-
Fiat Grizzly
Z zewnątrz tak, to bardzo ładne auto jest - problemem jest wnętrze - to o czym mówiłem już wcześniej - Panda jest w środku odrzucająca wręcz - awangarda połączona z plastikiem jest po prostu IMO śmieszna, w salonie wsiadłem i wysiadłem (taki trochę projekt dla nikogo - starsi wolą stonowane projekty, młodzi gadżety elektroniczne, a tutaj mamy po prostu chiński tani tablet i bambus oraz okrągłe plastiki). Pólka cenowa, w której będzie obracać się Grizzly to C3 Aircross - Opel Frontera - Fastback pewnie bedzie nieco droższy, ale raczej nie będzie to pułap Peugeota 408, więc wnętrze będzie tak samo tanie i słabe jak w C3 Aircross/Oplu Frontera. A piano black to już naprawdę mogli sobie darować.
-
Fiat Grizzly
No właśnie i to jest cały problem - czy mamy być zadowoleni z tego, że na droższych i bardziej opłacalnych samochodach trzeba ciąć marże bo "pan Chińczyk", a zostają nam tańsze "ochłapy", gdzie marżowość jest taka, że nawet Chińczyk nie chce tam sprzedawać? Dokładnie to mi pasuje pod tezę, że Chińczycy kroją tort zaczynając od najbardziej smakowitego kawałka
-
Fiat Grizzly
Jak będzie na 100 % nie wie nikt, natomiast już teraz wygląda na to, że będą zdobywać rynek, podlega dyskusji tylko to, czy będzie powoli czy szybko czy może średnio. Jakby tak patrzeć to już jest "rozwałka" - z wyśmiewanych pokrak palących olbrzymie ilości paliwa, stają się po prostu dużo lepsze i sprzedają już sporo - niejeden producent nie pogardziłby takim kawałkiem tortu, a Europa ma za wysokie koszty pracy i energii, zasoby ludzkie kurczą się o wiele szybciej, żeby konkurować, można się z tym nie zgadzać, zaprzeczać rzeczywistości, na chłodno patrząc trudno się z tym nie zgodzić. Czynniki spowalniające takie jak wartość rezydualna owszem działają, tylko robiąc rundkę po salonach zauważysz, że już nie ma za wiele rzeczy na których można oszczędzić, cieńsze blachy, twarde plastiki, produkcja w tańszych krajach kosztem jakości, konsolidacja marek i jechanie na sentymentach a pod maską całość genetyczna aż do bólu - wszystko to już było... A ten Citroen Grizzly jest tego najlepszym przykładem
-
Fiat Grizzly
Poziom absurdu jest taki, jakby ktoś powiedział, że "Ja tam się cieszę, chińczyki ratują mnie przed kupnem Fabii 1.0 40 koni w manualu wersja zaślepka z szybami na korbę za 150 tysięcy". Można sobie tu heheszki robić a Chińczyki zrobią rozwałkę - wspomnisz moje słowa - na początku to się jeszcze wszyscy bali, bo niewiadomo co to, a teraz jak już trochę tego jeździ, opatrzyły się dziwne nazwy, trochę opinii pozbierali, że gorsze niż kupska Stellantis nie będą, to ludzie tracą hamulce. Biedak jeszcze ma obiekcje i idzie po Dacię, żeby było "bezpieczniej", ale co lepiej sytuowany ma to w pompie - kupuje MG, Jajco czy Owmordę leasing na 3/4 lata i następne.
-
Fiat Grizzly
Mowa jest o 145KM czyli dokładnie to samo, co w każdym współczesnym samochodzie Stellantis - 1.2 MHEV już nie Pjurtek tylko "turbo" Zadziwiająco dobrze mi się tym jechało we fronterze i C3 aircross, ale środek mają "dyskusyjny" a nowa grande panda jest wręcz odpychająca. Ciekawe jak ten grizzly
-
gilbert3 obserwuje zawartość Fiat Grizzly
-
MG ZS hybryd +
@zenek111 Nie ma jak gadać sam ze sobą i chatem Tutaj akurat nie wiem czy auta UE mają jakąś przewagę - na znaki pipczą mimo iż znaku nie ma, bo widzi jakiś "z boku", niektóre wzorowo "odbijają się" od pasa do pasa aż do porzygania się, w renuarze Ankara którym jechałem tempomat adaptacyjny taki, że zostawia kilometr pustego miejsca przed tobą... generalnie w każdym nowym aucie jest tak, że przy pierwszym uruchomieniu jak nie chcesz dostać kur*cy po drodze od "pipczenia" to musisz wszystko wyłączyć. Cały ten zestaw upośledzonych "asystentów" powinien być zakazany, bo więcej wprowadza chaosu niż pomaga.
