Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

SELENIA 20K

Featured Replies

Napisano

mam pytanko o olej SELENIA 2OK chyba troche dziecinne ale kto pyta.......

otoz to jest syntetyk?czy moze polsyntetyk? czytalem w instrukcji i z jej lektury jednoznacznie to nie wynika!!

Napisano

Się chciałem wtrącić do wątków olejowych klotnia.gif

Nie wiem po co koledze ta wiedza, ale chciałem obalić mit o zaleceniach fabryki 033102bebe_1_prv.gif

Jeden z warszawskich serwisów powiesił wielgachną reklamę:

"Do Grande Punto zalecamy Mobil 1"

Chyba nie zrobili tego samowolnie bez zaleceń FIATa.

Nie wydaje mi się też, żeby technologia w Grande poszła do przodu z but.gif

Napisano

> Nie wiem po co koledze ta wiedza, ale chciałem obalić mit o

> zaleceniach fabryki

Na razie to jeszcze nie jest mit - zalecenia są zapisane w instrukcji obsługi 270751858-jezyk.gif

> Jeden z warszawskich serwisów powiesił wielgachną reklamę:

> "Do Grande Punto zalecamy Mobil 1"

> Chyba nie zrobili tego samowolnie bez zaleceń FIATa.

Chyba jednak tak - w 1999 roku widziałem w serwisach fiata reklamy Castrola/Mobila/Shella, itp., również na nalepkach umieszczanych w aucie.

Serwis robi to, na co w ramach umowy dealerskiej może sobie pozwolić i co mu się przy tym najbardziej opłaca. ok.gif

> Nie wydaje mi się też, żeby technologia w Grande poszła do przodu

A co ma stosowanie syntetyków Mobil do poziomu technologii? hmm.gif Olej, w przypadku którego po rozgrzaniu ciśnienie spada o prawie dwa bary (Mobil 1 5W50) to przecież akurat nic szczególnie godnego polecenia passed_out.gif, ale powszechnie funkcjonująca opinia o " świetnym" oleju robi swoje - najlepszy przykład że nawet najgorszy chłam odpowiednio opakowany zrobi swoje: jest API SL, jest "legenda" i ludzie kupują po ~40 zł/l coś, co nie jest warte 5 zł/l hehe.gif

Napisano

> mam pytanko o olej SELENIA 2OK chyba troche dziecinne ale kto

> pyta.......

> otoz to jest syntetyk?czy moze polsyntetyk?

To jest półsyntetyk grinser006.gif - jedyne, co może sugerować, że to syntetyk, to cena tego oleju. zlosnik.gif

Napisano

> Się chciałem wtrącić do wątków olejowych

> Nie wiem po co koledze ta wiedza, ale chciałem obalić mit o

> zaleceniach fabryki

> Jeden z warszawskich serwisów powiesił wielgachną reklamę:

> "Do Grande Punto zalecamy Mobil 1"

> Chyba nie zrobili tego samowolnie bez zaleceń FIATa.

> Nie wydaje mi się też, żeby technologia w Grande poszła do przodu z

Ja w swoim stilaku jeżdzę na Mobil 1 od 2 lat 0W40, to samo miałem w bravie jeździłem Aralu i było wszystko w porządku, jak w Bravie miałem selenie to mi silnik brał olej angryfire.gif a Aralu wogóle nie brał nawet deka rotfl.gif

Napisano

> A co ma stosowanie syntetyków Mobil do poziomu technologii?

Ogólnie stosowanie syntetyków wyszło na dobre, syntetyk jest bardziej odporny i nie trzeba tak często wymieniać. A nowsze silniki są pomyślane do pracy na syntetykach.

>Olej, w przypadku którego po rozgrzaniu ciśnienie spada o prawie dwa bary (Mobil 1 5W50)

A z kąd kolega ma takie informacje? A jakie powinno być to ciśnienie? Dysponuje on takimi danymi dla innych olejów? A ile pompa przepompuje rozgrzanego Mobila a ile Seleni?

> odpowiednio opakowany zrobi swoje: jest API SL, jest "legenda" i ludzie kupują po ~40 zł/l coś, co nie jest warte 5 zł/l

Ja tam nie mam nic przeciwko żadnemu smarowi klotnia.gif każdy leje to co lubi, mnie tam Mobil 1 0W40 (ciśnienie pewnie ma marne hahaha.gif ) wychodzi taniej niz Selenia 20K IThankYou.gif

W innych autach był Elf, Castrol, Shell, Selenia no i jeszcze Selektor czy inny specyfik jak autko paliło litr/bak food.gif

Napisano

> Ogólnie stosowanie syntetyków wyszło na dobre, syntetyk jest bardziej

> odporny i nie trzeba tak często wymieniać.

To zależy jaki syntetyk i na co ma być "odporny". Z jednej strony są syntetyki "longlife" (i są klienci, którzy to kupują grinser006.gif), są też i syntetyki, dla których przebieg 6kkm to już bardzo dużo i czas myśleć o wymianie - coś za coś.

Poza tym samo hasło "syntetyk" może być bardzo zwodnicze - z tego, że olej jest syntetyczny, nie wynika automatycznie że jest świetny. 270751858-jezyk.gif

> A z kąd kolega ma takie informacje?

Ze wskaźnika ciśnienia oleju. grinser006.gif

> A jakie powinno być to ciśnienie?

