Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Centralny zamek a rozladowany akumulator

Featured Replies

Napisano

Czolem!

No i przez swoją głupotę rozładowałem akumulator. Auto przez ponad miesiąc stało na parkingu z włączonym alarmem, a ja nie miałem czasu nim pojeździć. Dziś spróbowałem je odpalić i kaplica. Akumulator padł. Czy jak rozładuje się do reszty to auto mi się otworzy? Dziś zostawiam je na noc bez alarmu, ale z zamkniętymi drzwiami. Obawiam się, że przez najbliższe kilka dni i tak nie będę miał czasu nic zdziałać.

Napisano

> Czolem!

> No i przez swoją głupotę rozładowałem akumulator. Auto przez ponad

> miesiąc stało na parkingu z włączonym alarmem, a ja nie miałem

> czasu nim pojeździć. Dziś spróbowałem je odpalić i kaplica.

> Akumulator padł. Czy jak rozładuje się do reszty to auto mi się

> otworzy? Dziś zostawiam je na noc bez alarmu, ale z zamkniętymi

> drzwiami. Obawiam się, że przez najbliższe kilka dni i tak nie

> będę miał czasu nic zdziałać.

Nawet przy braku akumulatora przednie drzwi otworzysz kluczykiem a tylne odblokujesz od środka klameczką.

Napisano
  • Autor

> Nawet przy braku akumulatora przednie drzwi otworzysz kluczykiem a

> tylne odblokujesz od środka klameczką.

Tak wiem. Obawiałem się czy się po prostu sam nie otworzy na parkingu. Czyli rozumiem, że pozostanie zamknięty?

A teraz durne pytanie - ale nigdy nie miałem auta bez centralnego zamka, ani też takiej przygody z akumulatorem. Jeśli wyjmę akumulator żeby go podładować to da się auto pozamykać na zamki? hmm.gif

No i trzecia sprawa. Jakie jest ryzyko zamarznięcia elektrolitu w rozładowanym akumulatorze? Nie podejrzewam temp. niższej niż -4 stopnie dziś w nocy.

Napisano

> Tak wiem. Obawiałem się czy się po prostu sam nie otworzy na

> parkingu. Czyli rozumiem, że pozostanie zamknięty?

Zamknięty.

> A teraz durne pytanie - ale nigdy nie miałem auta bez centralnego

> zamka, ani też takiej przygody z akumulatorem. Jeśli wyjmę

> akumulator żeby go podładować to da się auto pozamykać na zamki?

Przeważnie to w tylnych drzwiach wciskasz blokady i zatrzaskujesz je a przednie na kluczyk (chyba że od pasażera też blokada i trzask nimi).

> No i trzecia sprawa. Jakie jest ryzyko zamarznięcia elektrolitu w

> rozładowanym akumulatorze? Nie podejrzewam temp. niższej niż -4

> stopnie dziś w nocy.

W tej temp. to raczej żadna.

Przy gęstości elektrolitu 1,1 temperatura zamarzania wynosi -9 stopni C.

Napisano
  • Autor

> Zamknięty.

> Przeważnie to w tylnych drzwiach wciskasz blokady i zatrzaskujesz je

> a przednie na kluczyk (chyba że od pasażera też blokada i

> trzask nimi).

> W tej temp. to raczej żadna.

> Przy gęstości elektrolitu 1,1 temperatura zamarzania wynosi -9 stopni

> C.

No to ok, jeszcze w takim razie sie dzis nie martwie. Dzieki za pocieszenie.

Napisano

> No to ok, jeszcze w takim razie sie dzis nie martwie. Dzieki za

> pocieszenie.

Ta gęstość elektrolitu 1,10 g/cm3, to 100% wyładowania.

Czyli do tych -9 możesz być spokojny.

Napisano
  • Autor

> Ta gęstość elektrolitu 1,10 g/cm3, to 100% wyładowania.

> Czyli do tych -9 możesz być spokojny.

Czy jest szansa, że jutro gdy temp skoczy do 10-12 stopni w dzień to uda się to auto odpalić? Dziś przy trzeciej próbie praktycznie zdechł, więc trochę wątpię (a krótko raczej odpalałem, żeby oszczędzić te resztki energii...).

Napisano

> Czy jest szansa, że jutro gdy temp skoczy do 10-12 stopni w dzień to

> uda się to auto odpalić? Dziś przy trzeciej próbie praktycznie

> zdechł, więc trochę wątpię (a krótko raczej odpalałem, żeby

> oszczędzić te resztki energii...).

Szanse raczej małe... Hmm, takie bardziej zerowe. Nie naładuje się od podwyższenia temperatury.

