Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Bezgotówkowo, czy ''do ręki" ?

Featured Replies

Napisano

Przytrafiła mi się dzisiaj przykra rzecz - ktoś uszkodził mi podczas mojej nieobecności (wgniecenie i zdarty lakier na 2 drzwiach) na parkingu bok auta. Szczęśliwie przypadkowi przechodnie zapamiętali auto sprawcy i policja znalazła łobuza. Będę domagał się zwrotu kosztów z polisy OC tego "gościa", nie wiem jednak jaką formę przyjąć - zlecić naprawę specjalistycznemu warsztatowi lakierniczemu, a on rozliczy się z towarzystwem ubezpieczeniowym i nie przejmować się już dalej niczym, czy może brać kasę do ręki i szukać opcji "gdzie taniej" licząc, że coś zostanie w kieszeni (na otarcie łez)? Samochód nie jest już pierwszej nowości, ale też nie pordzewiały gruchot (zdrowa blacha i jeszcze całkiem ładny lakier/metalik).

Napisano

Osobiście uważam, że lepiej dać do dobrego (sprawdzonego) lakiernika i niech on się rozlicza z ubezpieczycielem. W razie jakiś scysji ominą cię kłopoty a Ci z warsztatów już wiedzą jak gadac z ubezpieczycielami.

Napisano

> Osobiście uważam, że lepiej dać do dobrego (sprawdzonego) lakiernika

> i niech on się rozlicza z ubezpieczycielem. W razie jakiś scysji

> ominą cię kłopoty a Ci z warsztatów już wiedzą jak gadac z

> ubezpieczycielami.

A to można do jakiegokolwiek czy musi mieć podpisaną umowę z ubezpieczycielem (chodzi mi o wersję bezgotówkową)?

Napisano

> Przytrafiła mi się dzisiaj przykra rzecz - ktoś uszkodził mi podczas

> mojej nieobecności (wgniecenie i zdarty lakier na 2 drzwiach) na

> parkingu bok auta. Szczęśliwie przypadkowi przechodnie

> zapamiętali auto sprawcy i policja znalazła łobuza. Będę domagał

> się zwrotu kosztów z polisy OC tego "gościa", nie wiem jednak

> jaką formę przyjąć - zlecić naprawę specjalistycznemu

> warsztatowi lakierniczemu, a on rozliczy się z towarzystwem

> ubezpieczeniowym i nie przejmować się już dalej niczym, czy może

> brać kasę do ręki i szukać opcji "gdzie taniej" licząc, że coś

> zostanie w kieszeni (na otarcie łez)? Samochód nie jest już

> pierwszej nowości, ale też nie pordzewiały gruchot (zdrowa

> blacha i jeszcze całkiem ładny lakier/metalik).

Najpierw prosisz o wycenę rzeczoznawcy z oc, a potem się zastanawiasz. Jeżeli stwierdzisz, że możesz taniej naprawić w dobrym zakładzie - bierzesz gotówkę. Jak ściemniają i nie chcesz się z nimi boksować, to robisz bezgotówkowo - zrobione dobrze, a problem z kasą przerzucasz na zakład. W pierwszej opcji może Ci zostać parę pln.

Pozdr. P.

Napisano

Z własnego niedawnego doświadczenia podpowiem tak: wycena gotówkowa, jak Tobie nie odpowiada wstawiasz do warsztatu i oni zapraszają na ponowne oględziny. Wycene dostniesz raczej na taką sobie naprawe i niekoniecznie nowe elementy (klepanie itp.). Odwołać i zrobić ponowne oględziny możesz zrobić przez jakies 30 dni minimum od daty zgłoszenia szkody, pomimo że dostaniesz już kase do ręki.

Napisano

Zdecydowanie oddać sprawę w ręce fachowców nono.gif,oględziny "pod ubezpieczalnią" są powierzchowne,a w warsztacie likwidator opisuje podczas rozbiórki uszkodzonych elementów,i widzi co jest do wymiany a co do naprawy,mało tego szanujacy się warsztat naprawiając "na ubezpieczalnię"nie oszczędza na materiałach i taka naprawa ma sens,bo auto nie gnije miesiąc po naprawie,a taki "stefan z poczty"robiąc za grosiki spartoli naprawiając na najgorszym szajsie,i masz robotę "w plecy" angryfire.gif

Jestem fachowcem w tej dziedzine,i radzę najlepiej jak potrafię:

-nie brać pieniędzy "na rękę"!

-opis szkody w warsztacie!

-naprawa bezgotówkowa!

Wten sposób blacharze i lakiernicy mogą godziwie i uczciwie pracować, a Ty masz pewność że masz PROFESJONALNIE NAPRAWIONE autko.

