Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

pilne - lovato po regeneracji nie chce zagadac

Featured Replies

Napisano

A ja widzę że nie jest dobrze. To wysokie PWA na 132 to nauką robiłeś? Dokręcałeś śrubę czułości? Ewidentnie masz bardzo nieliniowo i teraz na wysokich bardzo wysoko podjeżdża aktuator a na jałowych bardzo nisko. Małą nieliniowość można korygować elektroniką ale takiej dużej nie bardzo. Tego raczej nie uda się dobrze nastroić. Albo jest lewe powietrze albo w reduktorze nie trzyma zawór obejścia i cały czas podaje gaz z I komory. Stawiam na to drugie. Widać że na wysokich obrotach aktuator dochodzi aż do 162 kroku a mieszanka nadal jest uboga. jeżeli efektem tego jest dokręcenie czułości jak sugerowałem to problem mamy inny. Przede wszystkim w takiej sytuacji nie można ustawiać automatycznej adaptacji PWA. Czyli musisz zaptaszkować opcje "ustawianie PWA" i wpisac ręcznie na stałe np 115 (na razie tak na oko).

Przede wszystkim trzeba sprawdzic czy trzyma zawór obejścia. 1 - wykręć go i sprawdź czy nie jest złamana igliczka. Ewentualnie odepnij wąż od dolotu włóż do kubka z woda i podaj na chwile na któryś z elektrozaworów (tylko nie pomyl na biegun + cewki) +12V aby otworzyło gaz. Jeżeli z rurki będzie jechał gaz więcej niz pojedyncze powolne bąbelki to mamy przyczynę = reduktor. A to może być albo walnięty zawór bypasu albo membrana do bani albo zaworek membrany do bani albo cały reduktor do bani.

Napisano
  • Autor

wykrecilem:

ig.jpg

ten koniec mi jakos tak nie bardzo pasi, ale moge sie mylic.

I tak mysle ze chyba nie ma sensu ciagnac dalej watku i zawracac Ci glowe. Bo az mi glupio juz. Chyba lepiej bedzie jak odwiedze jutro gaziarzy i niech oni z tym powalcza. Mam juz gniazdko cenralki, wiec nie powinni narzekac ze im sie laptop spali.

Napisano

> wykrecilem:

> ten koniec mi jakos tak nie bardzo pasi, ale mogę się mylić.

przyznam że nie pamiętam jak ta kocówka ma wyglądać ale chyba powinna mieć takie ostre zakończenie, którego tu brakuje. Mogło zostac w środku w zaworze. Więc to może przyczyna problemów z wyregulowaniem. Yerrusek ostatnio wymieniał bo miał złamaną podpytaj go ewentualnie co i jak.

> I tak mysle ze chyba nie ma sensu ciagnac dalej watku i zawracac Ci

> glowe. Bo az mi glupio juz.

bez przesady, po to jest forum, jakbym nie chciał to bym nie odpowiadał

>Chyba lepiej bedzie jak odwiedze

> jutro gaziarzy i niech oni z tym powalcza.

Czemu się poddajesz, widzę że szybko łapiesz. Po wymianie tej śruby powinno już być łatwo zestroić.

>Mam juz gniazdko

> cenralki, wiec nie powinni narzekac ze im sie laptop spali.

Ale jak mają tak dalej ci to regulować i diagnozować jak do tej pory to szkoda pieniędzy. sick.gif

Napisano

dscf8928.jpg

Tak wygląda cała "iglica" do tzw "by-pass-u" a inaczej też nazywana śrubą do regulacji składu mieszanki na obrotach jałowych.

Ja w starym Lovato mam tak samo urwaną jak kolega Clowiek, udało mi się zdobyć od innego Lovato - nie urwaną igliczkę i ...

i wczoraj rozebrałem Lovato - i jak tutaj wyciągnąć - za nic mi się nie udało wypchnąć tej końcówki co została, można by spóbować rozwiercić od góry - ale to jest dość głęboko, i musiałoby być długie i cienkie wiertło, wątpię aby coś takiego znaleźć, no i pytanie czy mają takie wiertło idealnie się trafi w tą końcówkę igliczki i rozwierci ??

ja nie dałem rady - dziś kupiłem nowe Lovato za 200zł, jutro montuję, a stare zostanie jako zapas części zamiennych. Może kompensację II stopnia ze starego dekielka Lovato zrobię smile.gif

Tak więc - jesli masz chęć i siły dłubać - to napisz jak tego dokonałeś - ja wolałem kupić nowy reduktor.

Jutro porobię fotki starego Lovato.

Napisano
  • Autor

> Tak wygląda cała "iglica" do tzw "by-pass-u" a inaczej też nazywana

> śrubą do regulacji składu mieszanki na obrotach jałowych.

no to mnie tera dobiles, rece i cycky mie opadly.

