Hej, rozwiązałeś może problem?
Mam podobną sytuację, świece, kable, cewki wymienione - trochę lżej ale problem nie zniknął.
W gniazdach sucho, nawet zdejmuje kapturki kabli żeby ewentualna wilgoć mogła odparować po jeździe (kiedyś woda stała, teraz już nie po założeniu osłony volvo).
Problemy się zaczęły jak foka wyprowadziła się z domu rodzinnego z ocieplonego garażu, teraz stoi pod chmurką no i się dławi wesolutko od 2 lat.
Również zauważyłem że dławi się bardziej po deszczowych dniach.
Jak się jeździ delikatnie to nawet się nie zająknie, jak się jeździ dynamicznie to potrafi dusić przez cały zakres od 2 do 3 tysięcy obrotów.
Czasami przy ruszaniu z jedynki tak go zdławi że się naprawdę robi niebezpiecznie gdy trzeba wjechać na rondo albo skrzyżowanie.
Najbardziej powtarzalny jest bieg jałowy i dwójka w zakresie 2-3 tyś obrotów,
trójka i czwórka z reguły bezproblemowo choć też się czasem zdarzy,
na piątym biegu od 150km/h w górę jest już tylko duszenie,