184-211KM i plasuja sie slabo pod katem dynamiki w porownaniu do Audi i ich s-tronikow.
  13. Nie mam pojecia, ale hybryda powinna byc bardziej cicha. Trudno mi określić, czy to, co piszesz to zwykly trolling, czy autentycznie probujesz sobie wmowic, ze 20 min - 2h ladowanie elektryka w zamian za 200-300km delikatnej jazdy zabiera "mniej czasu" niz 5 minutowa wizyta na stacji benzynowej, gwarantujaca kolejnych 500-600km sprawnej jazdy, ale obiektywne mierniki rzeczywistosci, takie jak upływ czasu mają tę złośliwą cechę, że nie bardzo da się z nimi polemizować. Niemniej jesli głęboka wiara w sens elektryków w jakis dziwaczny sposob poprawia Ci jakosc zycia, to autentycznie szerokosci zycze, ale jak normalni ludzie to my raczej nigdy nie pogadamy . Tak, ale E klasa w kombi jest dla mnie wyjątkowo niezgrabna estetycznie.
  14. Ochlon? Mnie te argumenty po prostu bawia, wiec moze dlatego tak to odbierasz Oczywiscie mam pelna swiadomosc, ze elektryki zostana nam, predzej czy pozniej wcisniete do gardla przez unijne regulacje, ale dopoki tak nie jest, pozwole sobie jednak miec wlasne zdanie i samodzielnie zdecydowac, ze nie kreci mnie ladowanie samochodu co 2h na trasie, ani w miescie, ani ciagniecie przez balkon 30m przedluzacza, zeby podladowac moj samochod. Absurdalne jest dla mnie to, ze musze sie w ogole z takich oczywistosci tlumaczyc :). Nie trzeba sie bylo podpinac pod offtopa, to bys nie wpadl w "ogien krzyzowy" . Moje pytanie w tym watku w zadnym miejscu nie wspomina o EV, a od dwoch stron toczymy idiotyczna, jak dla mnie, dyskusje na temat planowania tras nad morze i szybkosci ladowarek. Jesli chodzi o predkosc mysle, ze raczej umiarkowany (srednio 140-170km/h na tempomacie, zaleznie od warunkow drogowych), ale dla Ciebie zapewne pirat drogowy ;). Na autostradzie bywam srednio raz w tygodniu + kilka krotkich tras w tygodniu. Tez nie mialbym gdzie ladowac elektryka, ale nawet gdybym mial, to bym go nie kupil, bo to dla mnie absurdalna strata czasu. Przelicz sobie na spokojnie ile kosztuje godzina Twojej pracy, a potem zastanow sie ile czasu/ pieniedzy rocznie doslownie marnowalbys na krecenie kolek wokol ladowarki. Czas to jest najcenniejszy zasob, jaki mam w zyciu i jedyny, ktorego nie da sie odzyskac. Mam mnostwo ciekawszych rzeczy do roboty niz ladowanie czegokolwiek i patrzenie jak rosna procenty baterii, wiec o ile 5 minutowe tankowanie jest jeszcze akceptowalne, o tyle wielogodzinne ladowanie EV juz absolutnie nie . O dziwo, w zeszlym roku zrobilem samochodem trase Litwa-Lotwa-Estonia i w tych krajach da sie jezdzic przepisowo, bez nieustannego, nerwowego zerkania w lusterko w obawie przed rozmaitymi polskimi scigantami :). Za 10 lat w Polsce moze bedzie podobnie. Poki co, nie mam zamiaru sie pocic patrzac w lusterko jadac A4lą, wierząc w moralną prawidłowość mojej przepisowej jazdy. Nie bardzo widze powod, dla ktorego mielibysmy kazdego kierowce "mocnego i prestizowego" (o ile dla kogos Audi/BMW/MB to jest "prestiz" ;D) samochodu traktowac z defaultu jak drogowego chama, siedzacego ludziom na zderzaku i "spychajacego" ich z drogi. Mozna byc kulturalnym kierowca BMW E36 i skonczonym chamem w Cinquacento, ale rozumiem wewnetrzna potrzebe samopodbudowania kosztem innych. Rozumiem i wspolczuje.