A tak ladnie sie ta iglica urypala ze na koncu gladziutkie jest jakby od nowosci tak bylo... sciana.gifsciana.gifsciana.gif

Poswiecilem latarka w dziure po tej srubie i..cos tam sie na koncu blyszczy wiec wyglada na to ze urypana frown.gif

> Ja w starym Lovato mam tak samo urwaną jak kolega Clowiek, udało mi

> się zdobyć od innego Lovato - nie urwaną igliczkę i ...

> i wczoraj rozebrałem Lovato - i jak tutaj wyciągnąć - za nic mi się

> nie udało wypchnąć tej końcówki co została, można by spóbować

> rozwiercić od góry - ale to jest dość głęboko, i musiałoby być

> długie i cienkie wiertło, wątpię aby coś takiego znaleźć, no i

> pytanie czy mają takie wiertło idealnie się trafi w tą końcówkę

> igliczki i rozwierci ??

mysle ze tak idealnie nie rozwiercisz, a juz napewno nie reczna wiertarka.

Mowisz, ze wypchnac nie idzie a ja zagladajac w dziure po srubie juz widze ze bedzie problem. Widac ze srodek zasniedzial.

> ja nie dałem rady - dziś kupiłem nowe Lovato za 200zł, jutro montuję,

> a stare zostanie jako zapas części zamiennych. Może kompensację

> II stopnia ze starego dekielka Lovato zrobię

> Tak więc - jesli masz chęć i siły dłubać - to napisz jak tego

> dokonałeś - ja wolałem kupić nowy reduktor.

> Jutro porobię fotki starego Lovato.

Raczej nie bede tego rozbieral. Jadac dzis do pracy jak i z pracy jechalo mi sie calkiem niezle, wiec w sumie mozna tak jezdzic. Jedynie spod swiatel wiecej gazu trzeba dac, ale ja i tak mam nawyk robienia "przegazowek" wiec jakos smiga. Postaram sie jutro gaziarzy nawiedzic, moze go jeszcze jakos lepiej ustawia.

Napisano
  • Autor

> bez przesady, po to jest forum, jakbym nie chciał to bym nie

> odpowiadał

szkoda ze blizej nie mieszkasz, bo juz dawno bym Cie nawiedzil. Ty pewnie bys to zrobil w 5 minut... a mnie tydzien wlasnie stuknie.

> Czemu się poddajesz, widzę że szybko łapiesz. Po wymianie tej śruby

> powinno już być łatwo zestroić.

zakladajac ze:

1. dostane gdzies nowa srube,

2. wydobede iglice, a cienko to widze, co potwierdza kolega nizej.

> Ale jak mają tak dalej ci to regulować i diagnozować jak do tej pory

> to szkoda pieniędzy.

Firma ktora mi instalowala lpg ZTCW juz nie istnieje, wiec moze trafie na lepszych. Ogolnie, nie jest tak zle podczas jazdy, choc po podpieciu TPS nie jezdzilem jeszcze.

A i baaardzo dzwieczny Ci jestem za pomoc. Poinformuje jak gaziarze poustawiali.

A i pare fot z regeneracji moge zapodac.

Napisano

> szkoda ze blizej nie mieszkasz, bo juz dawno bym Cie nawiedzil. Ty

> pewnie bys to zrobil w 5 minut... a mnie tydzien wlasnie

> stuknie.

nie jestem gazownikiem, nie mam warsztatu wink.gif only amatoeur

> zakladajac ze:

> 1. dostane gdzies nowa srube,

i o to możesz podpytać jakiś zakład "gazowniczy", na pewno mają zamienne części, albo z jakiegoś starego reduktora

> 2. wydobede iglice, a cienko to widze, co potwierdza kolega nizej.

Rozwiercać na pewno zły pomysł. Ja bym jednak jakoś próbował to wydłubać. Najpierw dobrze odczyścić benzyną, pstryknać WD40 może pensetą wyjdzie, albo odwrócić do góry nogami i młoteczkiem pukać może samo wypadnie. Tak czy siak reduktor na stół.

Albo jeszcze jeden pomysł cfaniaczek.gif Nie pstrykac wd40 tylko dobrze benzyna odczyścić. i spróbować do tej końcówki w zaworze na jakimś szybkoschnącym kleju zapałka albo drucika przykleić. Zostawić aż klej zaschnie i się przyklei do tej końcówki i może potem wyjdzie. Ktos może z forumowiczow ma jakis inny genialny pomysł?

> Firma ktora mi instalowala lpg ZTCW juz nie istnieje, wiec moze

> trafie na lepszych. Ogolnie, nie jest tak zle podczas jazdy,

> choc po podpieciu TPS nie jezdzilem jeszcze.

daj spokój faint.gif nie rób dziadostwa zniszczysz silnik, tak nie może dobrze działać

Taka awaria to nie awaria. Najtrudniejsze już za tobą czyli diagnoza usterki. Wiesz przynajmniej co się zepsuło więc wiesz na czym stoisz.