Uczciwy właściciel warsztatu powinien zrobić Ci mały bonus w postaci jakichś małych napraw w okolicy naprawy powypadkowej tzn na sąsiednich elementach,bynajmniej ja tak robię i potrafię jescze spolerować autko mechanicznie żeby miało równy połysk na całej karoserii waytogo.gif

W ten sposób oszczędzam na reklamie i szyldach bo klienci nie uciekają ale jeszcze nowych prowadzą yay.gif

Napisano

> Przytrafiła mi się dzisiaj przykra rzecz - ktoś uszkodził mi podczas

> mojej nieobecności (wgniecenie i zdarty lakier na 2 drzwiach) na

> parkingu bok auta. Szczęśliwie przypadkowi przechodnie

> zapamiętali auto sprawcy i policja znalazła łobuza. Będę domagał

> się zwrotu kosztów z polisy OC tego "gościa", nie wiem jednak

> jaką formę przyjąć - zlecić naprawę specjalistycznemu

> warsztatowi lakierniczemu, a on rozliczy się z towarzystwem

> ubezpieczeniowym i nie przejmować się już dalej niczym, czy może

> brać kasę do ręki i szukać opcji "gdzie taniej" licząc, że coś

> zostanie w kieszeni (na otarcie łez)? Samochód nie jest już

> pierwszej nowości, ale też nie pordzewiały gruchot (zdrowa

> blacha i jeszcze całkiem ładny lakier/metalik).

bezgotówkowo, w zaprzyjaźnionym warsztacie najlepiej ok.gif

Napisano

> Zdecydowanie oddać sprawę w ręce fachowców ,oględziny "pod

> ubezpieczalnią" są powierzchowne,a w warsztacie likwidator

> opisuje podczas rozbiórki uszkodzonych elementów,i widzi co jest

> do wymiany a co do naprawy,mało tego szanujacy się warsztat

> naprawiając "na ubezpieczalnię"nie oszczędza na materiałach i

> taka naprawa ma sens,bo auto nie gnije miesiąc po naprawie,a

> taki "stefan z poczty"robiąc za grosiki spartoli naprawiając na

> najgorszym szajsie,i masz robotę "w plecy"

> Jestem fachowcem w tej dziedzine,i radzę najlepiej jak potrafię:

> -nie brać pieniędzy "na rękę"!

> -opis szkody w warsztacie!

> -naprawa bezgotówkowa!

> Wten sposób blacharze i lakiernicy mogą godziwie i uczciwie pracować,

> a Ty masz pewność że masz PROFESJONALNIE NAPRAWIONE autko.

> Uczciwy właściciel warsztatu powinien zrobić Ci mały bonus w postaci

> jakichś małych napraw w okolicy naprawy powypadkowej tzn na

> sąsiednich elementach,bynajmniej ja tak robię i potrafię jescze

> spolerować autko mechanicznie żeby miało równy połysk na całej

> karoserii

> W ten sposób oszczędzam na reklamie i szyldach bo klienci nie

> uciekają ale jeszcze nowych prowadzą

Ojojojojoj!!!!

Powoli! Jak nie zgadzasz się z "ogledzinami" i wyceną, to mozesz się odwołać. Spójrz na to z drugiej strony - "stefan z poczty" (właściwie - dlaczego piszesz imię małą litera? hmm.gif) może niejednokrotnie wykonac naprawę lepiej, niż niejedno aso. Szczególnie jak znasz kogoś zaufanego. Druga rzecz - oddałem kiedyś espero na naprawę bezgotówkową - zmieniłem akurat pracę i nie miałem czasu, żeby za tym chodzić. Zrobili wszystko (prawie) dobrze, dali zastępcze cc z kratką (brrrr, jak sobie przypomnę, ale jeździło, co bylo wtedy dla mnie ważne) i niby o.k.

Po jakimś czasie przyszło rozliczenie.... Pięc tysięcy z groszami za lakierowanie dwojga drzwi i błotnika!!! angryfire.gif

W rozliczeniu zaznaczone, że części kosztowały przeszło 3 tzł! angryfire.gif A nie wymienili NIC!!!

Nie mówię już o drzwiach, ale nawet listwy ochronne przykleili te same (czego się nie powinno praktykować) i zaczęły niedługo odłazic.... angryfire.gif

Znam ze znajomego warszatu jeszcze kilka "sztuczek" na naprawę bezgotówkową (m.in. mój teściu, któremu naprawili auto, zwrócili przeszło tysiąc zł za hienę i parking hieny, i oddali Mu jeszcze jakieś grosze w gotówce).

Nie mówię, że wszyscy tak robią, ale nie jest tajemnicą, że likwidator "lepiej"opisze szkodę dla "zaprzyjaźnionego" warsztatu, niż dla klienta.....

I kto za to płaci w składkach - "Pan płaci, Pani płaci, społeczeństwo znaczy się".... sick.gif

Pzdr. P.

Napisano

Na jakiej podstawie Twierdzisz że nie wymienili nic? hmm.gif

Zbadałeś organoleptycznie? hmm.gif

Rozmontowywałeś auto? hmm.gif

Jeśli chodzi o imię to zapomniałem o caps locku icon_rolleyes.gif

Znasz kosztorys z Audatextu? hmm.gif

Dawno minęły czasy kolegów w Ubezpieczalniach ,a widzę kolego że jesteś nieświadom tego więc informuję że teraz szkodę zgłasza się przez telefon,a na opis przyjeżdża pan likwidator,tam GDZIE TY CHCESZ ,a opis i zdjęcia netem wysyła z samochodu,lub zawozi w pamięci laptopa do biura gdzie powstanie kosztorys.......... 20.GIF30.GIF

Napisano

> Na jakiej podstawie Twierdzisz że nie wymienili nic?

