-
Zatrzymanie DR za opny?
Dobrze ,ze nie doczepili się do ciśnienia w kole zapasowym.... albo do tego ,ze wycieraczki na przedniej szybie są różnej długości...!!! Debil totalny z tego zapas może być łysy albo kwadratowy nawet... nie ma przepisów które określają konkretnie rzeźbę bieżnika w kole zapasowym. Jak kogoś chcą udupić dla zasady - na potrzeby TV to zawsze coś się znajdzie. Ostatnio czepiają się nawet , ze auto brudne ...
-
Zatrzymanie DR za opny?
> Możliwe. Kiedyś słyszałem o przypadku, że facet dostał mandat, bo wiózł teściową na fotelu pasażera > z przodu. Policjant stwierdził, że to miejsce nie jest przeznaczone dla starych bab. buehehe - myślę ,ze powód był inny w tym wypadku Teściowa może rozpraszać i denerwować kierowcę...swoją obecnością....kierowca nie kontroluje wtedy w pełni swoich zachowań JA tam od zawsze byłem zdania ,ze miejsce teściowej jest w bagażniku...
-
Zatrzymanie DR za opny?
> brednie, a nie chcieli zabrac za kolor lakieru? prędzej zabiorą za zbyt przesadne ospojlerowanie
-
Zatrzymanie DR za opny?
> Czy możliwe jest że Policjant zatrzyma dowód rejestracyjny za opony zimowe mające 10 lat? DOT 3002 > (x4 sztuki) > Stan bieżnika dobry tzn dużo mięcha. ( około 6 mm) > Stan gumy - brak pęknięć uszkodzeń mechanicznych, jednolite zużycie na wszystkich czterech kołach. > Pytam bo widziałem dziś na TVN Pirat-a i zatrzymali gościowi DR min za opony. TVN turbo to zło... Jest jakiś przepis mówiący ,ze opony nie mogą być starsze niż xx lat??? Podczas zmiany z letnich na zimowe powiedz gumiarzowi ,ze ma założyć DOT-ami do wewnątrz...i po kłopocie... A jak masz już założone odwrotnie to zeszlifuj cyfry Dremelem... Niech sobie ustalają wiek na podstawie składu mieszanki... (....to nie CSI- kryminalne zagadki Miami...)
-
Kolizja....a tak jakby jej nie było ;)
> Jakiś czas temu focusem przydzwoniłem w golfa 2. W golfie szkoda czałkowita, a w focusie też "śladu > nie było" a szkody na 12 tys... hmmm.... jak nie było śladu na focusie to skąd te 12tyś??? Coś drogi ten golf jak na "2-kę"... No chyba ,ze golf jeszcze "zebrał" latarnię po drodze... to by się zgadzało nawet
-
dzwonek niestety mój :( będzie całka?
> Kolego miałem dzwonka fabia z własnej winy > maska, 2 relektory, chłodnica klimy i zwykła, wąż klimy, zderzak kompletny, przednie wzmocnienie, > szyba przednia, lewy błotnik, pokrywa silnika, wiązka elektryczna od świateł i oprócz poduszek > wyszło 16kzł z hakiem w ASO > patrząc na Twoje autko, obstawiam wartoć pojazdu na ok ~14-15kzł > naprawa w ASO na pewno wyjdzie wiec ok 10kzł, góra 12kzł, > wstawiaj i nie pękaj > i śmigaj autem dalej no i właśnie ....wreszcie prawidłowe rozumowanie.... Trzeba zrobić po niewielkich kosztach i dalej czekać na trafienie ale tym razem z prawej strony.... Większość tych co piszą "... nie naprawiać bo strach później jeździć takim..." to mają jakieś paranoje.... niedługo to będą się bali nawet wody w kranie odkręcić....pojeby totalne... szkoda słów....!!!
-
dzwonek niestety mój :( będzie całka?
> Pamiętaj, że przy naprawie z oc sprawcy szkoda całkowita jest wtedy gdy naprawa przekracza wartość > pojazdu. Nie daj sobie wmówić, że szkoda całkowita jest przy 80% wartości auta. Niestety przy wyliczaniu kosztów naprawy TU bierze pod uwagę tylko cennik obowiązujący w ASO... Więc przy niewielkiej wartości auta nie ma szans uniknąć tego sposobu rozliczania szkody....
-
Zabrudzenie lakieru po lakierowaniu...