Napisano
  • Autor

> nie jestem gazownikiem, nie mam warsztatu only amatoeur

amatełor to ja jestem, ale Ty widac ze masz sporo praktyki. I nie mow mi ze nie bo w zyciu w to nie uwierze.

> i o to możesz podpytać jakiś zakład "gazowniczy", na pewno mają

> zamienne części, albo z jakiegoś starego reduktora

tiaaa, tak jak gniazdko do centralki mieli... tia...

> Rozwiercać na pewno zły pomysł. Ja bym jednak jakoś próbował to

> wydłubać. Najpierw dobrze odczyścić benzyną, pstryknać WD40 może

> pensetą wyjdzie, albo odwrócić do góry nogami i młoteczkiem

> pukać może samo wypadnie. Tak czy siak reduktor na stół.

> Albo jeszcze jeden pomysł Nie pstrykac wd40 tylko dobrze benzyna

> odczyścić. i spróbować do tej końcówki w zaworze na jakimś

> szybkoschnącym kleju zapałka albo drucika przykleić. Zostawić aż

> klej zaschnie i się przyklei do tej końcówki i może potem

> wyjdzie. Ktos może z forumowiczow ma jakis inny genialny pomysł?

jak gaziarze jutro go nie ustawia, to sie za to wezme. Mam wrazenie ze koniec tej iglicy wcale tak lekko nie siedzi by za pomoca kleju wyszla.

A pomysly na wydlubanie moga sie przydac wink.gif

> daj spokój nie rób dziadostwa zniszczysz silnik, tak nie może

> dobrze działać

> Taka awaria to nie awaria. Najtrudniejsze już za tobą czyli diagnoza

> usterki. Wiesz przynajmniej co się zepsuło więc wiesz na czym

> stoisz.

teoretycznie masz racje, a praktycznie to roznie bywa...

Napisano

> amatełor to ja jestem, ale Ty widac ze masz sporo praktyki.

wyobraź sobie że jak zakładałem gaz to byłem zielony - nie wiedziałem gdzie reduktor a gdzie mikser. Jednak po dwóch wizytach w gazowni stwierdziłem że nie dam się dalej nabijać w trąbę i dzięki forum i własnej edukacji w tym temacie wiem to co wiem. Na pewno pomoga że mam zmysł techniczny i jezdem dzindzinier choc w innym fachu. Ale nic ponad to. Tylko własny upór żeby zrozumieć na czym rzecz polega. Nic tak nie daje satysfakcji jak samodzielne rozpracowanie tematu. No może tylko 270747800-sex.gif daje więcej satysfakcji hehe.gif

> tiaaa, tak jak gniazdko do centralki mieli... tia...

> jak gaziarze jutro go nie ustawia, to sie za to wezme.

tym bardziej omijałbym ten zakład szerokim łukiem

> Mam wrazenie

> ze koniec tej iglicy wcale tak lekko nie siedzi by za pomoca

> kleju wyszla.

może zalezy od kleju? Oczywiscie to tylko taka teoretyczna koncepcja bo tego nie widzę jak tam wygląda.

> A pomysly na wydlubanie moga sie przydac

> teoretycznie masz racje, a praktycznie to roznie bywa...

próba nie strzelba cóż ci zostaje, jak się nie da to i tak nowy reduktor.. albo zarżnięcie silnika ubogą mieszanką, albo NoPB

Napisano
  • Autor

> Nic tak nie daje satysfakcji jak samodzielne rozpracowanie tematu.

swieta prawda. Calkowicie sie z Toba zgadzam w tym temacie.

> tym bardziej omijałbym ten zakład szerokim łukiem

a ja dalbym im szanse. Mlody gosciu wywarl na mnie pozytywne wrazenie, chociaz jego szef to typ cfaniaczka. No ale to nie szef grzebie przy samochodzie.

U innego ktorego bylem (u ktorego zreszta zanabylem zestaw naprawczy +alu kolanka), niestety nie ujal mnie. Jemu bym sie akurat nie dal dotknac do samochodu. Nie lubie ludzi ktorzy z laski cos robia.

> może zalezy od kleju? Oczywiscie to tylko taka teoretyczna koncepcja

> bo tego nie widzę jak tam wygląda.

Ci jutro fote moge strzelic, ale przypuszczam ze niewiele na niej zobaczysz. Dziura dosc gleboka jest a na dnie blyszczy mala igliczka sciana.gif

> próba nie strzelba cóż ci zostaje, jak się nie da to i tak nowy

> reduktor..

nowego reduktora nie bedzie! Albo zrobie ten albo bede jezdzil tak jak jest (lub jak gaziarze ustawia). W najgorszym przypadku, za jakis czas zmienie auto. Choc sentyment mam do niego ogromny, bo to samochod ktory mnie nigdy nie zawiodl i wiele razem przeszlismy jak i przejechalismy.

