Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[OC] Powrót do domu z miejsca wypadku, fotelik, itp.

Featured Replies

Napisano

Szwagier (z żoną i dzieckiem) miał wypadek - ciężarówka nie wyhamowała i wjechała w tyłek (strefa zgniotu w Corolli rocznik 2002 zadziałała idealnie - auto pewnie szkoda całkowita), nikomu nic się nie stało ale wypadek miał miejsce 700 km od domu (Gdańsk - Rabka).

W związku z powyższym mam dwa pytania:

1. Czy może ubiegać się o pokrycie kosztów powrotu do domu? Pojechałem po nich z Warszawy do Rabki - teść przyjechał po nich z Gdańska do Warszawy. Czy może ubiegać się o zwrot kosztów wg ryczałtu 84 groszy za km - jakby nie patrzył jest to taniej niż taksówka czy samochód zastępczy lub nocleg na miejscu?

2. Czy OC pokryje koszty nowego fotelika (stary po wypadku raczej się nie nadaje)?

3. Czy OC pokryje koszty zniszczonych pierdółek typu suszarka do włosów, parasol, kurtka? (co ciekawe więcej strat nie było).

PS. W wypadku uczestniczyły cztery samochody. Ciężarówka uderzyła w stojący samochód szwagra (który przeleciał dalej 30 m - dobrze że prosto), citroen w ciężarówkę, audi w citroena. Efekt 3 mandaty. Najlepsze było tłumaczenie kierowcy ciężarówki. Wg niego przyczyną wypadku było uderzenie citroena i w jego efekcie wjechał w toyotę.

285206012-Toyota.jpg

post-21962-1435251366869_thumb.jpg

Napisano

> W związku z powyższym mam dwa pytania:

> 1. Czy może ubiegać się o pokrycie kosztów powrotu do domu? Pojechałem po nich z Warszawy do Rabki

> - teść przyjechał po nich z Gdańska do Warszawy. Czy może ubiegać się o zwrot kosztów wg

> ryczałtu 84 groszy za km - jakby nie patrzył jest to taniej niż taksówka czy samochód zastępczy lub nocleg na miejscu?

Tak

> 2. Czy OC pokryje koszty nowego fotelika (stary po wypadku raczej się nie nadaje)?

Tak

> 3. Czy OC pokryje koszty zniszczonych pierdółek typu suszarka do włosów, parasol, kurtka?

Tak

Roszczenia opierasz na art. 361 KC

Napisano

> Roszczenia opierasz na art. 361 KC

Raczej 415 KC (jeśli chodzi o samą podstawę żądań)

361 dotyczy już granic odpowiedzialności

Poza tym na tym etapie wystarczy że określi swoje szkody i zażąda ich naprawienia, na podstawy prawnej przyjdzie czas później (należy też zakładać że zakład ubezpieczeń będzie kwestionował wysokość swojej odpowiedzialności)

Napisano

Na inne już koledzy odpowiedzieli, ja tylko podpowiem, że

> 2. Czy OC pokryje koszty nowego fotelika (stary po wypadku raczej się nie nadaje)?

Nawet jak fotelik nie ma zewnętrznych oznak użycia/uszkodzenia to i tak jest jednorazowy(podobnie jak kask czy toczek). Gdyby ubezpieczyciel nie chciał uznać szkody związanej z fotelikiem to w jego instrukcji i homologacji powinieneś znaleźć podstawę do szarpania się z ubezpieczycielem.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Raczej 415 KC (jeśli chodzi o samą podstawę żądań)

> 361 dotyczy już granic odpowiedzialności

Od "winy" i odpowiedzialności sprawcy, w dalszej kolejności jego ubezpieczyciela, oczywizda musi zacząć i to pomijam.

Natomiast autor wątku pyta o zakres zasadnych roszczeń ... tak to ja odbieram ok.gif

Napisano
  • Autor

> Od "winy" i odpowiedzialności sprawcy, w dalszej kolejności jego ubezpieczyciela, oczywizda musi

> zacząć i to pomijam.

> Natomiast autor wątku pyta o zakres zasadnych roszczeń ... tak to ja odbieram

Szwagier powoła się na oba artykuły - w sumie oba mają zastosowanie.

