Cześć,
szukam auta, które spełni kilka konkretnych wymagań, liczę na Wasze doświadczenie i sugestie. :)
Moja historia motoryzacyjna zaczęła się od Audi A3 8L 1.8T, które było moim pierwszym autem. Silnik w późniejszym czasie był dłubnięty na ~210 KM, auto lekkie, dynamiczne, tanie w utrzymaniu (z LPG) dawało masę frajdy z jazdy. Niestety, trzydrzwiowe nadwozie i postępująca korozja skłoniły mnie do przesiadki na coś większego i bardziej komfortowego na trasy (żałuję) – padło na Skodę Superb 1 znów ze sprawdzonym 1.8T, tym razem z automatem tiptronic.
W trasie Skodzina sprawdza się naprawdę dobrze – długie przełożenia, lepsze wyciszenie niż w Audi – ale w mieście irytuje mnie tiptronic i jego ospałość, nie najlepsze dobieranie biegów (szczególnie po górach to daje się we znaki). Do tego Skoda jako sedan ma ograniczony bagażnik, a raczej "wlot".
Rocznie robię ok. 18–20 tys. km:
Do pracy i spowrotem 2x 9 km do pracy
Sporadycznie trasy 200-300 km
Dwa razy w roku ~1000 km w jedną stronę.
I teraz pytania:
1. Czy w takim użytkowaniu diesel ma w ogóle sens? Bo coś czuję, że przy jeździe miejskiej chociażby spalanie rzędu 10 l/100 km będzie bolesne.
2. Czy w budżecie 40–45 tys. zł znajdę sensowne auto (hatchback, kombi, ewentualnie liftback), które:
- nie będzie skarbonką,
- ma sensowną skrzynię (manual lub szybszy automat niż tiptronic, np. ZF8HP albo pewniejsze DSG DQ250 z mokrymi sprzęgłami)?
3. Myślę o czymś typu BMW F31 (ładne nadwozie, fajnie wyposażenie no i ZF8HP), ale boję się kosztów i przebiegów 200–250 tys. km – czuję, że większość tych aut ma już za sobą swoje najlepsze lata.
4. Superb II/FL – bardzo mi się podoba, nadal VAG, ale znowu obawy o DSG i silniki (chyba że 2.0 TDI to mniejsze zło?). Bądź Octavia 3.
5. Alternatywa – Toyota Auris II hybrid – wiem, że bez emocji, ale zbiera masę pozytywnych opinii o niezawodności i ecvt, choć obawiam się, że nie da mi przyjemności z jazdy (mam 30 lat, więc chciałbym jeszcze czerpać jakąś radość z prowadzenia).
6. Megane 3 2.0tce - podoba mi się wersja GT220 ale na trasy z tego co wiem nie do końca się nadaje, no i wykonanie chyba podobnie jak w Aurisie "bez szału"? Na plus to że znosi LPG :)
Dodam, że do tej pory jeździłem tylko benzyną z LPG, więc diesel to dla mnie trochę zagadka. Z jednej strony chciałbym coś żywszego, z drugiej – nie chcę dokładać do interesu przy każdej okazji. Auta serwisuje na bieżąco i dbam o wymiany na czas, bardziej mam na myśli ryzyko poważniejszych awari. No i nie ukrywam – mam sentyment do grupy VAG, dobrze mi się nimi jeździło i odpowiadało mi ich wykonanie.
Będę wdzięczny za każdą opinię – czy iść w hybrydę, ryzykować z DSG, czy może jednak szukać benzyny z manualem? A może macie jeszcze inne propozycje?
Dzięki?