> albo zarżnięcie silnika ubogą mieszanką, albo NoPB

zarzniecia chcielibysmy uniknac zeby.GIF

Napisano

Z klejem numer nie wyjdzie - to siedzi można powiedzieć że jest zaklinowane, a podejścia nie ma wcale frown.gif, z rozwiercaniem prędzej nie wyjdzie - z racji tego że może się wiertełko "omcknąć" smile.gif i lipa wyjdzie.

Zadziwia mnie Twoja postawa - "reduktora nowego nie będzie..." - żeby on kosztował 500zł 1000zł 1500zł - to może bym się nie zdziwił - ale na allegro można "wyrwać" za 170zł ...

nie wiem ile jeździsz autkiem na lpg - ja wiem że po 2 latach jeżdzenia zwrócił mi sie koszt założenia, a teraz jestem na "in plus" w eksploatacji na lpg, te wydatki na nowy reduktor, częstsza wymiana świec, i tak nie przewyższą kwoty zaoszczędzonej na jeździe na LPG. Co do autka czy będziesz zmieniał czy nie - sam jeszcze się zastanawiasz ... moze to nastapić za miesiąc równie dobrze za 15 miesięcy - i będziesz przez 15 miesięcy jeździł w niewyregulowaną instalacją, chyba że koszta oszczędności na tyle ci się zwróciły że remont silnika to mały pikuś

Twój wybór - zrobisz jak chcesz

Napisano

> Z klejem numer nie wyjdzie - to siedzi można powiedzieć że jest

> zaklinowane, a podejścia nie ma wcale , z rozwiercaniem prędzej

> nie wyjdzie - z racji tego że może się wiertełko "omcknąć" i

> lipa wyjdzie.

no to kiszka, rozwiercając to można gniazdo uszkodzić i dalej będzie nieszczelność.

Napisano

> no to kiszka, rozwiercając to można gniazdo uszkodzić i dalej będzie

> nieszczelność.

No i dlatego kupiłem nowy reduktor smile.gif

tak ładnie wygląda - aż szkoda go wkładać uzbroj_zlo.gif

Napisano

> nowego reduktora nie bedzie! Albo zrobie ten albo bede jezdzil tak

> jak jest (lub jak gaziarze ustawia). W najgorszym przypadku, za

> jakis czas zmienie auto. Choc sentyment mam do niego ogromny, bo

> to samochod ktory mnie nigdy nie zawiodl i wiele razem

> przeszlismy jak i przejechalismy.

> zarzniecia chcielibysmy uniknac

Dziwne podejście, wolisz zmienić auto niż reduktor? No ale to twoja sprawa.

ideia.gif mam jeszcze jeden genialny choc może troche destrukcyjny pomysł. Zaślepić ten zawór na amen . Zaleć go klejem epoksydowym lub czymś podobnym albo odśrodka reduktora zatkać. Nie będzie bypasu ale w 70% przypadków jest on niepotrzebny. cfaniaczek.gif

Napisano

> Dziwne podejście, wolisz zmienić auto niż reduktor? No ale to twoja

> sprawa.

No właśnie - ja też sie dziwię Wszim frown.gif

Clowiek pisze też o gaziarzach - że coś ustawią, moim zdaniem niewiele to wniesie, albo

powiedzą - "Panie, reduktor do wymiany ..."

i co wtedy zrobisz Clowiek-u ?

> mam jeszcze jeden genialny choc może troche destrukcyjny pomysł.

> Zaślepić ten zawór na amen . Zaleć go klejem epoksydowym lub

> czymś podobnym albo odśrodka reduktora zatkać. Nie będzie bypasu

> ale w 70% przypadków jest on niepotrzebny.

Hmmm - niby tak - a jak się okaże, że te 30% jest istotne w regulacji spineyes.gif

Napisano

> Hmmm - niby tak - a jak się okaże, że te 30% jest istotne w regulacji

palacz.gifno to wtedy kiszka i można pojść na boozing.gif a potem kupić nowy reduktor

Napisano

> no to wtedy kiszka i można pojść na a potem kupić nowy reduktor

To już lepiej kupić reduktor a nie wydawac na piwo.gif

ciekawe jak mi dziś z tym wszystkim pójdzie niewiem.gif

Napisano
  • Autor

> Zadziwia mnie Twoja postawa - "reduktora nowego nie będzie..." - żeby

> on kosztował 500zł 1000zł 1500zł - to może bym się nie zdziwił -

> ale na allegro można "wyrwać" za 170zł ...

> nie wiem ile jeździsz autkiem na lpg - ja wiem że po 2 latach

> jeżdzenia zwrócił mi sie koszt założenia, a teraz jestem na "in

> plus" w eksploatacji na lpg, te wydatki na nowy reduktor,

> częstsza wymiana świec, i tak nie przewyższą kwoty

> zaoszczędzonej na jeździe na LPG. Co do autka czy będziesz

> zmieniał czy nie - sam jeszcze się zastanawiasz ... moze to

> nastapić za miesiąc równie dobrze za 15 miesięcy - i będziesz

> przez 15 miesięcy jeździł w niewyregulowaną instalacją, chyba że

> koszta oszczędności na tyle ci się zwróciły że remont silnika to

> mały pikuś

> Twój wybór - zrobisz jak chcesz

no tak, dziwi Was ze nie chce kupowac nowego reduktora.

