Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

"Ja mu w gaz, a on zgasł", czyli o co kaman?

Featured Replies

Napisano

Pacjentem jest sejek 1.2 16V (punto1).

Dzisiaj spotkała mnie taka sytuacja. Jadę sobie po okolicy, w pewnym momencie przy próbie dodania gazu na II biegu przy około 2-3 tys rpm sej zamiast wyrywać do przodu, zaczyna zamulać. Jakby chciał, ale nie mógł. Obroty wcale nie wzrastały, tylko jakby go zamulało, aż w pewnym momencie jakby się turbo załączało i wyrywa do przodu, jakby się ze smyczy zerwał. Myślę sobie: coś nie tak! No ale jadę dalej...

W pewnym momencie, po trochę ostrzejszym odcinku, ruszam spod świateł normalnie, a on nagle zaczyna zamulać. Prędkość ze 40 km/h, a on przy dodawaniu gazu nie idzie, jakby go coś trzymało. Dokładnie ten sam objaw co poprzednio, ale jakby na poważniej. Obroty nie rosną, wręcz przeciwnie, maleją. No to ja mu z II na III bieg, to samo, za chwilę II, to samo, na I też. W końcu sej stanął i nie chce jechać. Zgasł.

Odpalam, a on chwilę pochodził na obrotach wahających się od 300 do 1500 i lipa! Gaśnie. Stoczyłem go na pobocze. Próbuję odpalić, nic. Sytuacja się powtarza kilka razy. Nierówne obroty, zamulanie, dławienie, i gaśnie. Jak próbowałem dodać gazu, to jakby nie reagował.

Myślę sobie: wygląda, jakby pompa paliwa padła. Normalnie to ją słychać jak chodzi, teraz raczej nie. Ale stoję przy ulicy, więc może jej po prostu nie słyszę. Nie wiem. Rezerwa się świeci, ale jeszcze parę litrów jest na pewno.

Telefon do kumpla, żeby sholował. Chwila czekania... Przyjechał, ruszamy i tak po 500 m myślę: a, spróbuje odpalić. Odpalam, a tu chodzi sejek równo, dodaje gazu, to obroty rosną... Zatrzymaliśmy się, linka do bagażnika i do domu (jakieś 5 km) dojechałem o własnych siłach, bez żadnych problemów. Potem jeszcze uderzyliśmy na stacje. Weszło około 32 l, więc w baku jeszcze ze 4 litry były. Przyjechaliśmy z powrotem pod mój dom. Chwile jeszcze pochodził na mniejszych, na większych obrotach... No normalnie malina....

I teraz moje pytanie: Czy ktoś może wie o co chodzi??

Zastanawia mnie, czy jutro czy za tydzień sytuacja się nie powtórzy... Czy może profilaktycznie pompe wymienić? (pompa jest od Punto 1 1.2 16V).... nie mam pojęcia...

Napisano

> Pacjentem jest sejek 1.2 16V (punto1).

> Dzisiaj spotkała mnie taka sytuacja. Jadę sobie po okolicy, w pewnym

> momencie przy próbie dodania gazu na II biegu przy około 2-3 tys

> rpm sej zamiast wyrywać do przodu, zaczyna zamulać. Jakby

> chciał, ale nie mógł. Obroty wcale nie wzrastały, tylko jakby go

> zamulało, aż w pewnym momencie jakby się turbo załączało i

> wyrywa do przodu, jakby się ze smyczy zerwał. Myślę sobie: coś

> nie tak! No ale jadę dalej...

> W pewnym momencie, po trochę ostrzejszym odcinku, ruszam spod świateł

> normalnie, a on nagle zaczyna zamulać. Prędkość ze 40 km/h, a on

> przy dodawaniu gazu nie idzie, jakby go coś trzymało. Dokładnie

> ten sam objaw co poprzednio, ale jakby na poważniej. Obroty nie

> rosną, wręcz przeciwnie, maleją. No to ja mu z II na III bieg,

> to samo, za chwilę II, to samo, na I też. W końcu sej stanął i

> nie chce jechać. Zgasł.

