Skocz do zawartości

twinsen

użytkownik
  • Liczba zawartości

    102 098
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    123

Odpowiedzi dodane przez twinsen

  1. Teraz, delco napisał(a):

    I nie musiałeś nigdy dmuchać w alkomat a na końcu okazywało się że to wcale alkomatem nie było?

     

    Nigdy nie było sytuacji, że nie było to alkomatem. Zdarzają się też prewencyjne kontrole, u mnie zawsze 0.00. 

  2. W dniu 21.04.2024 o 11:54, iwik napisał(a):

    Musisz chyba rozwinąć jak wygląda mechanizm tego sprytnego oszustwa. To jest jakaś nowa metoda "na wnuczka z radarem", czy coś? 

     

    Na całą moją karierę, nigdy nie zostałem przez Policję oszukany. Jak jechałem za szybko i mnie zatrzymywali, to jechałem za szybko i należał mi się mandat.

    A gdy jechałem w limicie, nie zatrzymano mnie nigdy. Stąd można wysnuć ostrożny wniosek, że Policja łapie tylko tych, którzy prędkość przekroczyli ;] 💡

    • Dzięki 1
    • Haha 1
  3.  
    Jeśli tego płynu schodzi mało to nie jest dobrze wlewać do pełna ponieważ lubi tracić swoje właściwości z biegiem czasu. 
    No mi od 2020 żadne tankowanie tego płynu nie sprawiło kłopotu.
  4. Wlewam 16,5 litra raz na ok. 10 tys. km. - jak komputer pokazuje że "za 200 km uruchomienie silnika niemożliwe" to jeżdżę aż pokaże "za 20 km" i wtedy jadę na dystrybutor AdBlue niedaleko i wlewam do pełna.

    12 minut temu, MarcG napisał(a):

    W kia 2.0 pali ok 1l/1000km. Czyli tankowanie co ok 10kkm. Na co drugiej stacji masz adblue z dystrybutora, prościej i taniej się nie da. Wogóle sobie tym głowy nie zawracam, co najwyżej przed wyjazdem na jakieś dalsze wakacje sprawdzę ile jest w zbiorniku i doleję. Zero problemów.

     

    Komputer gada że trzeba lać to trzeba lać, nad czym tu deliberować ;] Ciężarówki więcej tego przepalają, osobówki mniej i tyle ;] 

  5. 16 minut temu, torelek napisał(a):

     

    Zmień na 335d/340d

     

    Pali mniej niż twoje, a nawet nie wyobrażasz sobie jaką to zrobi miazgę z takiego Passata.

     

    Nienawidzę BMW, na całym świecie kojarzy się ze zyebami. Wybacz.

    • Lubię to 1
    • Haha 6
  6. W dniu 30.04.2024 o 18:22, torelek napisał(a):

     

    Co ty tam za silnik masz? Moje pali mniej, a automat i 4 łapy.

     

    240 BiTDI - te dwie turbiny żrą paliwo ja porąbane. Jedynie w Szwajcarii udało mi się zejść do 4,8-5,2, ale tam są na autostradach ogarniczenia typu 70 czy 80, a przeważnie jedzie się max 110. Trasa Berno-Zurch-Berno np.

    W dniu 1.05.2024 o 07:02, deszczowyRoman napisał(a):

    Ile.masz koni?

    Automat?

     

    240KM, automat.

  7. Ujeżdżam właśnie w Australii Corollę Hybrid, złego słowa nie dam o tym aucie powiedzieć, no może tylko że seryjne opony są za wąskie i lepsze byłyby większe walce ;) Aczkolwiek, spasowane wszystko jest OK, auto jedzie, nawet z tym EV żwawo się zbiera, pali 3-4 l/100 - nie ma się do czego przyczepić :) Jest nawet radar i wykorzystujący go automatyczny tempomat, samo jedzie jak mój pasek, tylko trzeba trzymać ręce na kierownicy ;] 

    • Lubię to 1
  8. Odnoszę wrażenie, że jak wyjadę z Polski to zaczynam widzieć pewne "ładniejsze" wersje dobrze znanych mi aut.

    Oczywiście tak pewnie jest, ale zastanawiam się, co o tym decyduje? Głównie chodzi mi np. o inny zderzak przedni, ładniejsze (wg mnie) światła, jakieś inne przetłoczenia. Mam też (to subiektywne bardzo) wrażenie, że na Europę producenci robią najbrzydsze wszystko, a krajach takich jak RPA czy Australia - widuję te inne wersje i sobie wtedy mówię: ooo, to mi się podoba, czemu u nas takich nie ma.

     

    Poparłbym to jakimś przykładem, ale akurat wpadło mi to do głowy teraz i nie wykonałem dokumentacji foto :))

  9. W dniu 24.10.2023 o 04:17, format napisał(a):

    Tu jeszcze z zawiasem w wersji "koza". To na szczęście już dawno poprawione ;]

     

    Nigdy nie zrozumiem chęci pozbawiania się wygody w postaci lepszego wybierania dziur, na rzecz szorowania podwoziem po progach, ale ja jeżdżę w kapeluszu :) 

    • Lubię to 1
  10. 38 minut temu, DarekB napisał(a):

    To masz coś zepsute ;]

    A na serio - mam taką samą instalację, takie włączniki zigbee i ledowe żarówki i żadnych problemów, mimo że nie użyłem dołączonych do zestawu kondensatorów.

    obraz.png.fd55f308e1143bdc6e2f74a91f8be41e.png

     

    obraz.png.e523023005e3041e86490950d17a4168.png

     

    Ja mam tak jak tu:

     

    image.png.d5a8e721deae4d632764728f3de644e5.png

     

    Tyle że akurat ja mam L1 i L2 tylko bo jest żyrandol 4xLED i wentylator. Może jeszcze muszę dać kondensator do zasilania wentylatora?

