Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprzęgło w dieslu i koło dwumasowe

Featured Replies

Napisano

źródlo

Nie wiem ćzy wiarygodne ale zaciekawiło mnie szczególnie ten fragment:

Tam temperatura wyzwolona podczas poślizgu tarczy ciernej wytapia stały smar z łożyska tocznego zamontowanego w kole zamachowym pracującego podczas kątowego przemieszczania się piasty względem wieńca zewn. koła (zamachowego).

Początkowo pojawia się hałas łożyska i wkrótce potem musimy wydać 3 tys. zł na kompletne sprzęgło.

Defektu tego nie uzna żaden znany mi producent samochodów, chyba, że przez pomyłkę serwisową. Pozostaje złość klienta, który musi ponieść znaczne koszty naprawy mimo, że samochód pozostaje na gwarancji. Sprawa dotyczy wszystkich silników, które dysponują zwiększonym momentem obrotowym, wykorzystywanym podczas gwałtownego przyspieszania, bez należytego rozsądku i koordynacji pomiędzy prawą nogą sterującą gazem a lewą odpowiadającą za obsługę sprzęgła.

Rzeczoznawca nie jest żadną władzą dla producenta samochodu i nic tu nie pomoże bo awaria nie wynika z wady produkcyjnej wyrobu, czy też montażu a jedynie z czynników zależnych od użytkownika.

I te 3 tyś zł.

No taki bogaty to ja nie jestem żebym dawał 3000 zł za sprzęgło wole zapłacić 200 zł plus 200 za robote, zdaje sobie sprawe że to nie ta klasa ale nie lubi przepłacać.

Napisano
  • Autor

> Ale o co chodzi ?!

hmm.gif myślałem że to jasno napisałem.

Chodzi o to że drogo bo ok 3000 zł i że pomimo dobrych osiągow nie należy z nich korzystać i na dodatek podobno to jest nietrwale, łatwo się psuje a reklamacje są odrzucane.

Dzisiaj jechałem taxi oktavia tdi i zapytałem o to kierownika i powiedział że to było najmniej trwałe sprzęgło w jego aucie i wytrzymało tylko 100 000 km ale to złotówa i oni potrafią nawet 500 000 zrobić na sprzęgle, mówie o starych takisiarzach ten miał ponad 60 lat.

Czyli u przeciętnego użytkownika może być sporo krócej a jak to jest naprawde tego nie wiem.

Podobno zapłacił tylko 1600 zł bo wymienił na stary model niewiem.gif

Spodobała mi się praca zawieszenia w tej oktavi.

Napisano

Słuchaj, wszystko zależy jak leży.

Nie ma musu kupowania auta z TD i 400 Nm - można zawsze wziąć coś innego.

A że "się jeździ-się płaci" to nie od dziś wiadomo.

Sprzęgło, które wytrzymałoby takie obciążenia kosztowałoby na tyle dużo, że cena fabryczna auta musiałaby wzrosnąć.

Kwestią jest to, jak często ten mechanizm się wysypuje - ponoć np w Citroenach/Peugeotach 2,0 HDi 110 KM koła dwumasowe wysypują się nawet co 40 kkm (nie sprzęgła, koła, ale robota dokładnie taka sama, jak nie większa...)

Napisano

> Kwestią jest to, jak często ten mechanizm się wysypuje - ponoć np w

> Citroenach/Peugeotach 2,0 HDi 110 KM koła dwumasowe wysypują się

> nawet co 40 kkm (nie sprzęgła, koła, ale robota dokładnie taka

> sama, jak nie większa...)

W moim 53tkm i 4te koło sie sypie sick.gif wzsystko zalezy jak traktujesz auto zlosnik.gif

Napisano

> W moim 53tkm i 4te koło sie sypie wzsystko zalezy jak traktujesz

> auto

Nie no, oczywiście, kwestią tylko jest to ile ŚREDNIO takie koło wytrzymuje.

A jeśli PODOBNO (podkreślam mocno PODOBNO, bo wyjąwszy kumpla, który jeździ xsarą od serwisu do serwisu i raz mu korbowody bokiem wylazły to prywatnych doświadczeń nie mam) koła sypią się co parędziesiąt kkm to nie jest to fajna sprawa.

IMNSHO sprzęgło (w sensie komplet - tarcza/łożysko/docisk w przypadku gdy jest to koło dwumasowe) powinno wytrzymać te min 100 kkm (zakładam, że ktoś nie jest [kurza twarz] i nie jeździ z noga na sprzęgle i nie upali go po 30 kkm)

Napisano

Ok.