-
MG ZS hybryd +
No właśnie, mówię to co do wcześniej - teraz jest teraz, a za jakiś czas jest za jakiś czas. Zawsze jest coś na co można czekać do usranej śmierci, a to na siedzenia, a to na silnik, a to na cenę, a to na coś tam, trzeba w końcu brać co jest, bo życie nie czeka tylko mija
-
MG ZS hybryd +
Jest jeden problem - chińska konkurencja - czyli cena. 119500 za dżejku 5 vs wersja exclusive MG ZS H+, którą realnie można dostać za 105000. Mimo, że wygląda podobnie to 15k piechotą nie chodzi. Za samo grzanie kiery z fotelami materiałowymi to trochę dużo
-
Nacinane tarcze a zużycie klocków
Do Tipo? Jeśli tak, to kup zwykłe bez kombinacji - taniej i wcale nie gorzej jeśli chodzi o wrażenia z hamowania. Nacinanych co prawda nie kupiłem, ale nawiercane i pyłu na myjni jest bardzo dużo, wniosek z tego, że klocek leci jak szalony. Tarcze i klocki od człowieka-pokój czyli Zimmermana.
-
Nowy Stellantis 1.2 wybijanie z głowy czyli europejski samochód dla biedaka z AK
Myślę, że olewają nie dlatego, że ma mało wyświetleń / subów i mają to gdzieś, tylko dlatego, że to do nich po prostu nie dociera. Obawiam się, że Polacy czyli Diug Słupsk zamiatają problem pod dywan, bagatelizują jak tylko mogą, żeby nie wyjść na durni, którymi zresztą okazują się być, bo ludzie jednak żyją w bańkach informacyjnych gdy interesują się autem to taki przekaz prędzej czy później do nich trafia mimo niewielkiej liczby wyświetleń.
-
Nowy Stellantis 1.2 wybijanie z głowy czyli europejski samochód dla biedaka z AK
Chyba mu żyłka pękła w końcu w tym ostatnim filmie z tą nie działająca klimą w upale w pół rocznym aucie - wyleczył mnie z tego samochodu, choć auto mi się podoba i cały czas miałem nadzieję, że jednak mu go w końcu zrobią, co poniekąd byłoby usprawiedliwieniem mojego zakupu. A tak to pi$#@lę tą ich gwarancję, gdybym miał się tak bujać z autem co chwilę do serwisu, to chyba bym dostał wylew. Masz dużo racji co do serwisu Diug - na pewno nie wychodzą z tej potyczki z twarzą. Tym nie mniej co mnie zaskakuje -nie bardzo widać po grupach C3 i frontery, że inni też tak mają, choć często wspomina, że ludzie głównie z zagranicy mu jednak o tej awarii a'la piła spod maski piszą, wynika więc, że to jednak nie jest taki całkiem przypadek jednostkowy.
-
MG ZS hybryd +
Jeśli jest rzeczywiście wadliwy, to wyjdzie szydło z worka. Dziwnie to koreluje z gwarancją 7 letnią, bo wychodzi na to, że chcą dopłacić do interesu, gdy im się gros klientów zwali na łeb z uwalonymi silnikami.
-
MG ZS hybryd +
Staram się być obiektywny i tutaj też trzeba jednak powiedzieć kilka słów -silnik wolnossący nie musi wytrzymywać takich obciążeń jak silnik turbo, pracuje w innych warunkach niż TSI, więc nikt nie ładuje się tam kupy stali, bo to jest po prostu bez sensu. Generalizowanie to najgorsze, co można zrobić - jeden egzemplarz z nieznaną historią to żadna próba i nawet nie ma co na tej podstawie wyciągać żadnych daleko idących wniosków.
-
Błąd degradacji oleju
Może mierzy jakimś cudownym japońskim algorytmem odpalania na zimno i gaszenia auta? Nikt na 100% poza jego autorami tego nie nie wie, a użytkownik auta może mieć więcej do powiedzenia na temat sposobu użytkowania samochodu. Chociaż absolutnie nie bronię Toyoty, co mogło być tak zrozumiane.
-
MG ZS hybryd +
Trzeba czymś jeździć i przestać czekać. Niestety mam to wrażenie, że w przypadku chińskich aut jest to samo co w telefonach komórkowych Xaomi - zamiast softwarowo wyeliminować wady bieżącego modelu i nadal go z sukcesem klepać, to po prostu wprowadzają nowy model pozbawiony wad poprzednika. To nic, że bieżący użytkownicy są wkurzeni, to nic, że poprzedni model traci na wartości - taki ten model działania przyjął się na chińskim rynku. A sprzedaży flotowej w UE im to raczej nie zapewni. A to niby z niej jest pieniądz.