To zależy - o jaki silnik chodzi. ok.gif Ale jeśli w tym samym silniku na półsyntetycznej Selenii 20K for AR wahania ciśnienia oleju w czasie jego rozgrzewania były znikome (poniżej 0.5 bara), to spadek z 4.5 bara do bodaj 2.5 bara dla M1 5W50 (gdzieś miałem Excela z zapiskami, ale nie chce mi się w tej chwili szukać wink.gif) przy wzroście temperatury od 100 do 130 stopni świadczy wybitnie o "jakości" tego produktu. no.gif Tu tylko cena jest "z górnej półki" grinser006.gif

> Dysponuje on takimi danymi dla innych olejów?

Trudno żebym kupował wszystkie możliwe oleje i robił pomiary - ani nie mam tyle czasu, ani warunków, ani też mi się po prostu nie chce grinser006.gif

> Ja tam nie mam nic przeciwko żadnemu smarowi każdy leje to co lubi,

Problem w tym, że jak ktoś kupuje świadomie 5W50, to chodzi mu zapewne o większą odporność na wysokie temperatury - no i w takim przypadku stan faktyczny rozmija się mocno z oczekiwaniami.

Opowieści "przejechałem 150 kkm na oleju firmy X i było super" akurat nie świadczą zupełnie o niczym - śmiem twierdzić, że porządny olej półsyntetyczny, jeśli tylko spełnia wymagania co do klasyfikacji jakościowej i SAE) wymieniany regularnie np. co 5 kkm da lepsze efekty niż super-hiper-nowoczesny syntetyk wymieniany co 20 kkm - bo "tak kazał producent w książce obsługi" grinser006.gif Na to nakłada się różny sposób eksploatacji samochodu - wiadomo że jazda po mieście i krótkie trasy na niedogrzanym silniku to trochę co innego, niż jazdy w długich trasach. Z kolei np. skutki stosowania oleju słabo radzącego sobie z wysokimi temperaturami mogą pojawić się nagle i bardzo niespodziewanie - np. w czasie długotrwałej, szybkiej jazdy po autostradzie. Poza tym poza jakością smarowania pozostają i inne kwestie - np. nagar, co ostatnio jest bolączką Selenii 20K ale i produktów Castrola grinser006.gif, w przypadku silników benzynowych istotna może być odporność na rozcienczanie benzyną, no i nie należy zapominać o temperaturze płynięcia grinser006.gif - co mi po znakomitym oleju, który po rozgrzaniu w każdych warunkach daje gruby film olejowy, skoro ma temperaturę płynięcia np. -15 stopni grinser006.gif

No i jeszcze na to wszystko nakłada się "proza życia" grinser006.gif - najpopularniejsze oleje lubią być często podrabiane, wiadomo że jak ktoś będzie inwestował w taki biznes, to najlepiej zabrać się za oleje Mobil, Castrol, Shell, itd., bo to się sprzedaje - marki takie jak Agip, Repsol, Motul, Amsoil, itp. nie funkcjonują w powszechnej świadomości jako "dobre" grinser006.gif, sprzedaż jest mniejsza, więc i zyski z takiego procederu niższe. Np. na giełdzie w Lubinie widziałem swego czasu Mobil 1 0W40 Turbo Diesel w opakowaniach czterolitrowych po ... 65 zł za opakowanie. Kupującym "taką okazję" pozostaje tylko pogratulować optymizmu. hehe.gif

Napisano

> To zależy jaki syntetyk i na co ma być "odporny". Z jednej strony są

> syntetyki "longlife" (i są klienci, którzy to kupują ), są też i

> syntetyki, dla których przebieg 6kkm to już bardzo dużo i czas

> myśleć o wymianie - coś za coś.

> Poza tym samo hasło "syntetyk" może być bardzo zwodnicze - z tego, że

> olej jest syntetyczny, nie wynika automatycznie że jest świetny.

> Ze wskaźnika ciśnienia oleju.

> To zależy - o jaki silnik chodzi. Ale jeśli w tym samym silniku na

> półsyntetycznej Selenii 20K for AR wahania ciśnienia oleju w

> czasie jego rozgrzewania były znikome (poniżej 0.5 bara), to

> spadek z 4.5 bara do bodaj 2.5 bara dla M1 5W50 (gdzieś miałem

> Excela z zapiskami, ale nie chce mi się w tej chwili szukać )

> przy wzroście temperatury od 100 do 130 stopni świadczy wybitnie

> o "jakości" tego produktu. Tu tylko cena jest "z górnej półki"

> Trudno żebym kupował wszystkie możliwe oleje i robił pomiary - ani

> nie mam tyle czasu, ani warunków, ani też mi się po prostu nie

> chce

> Problem w tym, że jak ktoś kupuje świadomie 5W50, to chodzi mu

> zapewne o większą odporność na wysokie temperatury - no i w

> takim przypadku stan faktyczny rozmija się mocno z

> oczekiwaniami.

