Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

125/50, 100/50

Featured Replies

Napisano

Pojawiają się takie ogłoszenia np. na allegro. Chodzi o skutery zarejestrowane jako motorower, ale mające silnik 100ccm lub 125ccm. Jakie konsekwencje mogą grozić za takie "oszustwo", jest to wogóle do wykrycia np. przy kontroli policji?

Zastanawaim się nad takim wynalazkiem, bo potrzebuje 2 osobowego skutera, a przy 50ccm obawiam się, że jazd może być (delikatnie mówiąc) mało komfortowa, a te 10-15 koni powinno już dać radę.

Napisano

każdy bierze to na swoje ryzyko.

skutery o większych pojemnościach, są większe, a nie wszyscy policjanci to kretyni.

Policja mając wątpliwości może zatrzymać dowód i skierować ponownie na badania techniczne. Moim zdaniem to duże ryzyko.

Ja mam 50, nie ma blokad, także te 70 km/h moja popierdółka śmiga - też mam obawy, że policja może mnie namierzyć, bo skuterem do 50 ccm nie można szybciej jak 45 km/h - ryzyko.

pewnie, że lepszy i mocniejszy jest sqter 100 czy 125 ccm, ale czy ryzyko i nieprzyjemności z takiego przekrętu są opłacalne ? Diagnosta też dostanie w takim wypadku po d... za to, że dokonał takiego wpisu - ale to już inna bajka.

Musisz to sam przeanalizować - ja osobiście nie pakowałbym sie w cos takiego

pozdro

Napisano
  • Autor

> każdy bierze to na swoje ryzyko.

> skutery o większych pojemnościach, są większe, a nie wszyscy

> policjanci to kretyni.

> Policja mając wątpliwości może zatrzymać dowód i skierować ponownie

> na badania techniczne. Moim zdaniem to duże ryzyko.

> Ja mam 50, nie ma blokad, także te 70 km/h moja popierdółka śmiga -

> też mam obawy, że policja może mnie namierzyć, bo skuterem do 50

> ccm nie można szybciej jak 45 km/h - ryzyko.

> pewnie, że lepszy i mocniejszy jest sqter 100 czy 125 ccm, ale czy

> ryzyko i nieprzyjemności z takiego przekrętu są opłacalne ?

> Diagnosta też dostanie w takim wypadku po d... za to, że dokonał

> takiego wpisu - ale to już inna bajka.

> Musisz to sam przeanalizować - ja osobiście nie pakowałbym sie w cos

> takiego

> pozdro

są skutery, kóre mają w identycznej obudowie silniki zarówno 50 jak i większe

na stacji diagnostycznej chyba nie sprawdzą mi pojemności silnika? niewiem.gif

myślę konkretnie o czymś takim

Napisano

Przyjmujac tak na chlopski rozum 270751858-jezyk.gif jush sam wyglad prezentuje nam to ze nie jest to zwykly odkurzacz zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Przyjmujac tak na chlopski rozum jush sam wyglad prezentuje nam to

> ze nie jest to zwykly odkurzacz

tylko, ze ten pug miał też silniki 50, 100 i 125 smile.gif nie wiem tylko czy różniły się zewnętrznie, ale nie sądzę

o proszę...

Napisano

w sumie nieważne co my napiszemy i tak decyzja do ciebie należy - to tylko jest nasze zdanie.

W Polsce moda na sqty się rozwija - nie to co Włochy czy Francja - także masz szansę pośmigać fałszywą 50.

tym bardziej że 50 jeżeli jest już na polskich blachach, to nie ma corocznego przeglądu technicznego - tylko jeden, ale ..... no właśnie zawsze jest jakieś ale.

tu nie ma 50/50, telefonu do przyjaciela, a publicznoś już zagłosowała wink.gif

Napisano

Przy (odpukać) jakiejś kraksie może być problem - w zależności od skutków. Policja zbada prawdopodobną szybkość przed zdarzeniem. Dodatkowo rozwalonego skuta obejrzy rzeczoznawca, a on zrobi wszystko, żeby nie TU wypłaciło odszkodowania.

Pomijam oczywistą odpowiedzialność karną za fałszowanie dokumentów.

Napisano
  • Autor

> w sumie nieważne co my napiszemy i tak decyzja do ciebie należy - to

> tylko jest nasze zdanie.

> W Polsce moda na sqty się rozwija - nie to co Włochy czy Francja -

> także masz szansę pośmigać fałszywą 50.

