Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Bębny i szczeki - czy to one?

Featured Replies

Napisano

Od jakiegoś czasu w czasie jazdy slyszalem odglos gdzies z tyłu samochodujakby tarcia , ocierania sie czegos w kole "sz, sz, sz... ;-)

Od razu pomyslalem ze to pewnie szczeki i bebny daja znac o sobie. Ale ktoregos dnia raptem doslownie przez moze 2-3 minuty cos zaczelo w tylnim kole zgrzytac (głośno) po czym.... zgrzytanie jak i to "sz,sz,sz" przeszlo - teraz w czasie jazdy nic juz nie slychac zeby tarlo czy ocieralo! Co to moglo byc?

Nadal stawiam ze bebny i szczeki powinnienem wymienic ale raptem przeszlo. Powiem jeszcze tyle ze hamulce dzialaja poprawnie , nie zauwazylem ich slabszej sily hamowania . Jakies sugestie?

I teraz tak gdybym kupowal bębny i szczeki na tył to jakie radzicie. Od razu powiem ze nie stac mnie na jakies super firmy , ponadto rocznie robie okolo 10 tys km wiec te mniej trwale (tansze) tez chyba mi troche poslużą. Przy okazji chce zrobic amorki na tyle - jak firma przy umiarkowanej cenie ? Slyszalem ze przy amorkach gazowych bardziej slychac jakies niedoskonalosci zawieszenia , czyli chyba lepiej normalne ?

Napisano

Bez zbytniego kombinowania po prostu zdjąć bębny i zobaczyć co tam w środku się dzieje a w razie czego co trzeba to wymienić.

Ostatnio zmieniałem bębny i szczęki i koszt wyszedł następujący:

szczęki Jurid ~60 zł

bębny (nie wiem jakiej firmy) ~50 zł sztuka

wymieniłem też cylinderki 20 zł sztuka.

Czyli całkowity koszt to 200 stówy plus robocizna. Za robotę to nie wiem ile moga Ci krzyknąć bo ja to robiłem u wujka za przysłowiowe piwko,

Napisano

> Od jakiegoś czasu w czasie jazdy slyszalem odglos gdzies z tyłu

> samochodujakby tarcia , ocierania sie czegos w kole "sz, sz,

> sz... ;-)

> Od razu pomyslalem ze to pewnie szczeki i bebny daja znac o sobie.

> Ale ktoregos dnia raptem doslownie przez moze 2-3 minuty cos

> zaczelo w tylnim kole zgrzytac (głośno) po czym.... zgrzytanie

> jak i to "sz,sz,sz" przeszlo - teraz w czasie jazdy nic juz nie

> slychac zeby tarlo czy ocieralo! Co to moglo byc?

> Nadal stawiam ze bebny i szczeki powinnienem wymienic ale raptem

> przeszlo. Powiem jeszcze tyle ze hamulce dzialaja poprawnie ,

> nie zauwazylem ich slabszej sily hamowania . Jakies sugestie?

> I teraz tak gdybym kupowal bębny i szczeki na tył to jakie radzicie.

> Od razu powiem ze nie stac mnie na jakies super firmy , ponadto

> rocznie robie okolo 10 tys km wiec te mniej trwale (tansze) tez

> chyba mi troche poslużą. Przy okazji chce zrobic amorki na tyle

> - jak firma przy umiarkowanej cenie ? Slyszalem ze przy amorkach

> gazowych bardziej slychac jakies niedoskonalosci zawieszenia ,

> czyli chyba lepiej normalne ?

Robiłem nie dawno te szczęki i opisałem. Odgłosy te mogły powstawać na skótek obcierania rdzy lub bródu(kurzu wody i piasku oraz startych okładzin [lub nawet kawałek okładziny oderwał się]) W bebnie u dołu jest zrobinna specjalnie szczelina aby takie rzeczy same w czsie jazdy wypadały. Wieksze "śmieci " lataja w środku ,obcieraja się o kręcący beben i wydaja dźwieki do czasu ich przemielenia. Jeśli hamuje dobrze to nie zagladaj tam, bo przy zdejmowaniu bebnów zdaża się b. czesto że szczeka spada (w trakcie mocowania się z bebnem ) i przecina uszczelke na cylinderku hamulca. To zależy od wieku pojazdu i zużycia bebnów które zużyte i po kilku latach maja na końcu skorodowany napuchniety rant który chaczy o okładziny i blokuje sciąganie bebna.

Zresztą poczytaj mój opis :

http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=277526258&page=0&fpart=1&vc=1

Napisano

Wszystko co piszesz prawda ale imo dobrze jest co jakiś czas zaglądnąć do bębnów w celu wywalenia wszelkich syfów, oczyszczenia i zlikwidowania rantu na bębnach.

Te ranty dały mi strasznie w tyłek przy wymianie - ciężko było ściągnąć i bez młotka i innego sprzętu się nie obeszło.

Wracając jeszcze do autora wątku generalnie nie wiem jaki przebieg ma Twoja asterka ale jeżeli grubo powyżej 100 kkm i nic nie wskazuje że bębny były kiedyś ściągane to ja bym tam zaglądnął na Twoim miejscu.

Napisano

Ja sie dołącze z pytaniem bo nie chcę zakładać nowego watku.