> Odpalam, a on chwilę pochodził na obrotach wahających się od 300 do

> 1500 i lipa! Gaśnie. Stoczyłem go na pobocze. Próbuję odpalić,

> nic. Sytuacja się powtarza kilka razy. Nierówne obroty,

> zamulanie, dławienie, i gaśnie. Jak próbowałem dodać gazu, to

> jakby nie reagował.

> Myślę sobie: wygląda, jakby pompa paliwa padła. Normalnie to ją

> słychać jak chodzi, teraz raczej nie. Ale stoję przy ulicy, więc

> może jej po prostu nie słyszę. Nie wiem. Rezerwa się świeci, ale

> jeszcze parę litrów jest na pewno.

> Telefon do kumpla, żeby sholował. Chwila czekania... Przyjechał,

> ruszamy i tak po 500 m myślę: a, spróbuje odpalić. Odpalam, a tu

> chodzi sejek równo, dodaje gazu, to obroty rosną...

> Zatrzymaliśmy się, linka do bagażnika i do domu (jakieś 5 km)

> dojechałem o własnych siłach, bez żadnych problemów. Potem

> jeszcze uderzyliśmy na stacje. Weszło około 32 l, więc w baku

> jeszcze ze 4 litry były. Przyjechaliśmy z powrotem pod mój dom.

> Chwile jeszcze pochodził na mniejszych, na większych obrotach...

> No normalnie malina....

> I teraz moje pytanie: Czy ktoś może wie o co chodzi??

> Zastanawia mnie, czy jutro czy za tydzień sytuacja się nie

> powtórzy... Czy może profilaktycznie pompe wymienić? (pompa jest

> od Punto 1 1.2 16V).... nie mam pojęcia...

Na rezerwie nie jezdzij bo spalisz pompe paliwowa i bedziesz mial maly wydatek smile.gif ja tak mialem przy swoim az pewnego razu wogole nie chcial odpalic wink.gif a co poszlo pompa 270751858-jezyk.gif a co do twojego przypadku to nic Ci nie poradze:(

Napisano

> Pacjentem jest sejek 1.2 16V (punto1).

> Dzisiaj spotkała mnie taka sytuacja. Jadę sobie po okolicy, w pewnym

> momencie przy próbie dodania gazu na II biegu przy około 2-3 tys

> rpm sej zamiast wyrywać do przodu, zaczyna zamulać. Jakby

> chciał, ale nie mógł. Obroty wcale nie wzrastały, tylko jakby go

> zamulało, aż w pewnym momencie jakby się turbo załączało i

> wyrywa do przodu, jakby się ze smyczy zerwał. Myślę sobie: coś

> nie tak! No ale jadę dalej...

> W pewnym momencie, po trochę ostrzejszym odcinku, ruszam spod świateł

> normalnie, a on nagle zaczyna zamulać. Prędkość ze 40 km/h, a on

> przy dodawaniu gazu nie idzie, jakby go coś trzymało. Dokładnie

> ten sam objaw co poprzednio, ale jakby na poważniej. Obroty nie

> rosną, wręcz przeciwnie, maleją. No to ja mu z II na III bieg,

> to samo, za chwilę II, to samo, na I też. W końcu sej stanął i

> nie chce jechać. Zgasł.

> Odpalam, a on chwilę pochodził na obrotach wahających się od 300 do

> 1500 i lipa! Gaśnie. Stoczyłem go na pobocze. Próbuję odpalić,

> nic. Sytuacja się powtarza kilka razy. Nierówne obroty,

> zamulanie, dławienie, i gaśnie. Jak próbowałem dodać gazu, to

> jakby nie reagował.

> Myślę sobie: wygląda, jakby pompa paliwa padła. Normalnie to ją

> słychać jak chodzi, teraz raczej nie. Ale stoję przy ulicy, więc

> może jej po prostu nie słyszę. Nie wiem. Rezerwa się świeci, ale

> jeszcze parę litrów jest na pewno.

> Telefon do kumpla, żeby sholował. Chwila czekania... Przyjechał,

> ruszamy i tak po 500 m myślę: a, spróbuje odpalić. Odpalam, a tu

> chodzi sejek równo, dodaje gazu, to obroty rosną...

