Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Reklamacja ozdobnej końcówki wydechu - do kogo uderzyć?

Featured Replies

Napisano

Kupilem ok pół roku temu ozdobną (niklowaną) końcówkę wydechu w ASO BMW, dedykowaną do mojego auta. Po ok pół roku zauważyłem na zamiuśkiej końcówce zmatowienie, wyglada jakby ktoś zmatowil papierem ściernym bardzo drobnym.

Zgłosiłem problem w ASO, zasugerowali, ze to jakis nalot, ze spolerują to i ze zrobia to za jednym zamachem jak bedą wymieniać i malowac zderzak tylny.

Po odbiorze auta zauważyłem, ze jest minimalnie lepiej ale wciaz nie jest dobrze, mówie, ze nie akceptuje tego i ze dlaej reklamuje. Robiłem u nich naprawe blacharsko-lakiernicza, zostawiłem troche kasy wiec wierzyłem, ze potraktują mnie poważnie. Niestety nie mam na piśmie zgłoszenia reklamacji za pierwszym razem, nie mam też na piśmie kolejnej reklamacji złożonej ustnie w chwili odbioru auta po wymienia zderzaka. Termin minał, wiec po 3 tygodniach przypomnialem sie pisząc jednocześnie, ze w zwiazku z powyższym oczekajuw wymiany i dopiero wysłałem faksem. Niedawno przyszła odpowiedz na mój faks, że skontaktowali sie z działem gwarancji i dostali informacje, ze gwarancja nie obejmuje korozji układu wydechowego.

1. Nie reklamowałem w zwiazku z gwarancja tylko z tytułu niezgodnosci towaru z umową.

2. To nie jest jakaś korozja tylko zmatowienie powierzchni niklowanej, nie wiem z czego to wynika.

3. Jeśli mi odmówili uznania to gdzie mógłbym uderzyć? Jakis rzeczoznawca mi oceni czy to wada materiału czy coś innego? jakieś laboratorium?

4. Kolejne pytanie czy jakikolwiek rzeczoznawca może cokolwiek stwierdzić jesli element i to "wadliwe" miejsce było już przez ASO polerowane?

5. Czy jeśli dokonali naprawy przez polerowania moge traktowac jako uznanie reklamacji? I czy jeśli raz uznali to mogą mi odmówić jeśli nie odpowiada mi efekt??

Napisano

> 1. Nie reklamowałem w zwiazku z gwarancja tylko z tytułu niezgodnosci

> towaru z umową.

> 2. To nie jest jakaś korozja tylko zmatowienie powierzchni

> niklowanej, nie wiem z czego to wynika.

> 3. Jeśli mi odmówili uznania to gdzie mógłbym uderzyć? Jakis

> rzeczoznawca mi oceni czy to wada materiału czy coś innego?

> jakieś laboratorium?

> 4. Kolejne pytanie czy jakikolwiek rzeczoznawca może cokolwiek

> stwierdzić jesli element i to "wadliwe" miejsce było już przez

> ASO polerowane?

> 5. Czy jeśli dokonali naprawy przez polerowania moge traktowac jako

> uznanie reklamacji? I czy jeśli raz uznali to mogą mi odmówić

> jeśli nie odpowiada mi efekt??

Jeżeli Cie olali, a chce Ci się dalej walczyć, to zapraszam do Rzecznika Praw Konsumenta, zapewne w urzędzie swojego miasta go znajdziesz.

Napisano

Walcz, bo to Twoja kasa. Ale szczerze mówiąc - szybciej i mniej stresu będzie oddać to do jakiegos zakładu zajmującego się galwanizacją.

Napisano
  • Autor

> Jeżeli Cie olali, a chce Ci się dalej walczyć, to zapraszam do

> Rzecznika Praw Konsumenta, zapewne w urzędzie swojego miasta go

> znajdziesz.

Rzecznik Praw Konsumenta służy porada prawną plus ew. mediacje ze sprzedawcą.

U mnie minusem całej sprawy jest to, ze nie mam na piśmie pierwszego zgłoszenia reklamacyjnego i drugiego kiedy odbierałem auto.

Drugim problemem jest to, ze "wadliwa" rzecz poddana już jakiemuś działaniu mechanicznemu (a polerka takim jest) nie jest do rozpoznania w moim odczuciu przez jakiegoś rzeczoznawce.