> Opowieści "przejechałem 150 kkm na oleju firmy X i było super" akurat

> nie świadczą zupełnie o niczym - śmiem twierdzić, że porządny

> olej półsyntetyczny, jeśli tylko spełnia wymagania co do

> klasyfikacji jakościowej i SAE) wymieniany regularnie np. co 5

> kkm da lepsze efekty niż super-hiper-nowoczesny syntetyk

> wymieniany co 20 kkm - bo "tak kazał producent w książce

> obsługi" Na to nakłada się różny sposób eksploatacji samochodu

> - wiadomo że jazda po mieście i krótkie trasy na niedogrzanym

> silniku to trochę co innego, niż jazdy w długich trasach. Z

> kolei np. skutki stosowania oleju słabo radzącego sobie z

> wysokimi temperaturami mogą pojawić się nagle i bardzo

> niespodziewanie - np. w czasie długotrwałej, szybkiej jazdy po

> autostradzie. Poza tym poza jakością smarowania pozostają i inne

> kwestie - np. nagar, co ostatnio jest bolączką Selenii 20K ale i

> produktów Castrola , w przypadku silników benzynowych istotna

> może być odporność na rozcienczanie benzyną, no i nie należy

> zapominać o temperaturze płynięcia - co mi po znakomitym oleju,

> który po rozgrzaniu w każdych warunkach daje gruby film olejowy,

> skoro ma temperaturę płynięcia np. -15 stopni

> No i jeszcze na to wszystko nakłada się "proza życia" -

> najpopularniejsze oleje lubią być często podrabiane, wiadomo że

> jak ktoś będzie inwestował w taki biznes, to najlepiej zabrać

> się za oleje Mobil, Castrol, Shell, itd., bo to się sprzedaje -

> marki takie jak Agip, Repsol, Motul, Amsoil, itp. nie

> funkcjonują w powszechnej świadomości jako "dobre" , sprzedaż

> jest mniejsza, więc i zyski z takiego procederu niższe. Np. na

> giełdzie w Lubinie widziałem swego czasu Mobil 1 0W40 Turbo

> Diesel w opakowaniach czterolitrowych po ... 65 zł za

> opakowanie. Kupującym "taką okazję" pozostaje tylko pogratulować

> optymizmu.

Witam!

Zgadzam się w 100% z kolegą. Ze swojej strony dodam link z parametrami olejów i taką oto ciekawostkę. Trochę mnie zastanawia dziwne zachowanie M1 5W50, szczególnie w kontekście masowego podrabiania markowych olejów. Jestem także ciekawy opinii użytkowników olejów Shell Helix w kontekście wyciszenia pracy silnika w wątku o Stilo 1.4.

Napisano

to już chyba ze sześćsetny wątek o oleju i wyższosci świąt.....

to tak jak z samochodami który lepszy chociaż wszystkie spełniają jakieś normy

ja jeździłem na shellu helixie 92/93 rok lub coś koło tego a potem tylko na

mobil 1 5W50 i przejechałem na nim kupe kilometrów różnymi autami. Zawsze

motor po zdjeciu pokrywy był w stanie idealnym. Nie sadzę żeby nagle ten olej

się popsuł. Jak na razie moje 1,4 go nie bierze ile wlałem tyle jest.

Niestety jestem jednak wrogiem zalewania auta olejami tzw fabrycznymi zalecanymi

przez serwis. Tak jest np w przypadku forda - leje się fordowski bez żadnej konkretnej marki

po prostu z napisem ford. W momencie zmiany traciło się gwarę. I tak właśnie producent

zaleca i gwarantuje sprawną prace silnika na tym oleju tylko co po gwarancji. Co do selenii

też nie mam przekonania tym bardziej że opinie mechaników ASO też nie są najlepsze.

Sami namawiają do zmiany oleju na inny. Ja wiec zmieniam na taki na którym jeździłem

i do którego mam zaufanie - oczywiście do pierwszej wpadki

p.s.

kiedyś wlałem mobil 1 0W40 i to była niestety kicha - za rzadki, ubywało go, silnik głośno

chodził itd. Więc był rzut powrót do 5W50

biglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gif

Napisano

> to już chyba ze sześćsetny wątek o oleju i wyższosci świąt.....

Bynajmniej - tak jest tylko wtedy, jeśli nie pojawiają się konkretne zarzuty, a tylko "bicie piany". grinser006.gif

> mobil 1 5W50 i przejechałem na nim kupe kilometrów różnymi autami.

> Zawsze

> motor po zdjeciu pokrywy był w stanie idealnym. Nie sadzę żeby nagle

> ten olej

> się popsuł.

Też nie sądzę, żeby nagle się popsuł - sądzę, że po prostu był fatalny już od samego początku. Ale za to miał efektowne reklamy grinser006.gif

Argument o "przejechaniu wielu kilometrów" jakoś do mnie nie trafia - mój ojcieć przejechał Polonezem na Selektolu 180 kkm i w tym czasie silnik nie wymagał żadnych większych napraw. Czy to znaczy że Selektol to wyśmienity olej? grinser006.gif Z innej beczki - znam Renault Clio, które przejechało 80 kkm bez wymiany oleju w ogóle, bez dolewania, ani nawet bez sprawdzenia poziomu - właścicielka po prostu nie kłopotała się tak przyziemnymi czynnościami. Auto zostało następnie oddane w salonie w rozliczeniu za nowe (w komisach przy salonach ponoć są "najpewniejsze" auta używane grinser006.gif) - i ... jeździ do dziś. Czy z tego należy wyciągnąć wniosek, że wymiana oleju jest czynnością absolutnie zbędną? Na kąciku Punto jest kolega, który widzi w tym światowy spisek producentów olejów grinser006.gif

M1 5W50 nie nadaje się do normalnego użytku z jednego prostego powodu - jeśli z niewielkim wzrostem temperatury ciśnienie spada o dwa bary, to może się okazać że jak ta temperatura wzrośnie jeszcze odrobinę, to ciśnienie spadnie o następny bar - i jazda zakończy się na poboczu wyławianiem kawałków panewek z miski olejowej w oczekiwaniu na lawetę. W każdym razie turbosprężarki na M1 5W50 nieźle obrywają w kość - i to jest fakt, co z reszatą przy wrażliwości tego oleju na temperaturę nie dziwi ani trochę. Spadek ciśnienia po rozgrzaniu można sobie zmierzyć samemu - i wynik takiego pomiaru to też jest fakt. grinser006.gif

Chociaż... spotkałem się już na AK z opinią, że "co z tego, że ciśnienie spada, skoro olej jest i tak super" rotfl.gif - więc i tak też można hehe.gif

Napisano

> mam pytanko o olej SELENIA 2OK chyba troche dziecinne ale kto

> pyta.......