To jak nleży jeździć takim dieslem żeby było super dla sprzęgła, a mieć przyjemność z "depnięcia"?

Napisano

> Ok.

> To jak nleży jeździć takim dieslem żeby było super dla sprzęgła, a

> mieć przyjemność z "depnięcia"?

Nie szarpać, nie strzelać z buta, nie przypalać - jeździć NORMALNIE - jak w każdym aucie.

Napisano

> Nie szarpać, nie strzelać z buta, nie przypalać - jeździć NORMALNIE -

> jak w każdym aucie.

> Nie szarpać, nie strzelać z buta, nie przypalać - jeździć NORMALNIE -

> jak w każdym aucie.

Tak się pytam bo nauczony jestem jeździć normalnie i staram się jeździć techniką dającą autku odpoczywać podczas jazdy, co nie oznacza że jeżdżę ospale.

Czasami natomiast lubię odmulić autko i zastanawiam się czego nie robić żeby mu nie zaszkodzić.

To o czym mowa w tym wątku przypomina mi testowanie sprzęgła (czy jeszcze dużo wytrzyma przebiegu) gdy zbliża się do standartowego momentu zużycia w danym modelu.

Mowa o tym, ruszasz i tak przy 30 - 40 km/h dajesz piątkę i buta. Patrzysz jak rośnie prędkość i obroty, jak obroty szybciej to wiadomo, sprzęgło się kończy, jak równomiernie to jest ok.

Taki teścik robi się sporadycznie, ale to o czym piszemy to chyba jest takie testowanie sprzęgła na codzień.

Jeżeli tak jest to widać zmiany edukacyjne kierowców.

Kiedyś większość kierowców miało jakieś pojęcie o stronie technicznej samochodu, z drugiej strony kiedyś samochody były mniej bezobsługowe, ale ich główne słabości chyba pozostały.

Napisano

> Tak się pytam bo nauczony jestem jeździć normalnie i staram się

> jeździć techniką dającą autku odpoczywać podczas jazdy, co nie

> oznacza że jeżdżę ospale.

> Czasami natomiast lubię odmulić autko i zastanawiam się czego nie

> robić żeby mu nie zaszkodzić.

> To o czym mowa w tym wątku przypomina mi testowanie sprzęgła (czy

> jeszcze dużo wytrzyma przebiegu) gdy zbliża się do standartowego

> momentu zużycia w danym modelu.

> Mowa o tym, ruszasz i tak przy 30 - 40 km/h dajesz piątkę i buta.

> Patrzysz jak rośnie prędkość i obroty, jak obroty szybciej to

> wiadomo, sprzęgło się kończy, jak równomiernie to jest ok.

Nie.

W ten sposób możesz stwierdzić tylko, czy sprzęgło się nie ślizga.

A sprzęgło uwalone to nie tylko sprzęgło ślizgające się.

W przypadku koła dwumasowego (i "zwykłej" tarczy sprzęgła) mogą zostać ubite sprężyny, może wysypać się docisk, mogą pęknąć sprężyny docisku, może zdechnąć łożysko wyciskowe - uszkodzeń sprzęgła może być wiele.

Zużyć też.

> Jeżeli tak jest to widać zmiany edukacyjne kierowców.

> Kiedyś większość kierowców miało jakieś pojęcie o stronie

> technicznej samochodu, z drugiej strony kiedyś samochody były

> mniej bezobsługowe, ale ich główne słabości chyba pozostały.

Wiesz, teraz uczy się przemieszczania samochodem, a nie jazdy.

Stąd biora się dziwne kwiatki i ludzie jeżdżący co najmniej dziwnie i strach po takich kupić auto...

Napisano

> Nie.

Zgadza się, chciałem tyko tak ogólnikowo.

> W ten sposób możesz stwierdzić tylko, czy sprzęgło się nie ślizga.

o to chodzio mi.

> A sprzęgło uwalone to nie tylko sprzęgło ślizgające się.

> W przypadku koła dwumasowego (i "zwykłej" tarczy sprzęgła) mogą

> zostać ubite sprężyny, może wysypać się docisk, mogą pęknąć

> sprężyny docisku, może zdechnąć łożysko wyciskowe - uszkodzeń

> sprzęgła może być wiele.

> Zużyć też.

I to jest szczególowo o problemie

> Wiesz, teraz uczy się przemieszczania samochodem, a nie jazdy.