Napisano
  • Autor

> Szanse raczej małe... Hmm, takie bardziej zerowe. Nie naładuje się od

> podwyższenia temperatury.

Czy z nowej Albei można akumulator bezstresowo wyjąć i doładować w domu? Bo z niektórych nowocześniejszych pojazdów niekiedy zabraniają. Tyle że Albea chyba szczególnie nowoczesna nie jest. smile.gif

Napisano

> Czy z nowej Albei można akumulator bezstresowo wyjąć i doładować w

> domu? Bo z niektórych nowocześniejszych pojazdów niekiedy

> zabraniają. Tyle że Albea chyba szczególnie nowoczesna nie jest.

A co do Albei to nie wypowiem się (ale pewnie tak jak piszesz że można), mam sienke '98. Ale po naładowaniu i włożeniu do auta, zalecają aby odpalić silnik i niech tak pochodzi na wolnych obrotach aż do załączenia się wentylatora na chłodnicy.

Napisano

> Czy z nowej Albei można akumulator bezstresowo wyjąć i doładować w

> domu? Bo z niektórych nowocześniejszych pojazdów niekiedy

> zabraniają. Tyle że Albea chyba szczególnie nowoczesna nie jest.

Oczywiście, że można. Jeśli w aucie coś się złego dzieje po odłączeniu akumulatora to IMHO jest to jakaś wada fabryczna.

Napisano
  • Autor

> Oczywiście, że można. Jeśli w aucie coś się złego dzieje po

> odłączeniu akumulatora to IMHO jest to jakaś wada fabryczna.

Nie wiem czy się dzieje, bo nigdy nie odłączałem, ale wolę zapytać zawczasu.

Czy to jest możliwe żeby akumulator rozładował się po miesiącu stania samochodu? Kolega mi właśnie pisze, że regularnie zostawia swoje Seicento na 3 miesiące co roku i nie ma najmniejszych problemów z odpaleniem. Moje auto ma tylko alarm, radio, nie wiem co jeszcze mogłoby ciągnąć prąd... Bo jeśli sądzicie, że to rozładowanie to jakaś patologia to po prostu zadzwonie po assistance, w koncu samochod ma 3 miechy i 5000 km przejechane (z czego 2000 za jednym zamachem smile.gif ).

Napisano

> z odpaleniem. Moje auto ma tylko alarm, radio, nie wiem co

> jeszcze mogłoby ciągnąć prąd...

Wystarczy. Powiedzmy, że masz pobór urządzeń zasilanych rzędu 40mA i to daje 30Ah w miesiącu - przy obecnych temperaturach praktycznie rozładowanie akumulatora. Zarówno alarm jak i radio mogą być bardzo oszczędne jak i żarłoczne. Podłącz amperomierz i sprawdź smile.gif

Napisano
  • Autor

> Wystarczy. Powiedzmy, że masz pobór urządzeń zasilanych rzędu 40mA i

> to daje 30Ah w miesiącu - przy obecnych temperaturach

> praktycznie rozładowanie akumulatora. Zarówno alarm jak i radio

> mogą być bardzo oszczędne jak i żarłoczne. Podłącz amperomierz i

> sprawdź

Jestem właśnie w Szwecji. smile.gif Niestety, ale jakimś cudem nie wziąłem żadnych narzędzi, poza 1 kluczem i zestawem śrubokrętów do komputera smile.gif (tuż przed wyjazdem miałem przeprowadzkę i musiałem pomieszać troszkę bagaże). Rzuciłem temat na Googla i znalazłem informacje o przenośnych akumulatorach. Cena nie jest jakaś nieprzystępna, a zważywszy na to, że często mają miernik, gniazdo na standardową wtyczkę mogą być przydatne nie tylko do samochodu. Co o tym sądzicie? /może powinienem nowy temat założyć, ale pociągnę na razie w tym wątku/

Napisano

> Wystarczy. Powiedzmy, że masz pobór urządzeń zasilanych rzędu 40mA i

> to daje 30Ah w miesiącu - przy obecnych temperaturach

> praktycznie rozładowanie akumulatora. Zarówno alarm jak i radio

> mogą być bardzo oszczędne jak i żarłoczne. Podłącz amperomierz i

> sprawdź

A ja to policzyłem tak (jak źle, to proszę się nie śmiać tylko poprawić smile.gif). Zakładam że masz akumulator o pojemności ok. 50Ah. Z wzoru na moc P=U * I (moc równa się napięcie razy natężenie) wyjdzie nam 50 Ah razy 12 Volt, że aku może oddać 600 Watów w ciągu godziny, lub 300 na dwie... itd. Na cały miesiąc da to nam 0,84 Wata na godzinę (teoretycznie). No i jeśli alarm i radio pobierają tylko tyle, to aku się rozładuje.