> Zatrzymaliśmy się, linka do bagażnika i do domu (jakieś 5 km)

> dojechałem o własnych siłach, bez żadnych problemów. Potem

> jeszcze uderzyliśmy na stacje. Weszło około 32 l, więc w baku

> jeszcze ze 4 litry były. Przyjechaliśmy z powrotem pod mój dom.

> Chwile jeszcze pochodził na mniejszych, na większych obrotach...

> No normalnie malina....

> I teraz moje pytanie: Czy ktoś może wie o co chodzi??

> Zastanawia mnie, czy jutro czy za tydzień sytuacja się nie

> powtórzy... Czy może profilaktycznie pompe wymienić? (pompa jest

> od Punto 1 1.2 16V).... nie mam pojęcia...

ty wiesz jakie przeciazenia beny w baku robi 1.2 ?? hehe.gif stary u mnie nie bylo mniej niz 1/2 baku wez zalej go do polowy i obadaj jakie resztki wizualnie sa w baku 4l to sahara ...... w ten sposob nie problem zajechac pompe crazy.gif

sie dziwisz dawales mu gazu to ssał powietrze ........ jak cała bena leciala na tył baku .....

Napisano

> Pacjentem jest sejek 1.2 16V (punto1).

> Dzisiaj spotkała mnie taka sytuacja. Jadę sobie po okolicy, w pewnym

> momencie przy próbie dodania gazu na II biegu przy około 2-3 tys

> rpm sej zamiast wyrywać do przodu, zaczyna zamulać. Jakby

> chciał, ale nie mógł. Obroty wcale nie wzrastały, tylko jakby go

> zamulało, aż w pewnym momencie jakby się turbo załączało i

> wyrywa do przodu, jakby się ze smyczy zerwał. Myślę sobie: coś

> nie tak! No ale jadę dalej...

> W pewnym momencie, po trochę ostrzejszym odcinku, ruszam spod świateł

> normalnie, a on nagle zaczyna zamulać. Prędkość ze 40 km/h, a on

> przy dodawaniu gazu nie idzie, jakby go coś trzymało. Dokładnie

> ten sam objaw co poprzednio, ale jakby na poważniej. Obroty nie

> rosną, wręcz przeciwnie, maleją. No to ja mu z II na III bieg,

> to samo, za chwilę II, to samo, na I też. W końcu sej stanął i

> nie chce jechać. Zgasł.

> Odpalam, a on chwilę pochodził na obrotach wahających się od 300 do

> 1500 i lipa! Gaśnie. Stoczyłem go na pobocze. Próbuję odpalić,

> nic. Sytuacja się powtarza kilka razy. Nierówne obroty,

> zamulanie, dławienie, i gaśnie. Jak próbowałem dodać gazu, to

> jakby nie reagował.

> Myślę sobie: wygląda, jakby pompa paliwa padła. Normalnie to ją

> słychać jak chodzi, teraz raczej nie. Ale stoję przy ulicy, więc

> może jej po prostu nie słyszę. Nie wiem. Rezerwa się świeci, ale

> jeszcze parę litrów jest na pewno.

> Telefon do kumpla, żeby sholował. Chwila czekania... Przyjechał,

> ruszamy i tak po 500 m myślę: a, spróbuje odpalić. Odpalam, a tu

> chodzi sejek równo, dodaje gazu, to obroty rosną...

> Zatrzymaliśmy się, linka do bagażnika i do domu (jakieś 5 km)

> dojechałem o własnych siłach, bez żadnych problemów. Potem

> jeszcze uderzyliśmy na stacje. Weszło około 32 l, więc w baku

> jeszcze ze 4 litry były. Przyjechaliśmy z powrotem pod mój dom.

> Chwile jeszcze pochodził na mniejszych, na większych obrotach...

> No normalnie malina....

> I teraz moje pytanie: Czy ktoś może wie o co chodzi??