  15. Ależ ja nie przecze, ze elektryki maja zalety :). Kwestionuje jedynie ich fundamentalna funkcjonalność jako samochodów, którą powinno by dostarczenie użytkownikowi relatywnie nieskrepowanej, komfortowej mobilności i oszczednosci czasu na przejazdy. Perspektywa, w ktorej nie dośc, że muszę się wlec 130km/h w obawie o zasieg, to jeszcze musze co 2h stawać na "podładowanie", co wydłuża moją trasę o 50% kwestionuje dla mnie zarówno warunek swobody mobilności, jak również oszczędności czasu. Gdybym chciał jechac 10h nad morze, równie dobrze moglbym sie wybrac polskim busem albo pociagiem. Owszem, wygodniej sie jedzie wlasnym autem niz autobusem/pociagiem, ale co to za "wygoda", kiedy z tylu glowy musze non stop liczyc zasieg, planowac stacje ladowania na trasie i krecic kolka wokol stacji ladowania (w koncu ile razy mozna na trasie zrec?). Haha, no oczywiscie - fantastyczna logika fanow EV w pelnej krasie - "jak robisz rocznie male przebiegi, to nie potrzebujesz duzego zasiegu!". Na upartego nie potrzebuje rowniez wygodnych foteli ani wyciszenia, bo moglbym sobie kupic poduszke i wlozyc zatyczki do uszu ;). Po co sobie skracac droge nad morze, skoro mozna ja sztucznie wydluzyc i wmowic sobie, ze tak jest lepiej? Wzruszajace sa te proby wytlumaczenia sobie (bo przeciez nie mnie), ze wcale a wcale nie oczekujemy od samochodu tego, czego oczekiwalismy przez ostatnich 200 lat. Nie marnujcie na mnie literek, Panowie - potraktujcie mnie jako "benzynowego stracenca", czy jak to sie tam u Was w nomenklaturze nazywa wszystkich nieoswieconych ignorantow motoryzacji przyszlosci
  16. Uuu, no tak. Wybacz, ze mam czelnosc brukać świętość EV powolujac sie na suche fakty i obiektywne wady tego typu "wynalazkow", ktore rania Twoje uczucia. Nie przypominam sobie, zebym zdawal test kompetencji mechanicznych przed dopuszczeniem do forum (Ty zapewne również), więc nie widzę żadnych podstaw dla twierdzeń, że jest to portal w jakimkolwiek stopniu "profesjonalny". Moze zamiast sie unosic duma wytlumacz mi, z łaski swojej, w którym miejscu moje argumenty o żałosnym - w porownaniu do samochodow spalinowych - zasiegu elektrykow są "herezją", biorąc pod uwagę powyższe posty, na których użytkownicy gremialnie pochylają się nad mapą i liczą szybkie ładowarki na trasie i czasy przejazdu z prędkościami poniżej autostradowych. W moim odczuciu takie "planowanie trasy" to "ewolucja" na miarę XIXw., kiedy kierowcy dorożek musieli planować przystanki dla zmęczonych zaprzęgów konnych. Wystarczy mi uzaleznienie od smartfona, nie mam zamiaru sie podporzadkowywac kupie blachy na kolach
