Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kolizja po raz 1001 ale z trochę innej strony, co zrobić?

Featured Replies

Napisano

Witam

Jestem sobie na urlopie ze 300km od domu, na skrzyżowaniu na którym skręcam w lewo (czekam przepuszczam auta z przeciwka), słyszę pisk, tylko jest czas na puszczenie hamulca, dostaje lekko w tył.

Wysiadam, gość z tyłu twierdzi, nic się nie stało i wym czasie zbiera swoja lamę z ulicy (halogen), jest ciemno, niewiele widać.

W lewo co chciałem skręcić jest oświetlony plac, proponuję tam zjechać i zobaczyć co się stało, jeżeli będa starty spiszemy oświadczenie, jeżeli nie to każdy pojedzie w swoja stronę.

Pan koło 50tki się zgadza, wsiadam zawijam w lewo, słyszę pisk i Pan się oddala.

Po kilkuset metrach pościgu sprawca kolizji zwatpił, wysiada od razu z jakimiś papierami w ręku, dobre zagranie z jego strony bo pewnie tylko dlatego nie przeszedłem do rękoczynu bo nerwy wiadomo w takich sytuacjach biora górę, co nie zmienia faktu, że sa złym doradca.

Wezwałem policję, zjawili się błyskawicznie.

Pan nie miał ani prawka przy sobie (podobno kierowca zawodowy), ani OC nie pamiętam czym miał dowód rejestracyjny, kartę pojazdu miał bo z niej spisywali dane. Oczywiście badanie alkotestem obu kierowców było, obaj zero.

Dostał za całe to zdarzenie mandat 300pln (miejscowy). Policja nie mogła ustalić czy posiada OC.

Dziś mam stawić się na komendę, po notatkę policyjna, Pan policjant poinformował mnie, że jeżeli sprawca nie ma OC będę mógł ubiegać się o pokrycie strat do Funduszy Gwarancji Ubezpieczeń czy jakoś tak.

I teraz, jakbyśmy zjechali obaj na ten parking to byśmy się rozeszli w zgodzie. W dzień jak patrze to na rogu zderzaka, lekka przecierka (wielkości dłoni), ale nie zdarty lakier tylko jakby guma przejechać, co wyczyszczę szmatka to czarne znowu wychodzi (mam czerwony lakier), w dwóch punktach dziurki do czarnego plastiku może po pół cm2.

To tylko zderzak, olał bym sprawę, tyle, że ta ucieczka sprawcy naprawdę mnie poruszyła.

Teraz pytanie które chcę zadać do kacikowej braci:

Czy jak zgłoszę taka szkodę do ubezpieczyciela czy się nie wygłupię?

Możliwe, że wielu z Was odbierze to jako mściwość z mojej strony, no ale oprócz tych 300 stówek niech chociaż te zniżki z OC starci o ile posiada, może na przyszłość to delikwenta czegokolwiek nauczy.

pzdr.

ps.

Dostęp do internetu mam ograniczony, może w późniejszym czasie uda mi się zamieścić fotkę.

I nie wiem dlaczego na tej klawiaturze nie mogę uzyskać "a z ogonkiem".

Napisano

Przede wszystkim to nie rób nic przed oględzinami kogoś z TU (jeżeli miał ubezpieczenie) bądź z Funduszu (chyba muszą to wycenić niewiem.gif).

Zgłoszeniem się nie wygłupisz - jeżeli małe uszkodzenie, weź gotowiznę, a zrób we własnym zakresie. ok.gif

Napisano

>> Teraz pytanie które chcę zadać do kacikowej braci:

> Czy jak zgłoszę taka szkodę do ubezpieczyciela czy się nie wygłupię?

ale o sso chodzi, jakie wygłupy - bez skrupułów zasuwaj do ubezpieczalni

Napisano

Nie wygłupisz sie . Miałeś cały ładny zderzak ( z takiego założenia wychodze ) , a masz obdrapany z dwoma małymi dziurkami . Wiec nie chcesz nic wyłudzic - tylko naprawić to co ktoś CI uszkodził .

Drugi powód jest taki , ze jak facet ma faktycznie ubezp. OC to właśnie dla samego tego żeby taki pajac co ucieka zniżki stracił to bym to zgłosił .

Powdzenia

Napisano
  • Autor

Dzięki za odpowiedzi, zderzak był bez uszczerbku jak do tej pory co prawda samochód wiekowy, ruda tu i ówdzie wychodzi, ale plastiku się nie czepia wink.gif

Robić nic nie chce, no ale pada od wczoraj non stop to i przetrzeć musiałem aby zobaczyć jak to wygląda. Zaczepy zderzaka też na pewno ucierpiały z pół metra jak nie metr mnie przepchną. Nie mniej zderzak nie wygląda jakby zmienił położenie ruszać się też nie rusza jak się na nim zaprę.

