Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Karambol z pizzowozem

Featured Replies

Napisano

niestety stałem się wczoraj ofiarą śpieszącego się rozwoziciela pizzy. Tak się śpieszył, że wjechał mi w tył powodując niemałe uszkodzenia. Poza kompletnie zdemolowanym zderzakiem i klapą nie mogę otworzyć lewych tylnych drzwi, prawe tylne nie domykają się dobrze, lewe przednie otwierają się i zamykają z trudem. Auto jest najprawdopodobniej teraz nieco krótsze. Zastanawiam się jest sens naprawiać auto kiedy być może przesunięte są konstrukcyjne elementy nadwozia. Czy takie uszkodzenia kwalifikują się na szkodę całkowitą? Ma ktoś doświadczenia jak rozmawiać z PZU żeby nie próbowali kwalifikować auta do naprawy, które być może nie powinno już być naprawiane?

Napisano

> niestety stałem się wczoraj ofiarą śpieszącego się rozwoziciela

> pizzy. Tak się śpieszył, że wjechał mi w tył powodując niemałe

> uszkodzenia. Poza kompletnie zdemolowanym zderzakiem i klapą nie

> mogę otworzyć lewych tylnych drzwi, prawe tylne nie domykają się

> dobrze, lewe przednie otwierają się i zamykają z trudem. Auto

> jest najprawdopodobniej teraz nieco krótsze. Zastanawiam się

> jest sens naprawiać auto kiedy być może przesunięte są

> konstrukcyjne elementy nadwozia. Czy takie uszkodzenia

> kwalifikują się na szkodę całkowitą? Ma ktoś doświadczenia jak

> rozmawiać z PZU żeby nie próbowali kwalifikować auta do naprawy,

> które być może nie powinno już być naprawiane?

Z doświadczeń innych osób piszących na forum - mogę Cię zapewnić, że pierwsze co robi ubezpieczalnia w takim wypadku to szkoda całkowita czyli jakaś śmieszna kasa + wrak (wyceniony dużo za dużo) dla Ciebie ale niektórym udało się "sprzedać" tego wraka ubezpieczycielowi po cenie jaką proponował.

Napisano

> Z doświadczeń innych osób piszących na forum - mogę Cię zapewnić, że

> pierwsze co robi ubezpieczalnia w takim wypadku to szkoda

> całkowita czyli jakaś śmieszna kasa + wrak (wyceniony dużo za

> dużo) dla Ciebie ale niektórym udało się "sprzedać" tego wraka

> ubezpieczycielowi po cenie jaką proponował.

Ponieważ szkoda idzie z OC to może ten numer nie przejść, bo ubezpieczyciel MUSI płacić za naprawę do wartości CAŁEGO auta w dniu szkody.

Więc naprawa może się okazać opłacalna.

Napisano

> Ponieważ szkoda idzie z OC to może ten numer nie przejść, bo

> ubezpieczyciel MUSI płacić za naprawę do wartości CAŁEGO auta w

> dniu szkody.

> Więc naprawa może się okazać opłacalna.

Dokladnie - bylo o tym ostatnio glosno, ze ubezpieczyciele wykorzystujac naiwnosc poszkodowanych probuja wcisnac kit, ze szkoda calkowita jest, gdy koszt naprawy przekracza 70% wartosci auta, a tymczasem w przypadku OC jak pisales szkoda ta wystepuje dopiero przy 100% wartosci auta.

Pytanie tylko, czy chce sie jezdzic takim autem (nawet dobrze naprawionym), ktore po wypadku zrobilo sie krotsze...

Napisano

> Czy takie uszkodzenia

> kwalifikują się na szkodę całkowitą?

To oceni blacharz.

> Ma ktoś doświadczenia jak

> rozmawiać z PZU żeby nie próbowali kwalifikować auta do naprawy,

> które być może nie powinno już być naprawiane?

Najprościej - wstawiasz auto do ASO (nie do pana_zenia, do ASO!), zgłaszasz szkodę i informujesz, że auto znajduje się tu_i_tu.

Pan od ubezpieczyciela przyjeżdża, ogląda auto, daje zakres napraw (aso go przypilnuje przy oględzinach, bo wiedzą co i jak), ASO to wycenia i jeżeli okaże się, że naprawa kosztuje choćby 0,01 pln mniej niż wartość auta w dniu kolizji to "poszły konie po betonie" - auto jest naprawiane.

Jeżeli okaże się, że jednak naprawa jest droższa, bądź technicznie niemożliwa, to będzie nieco schodów, bo znając życie jak wspomniano dzielne pzu wyceni wrak na 90% wartości auta i wypłaci Ci pozostałe 10% pozostając z problemem...

Ale wówczas ASO może chcieć od Ciebie odkupić auto (prawdopodobne, jeśli auto jest w dobrym stanie ogólnym) i robić je samemu - wówczas musisz troszkę powalczyć, aby wypłacili Ci normalne odszkodowanie.