> tym bardziej że 50 jeżeli jest już na polskich blachach, to nie ma

> corocznego przeglądu technicznego - tylko jeden, ale ..... no

> właśnie zawsze jest jakieś ale.

> tu nie ma 50/50, telefonu do przyjaciela, a publicznoś już

> zagłosowała

gdybym nie cenił zdania forumowiczów to najnormalniej w świecie bym nie pytał zlosnik.gif

zawsze można się czegoś ciekawego od Was dowiedzieć, Wasze poglądy mogą wpłynąć na moje wink.gif

zachorowałem na motorek, ale strasznie nie chce mi się robić prawka, więc pewnie skończy się na "tuningowanym" skuterze

Napisano

ja mam podobnie - brak prawka na moto i na razie brak na to kasy - a jednoślady to jedno z moich "zboczeń" zlosnik2.gif

dlatego kulam się sqtem - namiastką prawdziwego jednośladu, chociaż nie narzekam. może z czasem......

Napisano
  • Autor

> Przy (odpukać) jakiejś kraksie może być problem - w zależności od

> skutków. Policja zbada prawdopodobną szybkość przed zdarzeniem.

> Dodatkowo rozwalonego skuta obejrzy rzeczoznawca, a on zrobi

> wszystko, żeby nie TU wypłaciło odszkodowania.

> Pomijam oczywistą odpowiedzialność karną za fałszowanie dokumentów.

tu nie do końca się zgodzę... niecież nie fałszuje żadnych dokumentów, równie dobrze mógłbym kupić nieświadomie taką powiększoną maszynkę

a co jeśli seryjnym prawdziwym skuterem bedę zjeżdzał z górki i rzeczoznawca stwiedzi, że jechałem 65km/h i dlatego się rozwaliłem... przecież nie mogą odmówić wypłaty odszkodowania niewiem.gif

a poza tym, nigdy nie spotkałem się z taką sytacją, aby rzeczoznawca orzekł, że z powodu prędkości doszło do dzwona, przy zgłszaniu szkody zawsze podajesz 5-10 km/h więcej niż rzeczywiście jechałeś i nikt tego nie sprawdza

nie bądźmy już tak bardzo obłudni... nikt nie jeździ 50km/h po mieście, a wszyscy zachowują się jak święci hehe.gif

Napisano
  • Autor

> ja mam podobnie - brak prawka na moto i na razie brak na to kasy - a

> jednoślady to jedno z moich "zboczeń"

> dlatego kulam się sqtem - namiastką prawdziwego jednośladu, chociaż

> nie narzekam. może z czasem......

fajny ten skuterek, ale z tego co widzę to też niepowinieneś nim jeździć bez kategorii A zlosnik.gif

Napisano

> fajny ten skuterek, ale z tego co widzę to też niepowinieneś nim jeździć bez kategorii A

cfaniaczek.gifpalacz.gifcfaniaczek.gifswiety.gif

Napisano
  • Autor
z_lol1.gif
Napisano

ale to jest 50 ccm ( bez przekrętów), tylko vmax ...... troszkę większe swiety.gif

Napisano
  • Autor

> ale to jest 50 ccm ( bez przekrętów), tylko vmax ...... troszkę

> większe

te o kórych myślę też są 50ccm wpysk.gif tylko takie trochę mocniejsze hehe.gif i jakieś takie rozepchane hehe.gif

Napisano

> te o kórych myślę też są 50ccm tylko takie trochę mocniejsze i

> jakieś takie rozepchane

może po sterydach hahaha.gif

mój to tak naprawdę Harley, tylko jak go myłem miałem za ciepłą wodę i się ...... skurczył hahaha.gifhahaha.gifhahaha.gif

Napisano

> tu nie do końca się zgodzę... niecież nie fałszuje żadnych

> dokumentów, równie dobrze mógłbym kupić nieświadomie taką

> powiększoną maszynkę

Tak?

A przegląd tez zrobisz legalnie? cfaniaczek.gif

> a co jeśli seryjnym prawdziwym skuterem bedę zjeżdzał z górki i

> rzeczoznawca stwiedzi, że jechałem 65km/h i dlatego się

> rozwaliłem... przecież nie mogą odmówić wypłaty odszkodowania

> a poza tym, nigdy nie spotkałem się z taką sytacją, aby rzeczoznawca

> orzekł, że z powodu prędkości doszło do dzwona,

Pomieszałeś, to co napisałem.