Co do zgłaszania szkody, ile mam na to czasu? Za kilka dni wracam z urlopu i wolałbym zgłosić to z domu, najlepiej telefonicznie i tam sprawę finalizować, a nie zawracać sobie głowę na urlopie. Nie wiem czy dobrze pamiętam, że jest miesiąc na zgłoszenie szkody z OC, hmmm a może to AC dotyczy?

Mam nadzieję, że jeszcze tylko jedna krótka wizyta dziś na komendzie i na tym się zakończy.

pzdr.

Napisano

Szkoda z OC bodajże rok, ale nie jestem pewien. Pytanie, czy ustalą jego ubezpieczyciela.

Napisano

> Dzięki za odpowiedzi, zderzak był bez uszczerbku jak do tej pory co prawda samochód wiekowy, ruda

> tu i ówdzie wychodzi, ale plastiku się nie czepia

> Robić nic nie chce, no ale pada od wczoraj non stop to i przetrzeć musiałem aby zobaczyć jak to

> wygląda. Zaczepy zderzaka też na pewno ucierpiały z pół metra jak nie metr mnie przepchną. Nie

> mniej zderzak nie wygląda jakby zmienił położenie ruszać się też nie rusza jak się na nim

> zaprę.

> Co do zgłaszania szkody, ile mam na to czasu? Za kilka dni wracam z urlopu i wolałbym zgłosić to z

> domu, najlepiej telefonicznie i tam sprawę finalizować, a nie zawracać sobie głowę na urlopie.

> Nie wiem czy dobrze pamiętam, że jest miesiąc na zgłoszenie szkody z OC, hmmm a może to AC

> dotyczy?

> Mam nadzieję, że jeszcze tylko jedna krótka wizyta dziś na komendzie i na tym się zakończy.

> pzdr.

Nie wiem dokładnie jaki jest termin , ale najlepiej zgłoś to zaraz po powrocie z wakacji.

Robisz to z OC sprawcy , badz z Funduszu gwar.

Nie ruszasz przy tym własnego AC

Do czasu oceny przez rzeczoznawce , nic nie reperuj , nie scieraj czarnych sladów , nie klej zaczepów itp

Jak auto 1-szej nowosci nie jest to mozesz wzac kase i z nia zrobic co chcesz.

Możliwe ze te czarne zarysowanie na zderzaku zejda po uzyciu np pasty polerskiej i bedzie Git , ale to juz Sam zobaczysz .

powodzenia

Napisano

Zgłaszaj zawsze parę złoty wpadnie . Ostatnio miałem przecierkę i

dostałem 880zł i nawet tego nie będę ruszał

zderzakrys.jpg

Napisano

Ja jeszcze od siebie dodam w kwestii uszkodzeń żebyś dokładnie oglądnął podłogę bagażnika. Żonce kiedyś gość wjechał w jej fieścinę i na pierwszy rzut oka był tylko zderzak lekko pęknięty ale po zaglądnięciu do bagażnika i podniesieniu maty okazało się że niestety podłoga się zwichrowała.

I "z nic się nie stało" zrobiło się całkiem duże "stało się".

Napisano

> Ja jeszcze od siebie dodam w kwestii uszkodzeń żebyś dokładnie oglądnął podłogę bagażnika. Żonce

> kiedyś gość wjechał w jej fieścinę i na pierwszy rzut oka był tylko zderzak lekko pęknięty ale

> po zaglądnięciu do bagażnika i podniesieniu maty okazało się że niestety podłoga się

> zwichrowała.

> I "z nic się nie stało" zrobiło się całkiem duże "stało się".

O to to !!

Kolega mądrze mówi .

Kiedys znajomy miał w CC podobnie , po kolizji sie rozjechal , bo miał czarny zderzak i sladu nie było , a po jakims czasie jak chcial koło zmienic na zapasowe , wyszło na jaw ze troszke podłoga sie wypaczyla passed_out.gif

Napisano

> Zgłaszaj zawsze parę złoty wpadnie . Ostatnio miałem przecierkę i

> dostałem 880zł i nawet tego nie będę ruszał

A Tobie pasta lekkoscierna to nie zejdzie - chociaż troche ?

Napisano

> A Tobie pasta lekkoscierna to nie zejdzie - chociaż troche ?

Tydzień temu mi wycenili i nawet tego jeszcze nie ruszałem.

Mam G3 to coś tam zawsze zejdzie

Napisano

> Tydzień temu mi wycenili i nawet tego jeszcze nie ruszałem.

> Mam G3 to coś tam zawsze zejdzie

no to szoru szoruj wink.gif

To ibiza tak z ciekawości ??

Napisano

Miałem bardzo podobnie w moim CC. Przecierka na drzwiach i nadkolu. Dostałem 1100 zł a wszystko zeszło pastą TEMPO waytogo.gif

Napisano
  • Autor

Wiec wróciłem z Komendy Policji.