  17. Jesli nadal uwazasz, ze elektryki to taki "swietny pomysl", to poczytaj sobie dalsza czesc tej komicznej jak na XXI wiek dyskusji na temat na temat tego z jak niska predkoscia powinnismy jechac elektrykiem, zeby pokonac jakakolwiek dluzsza trase . Nie wiem z kim musialbym sie na glowy pozamieniac, zeby swiadomie i dobrowolnie chodzic wszedzie z kalkulatorem zuzycia energii i planowac trasy w ten sposob. Samochod ma byc dla mnie, a nie ja dla samochodu. Niestety najwyrazniej nie jestem godzien zobaczyc tego watku
  18. Moglbys wrzucic link? Wyszukiwarka forumowa niewiele pomogla w tym temacie Mysle, ze skoro daja 15 na wejsciu, to 20% tez byloby realne. Wtedy faktycznie bym sie zastanowil byc moze i jakos przelknal ten dotykowy ekran. Nie chodzi o sciganie, tylko o realna moc dostepna pod butem w celu plynnej jazdy zamiast zmawiania paciorka jadac po A4 z bawarami "przyklejonymi" do mojego zderzaka. Slabszym autem trzeba znacznie ostrozniej planowac wszystkie manewry na drogach szybkiego ruchu. Mialem takiego box'a w A4 B9 i faktycznie dawal ladnie w palnik, natomiast przy stosunku tras 90% miasto do 15 min, 10% trasa do 45 min, bez natychmiastowego wylaczenia dpf'a i adBlue u lokalnego majstra-modera w takim A6 TDI, tym autem nie bedzie sie dalo jezdzic. Wiem i wlasnie dlatego chce kupic cos w benzynie w sensownych pieniadzach, zeby za pare lat nie plakac, ze w wyniku rozwoju elektryfikacji moj samochod stracil 90% wartosci. Z aktualnymi elektrykami (poza marna jakoscia wykonania) mam fundamentalny problem zasiegu - przy moim stylu jazdy na "sikanie" musialbym stawac co 150km ;). Poza tym, nie mam domu z fotowoltaika i nie wyobrazam sobie stania 4h w kolejce, zeby podladowac samochod - szanujmy swoj czas choc troche
  19. Jezdzilem tym A6 przez chwilę. O ile w lzejszej A4 ten silnik - 2.0 TDI 190/204 KM - jeszcze przyzwoicie sie zbiera, o tyle w przypadku ciezszego A6 w mojej ocenie ta buda slabo sie przemieszcza, dlatego polecam tylko komus, kto nie potrzebuje dynamiki. Za 290k mozna skonfigurowac nowe A4 z 2.0 265 KM na pelnym wypasie (wentyle, B&O, skora, navi, matrix led'y itd.). A6 z porownywalnymi osiagami zbliza sie pod 400k.
  20. Watek na forum BMW na temat 5tki ma 74 strony, wiec jest co czytac ;D. Ceny serwisowania faktycznie absolutnie normalne. BMW 3 jest gorzej wyciszone od A4 podobno. Tak, wycofalo sie, ale zostala garstka warsztatow infiniti, ktora serwisuje takze Nissana. Najgorsze ASO, z jakim mialem do czynienia. Ignorackie, nie odpowiadajace na telefony, a ceny podstawowych uslug wychodzily u nich drozej niz w Porsche (nie zartuje - znajomy ma Taycana i robil oczy jak 5zl jak slyszal wyceny asów z infiniti) ;D. Panowie maja fantazję, tego im odmowic nie mozna.