Na lpg jezdzilem 5 lat i zrobilem na nim ponad 100 tys km a autko ma w sumie ponad 250 tys km. Ma 13 lat i z kazdej strony wychodzi mu rdza. Garazowanie pod chmurka robi swoje. Chcialbym pojezdzic nim jeszcze kilka miesiecy i dlatego staram sie ograniczyc wydatki w niego. Ale wiadomo, jak trzeba bedzie zainwestowac to trzeba i koniec. W sumie to teraz sie waham, bo tak mi nagadaliscie ze mozliwe ze na nowy reduktor sie skusze zeby.GIF

napiety grafik dzis mam, nie wiem czy sie do gaziarzy wyrobie.

Napisano
  • Autor

> To już lepiej kupić reduktor a nie wydawac na

dobra, juz dobra, zawrociliscie mi obaj w glowie zeby.GIF

> ciekawe jak mi dziś z tym wszystkim pójdzie

pewnie za godzine zalozysz nowy watek: udalo sie - mam nowy reduktor zeby.GIF

a swoja droga to powodzonka Ci zycze.

Napisano

> dobra, juz dobra, zawrociliscie mi obaj w glowie

> pewnie za godzine zalozysz nowy watek: udalo sie - mam nowy reduktor

> a swoja droga to powodzonka Ci zycze.

893goodvibes.gif no Ba

nie tylko nowy reduktor, ale i wariator zapłonu też dziś zakładam, może jak starczy mi czasu to zrobię kompensację II stopnia zlosnik.gif

Napisano

> no Ba

> nie tylko nowy reduktor, ale i wariator zapłonu też dziś zakładam,

> może jak starczy mi czasu to zrobię kompensację II stopnia

Reduktor - nowy

Wariator - założony

Kompensacja II stopnia - po konsultacjach odłożona na nieokreślony czas /może jak będzie mi się nudzić skromny.gif /

teraz doregulowanie - narazie mam małe problemy - ale spróbuję jeszcze wyregulować - jak już nie będę miał sił - to napisze co nieco smile.gif

Napisano

> Wariator - założony

jakie wrazenia po jezdzie z wariatorem? jaki kupiles? jak podlaczyles? gdzie fotorelacja? zeby.GIF

> Kompensacja II stopnia - po konsultacjach odłożona na nieokreślony

> czas /może jak będzie mi się nudzić /

a czemu? ja tez mialem ale po przekopaniu tematu stwierdzilem, ze naklad pracy w moim przypadku jest niewymierny do korzysci, ktore jestem w stanie uzyskac.

> teraz doregulowanie - narazie mam małe problemy - ale spróbuję

> jeszcze wyregulować - jak już nie będę miał sił - to napisze co

> nieco

jakie problemy?

Napisano
  • Autor

> Reduktor - nowy

> Wariator - założony

> Kompensacja II stopnia - po konsultacjach odłożona na nieokreślony

> czas /może jak będzie mi się nudzić /

> teraz doregulowanie - narazie mam małe problemy - ale spróbuję

> jeszcze wyregulować - jak już nie będę miał sił - to napisze co

> nieco

a ja dzis po wizycie u gaziarzy i:

1. lambda przeklamuje, ktorys z kolegow juz to w tym watku wspominal

2. wyczyszczony krokowiec

3. conieco wyregulowane, ale nie jest idealnie. Gaziarz nie bardzo wiedzial o co biega. Nie wykrecal srubki regulacji wolnych obrotow wiec i nie wie ze uszkodzona, ja go nie uswiadamialem. Zasugerowal, ze moze ja cos zle parownik zlozylem.

Jutro rano jazda probna.

edit: ooooo tytul mie sie zmienil zeby.GIF

Napisano

> a ja dzis po wizycie u gaziarzy i:

ile zaplaciles?

> 1. lambda przeklamuje, ktorys z kolegow juz to w tym watku wspominal

?? chodzi o punkt neutralny czy o co?