Dostałem notatkę policyjną dokładnie w takiej formie jak została sporządzona na miejscu zdarzenia !!!

Bez danych o ubezpieczeniu sprawcy, prawie jazdy.

Na zwrócenie uwagi, "pani sekretarka" wzięła "na górę" notatkę i znowu czekanie kilkanaście minut, otrzymałem tą samą notatkę z dopiskiem (długopisem - bo notatka to ksero) "BRAK UBEZPIECZENIA - FUNDUSZ GWARANCYJNY"

Miejsce na prawo jazdy sprawcy dalej nietknięte. Zostałem połączony na moją prośbę z "panem od notatek", zszedł na du, znalazł sprawce (okazało się że kręcił się gdzieś na zewnątrz) wziął od niego prawo jazdy spisał i dał mi notatkę, z pytaniem czy jestem zadowolony.

Spytałem czy w opisie zdarzenia nie powinno być ujęte, że sprawca uciekał i został zatrzymany, otrzymałem odpowiedź, że niekoniecznie bo to nie dotyczy samego zdarzenia (kolizji).

Poinformowano mnie, że mam zgłosić się do swojego ubezpieczyciela OC i teraz nie zrozumiałem czy to mój ubezpieczyciel likwiduje szkodę i zwraca się do Funduszu Gwarancyjnego, czy od razu kieruje sprawę do FG i on dalej zajmuje się likwidacją szkody i ściganiem sprawcy, dowiedziałem się, że normą jest 3tys. jak Funusz siądzie, za brak OC.

pzdr.

Napisano

Idziesz do swojego ubezpieczyciela z notatką, resztę już oni sami we własnym zakresie zrobią, obejrzy to rzeczoznawca od twojego ubezpieczyciela, wyceni, wypłaci kasę, a resztę z FG załatwią sobie sami.

Napisano
  • Autor

> Idziesz do swojego ubezpieczyciela z notatką, resztę już oni sami we własnym zakresie zrobią,

> obejrzy to rzeczoznawca od twojego ubezpieczyciela, wyceni, wypłaci kasę, a resztę z FG

> załatwią sobie sami.

Dzięki, mam ubezpieczenie przez mBank więc liczę, że skany, ewentualnie kopia notatki wysłana poleconym załatwi sprawę.

Wygląda to tak, żółtym zaznaczone 2 "dziurki", niebieskim taka przecierka, że pasta raczej nie pomoże, poniżej żółtego taka białą smuga to refleks od pasa namalowanego na parkingu.

Czarny pas w zderzaku tez trochę ucierpiał, zdjęcie tego nie obejmuje (jest powyżej)

pzdr.

284013790-DSC0001.JPG

post-48552-14352509113341_thumb.jpg

Napisano

Miałem kiedyś takie dziwne zdarzenie.

Gość przytarł mi auto, gdy stało na parkingu bez opieki.

Na szczęście widział to przechodzień i próbował inerweniować, ale sprawca rzucił jakimś "mięsem" i szybko odjechał. Jednak przytomny przechodzień zapisał numery i opis auta, poczekal, aż ja wrócę i wszystko mi przekazał (są jeszcze tacy ludzie!).

Straty były jeszcze mniejsze, niż u Ciebie i pewnie darowałbym sobie. Ale doszedłem do wniosku, że takie zachowanie powinno zostać ukarane. Wezwałem Policję, spisali protokół... Straciłem na to ładnych kilka godzin. Po kilkunastu dniach dostałem z Policji informację, że nie ma takiego auta w rejestrze! Świadek był ciągany, ja kilka razy w tej sprawie kontaktowałem się - i nic, samochód- widmo.

W końcu po około roku dostałem pismo mnie więcej treści: z powodu przedawnienia nie mogą ukarać sprawcy mandatem. Ale mogę wystąpić z do ubezpieczyciela z wnioskiem o odszkodowanie i podali dane auta i właściciela!

Sprawa wydaje mi się mocno podejrzana - czyżby jakaś wpływowa osoba? Uniknął mandatu, a koszy naprawy (wyszło jakieś 500 zł bodajże) pokrył jego ubezpieczyciel.

Napisano
  • Autor

spisali protokół... Straciłem na to

> ładnych kilka godzin.

Ja od wezwania przez tel. czekałem dosłownie kilka min. ale nadmieniłem ze delikwent uciekał i go zatrzymałem. Przyjechał radiowóz i to nie jeden.

Policjanci wydawali się, rozczarowani sprawą, która okazała się błahostką.

> samochód- widmo.

>Ale mogę wystąpić z do ubezpieczyciela z wnioskiem o odszkodowanie i podali

> dane auta i właściciela!

> Sprawa wydaje mi się mocno podejrzana

Bardzo podejrzana skoro samochodu "nie było w rejestrze", a w końcu dostajesz dane i auta i właściciela

pzdr.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.