Napisano
  • Autor

> Walcz, bo to Twoja kasa. Ale szczerze mówiąc - szybciej i mniej

> stresu będzie oddać to do jakiegos zakładu zajmującego się

> galwanizacją.

zmatowienie nie przeszkadza mi aż tak bardzo, poza tym to końcówka, nakladka (z tworzywa sztucznego pokryta tym niklem) na rure wydechową

na samej końcówce mi już tak bardzo nie zależy ale nie chce odpuścić kierownikowi serwisu, który użył magicznych słów "a ma pan to na piśmie?" i zlał mnie ciepłym moczem.

Pisemko już poszło do centrali BMW Polska, czekam póki co.

Napisano

> Niestety nie

> mam na piśmie zgłoszenia reklamacji za pierwszym razem, nie mam

> też na piśmie kolejnej reklamacji złożonej ustnie w chwili

> odbioru auta po wymienia zderzaka.

I tu niestety jest pies pogrzebany. Bez skutecznie złożonego zgłoszenia reklamacyjnego nie masz szans na dochodzenie np. konsekwencji przekroczenia terminu na zajęcie stanowiska.

> 1. Nie reklamowałem w zwiazku z gwarancja tylko z tytułu niezgodnosci

> towaru z umową.

Jeśli dobrze zrozumiałem nie masz na to żadnego dokumentu więc jak wyżej. wink.gif

> 3. Jeśli mi odmówili uznania to gdzie mógłbym uderzyć? Jakis

> rzeczoznawca mi oceni czy to wada materiału czy coś innego?

> jakieś laboratorium?

Sama opinia rzeczoznawcy wiele nie pomoże bo nie jest dla nikogo wiążąca. Dopiero ewentualnie przed sądem konsumencki, na który sprzedawca nie musi się zgodzić, można opierać się na niej, ale wtedy rzeczoznawca jest wyznaczany przez sąd.

> 4. Kolejne pytanie czy jakikolwiek rzeczoznawca może cokolwiek

> stwierdzić jesli element i to "wadliwe" miejsce było już przez

> ASO polerowane?

Zwróć się jeszcze raz z niezgodnością to dostaniesz na piśmie odpowiedź z, być może, opinią ich rzeczoznawcy. Przy odrobinie szczęścia dostaniesz przynajmniej merytoryczne argumenty.

> 5. Czy jeśli dokonali naprawy przez polerowania moge traktowac jako

> uznanie reklamacji? I czy jeśli raz uznali to mogą mi odmówić

> jeśli nie odpowiada mi efekt??

Tu już musiałbyś dochodzić swoich praw na drodze cywilnej albo zwyczajnie jeszcze raz reklamować podnosząc, że naprawa nie przyniosła oczekiwanego efektu.

Napisano
  • Autor

> I to jest dobra droga.

Mam informacje, że dziś dostane odpowiedź z centrali na moją skarge na pracownika serwisu i sposób załatwienia reklamacji.

Przewiduje trzy rozwiązania:

1. "nie mamy Pańskiego płaszcza i co Pan nam zrobi" - na zasadzie, nasza wersja nie potwierdza Pańskiej wersji, uprzejmie prosimy o pocałowanie nas w d00pe.

2. Bardzo nam przykro za zaistniałą sytacje (o ile zaistniała bo nie jesteśmy w stanie tego zweryfikowac). Zwróciliśmy uwagę serwisowi aby takie sytucje sie nie powtarzały (o ile miały miejsce) ale z reklamacji i tak nici.

3. Bardzo przepraszamy, serwis dostał zyebke - bo klient nasz Pan. W ramach rekompensaty proponujemy zniżke na serwis w kwocie 1000 PLN zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> I tu niestety jest pies pogrzebany. Bez skutecznie złożonego

> zgłoszenia reklamacyjnego nie masz szans na dochodzenie np.

> konsekwencji przekroczenia terminu na zajęcie stanowiska.

> Jeśli dobrze zrozumiałem nie masz na to żadnego dokumentu więc jak

> wyżej.

> Sama opinia rzeczoznawcy wiele nie pomoże bo nie jest dla nikogo

> wiążąca.

No tak ale jeśli sprzedawca odmawia uznania moich roszczeń to pisząc odwołanie do tego samego człowieka a jedynie wyjaśniając mu sprawe w nieco inny sposób wiele nie wskóram. Mając jednak opinię rzeczoznawcy (opinie niezależna, obiektywna), sprzedawca może zmienić zdanie (choć nie musi) Jednak jest to jakiś kolejny argument.

> Dopiero ewentualnie przed sądem konsumencki, na który

> sprzedawca nie musi się zgodzić, można opierać się na niej, ale

> wtedy rzeczoznawca jest wyznaczany przez sąd.