Np. powiedzieli mi, że drzwi beda do wymiany - nie wymienili. Trudno nie zauważyć.... 270751858-jezyk.gif

> Zbadałeś organoleptycznie?

To powiedz mi, jakie części się kupuje naprawiając drzwi auta i zostawiając przy tym stare listwy...? hmm.gif

> Rozmontowywałeś auto?

Wystarczyło spojrzeć, nie trzeba rozmontowywac...

> Jeśli chodzi o imię to zapomniałem o caps locku

> Znasz kosztorys z Audatextu?

Nie byli uprzejmi mi przesłać....

> Dawno minęły czasy kolegów w Ubezpieczalniach ,

Taaa..... palacz.gif Jak pisałem, wiem coś o tym z drugiej strony....

> a widzę kolego że

> jesteś nieświadom tego

Czego...? hmm.gif

> więc informuję że teraz szkodę zgłasza

> się przez telefon,a na opis przyjeżdża pan likwidator,tam GDZIE

> TY CHCESZ ,a opis i zdjęcia netem wysyła z samochodu,lub zawozi

> w pamięci laptopa do biura gdzie powstanie kosztorys..........

No i co z tego....? niewiem.gif

Informuję Cię, że ja też zgłosiłem szkode przez telefon i przyjechali oni do mnie, a nie na odwrót. Co nie zmienia faktu, że przycięli sobię parę tysi na mojej naprawie, za które to tysie zapłaca wszyscy w składkach. Taka prawda, może nie dla wszystkich wygodna.... sick.gif

P.

Napisano

To po co oddajesz auto do nieznanego warsztatu hmm.gif ?

Jeszcze nie wiesz,że auto oddaje się do POLECONEGO warsztatu hmm.gif?

Najbardziej wiarygodne są (choć to nie reguła) małe i średnie firmy o ustalonej renomie,które polecają znajomi i przyjaciele brawo.gifwaytogo.gif

Ja funkcjonuję w ten sposób i CAłY marketing przelałem na klientów,nawet szyldu nie mam ,a ludzie czekają w zapisach na wrzesień brawo.gif

Ale ja nie oszczędzam na materiałach,często zrobię klientowi jakiegoś bonusa,bo wychodzę z założenia że jeśli jednemu dołoże to przyprowadzi mi 3ech na których zarobię,ale też z głową i nie za wszelką cenę

Napisano

> To po co oddajesz auto do nieznanego warsztatu ?

> Jeszcze nie wiesz,że auto oddaje się do POLECONEGO warsztatu ?

Widzisz, to teoria "bezgotówkowego" robienia auta upada - trzeba ją uściślić - bezgotówkowo w znanym i polecanym warsztacie. Moje espero było robione w zakładzie, którego na oczy nie widziałem. Nie miałem czasu na sprawdzanie firmy, a jej namiar dostałem od ubezpieczyciela. Dodając to, co napisałem wyżej można dojść do wniosku, że jednak chyba nie wszystko działo się w tej sprawie przypadkowo....

> Najbardziej wiarygodne są (choć to nie reguła) małe i średnie firmy o

> ustalonej renomie,które polecają znajomi i przyjaciele

Pewnie masz rację, ale to nic nie ma do sposobu rozliczania się z ubezpieczalnią.

> Ja funkcjonuję w ten sposób i CAłY marketing przelałem na

> klientów,nawet szyldu nie mam ,a ludzie czekają w zapisach na

> wrzesień

Gratuluję!!! waytogo.gif

> Ale ja nie oszczędzam na materiałach,często zrobię klientowi jakiegoś

> bonusa,bo wychodzę z założenia że jeśli jednemu dołoże to

> przyprowadzi mi 3ech na których zarobię,ale też z głową i nie za

> wszelką cenę

Ale ja nigdzie nie napisałem, żeby oszczędać na materiałach. niewiem.gif Po prostu w niektórych warsztatach (np. dalej od W-wy) możesz naprawic równie dobrze, na dobrych materiałach, ale o kilkadziesiąt % taniej, bo właściciel nie płaci np. czynszu za plac, za reklamę, etc.

Temat był, czy bezgotówkowo, czy nie. Wg mnie najrozsądniej wziąć wycenę gotókową i samemu stwierdzić, czy to się opłaca. Fakt otrzymania takiej wyceny nie zobowiązuje do naprawy gotówowej.

Jak stwierdzisz, że taniej nie naprawisz - oddajesz auto na "bezgotówkowo" i po sprawie. cool.gif

Ale zawsze warto najpierw sprawdzić...

Pozdr. P.

P.S. Nie twierdzę, że wszystkie warsztaty robiące szkody "bezgotówkowo" kombinują. Ale spotkałem się z kilkoma takimi przypadkami, więc jednak jest coś na rzeczy... cfaniaczek.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.