Rzeczoznawca może stwierdzić niezgodność fizyczną pojazdu z tym zgłoszonym do ubezpieczenia i jak najbardziej TU może odmówić wypłaty. Pojawiały się już opinie TU (ale chyba póki co odrzucone w sporach), ze nawet na niestandardowych oponach nie nalezy się wypłata. A prędkości nie będzie orzekał, tylko policja, o czym niżej.

> przy zgłszaniu

> szkody zawsze podajesz 5-10 km/h więcej niż rzeczywiście

> jechałeś i nikt tego nie sprawdza

> nie bądźmy już tak bardzo obłudni... nikt nie jeździ 50km/h po

> mieście, a wszyscy zachowują się jak święci

Nie wiem, co ma obłuda do tego..? niewiem.gif

Napisałem o sytuacji, w której są ofiary - ranni, czy nie daj Boże zabici. Wtedy policja łącznie z ekspertami przewiskają temat na wszystkie strony.

I już może nie być tak łatwo, jak z "załatwieniem" przeglądu na 50-tkę... 270751858-jezyk.gif

P.S. Z m ojej strony tyle - widzę, że jednak nie szukasz porady na forum, tylko potwierdzenia dla podjętej już decyzji...

Napisano
  • Autor

> A przegląd tez zrobisz legalnie?

ok, więc tak:

Kupuję używany skuter sądząc, że kupiłem klasyczną 50-tkę. Rejestruję ją i śmigam. Przegląd taki skuter przechodzi bez problemu, bo to czy silnik ma 50, 80, 100 czy 125 cm3 pojemności jest nie do zmierzenia przez stacje diagnostyczną więc wszytko mam legalnie tak? gdzie jest wiec moja wina? (pisze o sytuacji, w której nieświadomie kupiłem fałszywą 50-tke, choć w praktyce nikt mi nie udowodni, że było inaczej).

> Pomieszałeś, to co napisałem.

> Rzeczoznawca może stwierdzić niezgodność fizyczną pojazdu z tym

> zgłoszonym do ubezpieczenia i jak najbardziej TU może odmówić

> wypłaty.

Napisałem to skrótowo.

> Pojawiały się już opinie TU (ale chyba póki co

> odrzucone w sporach), ze nawet na niestandardowych oponach nie

> nalezy się wypłata.

A z jakiej to racji? Co znaczy niestandardowa opona? Inny rozmiar? Inny producent? Przecież nawet w instrukcji obsługi samochodu masz podane zamienniki opon.

> Nie wiem, co ma obłuda do tego..?

A no to, że każdy przestrzega innych, jakie to wszystko niezgodne z prawem i jakie to okropnie złe, a w sumie sam dokładnie tak soamo robi... więc po co oszukiwać siebie i innych

> Napisałem o sytuacji, w której są ofiary - ranni, czy nie daj Boże

> zabici. Wtedy policja łącznie z ekspertami przewiskają temat na

> wszystkie strony.

> I już może nie być tak łatwo, jak z "załatwieniem" przeglądu na

> 50-tkę...

to nie Ty ponosisz za to odpowiedzialność tylko ten kto ten motór puścił do ruchu

> P.S. Z m ojej strony tyle - widzę, że jednak nie szukasz porady na

> forum, tylko potwierdzenia dla podjętej już decyzji...

źle widzisz, cały czas się waham i przekonuje się jednak do 50-tki

ok.gif

Napisano

> ok, więc tak:

> Kupuję używany skuter sądząc, że kupiłem klasyczną 50-tkę. Rejestruję

> ją i śmigam. Przegląd taki skuter przechodzi bez problemu, bo to

> czy silnik ma 50, 80, 100 czy 125 cm3 pojemności jest nie do

> zmierzenia przez stacje diagnostyczną więc wszytko mam legalnie

> tak?

Dlaczego sądzisz, że nie do zmierzenia?

Wystarczy bardziej rozgarnięty diagnosta i sprawdzi, jaki jest silnik.

> gdzie jest wiec moja wina? (pisze o sytuacji, w której

> nieświadomie kupiłem fałszywą 50-tke, choć w praktyce nikt mi

> nie udowodni, że było inaczej).

Myślisz? W archiwach portali (typu allegro) nie ma opisów starych ogłoszeń/aukcji...? cfaniaczek.gif

> Napisałem to skrótowo.

> A z jakiej to racji? Co znaczy niestandardowa opona? Inny rozmiar?

