Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Korek wlewu gazu

Featured Replies

Napisano

Witam,

Dzisiaj przez barana z którym miałem styczność na stacji Lotosu zgubiłem korek wlewu gazu.

Czy taki korek można kupić tylko u gazowników? Nie wiem jakie fi i czy można to sprawdzić bez mierzenia (gdzieś to pisze?) - w wyciągu świadectwa homologacji nic nie znalazłem.

I jeszcze jedno pytanie - ten korek który miałem "blokował się" i ciężko było go zdjąć. Czy wszystkie są takie same - czy są jakieś "lepszejsze"?

Napisano

na wiekszosci stacji można kupić korek prawie do wszystkich instalacji jest ten sam kosztuje ok 4 zeta

edit:

a nie masz mozliwości wkrecenia korka ??

Napisano
  • Autor

> na wiekszosci stacji można kupić korek prawie do wszystkich

> instalacji jest ten sam kosztuje ok 4 zeta

> edit:

> a nie masz mozliwości wkrecenia korka ??

Kurcze teraz to sie już zamotałem więc po kolei:

1. Na stacji Lotosu koleś powiedział żebym sobie sam korek zdjął bo on "nie potrafi" (bo sie zablokował). Powiedziałem mu że ja tego nie będe robił bo sie ubrudze. Więc podziekowałem i powiedziałem że pojade na następną stacje.

2. Na następnej stacji (Orlenu) okazało się że koleś na Lotosie odkręcił tą cześć odkręcaną i zostawił na ziemi - nie powiedział mi tego i nie raczył iść wkręcić spowrotem.

3. Koleś na orlenie w 3 sekundy zdjął korek (podważył czymś) i po sprawie.

4. Pod domem stwierdziłem, że chyba zgubiłem ten korek na autostradzie.

Więc mam do kupna chyba korek i tą wkręcaną cześć - za całość zapłaci Pan z Lotosu który dostanie rachunek.

Napisano

> za całość

> zapłaci Pan z Lotosu który dostanie rachunek.

napewno hehe.gif

Napisano
  • Autor

> napewno

Najpierw będzie rozmowa z kolesiem a potem z właścicielem stacji.

Napisano

> Najpierw będzie rozmowa z kolesiem a potem z właścicielem stacji.

Musialbys miec chyba nagrane na video to zdarzenie. A stacja nawet jesli ma monitoring to niebedzie sie im chcialo szukac.

Predzej z litosci Ci za ten korek oddadzą smile.gif

Napisano
  • Autor

> Musialbys miec chyba nagrane na video to zdarzenie. A stacja nawet

> jesli ma monitoring to niebedzie sie im chcialo szukac.

> Predzej z litosci Ci za ten korek oddadzą

Wiesz tu nie chodzi o kase tylko sposób potraktowania. Koleś przyszedł i prawie powiedział mi "mam cie w dupie - to twój problem".

Na następnej stacji (na A4) wyszedł starszy Pan popatrzył i powiedział że to żaden problem - trzeba tylko chcieć.

I o tym właśnie będe chciał porozmawiać - podejściu do Klienta"

Napisano

> I o tym właśnie będe chciał porozmawiać - podejściu do Klienta"

szkoda nerwow. omijaj tę stacje szerokim łukiem a będziesz zdrowszy. też miałem taką, że kolesiowi się własciewie obsługiwac nie chciało. a więc zmieniłem stacje

Napisano
  • Autor

> szkoda nerwow. omijaj tę stacje szerokim łukiem a będziesz zdrowszy.

> też miałem taką, że kolesiowi się własciewie obsługiwac nie

> chciało. a więc zmieniłem stacje

Byłem dzisiaj tam. Powiedział mu że mi nie powiedział o tym że odkręcił korek i zostawił na drodze - i przez to go zgubiłem. Usłyszałem teksty typu "i tak ten korek był gówno wart" "nie będe sie przed Panem płaszczył, nie potrzebujemy takich klientów - nerwowych" "ja też mam w domu garnitur" itp itd.

Usłyszałem też, że jak chce to mi przyniesie książke w której jest napisane, że on korka nie musi zdejmować - bo obsługuje dystrybutor. I powinienem mu być wdzięczny, że wogóle próbował...

Zaznaczam że byłem spokojny i zachowywałem się kulturalnie. Korek mi dał (z komentarzami "ile Pan ich chce - 1, 2 a może 10")

Już tam więcej nie zatankuje a całą sprawe opisze dokładnie w mailu do Lotosu.

