Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Z benzyny zrobił się diesel - klekotanie w silniku

Featured Replies

Napisano

Witam

Od jakiegoś czasu borykam się z problemem. Mam Asterixa X16SZ z LPG BRC II gen. Silnik po wymianie uszczelki pod głowicą zrobił sie mułowaty, zauważyłem że ubywa trochę płynu chłodniczego, a na domiar złego zaczął klekotać. Dodatkowo wykryłem że samochód ciągnął lewe powietrze z uszczelki pod przepustnicą - uszczelkę zrobiłem. Pojechałem do mechanika z moim problemem (klekotaniem) - tam wymieniłem za jednym zamachem pasek rozrządu z napinaczem, termostat, pompę wody, pasek alternatora bo termin się zbliżał. Co najważniejsze werdykt mechanika był taki, że trzeba wymienić wałek rozrządu z uszczelniaczem bo na 2 i 4 cylindrze było widać wyraźne ślady zużycia, no i do tego dźwigienki zaworowe które były pokrzywione. Zawory i popychacze wg mechanika były OK. Dodatkowo po poprzednim mechaniku trzeba było poprawić uszczelki, planować głowicę i przede wszystkim dokręcić ją - o zgrozo. Co się okazało - po złożeniu samochodu do kupy to silnik jak dzwonił tak dzwoni. Mechanik twierdzi tym razem że to raczej będą panewki na wale, ale cholera mnie bierze gdy robi sobie zgaduj zgadulę - zwłaszcza że to kosztowny interes. Co udało mi sie podpatrzeć u mechanika, to to że na 4 cylindrze widać różnicę bo komora spalania jest cała osmolona w przeciwieństwie do trzech pozostałych. Mechanik mierzył również stopień sprężania i wg niego jest OK, ale z tego co podpatrzyłem na jego wskaźniku było coś koło 9. Byłem później u innego mechanika i mówił że lepiej wymienić silnik, bo jak się rozbierze silnik to naprawa może się okazać bardziej kosztowna. Co ciekawe to klekotanie czasami zanika na niskich obrotach, na wyższych mamy pełną paletę dźwięków kuźnia, sieczkarnia i kombajn zbożowy się chowają. Co może być przyczyną i czy ktoś spotkał się z podobnym problemem? Czy wymiana silnika będzie bardziej opłacalna - dla utrudnienia dodam że mam automatyczną skrzynię biegów.

Dodatkowo załączam link do filmiku na którym można posłuchać jak silnik klekocze.

posłuchaj jak chodzi silnik

Napisano

A wszystko robisz u jednego mechanika???

Mysle ze cos zmascil i teraz nie chce sie przyznac.

Napisano

A cisnienie oleju sprawdzal ?

9atm dla cylindra to raczej slaby wynik...

Napisano

Nieciekawy ten dźwięk oslabiony.gif.

Panewki jako tako możesz sam sprawdzić. Odkręcić miskę olejową i poszarpać za korbowody i wał. Nie może mieć luzów promieniowych.

Zdjąć pokrywę zaworów i sprawdzić czy nie ma luzów między wałkiem rozrządu i popychaczami.

Wykręcić świece i zobaczyć w jakim są stanie. Czy pali na wszystkie cylindry.

Zmierzyć porządnie sprężanie. W zdrowym silniku ma 12-15 barów. Może mieć niższe, byle by jednakowe na wszystkich garach.

Napisano

sadzac po dzwieku z filmiku tez bym obstawial panewki,bo ze tak powiem naprawde niezle rąbie ale diagnozy takie na odleglosc,to nie sa najlepsze

Napisano
  • Autor

Pierwszy mechanik zabrał się za uszczelkę pod głowicą bo lało się z niej strumieniem. Wymienił i niby wszystko OK, ale zaczęło ubywać płynu. Dodatkowo pełno majonezu w silniku. Diagnoza - kaszanka z uszczelką.

Następny mechanik do którego dałem auto pokazał mi coś co wprawiło mnie w osłupienie - głowica miała wżery, uszczelka od kolektora wydechowego poprzepalana. Dodatkowo powiedział że śruby były za słabo dokręcone. Od wymiany nie zrobiłem nawet 10 000 km!