> Inny producent? Przecież nawet w instrukcji obsługi samochodu

> masz podane zamienniki opon.

Zamienniki tak, ale jak ktoś robi rzeźby typu "gleba" i 18-tki w golfinie, to chyba zgodne z homologacją (i instrukcją) nie jest - prawda? cfaniaczek.gif

Tym bardziej większy silnik... biglaugh.gif

> A no to, że każdy przestrzega innych, jakie to wszystko niezgodne z

> prawem i jakie to okropnie złe, a w sumie sam dokładnie tak

> soamo robi... więc po co oszukiwać siebie i innych

Pytasz o opinię, a potem nazywasz hipokrytami "przestrzegających"... Czyli jednak czekasz na przyklaśnięcie... icon_rolleyes.gif

Na marginesie - nie jeździłem bez uprawnień na moto, więc nie "każdy tak samo robi".

> to nie Ty ponosisz za to odpowiedzialność tylko ten kto ten motór

> puścił do ruchu

A ten który dopuścił powie, ze u niego na badaniu była 50-tka, a Ty potem sobie włożyłeś 150-tkę....

Kierowca odpowiada za stan pojazdu, a nie diagnosta.

> źle widzisz, cały czas się waham i przekonuje się jednak do 50-tki

Niech Ci będzie, choc odnoszę przeciwne wrażenie. ok.gif

Napisano
  • Autor

> Dlaczego sądzisz, że nie do zmierzenia?

> Wystarczy bardziej rozgarnięty diagnosta i sprawdzi, jaki jest

> silnik.

> Myślisz? W archiwach portali (typu allegro) nie ma opisów starych

> ogłoszeń/aukcji...?

> Zamienniki tak, ale jak ktoś robi rzeźby typu "gleba" i 18-tki w

> golfinie, to chyba zgodne z homologacją (i instrukcją) nie jest

> - prawda?

> Tym bardziej większy silnik...

> Pytasz o opinię, a potem nazywasz hipokrytami "przestrzegających"...

> Czyli jednak czekasz na przyklaśnięcie...

> Na marginesie - nie jeździłem bez uprawnień na moto, więc nie "każdy

> tak samo robi".

> A ten który dopuścił powie, ze u niego na badaniu była 50-tka, a Ty

> potem sobie włożyłeś 150-tkę....

> Kierowca odpowiada za stan pojazdu, a nie diagnosta.

> Niech Ci będzie, choc odnoszę przeciwne wrażenie.

dobra... naszą dyskusją możemy pewnie prowadzić jeszcze długo i namiętnie, hehe

nie o to tu chodzi, popadamy w skrajne przypadki i jeden drugiego próbuje na siłę przekonać do swoich racji, uparte z nas byki, hehe zlosnik.gif

pewnie stanie na używanej 50-tce, pojeżdżę nią z miesiac, łyknę 2 kołowego bakcyla i zapisze się na kurs na kat.A hehe.gif

Napisano

> dobra... naszą dyskusją możemy pewnie prowadzić jeszcze długo i

> namiętnie, hehe

> nie o to tu chodzi, popadamy w skrajne przypadki i jeden drugiego

> próbuje na siłę przekonać do swoich racji, uparte z nas byki,

Pokazuję tylko pewne sprawy - Ty decydujesz, nie zamierzam Cię "nawracać". ok.gif

> hehe

> pewnie stanie na używanej 50-tce, pojeżdżę nią z miesiac, łyknę 2

> kołowego bakcyla i zapisze się na kurs na kat.A

O - i to jest jedyna słuszna koncepcja! ok.gif

Napisano

> dobra... naszą dyskusją możemy pewnie prowadzić jeszcze długo i

> namiętnie, hehe

> nie o to tu chodzi, popadamy w skrajne przypadki i jeden drugiego

> próbuje na siłę przekonać do swoich racji, uparte z nas byki,

> hehe

> pewnie stanie na używanej 50-tce, pojeżdżę nią z miesiac, łyknę 2

> kołowego bakcyla i zapisze się na kurs na kat.A

ja jezdze 50, bardzo czesto w dwie osoby. na miasto wystarcza. IMHO ryzyko uprawnien i uniewaznienia OC w razie czego nie jest warte dodatkowych 50 ccm. tym bardziej, ze zamiast Vmax 80 bedziesz mial powiedzmy Vmax 100..

a jak na maly (male kola), zwykly skuter to i tak za duzo.

pozdrawiam

fosfor

Napisano
  • Autor

> ja jezdze 50, bardzo czesto w dwie osoby. na miasto wystarcza. IMHO

> ryzyko uprawnien i uniewaznienia OC w razie czego nie jest warte

> dodatkowych 50 ccm. tym bardziej, ze zamiast Vmax 80 bedziesz

> mial powiedzmy Vmax 100..