PS. Po drodze - wczoraj i dzisiaj odwiedziłem stacje Orlenu (obie na autostradzie). I obsługa naprawdę super - nie do porównania.

Napisano

Trzeba bylo odrazu dzwonic po szefa stacji.

U mnie w sasiedztwie jak kolo na stacji porposil o szefa w podobnej sytuacji, to bylo to ostatnie tankowanie przez tego pracownika. Wyjazd odrazu z roboty.

Swoja droga na orlenie tez kiedys musialem kolesia porządnie opier.... zeby przyszedl mi zatankowac, a jak widzialem jak mu sie nie chcialo, to jak przyszedl to powiedzialem mu ze juz dziekuje.

Napisano

> Wiesz tu nie chodzi o kase tylko sposób potraktowania. Koleś

> przyszedł i prawie powiedział mi "mam cie w dupie - to twój

> problem".

> Na następnej stacji (na A4) wyszedł starszy Pan popatrzył i

> powiedział że to żaden problem - trzeba tylko chcieć.

> I o tym właśnie będe chciał porozmawiać - podejściu do Klienta"

jak jeszcze na stacji pracowałem to faktycznie trafiały się takie przypadki że ciężko było wyjąć korek ale nie było przypadku żeby klient odjechał bez tankowania zawsze jakoś udało się wyjąć korek.

Napisano

> a jak widzialem jak mu sie nie chcialo, to jak przyszedl to powiedzialem mu ze juz dziekuje.

Jak kiedyś tankowałem na jakiejś prywatnej stacji to na dystrybutorze było napisane:

"Jeżeli jesteś niezadowolony z obsługi stacji to zadzwoń: ...."

Oczywiście z podanym numerem telefonu.

Kartka była w bardzo widocznym miejscu - myślę, że to działa bardziej na wyobraźnię pracownika niż na samopoczucie klienta, ale zawsze poprawia jakość obsługi.

Napisano

> Byłem dzisiaj tam. Powiedział mu że mi nie powiedział o tym że

> odkręcił korek i zostawił na drodze - i przez to go zgubiłem.

> Usłyszałem teksty typu "i tak ten korek był gówno wart" "nie

> będe sie przed Panem płaszczył, nie potrzebujemy takich klientów

> - nerwowych" "ja też mam w domu garnitur" itp itd.

> Usłyszałem też, że jak chce to mi przyniesie książke w której jest

> napisane, że on korka nie musi zdejmować - bo obsługuje

> dystrybutor. I powinienem mu być wdzięczny, że wogóle

> próbował...

> Zaznaczam że byłem spokojny i zachowywałem się kulturalnie. Korek mi

> dał (z komentarzami "ile Pan ich chce - 1, 2 a może 10")

> Już tam więcej nie zatankuje a całą sprawe opisze dokładnie w mailu

> do Lotosu.

> PS. Po drodze - wczoraj i dzisiaj odwiedziłem stacje Orlenu (obie na

> autostradzie). I obsługa naprawdę super - nie do porównania.

znaczy dał nowy korek?

czasami z zdjęciem niektórych korków naprawade są problemy, nie potrafił zdjąć, nie chciał zdejmowac na siłe bo może przy okazji cos zepsuc i do kogo potem klient bedzie miał pretensje?

musisz wziąść pod uwage ze na stacjach obsługa jest okrojona do minimum: robi sie na sklepie, przy kasie, lata do dystrybutora wszystko oczywiście za super kase, a utarczki z szefem i niezadowolonymi klientami są gratis więc trzeba byc wyrozumiałym

Napisano

> musisz wziąść pod uwage ze na stacjach obsługa jest okrojona do

> minimum: robi sie na sklepie, przy kasie, lata do dystrybutora

> wszystko oczywiście za super kase, a utarczki z szefem i

> niezadowolonymi klientami są gratis więc trzeba byc wyrozumiałym

Otoz to, u mnie na BP pracuja młode dziewczyny i musza walczyc z tymi pistoletami i zeczywiscie personelu jest za mało, jak ktos tankuje LPG to w srodku robi sie kolejka i tak wlasnie zawsze sobie mysle ze Ci ludzie lataja jak muchy a pewnie kasa marna, czasem czekam i 5 min az ktos przyjdzie do dystrybutora.

Co do kroka to ja mam odruch ze zawsze po powrocie z kasy sprawdzam jego dokrecenie, raz nie sprawdziłem na Shellu i oczywiscie zgubiłem, kupiłem na BP, cena 5 zł, dwa rodzaje srednicy.