> Stąd biora się dziwne kwiatki i ludzie jeżdżący co najmniej dziwnie i

> strach po takich kupić auto...

Szczególnie z turbo z którym trzeba umieć jeździć a przemieszczający się zapominają o twardych zasadach zapewniających długowieczność turbiny.

Tematu nie chcę zmieniać, ale widać że delikatnych słabych punktów w nowoczesnych autach nie brakuje.

Napisano

> Ok.

> To jak nleży jeździć takim dieslem żeby było super dla sprzęgła, a

> mieć przyjemność z "depnięcia"?

Chodzi o to

Quote:

bez należytego rozsądku i koordynacji pomiędzy prawą nogą sterującą gazem a lewą odpowiadającą za obsługę sprzęgła.


Generalnie najpierw puścić sprzęgło ile sie da a potem lekko gaz. Jazda na półsprzęgle z gazem wciśniętym już lekko głębiej (to zresztą słychać) jest najbardziej obciążająca (głównie w sensie ściernym) dla sprzęgła. W mieście to niestety częste ruszanie jest niedozowne więc i przebiegi sprzęgieł zdarzają się poniżej 100kkm

Napisano

> Chodzi o to

> Quote:

> bez należytego rozsądku i koordynacji pomiędzy prawą nogą sterującą

> gazem a lewą odpowiadającą za obsługę sprzęgła.

> Generalnie najpierw puścić sprzęgło ile sie da a potem lekko gaz.

> Jazda na półsprzęgle z gazem wciśniętym już lekko głębiej (to

> zresztą słychać) jest najbardziej obciążająca (głównie w sensie

> ściernym) dla sprzęgła. W mieście to niestety częste ruszanie

> jest niedozowne więc i przebiegi sprzęgieł zdarzają się poniżej

> 100kkm

Czyli normalna jazda, daje normalne zużycie.

Czytając wątek naszła mnie myśl że to jakoś bardzo delikatne sprzęgła, ale z drugiej sytrony jak ktoś przestrzega podstawowych zasad normalnej eksploatacji to sprzęgło powinno dłużej wytrzymać.

No chyba że jest to kolejny element z serii - szybko do produkcji, a później akcja serwisowa.

Napisano

> Chodzi o to

> Quote:

> bez należytego rozsądku i koordynacji pomiędzy prawą nogą sterującą

> gazem a lewą odpowiadającą za obsługę sprzęgła.

> Generalnie najpierw puścić sprzęgło ile sie da a potem lekko gaz.

> Jazda na półsprzęgle z gazem wciśniętym już lekko głębiej (to

> zresztą słychać) jest najbardziej obciążająca (głównie w sensie

> ściernym) dla sprzęgła. W mieście to niestety częste ruszanie

> jest niedozowne więc i przebiegi sprzęgieł zdarzają się poniżej

> 100kkm

No tak nie do końca, bo to to akurat obciąża samą tarczę i co najwyżej skutkuje najmniej w sumie bolesną usterką, czyli spaleniem sprzęgła.

Aby koło się nie wysr... to trzeba unikać jazdy na za niskich obrotach i strzelania ze sprzęgła - chodzi o to, żeby się nie uszkodziły sprężyny - tak w tarczy, jak i w kole zamachowym (bo na tym "dwumasowość" koła polega.

Napisano
  • Autor

> Słuchaj, wszystko zależy jak leży.

> Nie ma musu kupowania auta z TD i 400 Nm - można zawsze wziąć coś

> innego.

To prawda ale ostatnio tyle szumu było na temat zalet tych silników, jakie to one mocne i ekonomiczne a jak super przyspieszają itp.

Nawet wziołem jazde próbną oktavią, ta odbra opinia głównie z AK ale nie tylko spowodowała że dość poważnie zaczołem się zastanawiać nad takim cackiem, po pierwszym kontakcie nie miałem większych zastrzeżeń właściwie to nawet przypadło mi do gustu.

> A że "się jeździ-się płaci" to nie od dziś wiadomo.

No tak ale za paliwo czy inne "eksploatacje" a nie za wymiane koła zamachowego i to na dodatek 3000 zł ale nawet już by to i można przeżyć gdyby nie częstość występowania tej usterki.

> Sprzęgło, które wytrzymałoby takie obciążenia kosztowałoby na tyle

> dużo, że cena fabryczna auta musiałaby wzrosnąć.

A niech by i wzrosła i to o nawet 3000 zł ale żeby koło się nie sypało a tylko sprzęgło i docisk jak w prostszych rozwiązaniach.