Myślę, że będzie miał także problem z wartością auta wg kalkulatora Generali auto wycenia się na 13 kPLN z kawałkiem, w wg np. Aviva - na 17 kPLN (na tyle wyceniono mu auto miesiąc temu przy AC, auto od początku w rodzinie, bezwypadkowe, 9-letnie, przebieg 165 kkm).

Gdzie można sobie wycenić wartość auta on-line co by mogło stanowić podstawę do ewentualnej dyskusji z ubezpieczycielem - znalazłem jeden na wp.pl

Napisano

Odpowiem z praktyki:

> 1. Czy może ubiegać się o pokrycie kosztów powrotu do domu? Pojechałem po nich z Warszawy do Rabki

Nie sprawdzałem, z miejsca zdarzenia dostałem auto ze swojego Assistance (a też miałem do domu 500 km), na miejscu wynająłem auto i przedstawiłem PZU fakturę za wynajem auta i za opłatę za zwrot auta w innym miejscu niż było brane (brałem auto z Częstochowy a oddawałem w Gdańsku) - oddali 100%

> 2. Czy OC pokryje koszty nowego fotelika (stary po wypadku raczej się nie nadaje)?

Kupiłem taki sam nowy fotelik, do PZU przekazałem fakturę i stary fotelik - oddali 100% wartości faktury za nowy fotelik

> 3. Czy OC pokryje koszty zniszczonych pierdółek typu suszarka do włosów, parasol, kurtka? (co

> ciekawe więcej strat nie było).

Żona zniszczyła buty kupione 2 dni wcześniej - kupiłem takie same i oddałem do PZU kopię paragonu i zniszczone buty - oddali 100% wartości paragonu za nowe

Co do cen nowych rzeczy to specjalnie nie szukałem super najtańszych ofert - kupiłem rzeczy w rozsądnej cenie ale nie najniższej. Z drugiej strony różnica w cenie między moimi nowymi a najtańszymi nie przekraczała 15 PLN.

Napisano

tak z ciekawości zapytam. Czy osoba, która przyjedzie po poszkodowanych aby ich zabrać do domu musi wystawić jakiś rachunek czy jakiś inny dowód, że przyjechała i było to tyle i tyle km? (wiadomo, ze z miejsca zamieszkania do miejsca docelowego i z powrotem, ale nie zawsze tak się dzieje, np przebywała w tym czasie akurat niedaleko lub dalej od miejsca zamieszkania np wczasy)

W jaki sposób udowodnić w ubezpieczalni, ze koszty dojazdu są takie a nie inne?

Napisano
  • Autor

> tak z ciekawości zapytam. Czy osoba, która przyjedzie po poszkodowanych aby ich zabrać do domu musi

> wystawić jakiś rachunek czy jakiś inny dowód, że przyjechała i było to tyle i tyle km?

> (wiadomo, ze z miejsca zamieszkania do miejsca docelowego i z powrotem, ale nie zawsze tak się

> dzieje, np przebywała w tym czasie akurat niedaleko lub dalej od miejsca zamieszkania np

> wczasy)

> W jaki sposób udowodnić w ubezpieczalni, ze koszty dojazdu są takie a nie inne?

Stąd też moje pytanie niewiem.gif

Napisałem oświadczenie, że w dniu tym i tym samochodem takim a takim udałem się po szwagra, koszt szacuję na X zł (ilość km*stawka 0,83zł/km).

Podejrzewam, że koszt przejazdu pociągiem dla 3 osób + taksówki + nocleg wyniósłby więcej.

Wypożyczenie auta również.

Napisano

> Gdzie można sobie wycenić wartość auta on-line co by mogło stanowić podstawę do ewentualnej

> dyskusji z ubezpieczycielem - znalazłem jeden na wp.pl

np. www.info-ekspert.pl. Abonament na jedną wycenę to 10 PLN. Z tych narzędzi korzystają likwidatorzy m.in w PZU. Jak mi przysłali kalkulację szkody, w oparciu o info-ekspert, to ja wykupiłem jednokrotny abonament i podstawiłem poprawnie wszystkie dane i różnica wyszła 30% na moją korzyść.

Przed samą wyceną warto ściągnąć sobie instrukcję (jest gdzieś w PDF) jak dokonuje się wyceny pojazdui skąd się biorą pewne korekty i współczynniki lub pojęcia (np. przebieg normatywny, i korekta wartości w oparciu o różnicę przebiegu pojazdu w stosunku do przebiegu normatywnego).