> Zastanawia mnie, czy jutro czy za tydzień sytuacja się nie

> powtórzy... Czy może profilaktycznie pompe wymienić? (pompa jest

> od Punto 1 1.2 16V).... nie mam pojęcia...

marchewa Ci sie nie paliła?, co prawda ja jeszcze 899 męcze ale miałem podobnie, okazało sie ze to zaworek podciśnienia nawalał no i była kupa... bo babol w kompie wyskakiwał i dławiło go

Napisano

> Pacjentem jest sejek 1.2 16V (punto1).

> Dzisiaj spotkała mnie taka sytuacja. Jadę sobie po okolicy, w pewnym

> momencie przy próbie dodania gazu na II biegu przy około 2-3 tys

> rpm sej zamiast wyrywać do przodu, zaczyna zamulać. Jakby

> chciał, ale nie mógł. Obroty wcale nie wzrastały, tylko jakby go

> zamulało, aż w pewnym momencie jakby się turbo załączało i

> wyrywa do przodu, jakby się ze smyczy zerwał. Myślę sobie: coś

> nie tak! No ale jadę dalej...

> W pewnym momencie, po trochę ostrzejszym odcinku, ruszam spod świateł

> normalnie, a on nagle zaczyna zamulać. Prędkość ze 40 km/h, a on

> przy dodawaniu gazu nie idzie, jakby go coś trzymało. Dokładnie

> ten sam objaw co poprzednio, ale jakby na poważniej. Obroty nie

> rosną, wręcz przeciwnie, maleją. No to ja mu z II na III bieg,

> to samo, za chwilę II, to samo, na I też. W końcu sej stanął i

> nie chce jechać. Zgasł.

> Odpalam, a on chwilę pochodził na obrotach wahających się od 300 do

> 1500 i lipa! Gaśnie. Stoczyłem go na pobocze. Próbuję odpalić,

> nic. Sytuacja się powtarza kilka razy. Nierówne obroty,

> zamulanie, dławienie, i gaśnie. Jak próbowałem dodać gazu, to

> jakby nie reagował.

> Myślę sobie: wygląda, jakby pompa paliwa padła. Normalnie to ją

> słychać jak chodzi, teraz raczej nie. Ale stoję przy ulicy, więc

> może jej po prostu nie słyszę. Nie wiem. Rezerwa się świeci, ale

> jeszcze parę litrów jest na pewno.

> Telefon do kumpla, żeby sholował. Chwila czekania... Przyjechał,

> ruszamy i tak po 500 m myślę: a, spróbuje odpalić. Odpalam, a tu

> chodzi sejek równo, dodaje gazu, to obroty rosną...

> Zatrzymaliśmy się, linka do bagażnika i do domu (jakieś 5 km)

> dojechałem o własnych siłach, bez żadnych problemów. Potem

> jeszcze uderzyliśmy na stacje. Weszło około 32 l, więc w baku

> jeszcze ze 4 litry były. Przyjechaliśmy z powrotem pod mój dom.

> Chwile jeszcze pochodził na mniejszych, na większych obrotach...

> No normalnie malina....

> I teraz moje pytanie: Czy ktoś może wie o co chodzi??

> Zastanawia mnie, czy jutro czy za tydzień sytuacja się nie

> powtórzy... Czy może profilaktycznie pompe wymienić? (pompa jest

> od Punto 1 1.2 16V).... nie mam pojęcia...

A niebyło czasem wtedy pod jakas mała gorke?Jakies wzniesienie?Moze paliwo niedopływało

Napisano

> A niebyło czasem wtedy pod jakas mała gorke?Jakies wzniesienie?Moze

> paliwo niedopływało

ja wam mowie ze w 1.2 jak sie ma 4 litry w baku hahaha.gif no cala bena spitala i ciągnie powietrze grinser006.gif

patrzcie na wskaznik poziomu paliwa ......... http://pl.youtube.com/watch?v=0X92bg6oru8

Napisano
  • Autor

marchewy nie było...

A co do ilości wachy w baku, to jeszcze przyzwyczajenia z 1.1.... Zalałem go i pojeżdzę chwilę, zobaczę jak się będzie zachowywało..

Ale tak sobie myślę, że chyba masz rację... mam nadzieje... Nie zdawałem sobie sprawy z tego co się tam dzieje...

Pod górkę nie bylo... prosta plaska droga...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.