> Kwestią jest to, jak często ten mechanizm się wysypuje - ponoć np w

> Citroenach/Peugeotach 2,0 HDi 110 KM koła dwumasowe wysypują się

> nawet co 40 kkm (nie sprzęgła, koła, ale robota dokładnie taka

> sama, jak nie większa...)

Właśnie o to mi chodzi, mnie stać zapłacić więcej za auto które mi pasuje 3000 zł ale nie stać mnie płacić te 3000 zł co 10 000 km czy co 30 kkm czy nawt 50 kkm minimalny akceptowalny okres eksploatacji dodatkowego haraczu w wysokości 3 kzł to dla mnie 100 kkm.

Nie lubie marnować pieniędzy, wole je dać żonie lub córce niż "wstrętnym kapitalistom" hehe.gif

Napisano

> To prawda ale ostatnio tyle szumu było na temat zalet tych silników,

> jakie to one mocne i ekonomiczne a jak super przyspieszają itp.

> Nawet wziołem jazde próbną oktavią, ta odbra opinia głównie z AK ale

> nie tylko spowodowała że dość poważnie zaczołem się zastanawiać

> nad takim cackiem, po pierwszym kontakcie nie miałem większych

> zastrzeżeń właściwie to nawet przypadło mi do gustu.

> No tak ale za paliwo czy inne "eksploatacje" a nie za wymiane koła

> zamachowego i to na dodatek 3000 zł ale nawet już by to i można

> przeżyć gdyby nie częstość występowania tej usterki.

no auto ma 170tys i do 160tys bylo doc mocno katowane wink.gif a tarcz i cala reszta lacznie z kolem sa ori i nie wykazuja zadnych problemow

> A niech by i wzrosła i to o nawet 3000 zł ale żeby koło się nie

> sypało a tylko sprzęgło i docisk jak w prostszych rozwiązaniach.

ale w normalnym aucie tarcz,docisk i lozysko tez kosztuje z 1000zl

> Właśnie o to mi chodzi, mnie stać zapłacić więcej za auto które mi

> pasuje 3000 zł ale nie stać mnie płacić te 3000 zł co 10 000 km

nie wiem co to za cena 3000zl icon_eek.gif o przebiegu 10tys nie wspominam hehe.gif

Napisano

> no auto ma 170tys i do 160tys bylo doc mocno katowane a tarcz i cala

> reszta lacznie z kolem sa ori i nie wykazuja zadnych problemow

A Ty masz PD 130, czy VP 110?

Bo ZTCW to koło dwumasowe jest w PD 130 i w górę...

Napisano
  • Autor

> no auto ma 170tys i do 160tys bylo doc mocno katowane a tarcz i cala

> reszta lacznie z kolem sa ori i nie wykazuja zadnych problemow

O i to jest pocieszające, czyli wszystko zależy od konkretnego przypadku i od sposobu eksploatacji.

> ale w normalnym aucie tarcz,docisk i lozysko tez kosztuje z 1000zl

Ja swoje sprzęgło zakatowałem jak się zimą zakopałem w kopnym śniegu ale do września jeszcze wytrzymało, nie dawno wymieniłem cena za VALEO kompletne z docickiem i łożyskiem to 180 zł a robocizna 200 zł no ale i segment auta nie ten, nie mniej tak to mi się podoba.

> nie wiem co to za cena 3000zl o przebiegu 10tys nie wspominam

No takie ceny ostatni latają po necie a i przebiegi mają różne do wymiany.

Ja Tu nie mam zamiaru krytykować oktavi bo mnie się podoba ale te koło dwumasowe to niekoniecznie udany pomysł chyba co ?

Napisano

> No tak ale za paliwo czy inne "eksploatacje" a nie za wymiane koła

> zamachowego i to na dodatek 3000 zł ale nawet już by to i można

> przeżyć gdyby nie częstość występowania tej usterki.

> A niech by i wzrosła i to o nawet 3000 zł ale żeby koło się nie

> sypało a tylko sprzęgło i docisk jak w prostszych rozwiązaniach.

Zaraz, pomaleńku.

Koło dwumasowe, to +/- przeniesienie tłumika drgań z tarczy sprzęgłowej na koło zamachowe.

Chodzi tu o lepsze łagodzenie wibracji (bo wbrew temu co się niektórym wydaje diesel MOCNO wibruje :-D ) dość delirycznego silnika.