> otoz to jest syntetyk?czy moze polsyntetyk? czytalem w instrukcji i z

> jej lektury jednoznacznie to nie wynika!!

Selenia K

jest jeszcze jakiś Selenia StAR - ale to nie wiedzieć czemu dedykują specjalnie do AR...

niestety nie wiem ile za to chcą w ASO (wiem że jest osiągalne)

pozdr

Napisano

> Bynajmniej - tak jest tylko wtedy, jeśli nie pojawiają się konkretne

> zarzuty, a tylko "bicie piany".

033102bebe_1_prv.gif033102bebe_1_prv.gif033102bebe_1_prv.gif

> Też nie sądzę, żeby nagle się popsuł - sądzę, że po prostu był

> fatalny już od samego początku. Ale za to miał efektowne reklamy

kazdy olej ma dobre i nowoczesne reklamy to tak jak napoje gazowane

zero kosztów i skomplikowanej produkcji i 90% marketingu biglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gif

jaki inaczej sprzedac olej skoro wszystko to "bicie piany"

żaden argument nie trafia mozna miliony kilometrów przejechać

a i tak się jakis oportunista trafi biglaugh.gifbiglaugh.gif

> Argument o "przejechaniu wielu kilometrów" jakoś do mnie nie trafia

a co trafia wskazanie jakiegoś popsutego miernika hmm.gif

-

> mój ojcieć przejechał Polonezem na Selektolu 180 kkm i w tym

> czasie silnik nie wymagał żadnych większych napraw. Czy to

> znaczy że Selektol to wyśmienity olej?

a co to wg Ciebie oznacza ???

Z innej beczki - znam

> Renault Clio, które przejechało 80 kkm bez wymiany oleju w

> ogóle, bez dolewania, ani nawet bez sprawdzenia poziomu -

> właścicielka po prostu nie kłopotała się tak przyziemnymi

> czynnościami. Auto zostało następnie oddane w salonie w

> rozliczeniu za nowe (w komisach przy salonach ponoć są

> "najpewniejsze" auta używane ) - i ... jeździ do dziś.

to jest właśnie "bicie piany" grinser006.gifgrinser006.gif

Czy z tego należy wyciągnąć wniosek, że wymiana oleju jest czynnością

> absolutnie zbędną?

z opisu można by tak założyć palacz.gif

M1 5W50 nie nadaje się do normalnego użytku z jednego prostego powodu

> - jeśli z niewielkim wzrostem temperatury ciśnienie spada o dwa

> bary, to może się okazać że jak ta temperatura wzrośnie jeszcze

> odrobinę, to ciśnienie spadnie o następny bar

powtarzasz się i siejesz wrogą propagandę zakrecony.gif

- i jazda zakończy

> się na poboczu wyławianiem kawałków panewek z miski olejowej w

> oczekiwaniu na lawetę.

rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif wyobraźnia 14 latka, gdyby tak było to pobocza zasłane by były

wrakami aut i to w dużej ilości bo troche tego na mobilu niewatpliwie

jeździ zlosnik.gif a ja mam wrażenie że jakbym był z Wrocka to zabrali by mi gwarę

zatarł by mi się motor na mobilu i nie wypłacili by mi za to AC ale podobno

to Łódź jest dziwna hahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gif

Napisano

> a co trafia wskazanie jakiegoś popsutego miernika

W przeciwieństwie do "przejechanych kilometrów" wskazanie miernika ciśnienia jest konkretnym parametrem.

> a co to wg Ciebie oznacza ???

To, że w przypadku relatywnie delikatnie eksploatowanego i jednocześnie technicznie niewymagającego auta nawet na wyjątkowo podłym oleju regularnie wymienianym da się przy pewnej dozie szczęścia przejechac bezawaryjnie całkiem sporo kilometrów. Czyli mówiąc wprost argument o "przejechanych kilometrach" w kontekście zalet oleju można sobie wsadzić w buty. grinser006.gif

> wyobraźnia 14 latka, gdyby tak było to

Nie bardzo rozumiem, co znaczy to "gdyby tak było" - w przypadku łożysk ślizgowych (a panewki główne i korbowodowe mozna za takie uznać) ciśnienie smarowania ma kluczowe znaczenie i nawet chwilowy spadek poniżej pewnej granicznej wartości ma szanse skończyć się fatalnie. Jeśli chcesz niapisać że kłamię, to po prostu weź miernik, pomierz ciśnienie na lekko rozgrzanym (90-100C) i gorącym (120-130C) oleju i podaj wyniki pomiarów - proste. ok.gif

> bo troche tego na mobilu niewatpliwie

> jeździ

No i to jest najlepszy przykład na to, że wystarczy wziąć bylejaki olej, wpakować trochę pieniędzy w promocję, odpowiednio wysoką ceną zasugerować że chodzi o produkt "z górnej półki" i bez wiekszych kłopotów znajdą się ludzie którzy to kupią i będą chwalić z zapałem iście religijnym wink.gif (bo jak inaczej można uzasadnić Twoje zacietrzewienie w obliczu jednoznacznego dowodu mizernej jakości tego produktu? hmm.gifzlosnik.gif).

Napisano

To się postanowiłem douczyć 033102bebe_1_prv.gif

tutaj

i tutaj

Ale najpierw co do ciśnienia.

Powiązanie ciśnienia z lepkością od tak sobie jest trochę nie na miejscu. Weźmy taką rtęć, lepi się chyba tylko sama do siebie. Wpompowanie jej z miski olejowej do wałka rozrządu jakieś 70cm i już mamy ciśnienie atmosferyczne czyli 1bar.

