Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Brak mocy jak mokro + niestab. obr. jałowe.

Featured Replies

Napisano

Czy miał ktoś takie coś? confused.gif

Gdy pada i sa kałuże po ok 2-4 km jazdy(nawet wolnej do 50 km/h) pojawia się brak mocy tzn auto zwalnia i w zasadzie parę razy myślałem, że nie dojadę do chaty. Np wczoraj wjechałem do ciepłego garażu i potem sprawdzałem na chodzie co i jak, i nie znalazłem przyczyn. w tym czasie obr. jałowe były niestabilne(ale nie zbyt wysokie) tzn takie łyłyłyłyły jakby obroty 2razy /sek. zwalniały o ok 100 obr/min. (nie mam obrotomierza). Silnik sie wygrzał i raczej osuszył, a i tak efekt się nie poprawił. A dziś rano w garażu zapalam i te obroty dalej niestabilne i nawet gasł (musiałem dogazowywać pedałem). Potem w czasie jazdy (deszczyk popadywał ale kałuż nie było) na światłach juz nie gasł , ale obr. były niestabilne, a w czasie jazdy tak jakby nie miał pełnej mocy, choć to nie był ten opisywany na początku efekt braku mocy. Jestem jednak prawie pewien, że ponieważ pada teraz i ma cały dzień padać, po pracy ledwo dojadę do domu (ok. 8 km). W ciemności nie widać zadnych iskierek na kablach i lampa stroboskopowa miga podczas sprawdzania poszczególnych kabli świecowych raczej regularnie.

Napisano

> Czy miał ktoś takie coś?

> Gdy pada i sa kałuże po ok 2-4 km jazdy(nawet wolnej do 50 km/h)

> pojawia się brak mocy tzn auto zwalnia i w zasadzie parę razy

> myślałem, że nie dojadę do chaty. Np wczoraj wjechałem do

> ciepłego garażu i potem sprawdzałem na chodzie co i jak, i nie

> znalazłem przyczyn. w tym czasie obr. jałowe były

> niestabilne(ale nie zbyt wysokie) tzn takie łyłyłyłyły jakby

> obroty 2razy /sek. zwalniały o ok 100 obr/min. (nie mam

> obrotomierza). Silnik sie wygrzał i raczej osuszył, a i tak

> efekt się nie poprawił. A dziś rano w garażu zapalam i te

> obroty dalej niestabilne i nawet gasł (musiałem dogazowywać

> pedałem). Potem w czasie jazdy (deszczyk popadywał ale kałuż nie

> było) na światłach juz nie gasł , ale obr. były niestabilne, a w

> czasie jazdy tak jakby nie miał pełnej mocy, choć to nie był ten

> opisywany na początku efekt braku mocy. Jestem jednak prawie

> pewien, że ponieważ pada teraz i ma cały dzień padać, po pracy

> ledwo dojadę do domu (ok. 8 km). W ciemności nie widać zadnych

> iskierek na kablach i lampa stroboskopowa miga podczas

> sprawdzania poszczególnych kabli świecowych raczej regularnie.

IMHO elektryka - wymienić świece i/lub kable na porządne. chyba, że jeszcze cewka

Napisano

> IMHO elektryka - wymienić świece i/lub kable na porządne. chyba, że

> jeszcze cewka

ew. sonda, ale chyba bardziej prawdopodobne beda kable no.gif

Napisano

Spróbuj od kabli i świec

Napisano
  • Autor

> ew. sonda, ale chyba bardziej prawdopodobne beda kable

W międzyczasie obejrzałem świece i wyglądaja wzorowo (elektrody białawe). Mam podejrzenia, że któryś wtryskiwacz może źle podawać - wyszukałem to na forum (dotyczy nieregularnych obrotów). A ten brak mocy w deszczu to dalej zagadka, np. wyjąłem lampy kierunkowskazów i stwierdziłem,że wzdłuż górnej krawędzi błotników idą kable od lamp w rurce plastikowej karbowanej takiej rozpołowionej i nie jest to przestrzeń odcięta od wnęki koła - leci na ten kabel woda bezpośrednio z opony. Ale w czasie deszczu na pewno więcej kabelków sie moczy. będę musiał chyba polewać różne kabelki wodą, aby dojść do przyczyny. niewiem.gif

Napisano
  • Autor

> IMHO elektryka - wymienić świece i/lub kable na porządne. chyba, że

> jeszcze cewka

Melduję,że obroty jałowe wróciły do normy po całonocnym odłączeniu klemy (+).