> Zasugerowal, ze moze ja cos zle parownik zlozylem.

standard grinser006.gif - wiadomo, ze co zlego to nie on

Napisano

Fotorelacja z montażu wariatora smile.gif - a co tu pokazywać wink.gif

raptem +12v, masa, +12v z elektrozaworów /jako aktywacja wariatora/ no i podpięcie się do TPS-u smile.gif

ale jak już tak chcecie - to zrobię parę fotek

jakie wrażenia - no cóż nie wypowiem się dopóki nie wyreguluję instalacji jak trzeba, ale wstępnie - coś moja dupohamownia podpowiada, że jest lepiej ale jakoś az tak mocno ja tego nie odczułem. Może z racji tego że kręcę silnikiem na wyższych obrotach, a jak wiadomo, wariator mniej wyprzedza im wyższe obroty silnika są. Mam takie wrażenie, ze na gazie mniej muszę wciskać gazu, jadąc 60 na 4 i wdępnąłem do podłogi - bez protestów przyśpieszał, żadnego szarpnięcia ani nic podobnego, narazie mam ustawione na 10stopni, może powinienem więcej dać - nie wiem jak narazie jestem w fazie dostrajania instalacji smile.gif

np na postoju - przestawiałem sobie na laptopie próg TPS włączania się wariatora, i tak sobie zmniejszałem aż minąłem ten próg, i wzrosły obrotki - z powrotem zwiększyłem próg i obrotki spadły do obrotów biegu jałowego - czyli wariator działa.

Hmmm - tak się zastanawiam, Yaboll kiedyś zamotował wariator do Puntka I 75, i mówił, ze efekty były od razu widoczne, może dlatego że Punto 75 ma inną centralkę sterującą silnikiem niż moje Palio 75, u mnie max moment jest przy 3 tys w Punktu max moment jest przy 4 tys, i dlatego ja aż tak nie odczułem aż takiej zmiany na "in plus" przy nizszych obrotach silnika.

Tak więc - o działaniu wariatora powiem - jak będzie ustawiona instalacja lpg - wtedy opinia będzie pełniejsza.

A problemy są nastepujące:

na postoju - wstępne ustalenie na ile kroków ustawi się aturator przy 3 000 obr - wyszło mniej więcej 112 - 114 kroków

podczas jazdy : 5 bieg 3000 obrotów na minutę aturator ustawia się na 84-86 kroków, i pytanie takie - w

końcu które kroki są najistotniejsze - wg mnie to z jazdy niż tez z postoju ?

i teraz coś mi zaczyna świtać - że kompensacja teraz miałaby uzasadnienie frown.gif

Napisano

> 1. lambda przeklamuje, ktorys z kolegow juz to w tym watku wspominal

nie rozumiem co znaczy przekłamuje? Znaczy zużyta? Zbyt powoli reaguje?

> 2. wyczyszczony krokowiec

> 3. conieco wyregulowane, ale nie jest idealnie. Gaziarz nie bardzo

> wiedzial o co biega. Nie wykrecal srubki regulacji wolnych

> obrotow wiec i nie wie ze uszkodzona, ja go nie uswiadamialem.

> Zasugerowal, ze moze ja cos zle parownik zlozylem.

Trzeba było zabawić się ciepło-zimno zeby.GIF Był blisko.

Wg mnie nie uda się tego dobrze wyregulować. Zawór spsuty i będzie raz puszczał więcej raz mniej i taka zabawa.

Napisano

> Fotorelacja z montażu wariatora - a co tu pokazywać

> raptem +12v, masa, +12v z elektrozaworów /jako aktywacja wariatora/

> no i podpięcie się do TPS-u

hmm.gif a czujniki ? podpinałeś oba czy tylko indukcyjny położenia wału

> narazie mam ustawione na 10stopni, może powinienem więcej dać -

jak przesadzisz to będzie słychać stuki(taki świergolenie, cykanie)

> A problemy są nastepujące:

> na postoju - wstępne ustalenie na ile kroków ustawi się aturator przy

> 3 000 obr - wyszło mniej więcej 112 - 114 kroków

> podczas jazdy : 5 bieg 3000 obrotów na minutę aturator ustawia się na

> 84-86 kroków, i pytanie takie - w

> końcu które kroki są najistotniejsze - wg mnie to z jazdy niż tez z

> postoju ?

tak ,ważniejsza jazda

> i teraz coś mi zaczyna świtać - że kompensacja teraz miałaby

> uzasadnienie

hmm.gif, nie sądzę. Kompensuje się gdy nadciśnienie z wlotu uboży ci mieszankę podczas jazdy. U ciebie jest odwrotnie. Może dmucha ci powietrze w otwory kompensacyjne reduktora? Można osłonić.

Napisano

> a czujniki ? podpinałeś oba czy tylko indukcyjny położenia wału, choć w wiązce wariatora jest możliwość podłączenia tez czujników położenia wałka rozrządu confused.gif /nie wiem czy dobrze nazwałem/

ale ze mnie gapa - całkowicie o tym zapomniałem, zakupiłem adapterek i dlatego tego nie wymieniłem, dzięki Wszim na przypomnienie smile.gif

co do czujników - mam tylko położenia wału "indukcyjny", nie mam

> jak przesadzisz to będzie słychać stuki(taki świergolenie, cykanie)

cykanie świergolenie - hmmmm raczej tego nie usłyszałem, chociaż ja mam niedosłuch i słysze przez aparat - mogę również tego nie usłyszeć ? to stwierdzenie i pytanie

> tak ,ważniejsza jazda

ok - czyli punkt odniesienia już mam 3 000 obr/min w czasie jazdy na 5 biegu to u mnie jest około 90km/h

czyli rozumiem, że na jałowych mam do tego zakresu ustawić lpg ?