Napisano

> Usłyszałem też, że jak chce to mi przyniesie książke w której jest

> napisane, że on korka nie musi zdejmować - bo obsługuje

> dystrybutor. I powinienem mu być wdzięczny, że wogóle

> próbował...

po co probowal jak nie potrafil a nie musi?

wykroczyl poza kompetencje i skisil korek

trzeba z tym walczyc, bo to nagminne -koles na stacji porysowal mi auto wlewajac gaz...

Napisano

napisz po prostu, która to stacja i przy jakiej ulicy - antyreklama za olewanie klienta im się nalezy - w końcu od tego też jest autokacik, by wskazywać warsztaty, stacje i mechaników, którzy zamiłowania do swej roboty nie mają

a jak doknęło cię bardzo zachowanie tego pompiarza, to...

wyślij na adres mailowy w Lotosie do sekreatariatu, zarządu, rzecznika prasowego itp. link do tego wątku - oczywiście z imieniem i nazwiskiem i krótkim opisem sytuacji - powinni zatroszczyć się o poprawę jakości obsługi w dosyć skuteczny sposób

pzdr

Napisano

Nastepnym razem moze sprobuj sam wyciagnac korek , chyba nic ci sie nie stanie. Moim zdaniem nie ma co robic afery z takiej sprawy szkoda zycia na takie pierdoly.

Napisano

> Nastepnym razem moze sprobuj sam wyciagnac korek , chyba nic ci sie

> nie stanie. Moim zdaniem nie ma co robic afery z takiej sprawy

> szkoda zycia na takie pierdoly.

To jest właściwe podejście do życia i problemu. Ja wożę ze sobą dwa korki. Sam odkęcam korek (napis na dystrybutorze "Za korki obsługa nie odpowiada") i jak nie zakręcę, bo mi się śpieszy to 3,50 w plecy, ale wiązankę to mogę tylko dla siebie posłać. I wszyscy są zadowoleni. Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> To jest właściwe podejście do życia i problemu. Ja wożę ze sobą dwa

> korki. Sam odkęcam korek (napis na dystrybutorze "Za korki

> obsługa nie odpowiada") i jak nie zakręcę, bo mi się śpieszy to

> 3,50 w plecy, ale wiązankę to mogę tylko dla siebie posłać. I

> wszyscy są zadowoleni. Pozdrawiam

Panowie, problemem nie było to, że nie potrafił zdjąć korka. Powiedziałem mu - nie może Pan bo sie nie da to ok, podjadę na następną stację. Nie robiłem z tego problemu ani afery. Ale jak podjechałem na następną stację to sie okazało że ten koleś odkręcił korek, zostawił go na jezdni. A jak wychodziłem ze stacji to nie powiedział mi żebym go sobie wkręcił bo leży obok koła. I o to sie wkurzyłem bo przez niego zgubiłem potem reszte korka. A jak wróciłem na stacje to powiedział że i tak ten korek był "gówno wart".

Stacja Lotos Biznes, Tychy, nie wiem jaka ulica - w stronę Katowic tuż przed zjazdem w kierunku A4 Kraków.

Napisano

> Otoz to, u mnie na BP pracuja młode dziewczyny i musza walczyc z tymi

> pistoletami i zeczywiscie personelu jest za mało, jak ktos

> tankuje LPG to w srodku robi sie kolejka i tak wlasnie zawsze

> sobie mysle ze Ci ludzie lataja jak muchy a pewnie kasa marna,

> czasem czekam i 5 min az ktos przyjdzie do dystrybutora.

> Co do kroka to ja mam odruch ze zawsze po powrocie z kasy sprawdzam

> jego dokrecenie, raz nie sprawdziłem na Shellu i oczywiscie

> zgubiłem, kupiłem na BP, cena 5 zł, dwa rodzaje srednicy.

Wszystko zależy od człowieka. Tego obługującego i obsługiwanego. Moje podejście do obsługi na stacjach zmieniło się odkąd biorę faktury za paliwo. Zwłaszcza za 1 razem. Kolejka za mną cierpliwie czeka i nikt nie marudzi. A jak perwszy raz podjechałem zatankować (PB) nowy samochód stając ze złej strony dystrybotora to gość z ogsługi mało węża nie wyrwał twierdząc, że mi pomoże smile.gif A korka od gazu nigdy mi nie zgubili, sami odkręcają i zakręcają. Nawet mi do głowy nie przyszło dokręcać. Pozdrawiam smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.