Na drzewo w oparciu o takie narzędzie już spuścić nie mogą, bo korzystają z tego samego, a grono "likwidatorów" nie ma de facto wykształcenia z zakresu wyceny pojazdów.

Jeśli szwagier ma chęć, to możę zgłosić się też to lokalnego PZ MOT. tam też mu zrobią analizę wartości pojazdu przed zdarzeniem na podstawie przedstawionej dokumentacji pojazdu.

Napisano

> np. www.info-ekspert.pl. Abonament na jedną wycenę to 10 PLN. Z tych narzędzi korzystają

> likwidatorzy m.in w PZU.

Jest jedno ale: jak ostatnio ubezpieczałem autko to wg Eurotax'u wartość 6Xkzł,wg infoexpert'a 42kzł. We wniosku do AC jest zaznaczone na podstawie czego była wycena i na podstawie tej samej metody będzie ewentualnie likwidowana szkoda.

Jeśli jest tak jak piszesz a pewnie tak jest to trzeba się z nimi szarpać z Eurotax'u.

Pozdrawiam BAS

Napisano
  • Autor

> Jest jedno ale: jak ostatnio ubezpieczałem autko to wg Eurotax'u wartość 6Xkzł,wg infoexpert'a

> 42kzł. We wniosku do AC jest zaznaczone na podstawie czego była wycena i na podstawie tej

> samej metody będzie ewentualnie likwidowana szkoda.

> Jeśli jest tak jak piszesz a pewnie tak jest to trzeba się z nimi szarpać z Eurotax'u.

> Pozdrawiam BAS

Tylko że wycena AC jest w innej firmie - wg kalkulatora podanego wyżej auto warte jest (a raczej było) 16.600

Napisano

> Tylko że wycena AC jest w innej firmie - wg kalkulatora podanego wyżej auto warte jest (a raczej

> było) 16.600

AC nie ma tu nic do rzeczy, chodziło mi o to, że możliwe są różne wyceny, które mogą się znacznie różnić i trzeba patrzyć na łapki TU, której metody używają przy likwidacji.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> AC nie ma tu nic do rzeczy, chodziło mi o to, że możliwe są różne wyceny, które mogą się znacznie

> różnić i trzeba patrzyć na łapki TU, której metody używają przy likwidacji.

> Pozdrawiam BAS

Jak by to było wspaniale, gdyby wszystkie "narzędzia" czy firmy wyceniały tak samo (nie tylko w przypadku pojazdów, ale i innych ruchomości i nieruchomości - ja mam do czynienia z nieruchomościami).

Nie było by wtedy przypadków podważania dokonanej wyceny

Nie ma dwóch identycznych wycen. Jeden specu zwróci na coś uwagę, inny nie, ale za to weźmie pod uwagę inne składowe. Ważne aby dwie dokonane w jednym czasie analizy nie miałby zbyt dużej rozbieżności...jak taka jest, to ktoś się machnął...

Napisano

> Jak by to było wspaniale, gdyby wszystkie "narzędzia" czy firmy wyceniały tak samo (nie tylko w

> przypadku pojazdów, ale i innych ruchomości i nieruchomości - ja mam do czynienia z

> nieruchomościami).

> Nie było by wtedy przypadków podważania dokonanej wyceny

> Nie ma dwóch identycznych wycen. Jeden specu zwróci na coś uwagę, inny nie, ale za to weźmie pod

> uwagę inne składowe. Ważne aby dwie dokonane w jednym czasie analizy nie miałby zbyt dużej

> rozbieżności...jak taka jest, to ktoś się machnął...

PZU robi sobie wyceny online(tudzież przez telefon-agent dzwoni do infoexperta i dostaje wycenę na maila).

Mam nieodparte wrażenie, że ubezpieczyciele standardowo biorą przy zawieraniu umowy wycenę Eurotax'u a przy likwidacji Infoexpert'a.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> PZU robi sobie wyceny online(tudzież przez telefon-agent dzwoni do infoexperta i dostaje wycenę na

> maila).

> Mam nieodparte wrażenie, że ubezpieczyciele standardowo biorą przy zawieraniu umowy wycenę

> Eurotax'u a przy likwidacji Infoexpert'a.

> Pozdrawiam BAS

przy likwidacji szkody z AC w PZU dostałem wycenę z Eurotaxa niewiem.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.