> , nie sądzę. Kompensuje się gdy nadciśnienie z wlotu uboży ci > mieszankę podczas jazdy. U ciebie jest odwrotnie. Może dmucha ci powietrze w otwory kompensacyjne reduktora? Można osłonić.

Niby reduktor mam daleko od wlotu powietrza ale coś tym musi być, dopóki się nie włązy wentylator mieszanka jest bogata, i nie schodzi - a jak włączy się wentylator - zaczyła oscylować.

Mam osłonić ? co - reduktor ze wszystkich stron ? aby na niego nie dmuchało ? niewiem.gif

a co do kompensacji - otworki reduktora są zasłonięte i można powiedzieć - że ustawienie jest najbardzoej wiarygodne, czy się jedzie 0 km/h czy się jedzie 120 km/h - ciśnienie w kompensacji się nie zmienia od warunków wewnątrz silnika - tak mi się bynajmniej wydaje.

Napisano

> ale ze mnie gapa - całkowicie o tym zapomniałem, zakupiłem adapterek

> i dlatego tego nie wymieniłem, dzięki Wszim na przypomnienie

> co do czujników - mam tylko położenia wału "indukcyjny", nie mam

icon_eek.gif no to jak może ci to działać ? Telepatycznie? Przecież od samego TPSa i zasilania nie przestawi ci zapłonu.

> cykanie świergolenie - hmmmm raczej tego nie usłyszałem, chociaż ja

> mam niedosłuch i słysze przez aparat - mogę również tego nie

> usłyszeć ? to stwierdzenie i pytanie

To nie dobrze. Musisz się więc przejechać z jakimś mechaniorem który takie objawy bez problemu wychwyci. To ważne żeby nie przedobrzyć.

> ok - czyli punkt odniesienia już mam 3 000 obr/min w czasie jazdy na

> 5 biegu to u mnie jest około 90km/h

> czyli rozumiem, że na jałowych mam do tego zakresu ustawić lpg ?

Ustaw sobie wstępnie PWA na np 90 i daj takie ograniczenia aktuatora żeby sobie pomiędzy nimi biegał.

> Niby reduktor mam daleko od wlotu powietrza ale coś tym musi być,

> dopóki się nie włązy wentylator mieszanka jest bogata, i nie

> schodzi - a jak włączy się wentylator - zaczyła oscylować.

Dmuchanie w otwory kompensacyjne powoduje wzbogacenie mieszanki(odchylasz mocniej membranę). U ciebie jest jakby odwrotnie co sugeruje raczej gdzieś słabą masę i przy dużym prądzie wentylatora spadek na masie zakłóca ci sygnał z lambdy.

> Mam osłonić ? co - reduktor ze wszystkich stron ? aby na niego nie

> dmuchało ?

Tylko od strony otworków. Oczywiście kompensacja tez taka sytuacje załatwi.

> a co do kompensacji - otworki reduktora są zasłonięte i można

> powiedzieć - że ustawienie jest najbardzoej wiarygodne, czy się

> jedzie 0 km/h czy się jedzie 120 km/h - ciśnienie w kompensacji

> się nie zmienia od warunków wewnątrz silnika - tak mi się

> bynajmniej wydaje.

tak właśnie jest. Podciśnienie jest wtedy stabilne i nie zależy od zmiennych warunków zewnętrznych typu nadmuch do kolektora lub w otwory reduktora.

Napisano

> no to jak może ci to działać ? Telepatycznie? Przecież od samego

> TPSa i zasilania nie przestawi ci zapłonu.

No cóż - nie mam zdolności do dobrego i jasnego pisania tekstów frown.gif ehhh

Więc wyjaśniam - w zestawie wariatora jest adapter, dzięki któremu można się wpiąć do przewodu, w którym idzie sygnał od czujnika wału korbowego silnika do ECU, ale trzeba przeciąć dwa przewody sygnałowe, chcąc uniknąć cięcia przewodów i zostawić nienaruszoną wiązkę przewodów, zakupiłem dedykowany do tego modelu silnika adapter, o którym nie wspomniałem na samym początku.

> To nie dobrze. Musisz się więc przejechać z jakimś mechaniorem który

> takie objawy bez problemu wychwyci. To ważne żeby nie

> przedobrzyć.

Oczywiście - jest to w planach na najbliższy czas.

> Ustaw sobie wstępnie PWA na np 90 i daj takie ograniczenia aktuatora

> żeby sobie pomiędzy nimi biegał.

> Dmuchanie w otwory kompensacyjne powoduje wzbogacenie

> mieszanki(odchylasz mocniej membranę). U ciebie jest jakby

> odwrotnie co sugeruje raczej gdzieś słabą masę i przy dużym

> prądzie wentylatora spadek na masie zakłóca ci sygnał z lambdy.

czyli musze wszystkie masowe przewody i ich przyłącza sprawdzić i ewentualnie poprawić ? hmm.gif

> Tylko od strony otworków. Oczywiście kompensacja tez taka sytuacje

> załatwi.