> a jak na maly (male kola), zwykly skuter to i tak za duzo.

> pozdrawiam

> fosfor

mocno zastanawiam się nad tym plus jakieś lekkie podniesienie mocy

Napisano

Pewnie zostanę tutaj ukamieniowany za swoje poglądy, ale patrząc na nasze ulice i prędkosci osiagane przez 50tki, to wcale nie jestem przekonany, co jest gorszym rozwiązaniem - jazda 100/50, czy odblokowanie, podkęcanie 50tki. Zarówno jeden jak i drugi przypadek, jest oszustwem, pierwszy ponieważ ma w DR wpis motorower, a ma 100ccm i osiąga okolice 100km/h, drugi ponieważ też ma w DR motorower, a sunie jak powyższa setka - czyli nie spełnia założeń motoroweru (pytanie tylko jak z hamowaniem, trakcją itp). Jeden i drugi przypadek skutkuje niestety takimi samymi konsekwencjami - trzeba mieć kat. A. Pytanie za 100punktów, ile jest tak na prawde motorowerów, tych prawdziwych na naszych ulicach? Teoretycznie 99proc skuterów z małymi tabliczkami rej. można zatrzymywać i zabierać ich posiadaczom DR kierując na badania techniczne.

Brniemy dalej - podreptałem kiedys do salonu motocyklowego, takiego markowego z zamiarem przymiarki do skuta, ale bez zamiaru kupna. Sprzedawca ochoczo zaoferował zdjęcie blokad od razu po zakupie, lub lepiej po dotarciu sprzętu, dobre, nie? A ma być motorower. Sytuacja druga, kupujemy uzywkę, jesteśmy lamerami, ale bogatsi o rozmowę ze sprzedawcą z salonu, wiemy, że odblokowana 50tka idzie jak burza, czasami nawet 100km/h (Gilera Runner 50), szukamy więc motoroweru i jest! Jakiś duży, ale ma tabliczkę motoroweru, w DR motorower, finalizujey, przerejstrowujemy, ubzpieczamy i radośnie jeździmy po naszych ulicach dumni, że nasz sprzęt nazywa się Burgman i gania 130km/h - pewnie profi tuning i odblokowanie. Póxniej okazuje się, że Burgman 50 nigdy nie istniał hehe.gif Śmieszne prawda? Ale taki to durny kraj, diagnosta klepnie cos tam, WK rejestruje coś, co w katalogach nie istnieje, a ubezpieczalnia robi polisę, nawet wartość AC nieistniejącego sprzęta potrafią wyczytać ze swoich książek hehe.gifhehe.gifhehe.gif

W tym kraju pozwala się jeździć pseudo motorowerami (przecież te prawdziwe sa fikcją i istnieją jedynie w katalogach i na wystawach sklepów) tylko na DO, a skąd znajomość przepisów? sick.gif

A za co moge zostać tutaj ukamieniowany? Ano, że IMO lepiej jeździć 100km/h przystosowanym do tego sprzętem 100/50, niż wykreconą 50tką też z fałszywm wpisem, pamietając o nie wyprzedzaniu radiowozów z prędkościami ponad ustawowymi... dla motorowerów w obydwu opisanych przeze mnie przypadkach.

Co w przypadku kolizji? No znam jeden przypadek ładnej Vespy. Rzeczoznawca przyjechał popatrzył, zanotował i po cichu zarekomendował oddanie do firmowego serwisu na naprawe bezgotówkową - ze względu na trudnośc wyceny szkody w moto. Sprzęt nie był oczywiście motorowerem, ale to gościa nie interesowało.

Tak to jest rzeczywistość w naszym kochanym kraju.

Pozdro

Napisano

> A za co moge zostać tutaj ukamieniowany? Ano, że IMO lepiej jeździć

> 100km/h przystosowanym do tego sprzętem 100/50, niż wykreconą

> 50tką też z fałszywm wpisem, pamietając o nie wyprzedzaniu

> radiowozów z prędkościami ponad ustawowymi... dla motorowerów w

> obydwu opisanych przeze mnie przypadkach.