> Glinka i np rozcieńczony płyn do np naczyń lub coś podobnego- tak aby był poślizg. > Jedziesz np drzwi, widzisz że glinka brudna - ugniatasz ją i dalej. z szyb - żyletka lub nożyk z białego lakieru - to polecam raczej pastę tempo (automax itp) lub możesz papierek wodny 2500 i polerka jakimś 3M .... albo czymś podobnym poczekaj troszkę co by lakier się utwardził na polakierowanych elementach. Glinka odradzam bo może zabarwić..
-
Doniosłem...
> czyli ci co ida na zielonym to debile... > ci co przejezdzaja na czerwonym to spoko goscie -wiadomo ,kazdemu sie moze zdarzyc > zaiste dziwne rozumowanie... Słyszałeś o czymś takim jak "ograniczone zaufanie do innych użytkowników drogi" ??? ....Nawet gdy przechodzisz przez oznakowane przejście, przy zielonym świetle powinno się machnąć tym zakutym łbem w lewo i w prawo.... To dla własnego bezpieczeństwa... Warto upewnić się czy nie zapiep$za 100-tką jakiś naćpany debil.... bo życie ma się tylko jedno...
-
dzwonek niestety mój :( będzie całka?
Jeżeli Kolega myśli ,że w ASO wstawią cały boczek ze słupkiem bez szpachlowania.... to Się Kolega nie umył chyba...To czy dadzą kit tu czy tam to dowiesz Się tylko za pomocą czujnika lakieru... Technologia "poprawnie wykonanych" napraw blacharskich dopuszcza użycie szpachli... oczywiście grubość warstwy "kitu" musi mieścić w przyjętych normach... Warto się z nimi zapoznać zanim zrobisz dym w ASO
-
Doniosłem...
> Jak to skąd - mają wtyki we wszystkich TU w kraju - Ty czasem myślisz nad tym co piszesz? > Złodziejowi to "koło wawela" lata czy samochód ma AC czy nie, ale jak znam życie to pewnie > trochę biegałeś po mieście i wszystko znasz z własnego doświadczenia ... buehehehe ale mu pojechałeś...po całości....hahaha Większość tych co mają AC to ginie na prośbę właścicieli.... Wasza rozmowa nie ma nic wspólnego z tematem założonego przez Pana "konfidenta"...
-
Doniosłem...
Nie chcę bronić tu "amatorów czerwonego światła" ale pieszy nawet przy przechodzeniu na zielonym świetle powinien się rozejrzeć prawo-lewo... Może to uchronić Nas przed tragedią... Większość ma klapy na oczach i jak widzi zielone to jak debile lecą przed siebie...Nie zwracając uwagi co się dzieje na drodze....!!! Wnioskuję do moderatora o zamknięcie tematu... bo wreszcie się krew tu poleje...
-
Jak sobie radzicie z tym parowaniem w środku.
> aleś wymyślił A co , jakieś wątpliwości Ma kolega...??? Skuteczniejszego sposobu jeszcze nikt nie wymyślił ....
-
dzwonek niestety mój :( będzie całka?
błotnik tylny do uratowania... trzeba tylko mądrze powyciągać... (odpowiedni sprzęt musi być bo samym migiem i pullerem nie wszystko się da zrobić niestety) Nie wstawiaj poszycia bo będzie gniło na spawach.... jak wymienisz na nowy to szpachlować tak czy tak trzeba będzie....rozwiercania i zabawy od cholery jest...! Jak nie będziesz miał ogarniętego warsztatu w swojej okolicy to mogę Ci polecić dobrego blacharza pod pod Łodzią
-
dzwonek niestety mój :( będzie całka?
> wstepne info - całka. Słupek kierowcy lekko sie przesunął. Naprawiać...? Ktoś to dobrze zrobi? > Chyba trzeba wspawac nowy? > Pozdrawiam hmh... nie ma co go sztukować z kawałków... nawet może być delikatnie szpachlowany, ale zawsze lepiej z jednego kawałka... Nie słuchaj Tych pseudo-goglowych-blachmistrzów To co widać na fotkach to jest "malutki pryszcz na tyłku..." Dach się nie pofalował...Banan też się nie zrobił.. więc nie jest tak źle!!! Słupek bez problemu ustawisz zwykłym rozpierakiem.... (dobrze by było wrzucić go na ramę.... ale bez niej też się da zrobić...) Pierwsze co należy zrobić to zdjąć plastiki z obu stron i zrobić pomiary tego chorego słupka.... (oczywiście ten zdrowy też trzeba wymierzyć dla porównania) Nie masz co panikować....odrobina szpachli nie zaszkodzi... (niestety w taki sposób zwiększy się masę własną auta)