> W przeciwieństwie do "przejechanych kilometrów" wskazanie miernika

> ciśnienia jest konkretnym parametrem.

Ale tylko ciśnienia, trzeba uważać też na zakres miernika, może ciśnienie na zimnej Seleni jest 8bar, tylko miernik nie wydaje. Albo pompa nie da rady więcej mimo, że olej zatrzymuje się tuż przed panewką.

A to skłoniło mnie do nauki bow.gif

> Nie bardzo rozumiem, co znaczy to "gdyby tak było" - w przypadku

> łożysk ślizgowych (a panewki główne i korbowodowe mozna za takie

> uznać) ciśnienie smarowania ma kluczowe znaczenie i nawet

> chwilowy spadek poniżej pewnej granicznej wartości ma szanse

> skończyć się fatalnie.

To jest zupełna nieprawda. Ciśnienie smarowania nie ma żadnego wpływu na smarowanie. Ciśnienie miało by wpływ gdyby smarowanie wału było hydrostatyczne, ale 4 bary na Seleni nie utrzymaja wału wraz z tłokami. Smarowanie jest hydrodynamiczne, wał zaciąga olej pod siebie i tworzy sie klin utrzymujący wał tuż nad panewką. Tu znaczenie ma lepkość i grubość filmu olejowego.

Ciśnienie jest potrzebne jedynie po to, aby przepchnąć olej, więc raczej liczy się tu przepływ. Istotnie, brak tego przepływu spowoduje przegrzanie oleju, utratę lepkości i "Olej spali na panewce".

> No i to jest najlepszy przykład na to, że wystarczy wziąć bylejaki

> olej, wpakować trochę pieniędzy w promocję, odpowiednio wysoką

> ceną zasugerować że chodzi o produkt "z górnej półki" i bez

> wiekszych kłopotów znajdą się ludzie którzy to kupią i będą

> chwalić z zapałem iście religijnym

Syntetyk jest w swej technologi produkcji lepszy od mineralnego. W oleju chodzi o to, żeby była największa lepkość. Lepkość zapewnia łańcuch alkilowy. Im dłuższy łańcuch tym większa lepkość. Mineralny olej produkuje się przez frakcjonowanie, wybieramy sobie łańcuchy o wystarczającej dla nas długości, ale dostajemy od natury wiele krótszych łańcuchów bez własności smarnych. W trakcie pracy oleju długie łańcuchy się rwą i olej traci lepkość.

W oleju syntetycznym łańcuchy alkilowe syntezuje się z par nafty. Mamy kontrolę nad długością łańcuchów i w oleju sa tylko o takiej długości jak nam potrzeba. W trakcie pracy się rwą ale na wlaniu oleju mamy ich więcej niż w mineralnym.

A o lepkości na cieplym ołeju świadczy drugi numer z etykiety. Taka jest norma. Jak komuś mało w 100 stopniach to niech sobie zmierzy w 130. Jak nie prawdą jest, że w 100 stopniach Selenia 40 ma mniejszą lepkość niż Mobil 50 to trzeba, albo podnieść klasę Seleni, albo iść do prokuratora, że producent Mobila kłamie.

Napisano

Witam!

Dodam jeszcze kilka ciekawostek, które znalazłem przy okazji szukania dobrego środka smarnego do mojego Stilona. Pierwsza sprawa to klasa jakościowa SJ wg API i symbol DONUT. Taki symbol na opakowaniu świadczy o tym, że dany olej przeszedł pozytywnie szereg testów w niezależnych laboratoriach i potwierdza zgodnośc z klasą jakościową SJ. Niestety próżno szukać tego oznaczeniu na Mobil1, Castrlu czy Shellu. Kolejna sprawa to kod kreskowy na opakowaniu a dokładnie pierwsza cyfra przed kodem. Tak się jakoś dziwnie składa że na wiekszości produktów mamy 5 i oznacza to że taki olej został wyprodukowany w Polsce!!! Przyznaje się bez bicia, że byłem zwolennikiem Mobil1 i bezkrytycznie zalewałem nim silniki własnych autek. Byłem juz bliski kupienia chwalonego ostatnio Shella lub Castrola. W obliczu wielu materiałów, które przeanalizowałem w nacie, dzoszedłam do wniosku, że może warto kupić dobrego Castrloa, Mobila czy Shella ale w Niemczech. Nie ma sensu płacić kolosalnej kasy za olej produkowany w Polsce z naszych baz olejowych i naklejką z logo producenta za sto kilkadziesiat zł. Tak więc Stilon zostanie zalany Selenią do której naprawde brak mi zaufania lub syntetykiem Texaco. Właśnie ta firma ma doskonałą opinię i posiada w ofercie produkty doskonałej jakości w przyzwoitych cenach. Texaco jako jedna z niewielu firm nie produkuje ani nawet nie rozlewa srodków smarnych w Polsce. Texzco takze nie wydaje fortuny na reklamę a ma się dobrze i posiada szerokie grono bardzo zadowolonych klientów. Chyba zaryzykuje olej tej firmy i nieomieszkam sie podzielic na forum wrażeniami z eksploatacji.

Pozdrawiam i życzę bezawaryjnej eksploatacji Stilowozów!

Napisano

> Kolejna sprawa to kod kreskowy na

> opakowaniu a dokładnie pierwsza cyfra przed kodem. Tak się jakoś

> dziwnie składa że na wiekszości produktów mamy 5 i oznacza to że

> taki olej został wyprodukowany w Polsce!!!