Napisano

> A ja to policzyłem tak (jak źle, to proszę się nie śmiać tylko

> poprawić ). Zakładam że masz akumulator o pojemności ok. 50Ah.

> Z wzoru na moc P=U * I (moc równa się napięcie razy natężenie)

> wyjdzie nam 50 Ah razy 12 Volt, że aku może oddać 600 Watów w

> ciągu godziny, lub 300 na dwie... itd. Na cały miesiąc da to nam

> 0,84 Wata na godzinę (teoretycznie). No i jeśli alarm i radio

> pobierają tylko tyle, to aku się rozładuje.

tak ale nie dokońca z ta pojemnoscia biglaugh.gifbo wraz z rozloadowniem akumulatora spada jego napiecie wiec nigdy nie bedzie trzymał tych 12V wraz z stalym poborem pradub palacz.gif

Napisano

> tak ale nie dokońca z ta pojemnoscia bo wraz z rozloadowniem

> akumulatora spada jego napiecie wiec nigdy nie bedzie trzymał

> tych 12V wraz z stalym poborem pradub

Dlatego pisałem że to czysta teoria i żeby się nie śmiać z tych wyliczeń zlosnik.gif. To tylko tak obrazowo jaki niewielki pobór mocy na przestrzeni miesiąca może wykończyć aku. A jeżeli spadnie napięcie,to i jeszcze mniejszy.

Napisano
  • Autor

> Dlatego pisałem że to czysta teoria i żeby się nie śmiać z tych

> wyliczeń . To tylko tak obrazowo jaki niewielki pobór mocy na

> przestrzeni miesiąca może wykończyć aku. A jeżeli spadnie

> napięcie,to i jeszcze mniejszy.

No a co sądzicie o tym przenośnym aku, o którym wspomniałem powyżej? Ktoś używa? Nie chodzi mi o konkretny model, ale o samą ideę.

Napisano

> No a co sądzicie o tym przenośnym aku, o którym wspomniałem powyżej?

> Ktoś używa? Nie chodzi mi o konkretny model, ale o samą ideę.

hmm...

obecnie prawie wszystkie są przenośne, bo mają uchwyt na rękę zlosnik.gif

Napisano

> No a co sądzicie o tym przenośnym aku, o którym wspomniałem powyżej?

> Ktoś używa? Nie chodzi mi o konkretny model, ale o samą ideę.

Idea słuszna jeśli chodzi o uruchomienie silnika, tylko po co się pchać w dodatkowe koszta? Jak się wie że auta nie będzie się długo użytkować (a teraz już wiesz czym to grozi) to nie lepiej zabrać aku do domu?

Napisano
  • Autor

> Idea słuszna jeśli chodzi o uruchomienie silnika, tylko po co się

> pchać w dodatkowe koszta? Jak się wie że auta nie będzie się

> długo użytkować (a teraz już wiesz czym to grozi) to nie lepiej

> zabrać aku do domu?

Będę musiał auto poużytkować, nie ma wyjścia. smile.gif Po prostu tu komunikacja jest tak rozbudowana (autobus do pracy mam co 10 min), a koszty parkingów tak niebotyczne - jako pracownik parkuję za 0,8 zl za godzine, a jak trzeba podskoczyc do miasta to nawet i 10 zl za godzinkę muszę bulnąć (bo bez zniżek). Tak się tu promuje "ekologię" - jednocześnie nikt mi nie umie odpowiedzieć gdzie mam wyrzucić stare akumulatory, czy baterie ze sprzętu przenośnego... Pewnie dlatego, że na tym miasto nie zarabia, bo i nie ma jak mandatu wlepić za wyrzucenie baterii (a za parkowanie bez opłaty 250-500 zl w zależności od odległości od centrum).

Napisano

> Będę musiał auto poużytkować, nie ma wyjścia. Po prostu tu

> komunikacja jest tak rozbudowana (autobus do pracy mam co 10

> min), a koszty parkingów tak niebotyczne - jako pracownik

> parkuję za 0,8 zl za godzine, a jak trzeba podskoczyc do miasta

> to nawet i 10 zl za godzinkę muszę bulnąć (bo bez zniżek). Tak

> się tu promuje "ekologię" - jednocześnie nikt mi nie umie

> odpowiedzieć gdzie mam wyrzucić stare akumulatory, czy baterie

> ze sprzętu przenośnego... Pewnie dlatego, że na tym miasto nie

> zarabia, bo i nie ma jak mandatu wlepić za wyrzucenie baterii (a

> za parkowanie bez opłaty 250-500 zl w zależności od odległości

> od centrum).