> Pozdro

to chyba nie do konca tak. silniczki w tych 50 sa sztucznie dlawione, wiec chyba sama konstrukcja jest przystosowana do predkosci osiaganych bez tych dlawikow. mowie tylko o zdjeciu blokad, nie o dodatkowym tunie.

prawdziwe motorowery (do 45) to bezsensowny pomysl - znakomicie utrudniaja ruch w miescie, nawet autobusom.

pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> Pozdro

całkiem konkretna opinia i trzeba Ci przyznać sporo racji

nie wiem co mam zrobić... najchetniej za tą kase kupiłbym cienasa i postartowal w kjesach, ale żonka jakoś się nie daje przekonać hehe.gif

Napisano

> to chyba nie do konca tak. silniczki w tych 50 sa sztucznie dlawione,

> wiec chyba sama konstrukcja jest przystosowana do predkosci

> osiaganych bez tych dlawikow. mowie tylko o zdjeciu blokad, nie

> o dodatkowym tunie.

> prawdziwe motorowery (do 45) to bezsensowny pomysl - znakomicie

> utrudniaja ruch w miescie, nawet autobusom.

> pozdrawiam

Wiadomo i co ma zrobić autor tego wątku? Kupić odblokowaną 50tke i być cacy, czy coś większego /50 i zostać ukamieniowanym, dla mnie skala grzechu taka sama.

Napisano

> całkiem konkretna opinia i trzeba Ci przyznać sporo racji

Sama prawda obserwowana co dziennie na ulicach warszawy i czytana w sieci

> nie wiem co mam zrobić... najchetniej za tą kase kupiłbym cienasa i

> postartowal w kjesach, ale żonka jakoś się nie daje przekonać

Kup 2oo, fajna sprawa, jeśli zona będzie miała opory, to powiedz że zapiszesz się na kurs spadochronowy, twedy moto masz w kieszeni hehe.gif

Napisano

skala grzechu moze byc taka sama faktycznie, ale w przypadku wypadku jednak konsekwencje bardzo rozne - raczej nikt nie bedzie sprawdzac ile wyciaga motorower ktory ulegl wypadkowi, a zobacyc wygrawerowany napis 125 na silniku juz latwiej, tym bardziej ze wieksze skuty<znaczy o wiekszych pojemnosciach> sa faktycznie wieksze i rzeczoznawca, ktory dziala dla TU moze byc wnikliwy, a wtedy brak wyplaty OC bedzie katastrofalny w skutkach

Napisano

> prawdziwe motorowery (do 45) to bezsensowny pomysl - znakomicie

> utrudniaja ruch w miescie, nawet autobusom.

Jak dla mnie - wręcz przeciwnie! ok.gif

Ktoś chce jeździć szybciej - robi kat. A i lata na czym chce. Może sobie podkręcić i 50 tkę do 30 KM. wink.gif

Dla jeżdżących w korkach, ew. dla małolatów - 45 wystarcza. ok.gif

Napisano

> Jak dla mnie - wręcz przeciwnie!

> Ktoś chce jeździć szybciej - robi kat. A i lata na czym chce. Może

> sobie podkręcić i 50 tkę do 30 KM.

> Dla jeżdżących w korkach, ew. dla małolatów - 45 wystarcza.

sproboj jechac te 45.. ja probowalem i jest stres i ryzyko. do tego czuje sie zle, bo wiem ze utrudniam jazde innym.

malolatom i ludziom bez zadnego PJ bym w ogole odcial dostep do skuterow. na skuta wymagalbym albo A albo B - chodzi o znajomosc przepisow i jako takie umiejetnosci przewidywania.

pozdrawiam

Napisano

> sproboj jechac te 45.. ja probowalem i jest stres i ryzyko.

Jeżdżę codziennie - raczej nie mam szans przekroczyć w drodze do pracy...

> do tego

> czuje sie zle, bo wiem ze utrudniam jazde innym.

> malolatom i ludziom bez zadnego PJ bym w ogole odcial dostep do

> skuterow.

To jest własnie ukłon w ich stronę - nie masz lat/uprawnień, to "trenuj" do 45 km/h.