Niestety jego uwaga skupiła sie bardziej na wymianie paska i stukach pod pokrywą zaworów, niż na klekotaniu. Dopiero jak złożył auto w całość okazało się że problem pozostał.

Mechanik miał tez problem z uruchomieniem silnika - nie wiem ile w tym prawdy - ale powiedział że prawdopodobnie było za małe ciśnienie oleju. Ciężko w to uwierzyć, bo nic przy pompie oleju nie robił a o dziwo kolejnego dnia silnik już dawał się odpalić bez większych problemów. Olej jaki mam zalany to Valvoline MaxLife 10W40. Kontrolka oleju nie świeci, ciśnienia oleju prawdopodobnie nie zmierzył (bynajmniej nie mówił o tym) - powiedział że wg niego oprócz panewek prawdopodobnie pompa będzie również do wymiany.

Co do luzów - wałek rozrządu wraz z dźwigienkami zaworowymi są nowe, więc luzów tam być nie powinno.

Jak już pisałem - zauważyłem różnice na 4 cylindrze. Komora spalania wyraźnie ciemniejsza, żeby nie powiedzieć osmolona. Świeca również wyraźnie osmalona. Do pozostałych nie mam najmniejszych zastrzeżeń.

Kontrolka usterek silnika nie świeci.

Klekotanie jest bardziej intensywne u dołu silnika, więc sugeruje że to panewki. Jednak dziwnym jest fakt, że klekotanie to czasami zanika na wolnych obrotach, a panewki powinny grać non stop.

Wiem bardzo dobrze, że na odległość nikt silnika nie zdiagnozuje, ale chciałbym mimo wszystko zasięgnąć opinii i uniknąć kolejnej kosztownej wymiany, która znów pozostanie bez rezultatu.

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

Tak więc - auto zrobione.

Wyszło, że na 4 korbowodzie była przekręcona panewka i to tak łupało. W silniku pojawiły się nowe panewki, wał poszedł do szlifu, korbowód przeszczepiony i przeszlifowany. Dodatkowo wymienione pierścionki tak przy okazji.

Klekotanie i łupanie odeszło do lamusa.

Jednak teraz pojawił się inny problem frown.gif

Pod obciążeniem silnik wariuje. Raz chodzi jak traktor - dusi się, a raz wchodzi na wysokie obroty. Na domiar złego mam automat i takie samoistne wchodzenie na obroty powoduje, że auto wyrywa mi do przodu. Dzieje się to w chwili gdy jadę powoli i muszę przyhamować bo ciut za szybko się toczy, albo w momentach gdy manewruję samochodem. Co ciekawe dzieje się to tylko wtedy gdy silnik jest ciepły - na zimnym nie ma takiego problemu. Czasami w podobnych okolicznościach przy przełączaniu biegu potrafi sam z siebie zgasnąć.

Podobne zjawisko dzieje się rówież pod obciążeniem, gdy muszę podjechać pod górkę a obroty nie są wysokie - tzn jadę spokojnie bez zbędnego wciskania. Samochód momentalnie traci moc, zaczyna buczeć i czasem pojawia się kontrolka check-engine.

Dzisiaj rano pojechałem na motobazar do Wrocławia i silnik pracował normalnie. Normalnie dopóki się nie zagrzał. Jak trochę popracował to w trasie w pewnym momencie można było wyczuć wyraźny spadek mocy i nagle auto zaczęło mulić ... Mulić do tego stopnia, że przy dohamowywaniu przed skrzyżowaniami musiałem wrzucać na luz, bo z załączonym napędem "D" samochód zaczynał buczeć, silnik dławił się i bałem się że mi zgaśnie. We Wrocławiu jechałem oczywiście na Pb bo na gazie to by bankowo gasł. Za miastem przerzuciłem go na LPG. Przy jeździe z jednostajną prędkością jeszcze było znośnie, przyspieszać dało się ale kosztem kręcenia na wysokie obroty. Na trasie spokojnie wykręcił 100 km/h, a w ruchu miejskim tragedia - przy ruszaniu ze świateł byłem wolniejszy niż walec drogowy - tak sie dławił.

Zczytałem kod usterki i było to:

18 - system regulacji spalania stukowego

Takie objawy pojawiają się tylko przy spokojnej jeździe. Jak się przyciśnie, to auto jedzie bez problemów i wkręca się na obroty. Przy spokojnej jeździ i delikatnym operowaniu pedałem gazu samochód muli i niechętnie przyspiesza, a wręcz dławi się.