Jako że jesteś w Szwecji poszukaj takiego wynalazku , napisali że to skandynawski wynalazek. Mniejsze od tamtego urządzenia rozruchowego i może działa tak jak jest w opisie.

Napisano
  • Autor

> Jako że jesteś w Szwecji poszukaj takiego wynalazku , napisali że to

> skandynawski wynalazek. Mniejsze od tamtego urządzenia

> rozruchowego i może działa tak jak jest w opisie.

No to mi wygląda na zabawkę. smile.gif Ale ja się nie znam.

Kupiłem ten przenośny akumulator - oczywiście jakiejś lokalnej firmy, więc wygląda jakby był wyciosany z kamienia i waży 8 kg - jak w sklepie nim machałem to dałbym głowę, że 4-5... smile.gif

Chciałem mieć już święty spokój, bo zmarnowałem prawie cały dzień na jeżdżeniu do marketów motoryzacyjnych. Akumulator 18 mAh, prąd do 600A przez 5 sekund. Podpiąłem - odpaliłem bez najmniejszych kłopotów.

Żeby jednak nie było zbyt pięknie, z urządzenia wyciekło mi na podłogę w przedpokoju z ćwierć szklanki kwasu zeby.GIF - czeka mnie więc reklamacja - może oddam ten szmelc zamiast wymieniać, sam już nie wiem (koszt 138 zl).

Napisano

> No to mi wygląda na zabawkę. Ale ja się nie znam.

Ja tego też nie znam, to było jako ciekawostka.

> Kupiłem ten przenośny akumulator - oczywiście jakiejś lokalnej firmy,

> więc wygląda jakby był wyciosany z kamienia i waży 8 kg - jak w

> sklepie nim machałem to dałbym głowę, że 4-5...

> Chciałem mieć już święty spokój, bo zmarnowałem prawie cały dzień na

> jeżdżeniu do marketów motoryzacyjnych. Akumulator 18 mAh, prąd

> do 600A przez 5 sekund.

Chyba 18 Ah.

> Podpiąłem - odpaliłem bez najmniejszych

> kłopotów.

> Żeby jednak nie było zbyt pięknie, z urządzenia wyciekło mi na

> podłogę w przedpokoju z ćwierć szklanki kwasu - czeka mnie więc

> reklamacja - może oddam ten szmelc zamiast wymieniać, sam już

> nie wiem (koszt 138 zl).

Jak to tyle waży, za darmo nie jest i jeszcze cieknie, to ja już bym wolał targać co jakiś czas ten akumulator z (do) auta.

Napisano
  • Autor

> Chyba 18 Ah.

cool.gif Oczywiście, za dużo zabawy z elektroniką...

> Jak to tyle waży, za darmo nie jest i jeszcze cieknie, to ja już

> bym wolał targać co jakiś czas ten akumulator z (do) auta.

No to że cieknie to efekt niezamierzony. Ale rzeczywiście mam zamiar to oddać. Pomyślę nad tym Black&Deckerem ważącym 2 kg.

Napisano

> Jako że jesteś w Szwecji poszukaj takiego wynalazku , napisali że to

> skandynawski wynalazek. Mniejsze od tamtego urządzenia

> rozruchowego i może działa tak jak jest w opisie.

Myślę, że to zwykłe naciąganie ludzi. Na obwodzie zapalniczki jest bezpiecznik góra 20A a to zdecydowanie za mało na rozruch.

Napisano

> Myślę, że to zwykłe naciąganie ludzi. Na obwodzie zapalniczki jest

> bezpiecznik góra 20A a to zdecydowanie za mało na rozruch.

Nie odpalasz z tego samochodu tak jak z kabli, tylko przez chwile doładowujesz akumulator. W pewnych przypadkach może pomóc. Dwa lata temu w zimie kiedy było po -30 w nocy miałem taki kłopot, że akumulator dawał rade kręcić rozrusznikiem, ale spadki napięcia chwilami były na tyle duze, że alarm głupiał i odłączął pompe paliwa. Silnik zapałał i od razu gasł. Wystarczyło podłączyć do akumulatora prostownik i samochód bez problemów odpalał nawet po tak krótkiej chwili ładowania, jaką zajmowało mi wejscie do samochodu po podłączeniu prostownika. Mimo, że prostownik dawał max kilkanascie amperów.

Oczywiście taki wynalazek podejrzewam nie pomoże przy calkowicie wyładowanym akumulatorze, ale w pewnych sytuacjach może sie okazac przydatny.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.