Też wolałbym, żeby pozwalali jeździć tylko ludziom po kursach, ale to se ne vrati... grinser006.gif

Napisano

> Jeżdżę codziennie - raczej nie mam szans przekroczyć w drodze do

> pracy...

wspolczuje. u mnie niby korki, ale jak jada to zwykle 50-80, od swiatel do swiatel. jadac 45 blokowalem autobusy i niektore eLki. no i skuterem jezdze nie tylko w godzinach szczytu wink.gif

> To jest własnie ukłon w ich stronę - nie masz lat/uprawnień, to

> "trenuj" do 45 km/h.

ale nie skuterem i nie po drodze publicznej. w tym momencie dzieciaki wsiadaja na taka maszynke i leca potestowac po miescie. w jakiejkolwiek niespodziewanej sytuacji chlopaki moga odkrecic manetke zamiast przyhamowac - sasiad tak sie przewrocil na wygranym skucie wink.gif

> Też wolałbym, żeby pozwalali jeździć tylko ludziom po kursach, ale to

> se ne vrati...

chociaz zeby podstawy znali, to mi starczy ok.gif

pozdro

Napisano
  • Autor

> Wiadomo i co ma zrobić autor tego wątku? Kupić odblokowaną 50tke i

> być cacy, czy coś większego /50 i zostać ukamieniowanym, dla

> mnie skala grzechu taka sama.

To ma być pierszy jednośclad, więc kupie jednak 50-tkę, pouczę się 3 chwile i ją odblokuję.

To chyba optymalne wyjście.

Napisano

Nie wiem jak w moto, u mnie po zdjęciu plastików oznaczeń brak, gabaryt silnika normalny, więc na pierwszy rzut oka wszsytko jest ok, pozostaje VIN, ale o nim za chwilę. Wiesz jak wygląda zarejestrowanie większej pojemności na mniejszą? Handlarz przy sprowadzonym sprzęcie musi zrobić przegląd na stacji diagnostycznej i tam szanowny pan diagnosta stwierdza, że wymieniony został cylinder na 49ccm i to wystarczy, wtedy nawet VIN można sobie w buty wsadzić.. Przypuśćmy, że posiadacz takiego sprzetu ma kolizję, rzeczoznawca z TU będzie dobierał się do cylindra i mierzył jego pojemność? Jak to widzisz? To chyba przy mega dzwonie, bo kto pozwoli na rozbiórkę przy miejskiej kolizji? IMHO proceder kwitnie i długo bedzie bezkarny sick.gif.

Lekarstwem może być wzorem niektórych krajów zezwolenie jazdy na B do pojemnosci 125. No i przydałoby się zlikwidowanie bzdurnego przepisu pozwalajacego na jazdę bez zadnych uprawnień osobie pełnoletniej.

Napisano

.

> Dla jeżdżących w korkach, ew. dla małolatów - 45 wystarcza.

Moze i tak, ale przy założeniu, że odległość jest niewielka i lata się tylko wąską, zakorkowaną ulicą. Wjazd na luźniejszy odcinek z dwoma lub trzema pasami w jednym kierunku, takim sprzętem może być cholernie niebezpieczny, a jesli dla własnego bezpieczeństwa bedziemy jechać środkiem prawego pasa, to o zgrozo jadący z tyłu Trasą Łazienkowską, Grójecką, czy Wisłostradą [W-wa] może nas pieknie załatwić. Wtedy potrzebna juz jest prędkość aby dostosować się do potoku aut.

Napisano

> Przypuśćmy, że posiadacz

> takiego sprzetu ma kolizję, rzeczoznawca z TU będzie dobierał

> się do cylindra i mierzył jego pojemność? Jak to widzisz? To

> chyba przy mega dzwonie, bo kto pozwoli na rozbiórkę przy

> miejskiej kolizji?

No właśnie - przy "mega dzwonie" z ofiarami - wtedy na pewno przebadaja szczegółowo temat. Wiem, że to sytuacja czysto hipotetyczna i w ogóle może się nie zdarzyć, ale gdyby jednak się zdarzyła, to może być niewesoło. Ja osobiście wolałbym nie ryzykować.

Napisano

> To ma być pierszy jednośclad, więc kupie jednak 50-tkę, pouczę się 3

> chwile i ją odblokuję.

> To chyba optymalne wyjście.