Selenia jest OK

ale co do kodu Polska to początek 590 a nie 5

Napisano

ta wypowiedz mysle, że powinna pretendowac do wypowiedzi roku

na kaciku technicznym brawo.gifbrawo.gifbrawo.gifbrawo.gif

Napisano

> To jest zupełna nieprawda. Ciśnienie smarowania nie ma żadnego wpływu

> na smarowanie.

rotfl.gif

Owszem - nie ma żadnego, zlosnik.gif, a minimalny dopuszczalny zakres ciśnienia to określa się tak z nudów grinser006.gif

BTW. już byli tacy, co przekonywali w ten spoób do olejów 0W30 w absolutnie każdym silniku zlosnik.gif - nie dość że smarowanie miało być równie dobre, to jeszcze i oszczędność paliwa zlosnik.gif

> A o lepkości na cieplym ołeju świadczy drugi numer z etykiety.

I po raz drugi rotfl.gif

> Taka

> jest norma.

Owszem - zasadniczo im druga liczba po w w oznaczeniu SAE jest większa, tym większa lepkość oleju. Teoretycznie. zlosnik.gif Tak samo jak teoretycznie olej o wyższej wartości API jest jakościowo lepszy od oleju o niższej wartości. grinser006.gif Tyle że jakoś doświadczenia praktycznie pokazują, że ta "jakość" niewiele ma wspólnego z potocznym jej rozumieniem - kilka lat temu Selenia 10W40 miała normę SH, a jakoś nie pozostawały po niej widoczne osady w silniku, teraz jest API SJ czy już nawet SL (a więc lepiej - prawda? zlosnik.gif), a po 100 kkm na takim oleju po zdjęciu głowicy czarny osad można niemal skrobać łyżką, a pod pokrywą zaworów jest pół kilo czarnego błota. Cóż, jakość grinser006.gif I to samo mniej więcej jest z normą SAE - dla ustalonego ciśnienie oleju waha się w zależności od obrotów silnika, temperatury zewnętrznej, temperatury oleju. Ciśnienie jest ograniczone z góry (tu producent silnika się zabezpieczył), z dołu nie - bo tu nic zrobić się nie da. Zamontował jedynie kontrolkę, która zapala się przy ciśnieniu - 0.4-0.5 bara i jeśli tylko czujnik jest sprawny, to jej zapalenie oznacza mniej więcej tyle, że właśnie zacieramy nasz silnik.

Weźmy na przykład Motul 15W50 i Mobil 5W50 - obydwa syntetyczne, klasyfikacja "letnia" jest taka sama - powinny Twoim zdaniem zachowywać się podobnie w górnym zakresie temperatur. hmm.gif No i samo to zestawienie jest już śmieszne rotfl.gif

> Jak komuś mało w 100 stopniach to niech sobie

> zmierzy w 130.

Ktoś sobie zmierzył ciśnienie, było sporo niższe od zwykłej Selenii 10W40, wręcz alarmująco niskie - i to wystarczy, żeby rozpoznać ewidentny bubel. zlosnik.gif

Napisano

> byłem zwolennikiem Mobil1 i bezkrytycznie zalewałem

> nim silniki własnych autek. Byłem juz bliski kupienia chwalonego

> ostatnio Shella lub Castrola.

Problem bardzo często jest w tym, że z oferty niektórych producentów cięzko jest dobrać olej zgodny z zaleceniami producenta konkretnego samochodu - więc wybór jest w pewien sposób ograniczony.

W każdym razie gdybym szukał np. oleju 0W40 do silnika benzynowego, to bardzo poważnie bym się zastanowił np. nad syntetycznym Lotosem - w praktyce jest dużo lepszy niż powszechna o nim opinia. ok.gif W Punto, gdzie zalecany był 5W40, miałem Agip Extra HTS - na pewno nie jest gorszy niż podobne oleje "wiodących" producentów, a ze względu na minimalną popularność nie ma też sensu, żeby ktokolwiek kiedykolwiek coś przy takim oleju kombinował, bo to się po prostu nie opłaca...

> więc Stilon zostanie zalany Selenią do

> której naprawde brak mi zaufania

O WR Diesel słyszy się raczej dobre opinie - widziałem rozebrany 2.4JTD w Alfie z przebiegiem 230 kkm jeżdżony na tym oleju i źle to nie wyglądało (a poza nagarem interesowały mnie głównie krzywki wałka rozrządu - byłem ciekawy czy będą równie powycierane jak we fiatowskich benzyniakach montowanych w Alfach, ale nie były wink.gif). . Właściwie jedyny argument na "nie" to słaba dostępność i cena. Do JTD lałbym Selenię WR Diesel - tylko trzeba się nastawić na to, że musisz zamawiać ją z wyprzedzeniem...

Napisano

> W każdym razie gdybym szukał np. oleju 0W40 do silnika benzynowego,

> to bardzo poważnie bym się zastanowił np. nad syntetycznym

> Lotosem - w praktyce jest dużo lepszy niż powszechna o nim

> opinia.

Chodzą słuchy, że Lotos ma baze od Exxon Mobil claps.gif

Napisano

> Chodzą słuchy, że Lotos ma baze od Exxon Mobil

Obawiam się, że jest dokładnie odwrotnie. Mobil kupuje bazy od nas do produkcji środków smarnych w Polsce. Temat można nawet znaleźć gdzieś w necie, był to wywiad kogoś wysoko postawionego z Lotosu dla naszej prasy motoryzacyjnej. Chwalił się, że bazy produkowane przez Lotos są wykorzystywane przez światową czołówkę do produkcji środków smarnych. Właśnie dlatego odpuściłem sobie Mobila, Shella czy Texaco. Jest bardzo niewiele firm, które nawet nie konfekcjonują swoich produktów w Polsce, a tylko to daje gwarancje jakości produktu. Ostatecznie zalałem Stilowóz syntetykiem Petro Canada, zobaczymy jak to wpłynie na jego działanie i trwałość. Co do Selenii to nie jestem w stanie zaakceptować szlamu w silniku i basta!