    W każdym razie, co któreś włączenie dowolnego światła w domu, nawet z tym kondensatorem (Miflex 200 nF 275V) powoduje że 4xLED radośnie błysną raz ;] 

  11. Widzę że Ty, w przeciwieństwie do kol. @SpoconyRyszard, leki bierzesz, to plus.
    Wogóle Twoje posty od jakiegoś czasu nie przypominają Ciebie, ale to dobrze
    Powiedz zatem proszę, skoro JUŻ można z Tobą konwersować merytorycznie, w jakiej normie/przepisach/literaturze widziałeś tak idiotyczne "określenie"?
    Bardzo chętnie się dokształcę
    Nie jestem elektrykiem. Natomiast o rodzajach instalacji przeczytałem na hejdom takim portalu o automatyce domowej. I wiem, a co potwierdza fakt zainstalowania już 9 urządzeń do puszek gdzie nie ma N, że nie ma tam N ;] N jest w puszce przy suficie. I dopiero tam idzie niebieski, czarny i brązowy do żyrandola. Nie bardzo wiem ile masz lat, ale identyczne instalacje są też w 60-letnim bloku rodziców. Wg internetów, N doprowadza się do puszki wyłącznika dopiero stosunkowo od niedawna. 15 lat? TBSy mają teraz 20 lat i wszędzie nie ma N w puszce wyłącznika.

    Czy Ciebie to dziwi?
  12. Godzinę temu, 4thelement napisał(a):

    Mylisz, owszem 

    Piszesz o kontaktach, później wyłącznikach, zastanów się co chcesz nam przekazać. Poczytaj wyżej 

     

    Kontakt i wyłącznik to to samo. To służy do włączania i wyłączania światła w pokojach. Potocznie mówi się załącz ten kontakt. Przynajmniej u mnie na Śląsku/Zagłębiu. To gdzie wkładasz wtyczkę to GNIAZDKO. Nie kontakt. Prawidłowo jednak jest zapewne naścienny włącznik/przełącznik światła, jednostanowy, dwustanowy, itp.

  13. Mylisz kontakty z włącznikami. 
    Gdybyś w kontaktach nie miał M to dawno byś nie pisał do nas ze swojego TBSu
    Nie mylę niczego. Mówimy tylko i wyłącznie o wyłącznikach światła, naściennych. W ich puszkach nie ma N, przełączniki zwierają tylko kable fazowe. Nie wiem czego Ty nie rozumiesz. Mam N jak każdy inny, tylko mam inny typ instalacji w puszkach do wyłączników naściennych. Czy mam to napisać jeszcze 10 razy żebyś zrozumiał?

    Instalację tego typu, określa się mianem instalacji bez N, mimo że oczywiście N jest na suficie.
  14. Jakbyś nie miał N to dawno byś nie mieszkał w tym bloku 
    Nie masz PEN, a to ogromna różnica 
    Rany, w puszce wyłącznika ściennego nie ma żyły N. Jest w puszce pod sufitem i idzie do lampy. Natomiast instalacja jest starego typu, bo teraz ciągnie się też N do puszki wyłącznika i jest normalnie albo wyłącznik z N lub jest tam od razu kostka.
  15. Powinno zadziałać zamontowanie kondensatora równolegle z lampą - to częsta sytuacja.
    BTW: widzę że na grupie HA już dostałeś odpowiedź.....
    No, zwykle próbuję w wielu miejscach pytać, no czasem się okazuje że ludzie siedzą i tu i tam Kondensatory (a raczej kondensatory z opornikami) już do mnie jadą.

    Zamontuję też chyba na wentylatorze (to jest taki żyrandol z wentylatorem). Bo jak to błyska, to łopatki też drgną.
  16. Mój wspaniały TBS, zbudowany jest w ten sposób, że w każdym mieszkaniu jest obwód świateł zrobiony tak, że wszystko idzie z pokoju do pokoju na dwóch żyłach, ale do kontaktów nie jest wyprowadzona żyła N. Kontakty tylko zwierają obwód na fazie. Zakupiłem kilka przełączników Zigbee (wersja bez żyły N), którymi mogę sobie sterować za pomocą Home Assistanta. Wszystko jest ok, jeśli jest to przełącznik z cykającym przekaźnikiem. Tu zero problemów. Ale kupiłem teraz nowszy model, który nie ma już przekaźnika. I o ile samo sterowanie, zarówno zdalne jak i ręczne działa poprawnie, tak zaobserwowałem jeden problem - gdy w innych pomieszczenia włączam lub wyłączam światło (łazienka, przedpokój, kuchnia i nawet ten starszy przełącznik Zigbee) - w salonie, gdzie jest nowy przełącznik, żyrandol zapala się na jakieś mikrosekundy. Żarówki tam to LEDy. Przypuszczam że jakby to były CFLki to by nawet nie zareagowały. Pytanie - skąd to się bierze? Pytanie głównie do elektryków, ale może ktoś się spotkał z takim zachowaniem? I co ciekawe - to nie dzieje się zawsze. Głównie jak wszystko jest wyłączone i po jakimś czasie zapalę któreś ze świateł, wtedy jest ten błysk. O kij chodzi?

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.