  21. "Byla relatywnie niska", bo samochod sprzedal sie w zeszlym tygodniu ;/. Wydaje mi sie, ze problem z lancuchami dostaw zniknal, wiec produkcja ruszyla pelna para i uzywki staly sie mniej pozadane. Oj nie, nie jestem :). Aktualne elektryki to jest dla mnie ograniczenie mobilnosci, a nie jej poprawa. Ani mi w glowie zastanawiac sie, czy moge wlaczyc ogrzewanie zima i patrzec z przerazeniem na spadajacy zasieg. Poza tym, nie mam zamiaru jezdzic 110km/h po autostradach. Szkoda mi zwyczajnie czasu na takie "dbanie o zasieg". Dla mnie wspolczesne elektryki to forma niewolnictwa porownywalna do uzaleznienia smartfonowego. Superb niestety wyciszeniem nie grzeszy, ale fakt - na papierze wyposazenie ma fajne. Inna sprawa, ze moj problem polega wlasnie na szukaniu A4 w wersji mozliwie full, a nie golasa, stad problemy z dostepnoscia. O to mi wlasnie chodzi. Audi ma tę fajną cechę, że modele z lat 2016-2023 wygladaja - na zewnatrz i w srodku - praktycznie tak samo, przy czym starszy design jest dla mnie bardziej elegancki, nie maja laga na pedale gazu, i - jak sam Pan pisze - "Oczywiście jeżeli benzyna to tez rocznikowo tylko 2017 do maks 2018 roku bo pózniej benzyny już tez miały OPF a to praktycznie to samo co DPF". Poza kwestia limitow odliczen podatkowych rocznie przejezdzam zaledwie ok 10k km, wiec samochod nie jest moja pierwsza potrzeba komunikacyjna, a raczej forma zwyklego weekendowego wygodnictwa. Dlatego tez, majac swiadomosc, ze jest to jednak do pewnego stopnia fanaberia, wydaje mi sie, ze te 150-180k to wlasnie taki optymalny przedzial cenowy. Macan to faktycznie samochod, na ktory "chorowalem" swego czasu. Co prawda w ocenie fanow Porsche 2.0 nie jedzie (chociaz po chip'ie na 300KM juz jechac powinien), a pali tyle co Macan S, niemniej utrata wartosci po zakupie bylaby najmniejsza z wszystkich analizowanych samochodow. Plyta MLB i "silnik z Golfa" bylyby tutaj zaleta pod katem serwisowania Ciesze sie, ze tak swiadomie o tym myslisz, ale standardowy Polak jednak obawia sie instalacji LPG. Po czesci sie zgodze, ale po czesci nie. W polskich realiach serwisowanie na gwarancji trudniejszych w diagnostyce usterek przewaznie polega na tym, ze ASO twierdzi, ze nic nie widzi i niczego nie slyszy, a po gwarancji wychodzą "kwiatki". Nie wiem, czy mam sile na szukanie rzeczoznawcow i sadowe batalie w razie zakupu "cytryny" od dealera (vide casus A6 C8 i Mercedesa). Dodatkowo, kupujac nowe A5/A4 z lagg'iem po tygodniu zapewne udalbym sie do fachowca na mape skrzyni, w zamian za co ASO zabraloby mi gwarancje na caly uklad napedowy, jednoczesnie przy kazdym serwisie instalujac najnowszy soft silnika, nadpisujacy moja modyfikacje. Tak, na wlasne uszy slyszalem w Audi handlowca oferujacego 18% rabatu klientowi.
  22. Tez tak myslalem, ale to jest doslownie silnik z nissana 370Z w budzie bez wygluszenia silnika. Glosny wydech tez fabrycznie zamontowali. Przy autostradowych 140km/h silnik rzęzi na 2,5k obrotow w slyszalny sposob. Dopiero przy 160km/h wchodzi na 3k obrotow i ladniej "gada", ale wtedy w calej kabinie jest tez sporo glosniej, bo wiatr zaczyna grac pierwsze skrzypce jako glowny generator halasu. W rzeczy samej, to sa auta do sportowej jazdy - wysokie obroty non-stop. Wtedy to auto "rozkwita". W codziennej jezdzie taki silnik halasuje i meczy.