Napisano

Co do Selenii to nie jestem w stanie

> zaakceptować szlamu w silniku i basta!

yikes.gifyikes.gifyikes.gifyikes.gif KOlega jest tu nowy i juz takie głupie wypowiedzi..... Jak sie olej nie podoba to proszę sobie lać inny. Ale ja od 11 lat jeżdzę na Selenii i w żadnym aucie nawet kropli nie dolewałem między przeglądami. Silniki chodziły jak żyletka. Więc niech sobie te sterotypy o Selenii Kolega głęboko wsadzi.... angryfire.gifangryfire.gifangryfire.gifpiesc.gif

Napisano

Pierwsza sprawa to

> klasa jakościowa SJ wg API i symbol DONUT. Taki symbol na

> opakowaniu świadczy o tym, że dany olej przeszedł pozytywnie

> szereg testów w niezależnych laboratoriach i potwierdza zgodnośc

> z klasą jakościową SJ. Niestety próżno szukać tego oznaczeniu na

> Mobil1, Castrlu czy Shellu.

Oj kolego kolego głupoty mi tu piszecie. Nie jestem jakimś fanatykiem mobila

chociaż go używam ale nie mogę tolerować jak piszesz że takowych oznaczeń

nie ma bo są. Są na stronie, na butelce, na karcie produktu i wszędzie tam gdzie

być powinny. Jeśli chodzi o oznaczenia to też zaraz Ci wyjaśnie cyt.:

"Oleje silnikowe klasyfikowane są także pod wzgledem jakości. Najczęściej

wykorzystuje się amerykańską normę API lub europejską ACEA (wcześniej CCMC)

Podstawą do powstania tych dwóch odrębnych podziałów były różnice w konstrukcji jednostek

i warunków eksploatacji pomiędzy USA a EU. Każdy z nich dzieli oleje na dwie zasadnicze

grupy: do silników benzynowych i do diesli. Klasyfikacja jakościowa określa własności

użytkowe oleju i jego przydatność do smarowania pewnej grupy motorów. Normy

API jako najbardziej uniwersalne i łatwo zrozumiałe stosowane są najczęściej.

Literą S oznaczane są oleje do silników benzynowych a C do wysokoprężnych.

Po nich następuje druga litera - im dalej w alfabecie tym lepszy olej nowocześniejszy.

Obecnie najbardziej zaawansowane oleje należą do klas SM i CI-4. ........itd"

odsyłam do pisma Auto Technika Motoryzacyjna - marzec 2005 - temat numeru

Oleje silnikowe "Śliska sprawa"

palacz.gif

Napisano

W każdym razie turbosprężarki na M1 5W50

> nieźle obrywają w kość - i to jest fakt,

Zaraz zaraz mobil 1 5/50 Jest zalecany szczególnie do wysokoobciążeniowych turbodoładowanych

silników benzynowych oraz silników wysokoprężnych (czyli diesel bez turbo)

a dopiero Mobil 1 Turbo Diesel 0W-40 jest niezastąpiony w silnikach z turbodoładowaniem,

chroni przed powstawaniem nagarów w miejscach wysokoobciążonych termicznie.

czy nie tak powinno byc ??? mylę się ???

jest jeszcze Mobil Synt S Special V 5W-40 który został specjalnie stworzony dla potrzeb

wysokoobciążeniowych silników wysokoprężnych koncernu Volkswagen, które wyposażone

zostały w system zasilania oparty na pompowtryskiwaczach (Electronic Unit Injectors)

może problemy wynikają ze złego zastosowania konkretnej odmiany mobila???

Napisano

> olej nie podoba to proszę sobie lać inny. Ale ja od 11 lat

> jeżdzę na Selenii i w żadnym aucie nawet kropli nie dolewałem

> między przeglądami. Silniki chodziły jak żyletka. Więc niech

> sobie te sterotypy o Selenii Kolega głęboko wsadzi....

Ale nie ma się o co złościć waytogo.gif - ostatnimi czasy z Selenią 10W40 porobiło się akurat coś takiego, że pozostawia po sobie całkiem sporo szlamu. Np. na kąciku centomaniacy mieli z tym problemy. Jeszcze kilka lat temu nie było o tym mowy. crazy.gif

Z resztą podobnie dzieje się z niektórymi olejami Castrola - na temat Magnateca to już nawet słyszałem taki żart, że ta smoła to skutek zastosowania formuły "Unique Molecular Attraction", którą Castrol tak się chwali - olej przywiera do silnika jak magnes i potem trzeba go zeskrobywać rotfl.gif

Napisano

> > W każdym razie turbosprężarki na M1 5W50

>

> Zaraz zaraz mobil 1 5/50 Jest zalecany szczególnie do

> wysokoobciążeniowych turbodoładowanych

> silników benzynowych

I na tym właśnie polega nieszczęście. grinser006.gif

Napisano

> I na tym właśnie polega nieszczęście.

a ja myślałem że mówisz o swoim byłym - oczywiscie Stilonie rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Napisano

> Obawiam się, że jest dokładnie odwrotnie. Mobil kupuje bazy od nas do

> produkcji środków smarnych w Polsce. Temat można nawet znaleźć

> gdzieś w necie, był to wywiad kogoś wysoko postawionego z Lotosu

> dla naszej prasy motoryzacyjnej. Chwalił się, że bazy

> produkowane przez Lotos są wykorzystywane przez światową

> czołówkę do produkcji środków smarnych. Właśnie dlatego

> odpuściłem sobie Mobila, Shella czy Texaco. Jest bardzo niewiele

> firm, które nawet nie konfekcjonują swoich produktów w Polsce, a

> tylko to daje gwarancje jakości produktu. Ostatecznie zalałem

> Stilowóz syntetykiem Petro Canada, zobaczymy jak to wpłynie na

> jego działanie i trwałość. Co do Selenii to nie jestem w stanie

> zaakceptować szlamu w silniku i basta!