Napisano

> Dokladnie - bylo o tym ostatnio glosno, ze ubezpieczyciele

> wykorzystujac naiwnosc poszkodowanych probuja wcisnac kit, ze

> szkoda calkowita jest, gdy koszt naprawy przekracza 70% wartosci

> auta,

Bo w przypadku AC często tak jest...

> a tymczasem w przypadku OC jak pisales szkoda ta wystepuje

> dopiero przy 100% wartosci auta.

> Pytanie tylko, czy chce sie jezdzic takim autem (nawet dobrze

> naprawionym), ktore po wypadku zrobilo sie krotsze...

Jeśli jest DOBRZE naprawione, to czemu nie ?

Ojciec przez 2 lata prawie ujeżdżał Starletkę po dobrym pierdyku (2 podłużnice wymieniono) dobrze naprawioną - nie było problemów.

Napisano

> Poza kompletnie zdemolowanym zderzakiem i klapą nie

> mogę otworzyć lewych tylnych drzwi, prawe tylne nie domykają się

> dobrze, lewe przednie otwierają się i zamykają z trudem. Auto

> jest najprawdopodobniej teraz nieco krótsze. Zastanawiam się

> jest sens naprawiać auto kiedy być może przesunięte są

> konstrukcyjne elementy nadwozia.

Sprawdź zgrzewy podłogi bagażnika, pod tylną kanapą i na łączeniu płatów bocznych z podłogą (ten taki dolny rant po odbydwu bokach auta ). Jeżeli to i geometria kół tylnych jest OK, to warto go naprawiać, czytaj nowe blachy montowane w jakimś porządnym ASO. Inaczej pewnie nie będziesz z już z niego nigdy zadowolony, bo rzeczywiście dorównać do poziomu montażu fabrycznego niesposób, bedziesz miał problem z tylną klapą i takie różne, np szumiąca uszczelka przy szybkiej jeździe.

Napisano

Jeśli będą jakiekolwiek przewałki to pisz do gazet motoryzacyjnych, z chęcią dobiorą się do tyłka ubezpieczyciela ok.gif

Napisano

> Bo w przypadku AC często tak jest...

> Jeśli jest DOBRZE naprawione, to czemu nie ?

> Ojciec przez 2 lata prawie ujeżdżał Starletkę po dobrym pierdyku (2

> podłużnice wymieniono) dobrze naprawioną - nie było problemów.

Wiesz takie auto juz nigdy nie bedzie mialo oryginalnej sztywnosci - kazdy nastepny dzwon (ale nie tylko - wystarczyc moze nawet dziura na drodze), ktory w niebitym aucie przeszedlby bez problemu tutaj moze ponownie skonczyc sie strzalem geometrii.

Napisano

> Wiesz takie auto juz nigdy nie bedzie mialo oryginalnej sztywnosci -

> kazdy nastepny dzwon (ale nie tylko - wystarczyc moze nawet

> dziura na drodze), ktory w niebitym aucie przeszedlby bez

> problemu tutaj moze ponownie skonczyc sie strzalem geometrii.

Były robione badania z crashtestami. Bryka naprawiona zgodnie z zasadą, że element zgięty się prostuje z zagięty z załamaniem wymienia tak samo wypada na crashtestach.

Napisano

> Były robione badania z crashtestami. Bryka naprawiona zgodnie z

> zasadą, że element zgięty się prostuje z zagięty z załamaniem

> wymienia tak samo wypada na crashtestach.

A samochody wyciagane na plycie? hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Były robione badania z crashtestami. Bryka naprawiona zgodnie z

> zasadą, że element zgięty się prostuje z zagięty z załamaniem

> wymienia tak samo wypada na crashtestach.

a co z faktem, ze zmniejszyly sie odleglosci pomiedzy drzwiami? Z lewej strony drzwi przednie i tylne u gory na slupku praktycznie zeszly sie a powinna byc szpara szer. ok. 3 mm. Powiedzmy, ze calosc zostanie wyciagnieta. Co musialoby zostac zrobione, zeby te elementy mialy pierwotna wytrzymalosc? Obawiam sie, ze nic nie jest w stanie przywrocic autu po wypadku taka odpornosc na zderzenia jaka mialo przed wypadkiem.

Napisano

> a co z faktem, ze zmniejszyly sie odleglosci pomiedzy drzwiami? Z

> lewej strony drzwi przednie i tylne u gory na slupku praktycznie

> zeszly sie a powinna byc szpara szer. ok. 3 mm. Powiedzmy, ze

> calosc zostanie wyciagnieta. Co musialoby zostac zrobione, zeby

> te elementy mialy pierwotna wytrzymalosc? Obawiam sie, ze nic

> nie jest w stanie przywrocic autu po wypadku taka odpornosc na

> zderzenia jaka mialo przed wypadkiem.

To znaczy, że naprawa jest źle wykonana.

Dobrze wykonana naprawa polega na tym, że przywrócone są wszystkie krzywizny i linie i wymiary. I załamania blachy się wyspawuje i wspawuje nowe części, a tam gdzie są zagięcia, to się to prostuje do pierwotnego kształtu.

Głowy za to nie dam, ale czytałem o tym bodajrze w Motorze.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.