no to witam panów chcących kupic autko - szukam od 3 miechow i dziennie po 3-4 godziny analiza cen, mozliwosci i tego co chce, co musze a co moge w aucie , u mnie próg 100koła i tak naprawde zostaly 2 modele MG HS za 104 kola wersje full idzie wyrwac z benzyna, i scala 1,0 tsi 130 wersja za ok 92 kola - do obu gaz bez problemu, ale ostatnio zobaczylem forda pume 1,0 i jakos wachnalem sie w decyzji, tym bardziej ze tez wreszcie mozna gaz zalozyc bez ryzyka, sam bylem fordziarzem najpierw nowka z salonu focus 2002 rok polift 220 tysi km TDDI, był slicznie inny do reszty aut, i rzeczywiscie ruda pani sie upomniala o niego, probowali mi sie wlamac, wiec zamek od strony pasazera rozwalony, antena skorodowala i prawie odpadala, i wiele innych drobiazgow, wiec jak padla uszczelka pod glowica, sprzedalem mechanikowi choc z zalem, ale naprawa drozsza niz wartosc auta - 16 lat u mnie w rodzinie jezdzil, kolejny to mondziak 2,0 benzyna 2008 rok, i tez ruda zaczela sie w koncowce upominac ale bez zadnych widocznych rzeczy, dopiero purchle zaczely pokazywac sie (15 lat u mnie 280 tysi) ale dobilo mnie i oczywiscie moja wina, zalozylem gaz - ale oleju nie sprawdzalem, choc wymienialem co 15 tysi, to zaczal brac i pil na koniec na trasie 500km jak z predkoscia 140 spokojnie litr, tez sprzedalem mechanikowi, wtedy powiedzialem dosc fordow, sluzbowo od roku scala i jestem naprawde zadowolony z tego auta , ale partnerka cisnie o cos wygladowo ladniejszego (rzecz gustu wiec nie dyskutujmy) stad HS, ale zobaczylem pume i mimo ze to malenstwo to bagaznik mi pasi, gaz mozna wlozyc do tego pojemnika na wode hehehe i wszystko spoko, tylko musze sprawdzic czy z tylu usiada 2 osoby, ja jednak jezdze nieco bardziej odsunietym fotelem niz standardowa wiekszosc, i tylko to moze sprawic problem, no i teraz pytanie na trasy (głownie , bo po miescie to rzadko i bagaznik minimum 450 litrów) a trasy typu od 500km do 1300 jednym ciagiem i 2 osoby a moze 1-2 razy w roku 3-4 osoby - ma ktos lepszy pomysł do 100 tysi?