Co mogę powiedzieć. Gaz był regulowany, filtr powietrza czysty, filtr gazu nowy, nowe świece zapłonowe beru, przewody WN z rezystancją 2,8 - 4,5 kOhm, sprawdziłem również metodą na wodę czy nie ma przebić i było ok (specjalnych fajerwerków nie ma bo to Janmor'y), cewkę DIS przedzwoniłem miernikiem i rezystancję uzwojenia ma 5,6 - 5,7 kOhm. Objawy są podobne zarówno na Pb jak i na LPG z tym, że na LPG jest gorzej.

Zastanawiam się co to może być i co jeszcze ewentualnie posprawdzać. Czy ktoś spotkał się z podobnym problemem?

PS Niestety szukaczki ni ma, więc wybaczcie jeśli było a nie udało mi się odnaleźć wątku.

Napisano

Witam!!

Prawdopodobnie masz coś z czujnikiem spalania stukowego. Przykręcili go dobrze??

Czy po wyłączeniu auta i zapaleniu ponownie auto jedzie znowu normalnie i z każdym przejechanym km zaczyna go mulić??

Proponuję wykręcić czujnik i zmasować go. Jeżeli auto będzie jechać OK, to znaczy że czujnik walnięty, albo źle przykręcony.

Po takim zmasowaniu komputer może również wywalić ten sam błąd ale tylko przez to, że z czujnika będzie płynął stały sygnał - jest to normalny objaw.

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> Witam!!

> Prawdopodobnie masz coś z czujnikiem spalania stukowego.

> Przykręcili go dobrze??

Raczej mechanik nie wykręcał go wcale.

> Czy po wyłączeniu auta i zapaleniu ponownie auto jedzie znowu

> normalnie i z każdym przejechanym km zaczyna go mulić??

Auto zimne jechało ok, aż do momentu kiedy nagle wyskoczył check engine - wtedy dostawało muła. Ostatnio stało się tak samo, ale błąd nie wyskoczył. Wszystko po rozgrzaniu silnika. Zatrzymanie i restart silnika nic nie daje.

> Proponuję wykręcić czujnik i zmasować go. Jeżeli auto będzie

> jechać OK, to znaczy że czujnik walnięty, albo źle przykręcony.

> Po takim zmasowaniu komputer może również wywalić ten sam błąd ale

> tylko przez to, że z czujnika będzie płynął stały sygnał - jest

> to normalny objaw.

Czytałem podobny wątek na elektroda.pl i tam gośc wymieniał wszystko po kolei - w tym czujnik spalania stukowego i nic mu to nie pomogło.

Znalazłem kilka godzin wolnego czasu i trochę sie pobawiłem z silnikiem. Pomierzyłem inne czujniki, przeczyściłem styki, zajrzałem do odmy, wtryskiwacza. Oto co posprawdzałem:

- wtyczka wtryskiwacza była mokra, wysuszyłem ją i zmierzyłem oporność cewki wtryskiwacza - wynik to 2,1 Ohm'a czyli górna granica zakresu pomiaru.

- odma czysta

- czujnik położenia przepustnicy pomiary oporności w granicach normy

- czujnik temp wskazywał temperaturę w granicach normy

- krokowiec dość mocno zabrudzony, więc wyczyściłem go i przesmarowałem, oporność cewki silniczka krokowego w granicach normy

- EGR jest zaślepiony

- do czujnika spalania stukowego nie zaglądałem, bo ciężko mi się do niego dostać z góry, a nie miałem do dyspozycji kanału

Na koniec przejechałem się samochodem i te objawy mulenia przy niskich obrotach i obciążeniu silnika przy nagrzanej jednostce zniknęły. Jak pojeżdżę trochę dłużej, to się okaże czy błąd będzie się nadal pojawiał podczas jazdy przy obciążaniu silnika.

Napisano

czyściłeś sam silniczek krokowy? a co z gniazdem, tam siedzi więcej syfu niż w samym silniczku, jeśli tego nie wyczyściłeś to proponuje to zrobić jeszcze raz bardzo dokładnie. Obok gniazda po prawej (we wewnątrz) jest jeszcze jeden otwór i jego też wyczyść.

pozdr

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.