  23. Wrzucam linki do obydwu ogłoszeń: * https://www.audi.pl/pl/web/pl/wyszukiwarka-samochodow-uzywanych-dealer/details.sc_detail.UE9MMDA0NTAyMDI1Mzc=.html * https://www.audi.pl/pl/web/pl/wyszukiwarka-samochodow-uzywanych-dealer/details.sc_detail.UE9MMDA0NTAyMDc5NzQ=.html Salony maja spore opoznienia w usuwaniu anonsow ze swojej firmowej tablicy. Ten pierwszy mial wentylacje, a drugi masaże, przy czym mam podejrzenie, ze te masaże to jakiś pseudo-bajer, podczas gdy wentylacja to dla mnie cud z niebios. Myślę, że skończę z A5 lub A4 Allroad, zaleznie od tego, ktory model uda mi sie znalezc z wentylacja siedzen, a z jakiegos powodu to A5 czesciej wystepuje z tą opcją. Q5 są dostępne w 90% z 2.0 TDI. O, to jest ciekawa mysl! Bez problemu mozna znalezc 5tke z wentylacja siedzen: https://www.otomoto.pl/oferta/bmw-seria-5-ID6F18xj.html Niesety serwisowanie to powazny znak zapytania - od 10 lat slysze, ze BMW jest do 50% drozsze w serwisowaniu i bardziej usterkowe niz Audi, a moj zaufany mechanik jezdzi A6 C7 i to wlasnie Audi poleca pod katem serwisowania jako "idealne optimum". Taki mialem pierwotnie plan, ale: 1) Z filmow Coobcio garage, czyli goscia, ktory naprawia w 80% Infiniti, LPG to jest cichy zabojca tego silnika. Po max 100k przebiegu, silnik do remontu generalnego za 15-20k. Oczywiscie uzytkownicy forum ifans sa innego zdania i "u nich nic sie nie dzieje". 2) Sprzedaz auta z LPG to ciezki temat. Sam po sobie wiem, ze - jako amator nie majac pojecia o gazie - prewencyjnie omijalem szerokim lukiem wszystkie samochody z LPG, traktujac je jak rozklektane dziadowozy dla dusigroszy. Nie jestem w stanie okreslic, na ile reszta spoleczenstwa mysli podobnie, wiec obawiam sie, ze po instalacji LPG ten samochod jeszcze trudniej byloby mi sprzedac. Natomiast nie ulega watpliwosci, ze ten samochod palac 18.5l/100 po krakowskich drogach i 14l/100 przy 140km/h jest calkowicie bez sensu jako daily i mialoby jakas racje bytu jedynie jako auto do weekendowego upalania na torze. I jest takie auto - inifiti G37/M37 (male sedany/coupe). Jadac w 4 osoby na Slowacje spalanie wyszlo mi na poziomie 22,5l, co juz jest w ogole absurdalne. LPG faktycznie mogloby nadac temu samochodowi jakis sens i moglbym nim wtedy jeszcze chwile pojezdzic na zasadzie - nie jest idealny, ale "moze byc". Infiniti na papierze wyglada swietnie - wyposazenie full jak na tamte (i czesciowo dzisiejsze) czasy, mocny silnik, swietne prowadzenie (hydrauliczne wspomaganie kierownicy i zawieszenie z Nissana 370Z), dynamicznie pompowane boczki foteli, kamery 360, szybederdachy itd., ale szybko okazuje sie, ze to auto stara sie zlapac za duzo srok za jeden ogon - duzy silnik i sportowe zawieszenie nie lubia sie z cicha, komfortowa jazda, wiec w efekcie mamy sportowego SUVa do codziennej jazdy ;D. Bez sensu. Passat ze wzgledu na wyciszenie niestety odpada. Francuskie rowniez. Z rozmow z moim znajomym detailerem wynika, ze tylko niemiecka trojca niestety przyklada sie do wygluszenia samochodow. Reszta po lebkach i to w sposob, ktory nie bardzo da sie potem naprawic, bo juz konstrukcyjnie Niemcy mysla o pewnych kwestiach akustycznych, ktorych pozniej naprawic sie juz nie da, niezaleznie ile maty wygluszajacej uzyjemy. Z tym halasem wygluszylem sobie dodatkowo maske, ale prawie nic to nie dalo. Rozmawialem z fanatykiem marki, ktory wlozyl 45k w samo wygluszenie tego auta i dopiero wtedy stwierdzil, ze jest dostatecznie cicho. Jego zdaniem bez 25k nie ma sensu podchodzic do tego tematu, wiec odpuscilem dalsze proby ;D Rozumiem, ze na podobnej zasadzie jak Porsche Approved? Przyjazd do salonu na kontrole + rozszerzenie gwarancji?