> Zwróć się jeszcze raz z niezgodnością to dostaniesz na piśmie

> odpowiedź z, być może, opinią ich rzeczoznawcy. Przy odrobinie

> szczęścia dostaniesz przynajmniej merytoryczne argumenty.

Ich odpowiedz jest następująca, ze po wysłaniu do Działu Gwarancji otrzymali odpowiedź, ze na elementy układu wydechowego z racji korozji nie jest udzielana gwarancjia i mojego problemu "gwarancja" nie obejmuje

> Tu już musiałbyś dochodzić swoich praw na drodze cywilnej albo

> zwyczajnie jeszcze raz reklamować podnosząc, że naprawa nie

> przyniosła oczekiwanego efektu.

NIe mam dowodu naprawy, nie jest to wpisane na zleceniu. O naprawie powinien wiedzieć kierownik serwisu, pracownik serwisu przyjmujący ode mnie auto, któremu mówiłem o problemie i osoba w warsztacie podwykonawcy, która polerowała. Wystarczy słowo kierownika serwisu i wszyscy na zawołanie sie wyprą.

Napisano

> No tak ale jeśli sprzedawca odmawia uznania moich roszczeń to pisząc

> odwołanie do tego samego człowieka a jedynie wyjaśniając mu

> sprawe w nieco inny sposób wiele nie wskóram. Mając jednak

> opinię rzeczoznawcy (opinie niezależna, obiektywna), sprzedawca

> może zmienić zdanie (choć nie musi) Jednak jest to jakiś kolejny

> argument.

Ale to argument, który ma znaczenie wyłącznie przy dobrej woli serwisu. Jeśli jej braknie to poniesiesz tylko dodatkowe koszty opinii.

> Ich odpowiedz jest następująca, ze po wysłaniu do Działu Gwarancji

> otrzymali odpowiedź, ze na elementy układu wydechowego z racji

> korozji nie jest udzielana gwarancjia i mojego problemu

> "gwarancja" nie obejmuje

Tu już wchodzisz w spór merytoryczny. Jeśli odpada naprawa gwarancyjna to pozostaje niezgodność. A łatwo się domyślić, że odpowiedź będzie analogiczna do tej, jaką już dostałeś.

> NIe mam dowodu naprawy, nie jest to wpisane na zleceniu.

Czyli nie masz nic i ewentualne procedury musiałbyś zaczynać od początku. Na upartego mogą wyprzeć się dłubania przy wydechu a, co więcej, wmawiać że sam coś dłubałeś tracąć jakiekąkolwiek możliwość naprawy/wymiany z ich strony.

Cóż...IMO nauczka na przyszłość.

Napisano
  • Autor

FINAŁ akcji

tak na prawde sama zmatowiona lekko ozdobna końcówka układu wydechowego za 160 PLN nie była takim problemem jak lekceważące i olewcze podejscie kierownika ASO, który jeszcze chwile wcześniej skakał przy mnie kiedy szedłem do kasy wpłacić 4 koła za inna naprawę. Miałem nieodparte wrażenie, ze potraktował mnie jak klienta B, młodego kolesia z używanym BMW, którego w bardzo lekceważący sposób szybko spławi bo przecież nie mam wiele na piśmie. On wielki Pan kierownik ASO. Otóż Pan kierownik się pomylił

Napisałem słusznej treści donos do BMW Polska z bardzo szczegółowym opisem sytuacji i podejściem serwisu (w osobie kierownika) z załącznikami włacznie. Dziś rano telefon od w/w kierownika serwisu z informacją, że niestety reklamacja nie została uznana na gwarancji ale podjeli decyzje w firmie, że jednak uznają i czy życze sobie zwrot kasy czy wymianę. Nie omieszkałem powiedziec "mam nadzieje, ze Pan zdaje sobie sprawe z czego wynika Wasza obecna zmiana decyzji". Cisza po drugiej stronie - bezcenna.

Dlatego polecam wszystkim nie odpuszczanie i walczenie o swoje, wystarczy tylko troche wiedzieć jak i gdzie uderzyć. Polecam przed napisaniem pisemka zorientowac sie kto konkretnie sprawuje piecze nad danym ASO i uderzyć konkretnie do tej osoby.

Napisano
  • Autor

sorry, coś pomieszałem, dwa razy weszła ta sama wypowiedź

Napisano

Masz auto jeszcze na gwarancji ze jezdzisz do ASO bo zastanawiam sie coz robiles za 4 tys w tym aucie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.