Niezależnie co zrobisz, uważaj na drodze i traktuj innych, jakby każdy chciał Cię zabić. Oczy dookoła głowy, nawet przy omijaniu korka spineyes.gif

Napisano
  • Autor

> Niezależnie co zrobisz, uważaj na drodze i traktuj innych, jakby

> każdy chciał Cię zabić. Oczy dookoła głowy, nawet przy omijaniu

> korka

jeżdżąc samochodem trzeba być na maxa skupionym, na dwukółku to trzeba się chyba w jakąś hipnozę wprowadzić hehe.gif

Napisano

> jeżdżąc samochodem trzeba być na maxa skupionym, na dwukółku to

> trzeba się chyba w jakąś hipnozę wprowadzić

Ja po pierwszym przejechaniu korka Janki - Raszyn - W-wa, czyli ok 4-5km zatoru niepotrzebowałem juz kawy taki byłem podkręcony hehe.gif Po takim przejeździe ominięcie kilku aut pod swiatłami, to pestka i luzik spineyes.gif

Napisano

> No właśnie - przy "mega dzwonie" z ofiarami - wtedy na pewno

> przebadaja szczegółowo temat. Wiem, że to sytuacja czysto

> hipotetyczna i w ogóle może się nie zdarzyć, ale gdyby jednak

> się zdarzyła, to może być niewesoło. Ja osobiście wolałbym nie

> ryzykować.

Tutaj zgoda, faktycznie przy takiej sytuacji temat moze być zbadany, choc pewnie ofiarą, to będzie niestety skuterzysta frown.gif

Napisano

> jeżdżąc samochodem trzeba być na maxa skupionym, na dwukółku to

> trzeba się chyba w jakąś hipnozę wprowadzić

Trzeba ale inaczej to wygląda niż w przypadku samochodu. W aucie proste rzeczy rozpraszają: rozmowa (także z pasażerem), regulacja radia, zbytnie wsłuchiwanie się w przekaz radiowy, nie wspomnę już o innych czynnościach typu palenie papierosa, szukanie czegoś w schowku, na podłodze itp. itd. Lista jest długa....

Na moto koncentrujesz się na tym aby jechać sprawnie, bezpiecznie i czerpać przyjemność z jazdy - reszta przynajmniej mnie nie interesuje.

  • 4 tygodnie później...
Napisano

> Jest - szkoda, że nie w Polsce.

Zaczną od zakupu takich sprzętów, a mam nadzieję, że skończą na jakichś fotoradarach robiących foty motocyklistom zapieprzającym po miescie z predkościami naddźwiękowymi, IMHO to jest większy problem niż odblokowana 50tka.

Napisano
  • Autor

> Jest - szkoda, że nie w Polsce.

ale to przecież nie mierzy pojemności tylko moc

w niemczech może jest ograniczenie mocy motorowerów?

Napisano

> ale to przecież nie mierzy pojemności tylko moc

Pytanie z rodzaju podchwytliwych - a po co się zwiększa pojemność silnika? cfaniaczek.gif

> w niemczech może jest ograniczenie mocy motorowerów?

Nie wiem, na pewno jest zalezność moc - prawo jazdy - stawka ubezpieczenia.

Napisano
  • Autor

> Pytanie z rodzaju podchwytliwych - a po co się zwiększa pojemność

> silnika?

akurat w skuterach jest dużo prostrzych metod na zwiększenie mocy zlosnik.gif

odbiegamy od tematu... Polska - Niemcy nic wspólnego hehe.gif

Napisano

> akurat w skuterach jest dużo prostrzych metod na zwiększenie mocy

No tak - więc badają moc (jeżeli temu służy to urządzeniu, bo nie wiem).

> odbiegamy od tematu... Polska - Niemcy nic wspólnego

Napisano

> Jest - szkoda, że nie w Polsce.

"Szkoda,że nie w Polsce" - nie wiem czy dobrze to przemyślałeś - ale wyobraź sobie że będą sie wlokły takie zawalidrogi i przez miasto będziesz jechał swoim pięknym auteczkiem pół godziny dłużej niż normalnie. Ciekawe czy tak lubisz siedzieć w aucie i nie masz rodziny. Bo jest 1000 sposobów aby lepiej wykorzystać ten czas.

Napisano

> "Szkoda,że nie w Polsce" - nie wiem czy dobrze to przemyślałeś - ale

> wyobraź sobie że będą sie wlokły takie zawalidrogi i przez

> miasto będziesz jechał swoim pięknym auteczkiem pół godziny

> dłużej niż normalnie. Ciekawe czy tak lubisz siedzieć w aucie i

> nie masz rodziny. Bo jest 1000 sposobów aby lepiej wykorzystać

> ten czas.

Chłopie, weź Ty się jakiegoś nerwosolku napij, czy jak... hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.