Chodziło mi o bazę do syntetycznych olejów.

Jak Lotos robi bazy z wykorzystaniem PAO (IV grupa olejowa) to gratuluję claps.gif .

Chyba ich jednak nie sprzedają Shellowi czy Texaco bo ci ciągle oferują "syntetyki" z III grupy

(Texaco na stronce to nawet się tłumaczy, że mogą to robić bo jakaś komisja uznała III grupę za syntetyki).

To jak już kolega pojeździ trochę to prosimy o info jak tam kolorek oleju i osiągi.

A kolega to Duron zapodał? Z klasą CI, do ciężarówek zakrecony.gif

BTW już się więcej nie wypowiem w wądku olejowym bo to przynosi pecha oslabiony.gifsciana.gifzlosnik2.gif ale o tym gdzie indziej.

Napisano

podobno syntetyk ale co te łosie z orlenu tam wlewają to tylko oni wiedzą - kup se flaszke mobila albo innego specyfiku 5/w50 lub 5w40 to pojeździsz.

Napisano

> podobno syntetyk ale co te łosie z orlenu tam wlewają to tylko oni

> wiedzą - kup se flaszke mobila albo innego specyfiku 5/w50 lub

> 5w40 to pojeździsz.

poza tym słyszałem że zdarzają się przypadki że na stacji orlenu

podmieniają olej w bańkach a zgrzewy nakrętki rozgrzanym norzykiem

czy czymś takim łączą i jest jak nowy. Płyn do spryskiwacza już ze dwa razy

taki kupiłem niestety i m ineralną niegazowaną tez niestety

Napisano

a oryginalna selenia (przynajmniej WR) jest w metalowych bankach z dosc sprytnym korkiem ktorego sie raczej nie da nozykiem smile.gif

Napisano

> a oryginalna selenia (przynajmniej WR) jest w metalowych bankach z

> dosc sprytnym korkiem ktorego sie raczej nie da nozykiem

20K też jest w takiej i próżno jej szukać na Orlenie 270635636-JUMP2.gif

Napisano

nie wiem nie kupuję w orlenwskiego scierwa

Napisano

kiedyś w telewizji reżimowej gadali że Selenię produkują wyłącznie w gównianym koncernie a czy to prawda - cholera wie

Napisano

Wtrące jeszcze swoje trzy grosze. Niedawno oglądałem dwa rozebrane silniki pracujące na Selenii, byłu brudne i pokryte osadem. Widziałem także silnik mojego auta po 120 tys na Mobil 1 0W40, był lśniący, to są fakty pozostawiam je bez komentarza. Chciałem zwrócić uwagę na coś innego. Przykład pierwszy, całkiem niedawno ktoś z kolegów chwalił się że mechanik w ASO zaproponował mu Selenie syntetyczną po 25zł/l, ciekawe co wlali innemu klientowi na przeladzie? Przykład drugi, kupiłem niedawno w poznaniu M1 0W40 TD do niedawno nabytego Stilo JTD. Jakież było moje ździwienie kiedy stwierdziłem że olej z baniaka 4l już na pierwszy rzut oka znacznie rózni się konsytencja, barwą i zapachem od opakowania 1l. Pozostawiam bez komentarza. Stilo zalałem syntetykiem PC i mam przynajmniej pewność że wlałem to za co zapłaciłem. Niebawem bedę wymieniał olej w drugim autku w zwiazku z czym poprosiłem kolegę mieszkajacego w Niemczech o zakup M1. Selenia WR w oryginalnych baniakach jest praktycznie niedostępna a w ASO wystarczy spojrzeć na wyraz twarzy większości mechaników-kombinatorów, dodać do tego niebotyczna cenę oraz kompletny brak wiarygodności pochodzenia substancji z beczki z napisem Selenia XX i mamy obraz detalicznego rynku środków smarnych w naszym kraju. frown.gif

Napisano

to co opowiedziales moze miec miejsce przy kazdym przegladzie badz wizycie w warsztacie. jedyna rada to przyjezdzac z walsnymi czesciami/materialami. W trojmiescie btw selenia WR jest dostepna.

Napisano

nie wiem ktory to ten gowniany, ta co leje do swojego robia we wloszech, tam pakuja w fajne metalowe banki ktorych goracym nozem sie nie da okradac wink.gif

Napisano

> kiedyś w telewizji reżimowej gadali że Selenię produkują wyłącznie w

> gównianym koncernie a czy to prawda - cholera wie

po prostu...

są selenie 20K z kodem kreskowym zaczynającym się od 590 czyli RP

i są takie z zaczynającym się bodajże na 800 -> Italia.

Nawet jest Castrol minerał robiony u nas - ale to jeszcze zaszłośc z gierkowskiego PRL-u.

Napisano

> są selenie 20K z kodem kreskowym zaczynającym się od 590 czyli RP

> i są takie z zaczynającym się bodajże na 800 -

miałem się tu nie wypowiadać, jutro pewnie plama oleju pod silnikiem swieca.gifz_lol1.gif

ale co tam swiety.gif

link do krajów pochodzenia

klik

no i na M1 w sklepie było 505 czyli UK

pomijając to czy ktoś coś z bańki podprowadził czy nie

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.