> tak właśnie jest. Podciśnienie jest wtedy stabilne i nie zależy od

> zmiennych warunków zewnętrznych typu nadmuch do kolektora lub w

> otwory reduktora.

czyli kompensacja - może być tematem nadal aktualnym smile.gif

Napisano
  • Autor

> nie rozumiem co znaczy przekłamuje? Znaczy zużyta? Zbyt powoli

> reaguje?

albo zuzyta albo i powoli reaguje. W kazdym razie jest kijowa...

> Trzeba było zabawić się ciepło-zimno Był blisko.

> Wg mnie nie uda się tego dobrze wyregulować. Zawór spsuty i będzie

> raz puszczał więcej raz mniej i taka zabawa.

mozliwe ze masz racje. Ja natomiast twierdze ze po moim ustawianiu bylo duzo lepsza jazda niz po gaziarzu. Dzis mi gasl na kazdym skrzyzowaniu, choc wczoraj pracowal na wolnych obrotach oki.

Napisano
  • Autor

> ile zaplaciles?

cale 50 PLN

> ?? chodzi o punkt neutralny czy o co?

podczepil sie analizatorem spalin i miedzy kompem a analizatorem (konkretnie lambda) znaczne roznice byly. Nie dopytywalem o szczegoly w kazdym badz razie jest do wymiany.

> standard - wiadomo, ze co zlego to nie on

a ja mimo to sie zastanawiam, czy cos moglem zle zlozyc. Tymbardziej ze srube czulosci mam wkrecona prawie do oporu a mieszanka wciaz jest bogata. Chyba ze kol. wszim ma racje i puszcza mi na tej zwalonej iglicy.

Napisano
  • Autor

> Mam osłonić ? co - reduktor ze wszystkich stron ? aby na niego nie

> dmuchało ?

nie reduktor tylko wlot powietrza prowadzacy do filtra powietrza.

Napisano

> nie reduktor tylko wlot powietrza prowadzacy do filtra powietrza.

pisząc wlot powietrza miałem na myśli - wlot powietrza do komory silnika i to te powietrze w komorze silnika wpływa na działanie reduktora, co zaobserwowałem po zachowaniu się aturatora na postoju na obiegu jałowym i na 3 000 obr/min potem w czasie jazdy - luz podczas jazdy silnikiem i jazda na 5 biegu aby było te 3000 obr/min - okazało się że ustawienia stojąc w miejscu mają się nijak do pracy aturatora podczas jazdy. Stąd taka propozycja osłonięcia otworów kompensacyjnych ruduktora bądź też - dobry moment na zrobienie kompensacji II stopnia reduktora.

Napisano

> a ja mimo to sie zastanawiam, czy cos moglem zle zlozyc. Tymbardziej

> ze srube czulosci mam wkrecona prawie do oporu a mieszanka wciaz

> jest bogata. Chyba ze kol. wszim ma racje i puszcza mi na tej

> zwalonej iglicy.

sciana.gif Wg mnie marnujesz czas i pieniądze. Przecież wiadomo co jest walnięte. Bez senu . Jak chcesz to baw sie dalej w ciepło -zimno i wróżby i udawadnianie sobie, że białe może będzie czarne jak się go zamiecie pod dywan.

Napisano
  • Autor

> Wg mnie marnujesz czas i pieniądze. Przecież wiadomo co jest

> walnięte. Bez senu . Jak chcesz to baw sie dalej w ciepło -zimno

> i wróżby i udawadnianie sobie, że białe może będzie czarne jak

> się go zamiecie pod dywan.

Nie bede na ten temat z Toba polemizowal.

Wiem co jest walniete i teraz pozostaje mi albo wymiana parownika+ lambda albo wyciagniecie konca iglicy, zalatwienie drugiej i tez labde wymienic by sie przydalo. Moze w weekend parownik wroci na warsztat. Jesli wyjme iglice to poinformuje w jaki sposob tego dokonalem.

Napisano

> Nie bede na ten temat z Toba polemizowal.

> Wiem co jest walniete i teraz pozostaje mi albo wymiana parownika+

> lambda albo wyciagniecie konca iglicy, zalatwienie drugiej i tez

> labde wymienic by sie przydalo. Moze w weekend parownik wroci na

> warsztat. Jesli wyjme iglice to poinformuje w jaki sposob tego

> dokonalem.

Ja po próbie wyciągnięcia tej końcówki iglicy - poddałem się, wcześniej pisałem na ten temat - że iglica jest tam "zaklinowana". Jak będzie ją od dołu wypychał - to rozpłaszczysz tą końcówkę, a od góry to ja nie wiem co zrobisz. Zresztą - sam zobaczysz 893goodvibes.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.