Smutna prawda jest taka, że silni R4 to g. nie silnik, bo trzęsie się jak deliryk. Dobry (w sensie WYWAŻONY) silnik to R6.

Silnik mocno doładowany to silnik o dużej "pojemności efektywnej" (wirtualnej co prawda, bo generowanej przez sprężarkę, ale jednak), a w/g mądrych opracowań, które kiedyś zdarzyło mi się wyczytać, silnik R4 powyżej pojemności 2,4 l nie bardzo ma rację bytu, bo nasilają sie w nim znacznie wibracje, które naturalnie towarzyszą R-4.

A silnik o momencie np 300 Nm, to silnik "wirtualnie" 3,0+...

Zresztą ważniejsze są tu nie odczucia pasażerów, tylko możliwość uszkodzenia przeniesienia napędu.

Aby zarżnąć koło dwumasowe należy

a) jeździć na pałę (cegła na gaz, strzał sprzęgłem i tak przy każdej zmianie biegu, albo but w podłogę - noga z gazu - but w podłogę - noga z gazu i tak w koło)

b) jeździć z za niską prędkością obrotową, gdzie silnik się "telepie" i daje ostro po tłumiku drgań.

Co do przelotów - jeśli koło padłoby mi po 10 kkm nalotu, to jaja bym producentowi urwał.

Rozumiem awarię wynikającą EWIDENTNIE z nieprawidłowej eksploatacji, bo umówmy się - w 10 kkm to można auto na śmierć zajeździć, ale nie w normalnie eksploatowanym aucie.

I nie wydaje mi się, żeby w normalnym aucie problemem była konieczność wymiany zespołu sprzegłowego przy tak niskich nalotach, bo już zrobiłaby się niezła rozpierducha...

>minimalny akceptowalny okres

> eksploatacji dodatkowego haraczu w wysokości 3 kzł to dla mnie

> 100 kkm.

No i IMO tak właśnie jest.

Nie wiem jak ze sprzęgłem/kołem dwumasowym, ale ZTCW znajomy posiadacz xsary nie ruszał zespołu sprzęgłowego (nie licząc ofc wymiany całego silnika, jak mu korbowody bokiem wylazły :-D

> Nie lubie marnować pieniędzy, wole je dać żonie lub córce niż

> "wstrętnym kapitalistom"

Tego to chyba nikt nie lubi ;-D

Napisano

> A Ty masz PD 130, czy VP 110?

110

> Bo ZTCW to koło dwumasowe jest w PD 130 i w górę...

tu tez jest 2 masowka

Napisano

> Ja swoje sprzęgło zakatowałem jak się zimą zakopałem w kopnym śniegu

Nie zakatowałem - spaliłem. To znaczna różnica ;-D

> ale do września jeszcze wytrzymało, nie dawno wymieniłem cena za

> VALEO kompletne z docickiem i łożyskiem to 180 zł a robocizna

> 200 zł no ale i segment auta nie ten, nie mniej tak to mi się

> podoba.

Też nie tak.

Cena roboty mocno zależy od jej łatwości, a nie segmentu auta (pomijam ceny ASO) - w SC wymiana sprzęgła to zasadniczo koszt wyższy niż w Punto, bo po prostu miejsca mniej i trzeba się bardziej nagimnastykować.

Co do ceny klamotów, to pomijając kwestię rozpowszechnienia tej konkretnej wersji to "nieco" inna jest materiałochłonność i wymagania produkcyjne sprzęgła, które przenosi 80-100 Nm, a "nieco" inne są te wymagania przy sprzęgle przenoszącym 300 Nm ;-D

Chyba przyznasz to bez dowodzenia tej tezy ;-D

> No takie ceny ostatni latają po necie a i przebiegi mają różne do

> wymiany.

Heh, też różnie bywa.

Ja w SC "dobijam" sprzęgło, o którym wszyscy święci mówili, że wytrzyma "max 10 kkm przy jeździe głównie w trasie" już 15 kkm TYLKO po mieście i to w gęstym ruchu.

A zarżnęła je poprzenia właścicielka, której nie przeszkadzało, że sprzęgło nie do końca rozłącza i bierze na mocno tak z 2 cm od podłogi...

A wystarczyło podregulować linkę...

> Ja Tu nie mam zamiaru krytykować oktavi bo mnie się podoba ale te

> koło dwumasowe to niekoniecznie udany pomysł chyba co ?

Pomysł jak pomysł - wymóg.

Inaczej skrzynia by się mogła rozsypać...