Dzisiaj stwierdziłem że przetocze sobie bębny na tokarce (od jakiegoś czasu firma posiada takową) a że mam za free to co mi tam. Rantu co prawda nie było dużego, ale były takie jak by pęknięcia. Więc do dzieła. Po założeniu bębna na tokarkę okazało sie że bębny sa jajowate, minimalnie ale są (liczone w setkach) dopiero to widać na maszynie. Po prostu z jednej strony nóż zaczynał brać (dosłownie liznąć) bęben a z drugiej storony nie. I tak jeden i drógi bęben. Po przetoczeniu, dosłownie została zebrana tylko wierzchnia warstewka i wyrównana ów jajowatość. Tak zamo z drugim bębnem. Po założeniu i regulacji. Podczas jazdy okazało sie że coś tam strzela. Tak jakby okładziny raz łapały bęben raz nie. Przejechałem 10 km i tak samo. Przy okazji brak hamulców na tyle. Było już ciemno więc nie rozbierałem znowu.

Co to moze być? wystarczy doregulować? coś żle założyłem?

Teraz mam nauczke że jak coś w aucie gra to sie nie szuka bo sie znajdzie angryfire.gif

Napisano

Żeliwo ma to do siebie, że ciężko je toczyć tak, żeby było gładziutkie. Do tego szczęki miałeś ułożone z bębnami. Teraz wszystko musi się dotrzeć, ale zanim powierzchnia bębna się wypoleruje, zerżnie trochę szczęki.

Może też być tak, że bęben jest już zbyt cienki i przy hamowaniu skrzywił się. Inna możliwość, że teraz pracuje mimośrodowo (np: był krzywo założony a ty go wyrównałeś).

Napisano

> Może też być tak, że bęben jest już zbyt cienki i przy hamowaniu

> skrzywił się. Inna możliwość, że teraz pracuje mimośrodowo (np:

> był krzywo założony a ty go wyrównałeś).

Bęben jest w stanie dobrym, ma dość dużo "mięsa"

Bęben staraliśmy sie założyć dobrze, najpierw zdarłem rudą itp.

Myśleliśmy że jest krzywo założnoy.

Ale jak zakładaliśmy go inaczej to zawsze obcierał w tym samym miejscu. Więc może był krzywy. Jutro założe go znowu na maszyne damy inny nóz i zobaczymy. Ale najpierw podrególuje te hamulce bo niema prawie ręcznego.

Ale dlaczego coś strzela?? hmm.gif

Napisano

> Bęben jest w stanie dobrym, ma dość dużo "mięsa"

> Bęben staraliśmy sie założyć dobrze, najpierw zdarłem rudą itp.

> Myśleliśmy że jest krzywo założnoy.

> Ale jak zakładaliśmy go inaczej to zawsze obcierał w tym samym

> miejscu. Więc może był krzywy. Jutro założe go znowu na maszyne

> damy inny nóz i zobaczymy. Ale najpierw podrególuje te hamulce

> bo niema prawie ręcznego.

> Ale dlaczego coś strzela??

Coś mi mówi że może źle zamocowaliście bęben na tokarce. Po mojemu to powinno się raczej mocować od środka otworu na piaste - a tokarka raczej wycentrowana jest? Po mojemu jak szczęki prawidłowo chamowały a koła obracały się na sprawnej piascie to nie ma bata ,beben musiał być idealnie owalny. Raczej cos z toczeniem poszło nie tak.

Napisano

> Coś mi mówi że może źle zamocowaliście bęben na tokarce. Po mojemu

> to powinno się raczej mocować od środka otworu na piaste - a

> tokarka raczej wycentrowana jest? Po mojemu jak szczęki

> prawidłowo chamowały a koła obracały się na sprawnej piascie to

> nie ma bata ,beben musiał być idealnie owalny. Raczej cos z

> toczeniem poszło nie tak.

Też tak myśle jutro damy inne kły i złapiemy go od środka.

Ale mała różnica i zaczęłoby odrazu strzelać podczas chamowania?

Napisano

> Też tak myśle jutro damy inne kły i złapiemy go od środka.

> Ale mała różnica i zaczęłoby odrazu strzelać podczas chamowania?

Kto wie ,może jak nie równo brały to siła naperania szczęki mogła miejscowo(a na całej powierzchni) być naprawde duża -może pekło ciegiełko które przechodzi przez otwór w szczęce i spreżynę dociskową z podkładką blokującą. Może te częsci tam chałasują. Rozbierzesz to się okaże. A jak znowu przetoczysz to nie zapomnij płynu chmulcowego uzupełnić.

Napisano

jak juz zdejmiesz beben (a jesli masz rant to nie bedzie to latwe wink.gif) zerknij tez na sprezyne od recznego. u mnie ona delikatnie wyskoczyla z uchwytu i powodowala szumienie wink.gif

osobiscie uwazam, ze na czym jak na czym ale na hamulcach sie nie oszczedza. wiec jesli juz bedziesz mial rozebrane i stwierdzisz rant na bebnie to wymien je.

Twoje zycie jest chyba troche wiecej warte niz kasa wydana na nowe hamulce.

Napisano

Już jest ok

waytogo.gif

Bębny przetoczone jeszcze raz i jest ok, tylko jak narazie troche słabo hamuje bo sie muszą szczęki dotrzeć (są dotarte do innej krzywizny bębna - teraz jest prosto). Strzelało wcześiej bo było źle założone na tokarke i zrobiła sie mała krzywizna na bębnie, szczęki krzywo brały i przez to one schodziły na bok i strzelało.

Tak przy okazji nasze Asterkowe bębny nie nadają sie zbytnio do przetaczania bo: ciężko je złapać na maszyne żeby ich nie ścisnąć i żeby sie jajo nie zrobiło, a bok bębna jest tak cięki że przy sciskaniu na maszynie on sie krzywi. Nawet jak łapane jest od środka. Najlepszym wyjściem było by dorwanie starej piasty założenie na nią bębna w dopiero wtedy na maszyne.

Już chyba lepiej kupić nowe bebny.

Nie są aż takie drogie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.