  • 3 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

No, ale pytanie o brak mocy na mokro (ledwo jedzie ze stała prędkością) jest aktualne. Przecież ktoś to też musi mieć (lub miał) confused.gif

Napisano

Ja ostatnio miałem bardzo podobne objawy, opiszę po kolei co i jak się działo:

- pierwszy objaw - połowa/ końcówka grudnia - najpierw obroty zrobiły się niestabilne, spadały poniżej 800, tzn gdzieś tak 500-600 i wahały się do 800;

- drugi objaw - połowa stycznia - przy hamowaniu silnikiem, po zatrzymaniu niekiedy obroty spadały całkiem, prawie do zera, niekiedy gasł a niekiedy podbijały się i chodził na ok 1000-1200 pomimo że bł ciepły;

- trzeci objaw - koniec stycznia - jak silnik pochodził na wolnych obrotach kilka minut (2-3) to potem obroty siadały do 400-600 a następnie gasł, po odpaleniu pomagało mu tylko przegazowanie dłuższe - jazda jakaś, samo przegazowanie na postoju nie zmieniało sytuacji;

Wszystko wskazywało ponownie na uszkodzony potencjometr przepustnicy, bo w listopadzie był wymieniany, pokazywał ciągle błędy na examinerze, tym razem jednak pojawiał sie ciągle błąd lambdy, więc za bardzo nie wiedzieliśmy gdzie grzebać, została rozebrana i wyczyszczona przepustnica razem z krokowym, sprawdzone (pomierzone) wszystkie czujniki i nic nie zostało znalezione.

- czwarty objaw - koniec stycznia - obroty na postoju podnoszą się do 1500-2000, pomimo że silnik rozgrzany, nie idzie zbić ich puszczaniem sprzęgła (na hamulcu), niekiedy jednak samo się naprawia i wszystko działa z objawami 1-3.

Walnięty okazał się wężyk jakiegoś podciśnienia. Leci to gdzieś pomiędzy garami i pod przepustnicą, sam nie wiem dokładanie gdzie, niech ktoś da zdjęcie jak ma to sfotografowane. Po naprawie (wymianie/ posklejaniu czy tam nie wiem czym) wszystkie ww. objawy ustąpiły od ręki, oczywiście po skasowaniu błędów na kompie smile.gif

Nie wiem czy pomogłem ale może kiedyś się komuś przyda.

Napisano

Ja ostatnio po myciu Palio na myjni bezdotykowej i po odpaleniu miałem sytułację, że obroty spadłly prawie do zera ale nie gasł, pomagała mała przygazówka (temp. otoczenia jakieś +5*C), natomiast latem po odpaleniu po myciu gasł bardzo czesto i przez pierwsze pare metrów chodził bardzo nie stabilnie i krztusił się i pomoc prawej stopy była niezbędna.

Natomiast jakis miesiąc temu kiedy były mocniejsze mrozy (jakieś -10, -15*C) po odpaleniu obroty wskakiwały na ~1500-1700. Po paru minutach pracy , jak nabrał trochę temperatury lekko przygazowałem i spadły do ~1000-1100.

Cewki i świece są raczej w dobrym stanie, ale może coś nie tak z instalacją bo w lecie ojciec nie mógł go odpalić. Okazało się, że jakis fragment wiązki był przemoczony a pare kabli dosłownie przegnitych i paliwo nie było podawane do silnika (czy jakoś tak, nie pamietam dokładnie).

  • 1 miesiąc później...
Napisano

U mnie od ok roku jest to samo tzn jak jest sucho to wszystko jest ok jak pada deszcz to zależy jaki ma humor sienka ale jak wjade w kałużę to kaplica smile.gif cos strzela od spodu, kaszle, szarpie, obroty nie wychodza pow 2000 nawet jak sie wcisnie gaz do oporu wskazowka podchodzi do 1500-2000 i spada, nigdy nie przekroczy, "odblokowac" wysokie obroty mozna tylko naciskajac i puszczajac szybko pedal gazu. Kable WN i świece są ok. Pytalem kilku mechaników ale wszyscy rozkładają rece frown.gif Sam nie mam czasu żeby się za to zabrać... Może to zbieg okoliczności ale pierwszy raz zauważyłem te objawy jak zatankowałem na Neste, wtedy zganiałem na lichą benzyne ale wydaje mi sie, ze moga to byc jakies kable od spodu... Popytam jeszcze bo mam pare drobiazgów do zrobienia, moze ktos bedzie wiedzial to napisze, ew jezeli ktos jeszcze ma jakies pomysly co to moze byc to niech pisze postaram sie sprawdzic... Doraźnie pomaga przejechanie przez chwile na wysokich obrotach (pow 4500), przy nastepnej kałuży jest powtórka frown.gif

Napisano
  • Autor

> jakies pomysly co to moze byc to niech pisze postaram sie

> sprawdzic... Doraźnie pomaga przejechanie przez chwile na

> wysokich obrotach (pow 4500), przy nastepnej kałuży jest

> powtórka

Ja mam podejrzenie co do kabli idących górą nadkola przód (jest tam taka szpara 2 cm szeroka nad oponą i widać kabel w osłonie karbowanej). Będę polewał je z węża i sprawdzę reakcję. Chyba bardzej podejrzewam prawą stronę.

Napisano

> Melduję,że obroty jałowe wróciły do normy po całonocnym

> odłączeniu klemy (+).

odłączenie klemy pomaga doraźnie z czasem i tak wracają objawy wyżej opisane

IMHO problem w większości przypadków leży po stronie elektryki (stara istalacja) - dokładniej w uszkodzeniach przewodów bądź braku styku w złączach, wtyczkach itp.

co do sondy lambda np. to często nie jest ona uszkodzona a jedynie przewody od sondy mają pęknięcia i stąd komputer głupieje

poza tym sondę łatwo można czasami zregenerować przez odpowiednie wygrzanie palnikiem

sadze zgromadzone na jej powierzchni często wpływają na jej nieprawidłowe działanie hmm.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.