Napisano

> jednak), a w/g mądrych opracowań, które kiedyś zdarzyło mi się

> wyczytać, silnik R4 powyżej pojemności 2,4 l nie bardzo ma rację

> bytu, bo nasilają sie w nim znacznie wibracje, które naturalnie

> towarzyszą R-4.

w patrolu Y61 jako nowszy silnik oferowany jest 3.0 R4 mowa o dieslu ma sie rozumic

to tak jako ciekawostka oczywiscie smile.gif

edit i w KIA tez jest 2.9 R4

Napisano

> IMHO - czyli pędzimy w pełnym zakresie turbiny?

Unikamy jazdy poniżej 1200 rpm i nie łoimy na idiotę.

Napisano

> w patrolu Y61 jako nowszy silnik oferowany jest 3.0 R4 mowa o dieslu

> ma sie rozumic

> to tak jako ciekawostka oczywiscie

Tak, ale popatrz jak (względnie) słaby jest to silnik i jak zdecydowana większość na jego temat opinii brzmi "deliryk".

Tyle, że to zupełnie inny rodzaj auta.

Tu jak skrzynia jest "gniotsa nie łamiotsa" i waży 200 kilo to nikt nie miałknie nawet.

Załóż skrzynunię z osobówki i puść przez nią szarpiące 300 Nm i się nie zdziwisz jak ją zmiele...

Napisano

> Unikamy jazdy poniżej 1200 rpm i nie łoimy na idiotę.

czyli od 1800 do 3500. standartowo. Turbo po pale należy wychłodzić to norma. Nie pałować na zimnym.

Czyżbym się mylił?

Napisano

> czyli od 1800 do 3500. standartowo. Turbo po pale należy wychłodzić

> to norma. Nie pałować na zimnym.

> Czyżbym się mylił?

A to już kwestia BHP obsługi samej turbiny :-D

Napisano

> Tak, ale popatrz jak (względnie) słaby jest to silnik i jak

> zdecydowana większość na jego temat opinii brzmi "deliryk".

> Tyle, że to zupełnie inny rodzaj auta.

> Tu jak skrzynia jest "gniotsa nie łamiotsa" i waży 200 kilo to nikt

> nie miałknie nawet.

> Załóż skrzynunię z osobówki i puść przez nią szarpiące 300 Nm i się

> nie zdziwisz jak ją zmiele...

ale ja to tylko jako ciekawostke podalem wink.gif

ale w KIA pracuje idealnie znaczy sie rowno a to juz blizej osobowki smile.gif

Napisano

Wiesz, jest takie stare dobre powiedzenie, że "jak g... nie umie pływać, to mówi że woda za rzadka" zlosnik.gif

Masz tu efekt projektowania samochodów przez przyuczków do Cada, za których "myśli" program, a ich wiedza własna jest mizerna. Normalny konstruktor taką możliwośc by przewidział i stosownie "wzmocnił" podzespół. Ale czemu się dziwić - przeczytałem jakiś czas temu w inżynierskim piśmie z UK narzekania starego konstruktora mechanika, że jest przerażony tym, iż jego współcześni studenci opuszczając uczelnię wprawdzie doskonale projektują w AutoCadzie, ale wielu z nich zwyczajnie nie wie, że materiały rozszerzają się i kurczą wraz ze zmianami temperatury - autentyk. To czego się dziwić, że projektowane przez nich "cuda" się sypią?

Napisano

Prośba o pomoc. W moim pier... fiacie stilo chyba zdechło koło dwumasowe tak przynajmniej zdiagnozował znajomy mechaniik. Jak można to potwierdzić samemu, zeby później nie było że, oddam do warsztatu a tam mi jeszcze sprzgło dorzucą albo ółośkę na dodatek. Czy wystarczy wymienić samo koło dwumasowe czy trzeba w komplecie z jeszcze czymś. Pozdro

Napisano

> Prośba o pomoc. W moim pier... fiacie stilo chyba zdechło koło

> dwumasowe tak przynajmniej zdiagnozował znajomy mechaniik. Jak

> można to potwierdzić samemu, zeby później nie było że, oddam do

> warsztatu a tam mi jeszcze sprzgło dorzucą albo ółośkę na

> dodatek. Czy wystarczy wymienić samo koło dwumasowe czy trzeba w

> komplecie z jeszcze czymś. Pozdro

bez rozebrania to raczej ciezko cos wiecej stwierdzic

PS 1 post a zarejestrowany w 2004r? icon_eek.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.