  24. Tak, to jedyny sensowny salon Audi w Krakowie. Do przedwczoraj mieli A5 2.0 TFSI z wentylowanymi fotelami, ale bez akustycznych szyb za niecale 150k. Jeden z uzytkownikow YT pisal, ze Audi nie pisze o tych szybach, bo A5 ma fabrycznie klejona szybe przednią, oraz A4 Allroad 2.0 245 Km wlasnie. Niestety wyprzedalo im sie wszystko, co mieli sensownego w przedziale do 200k. Przed WLTP tez laggowalo, ale akurat z tym radzil sobie srednio rozgarnięty tuner. Natomiast z zamiana wysokiej jakosci pokretla strerujacego na chamski, plastikowy schowek i "ucukierkowieniem" VC juz nic nie da sie zrobic. A jak wrazenia z jazdy Q5, w porownaniu do A5 i A4? Podobne, jak to, co opisalem wyzej, czy jeszcze inaczej to w praktyce wyglada?
  25. Jesli zbieżnośc nick'ów nie jest przypadkowa, to chyba faktycznie tak było Planuje nabyć uzywany samochod od dealera wlasnie, dlatego to im, niejako w pierwszej kolejnosci, "zawracam głowę". W krakowskim salonie pechowo przedwczoraj sprzedały się właśnie A4 i A5 Sportback, które zamierzałem dzisiaj testować, spokojnie mieszczące się w moim budżecie (2.0 245KM, 2017-2018 r.) Myślałem również przez chwilę nad skonfigurowaniem nowej A4/A5, ale poliftowe zegary i dotykowe ekrany absolutnie do mnie nie przemawiają. Przed-lift'owy interfejs jest dla mnie znacznie bardziej funkcjonalny i bardziej estetyczny. Nowy VC trąci dla mnie Koreą, a lag na przepustnicy jest jeszcze mocniej dokuczliwy, niż dotychczas, więc trudno mi uzasadnić dopłatę rzędu 100% (nowa A4 w mojej konfiguracji wychodzi pod 290k, A5 delikatnie powyzej 300k) za gorszy, w mojej ocenie, samochód. Tak, biorę to pod uwagę, ale renoma BMW w naszym kraju (i nie tylko) jest tak negatywna, że mam również opory natury etycznej przed jazdą tymi samochodami. Po prostu nie chcę być kojarzony ze statystycznym użytkownikiem tej marki. Zawieszenie podobno rownież stoi o klasę niżej, niż u niemieckiej trójcy (polecam recenzje savagegeese, który przy każdej recenzji ocenia nawet konstrukcję podwozia), a cena zbliżona, więc trudno mi uzasadnić taki zakup. Główną wadą Mercedesa jest to, ze - o ile Audi ma już estetyczne multimedia od 2016 r. - o tyle w przypadku CLA/C klasy nowe multimedia weszły dopiero jakoś w 2021 r., więc dostępność tych aut jest skromna. Jak rozumiem, ze wszystkich trzech na pewno najgorzej bedzie sie prowadzil Q5, jako duzy SUV z wysokimi oporami powietrza, a najlepiej A5, jako auto z fabrycznie twardszym zawieszeniem. Pytanie jak w tym zestawieniu wypada A4 Allroad z pneumatyka, ktora pozwala - jak rozumiem - obnizyc go do poziomu avanta (?) z klasycznym A4 Avant? Czy te samochody beda sie prowadzily tak samo dobrze, czyli gdzies pomiedzy A5 i Q5, czy jednak Allroad bedzie zawsze siedzial wyzej, wypadajac pod katem przyczepnosci gorzej od A4 Avanta?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.