Cześć.
Jeżdżę Punto Mk1, silnik 1,2/75, rocznik 97, przebieg 210.
Rok temu przy stanie licznika 190 robiona była UPG i pierścienie
tłokowe. Przez rok było super. Praktycznie zero ubytków oleju.
Wczoraj, na dystansie ok 10km, silnik wypluł z siebie prawie cały
olej. Bagnet suchy, ale kontrolka ciśnienia gaśnie po 2 sek od
zapłonu.
Prawa strona komory silnika (strona pasażera) jest zachlapana
olejem. Znalazłem plamy oleju na chłodnicy (plama 10cm średnicy
jakieś 10 cm licząc od góry chłodnicy), na alternatorze ( zrobiła się
wręcz kałuża między wspornikami alternatora), a nawet na
harmonijkowej osłonie drążka układu kierowniczego. Tak samo
zalany jest olejem przód silnika po prawej stronie, łącznie z filtrem
paliwa i zaślepką. Ilość oleju jest tak duża że aż kapie.
Płyn w chłodnicy czysty, klarowny. Pod korkiem wlewu oleju
trochę masła (tego też nigdy wcześniej nie było). O dziwo nie ma
oleju na plastykowej osłonie rozrządu.
Do tej pory jedynym problemem z wyciekami silnika była osłona
zaworów. Ciekła pomimo spiłowania dystansów, wymiany uszczelki
na lepszą, i silikonowaniu. Ale ubytek z tego powodu był niewielki
wręcz niezauważalny. Natomiast wczorajszy strzał jest ogromny.
Dodatkowy objaw - pod koniec jazdy w kabinie czuć było przygrzaną/
przypalaną gumę.
Przeczytałem FAQ ale objawów podobnych do moich nie znalazłem.
Nie potrafię sobie też wykoncypować, przeciek na której uszczelce
mógłby dać taki efekt. Masło pod korkiem oleju, kieruje mnie
na wadliwą UPG, ale płyn chłodniczy jest OK. Simmering wałka
rozrządu, który też kiedyś wymieniałem nie dawał tak drastycznych
efektów. No i zapach spalenizny który mi do niczego nie pasuje.
Tym bardziej że czuć go w kabinie a w komorze silnika już nie.
Na wszelki wypadek zmacałem felgi zaraz po dojechaniu, ale żadna
nie jest gorąca. Ot ledwo letnie. Sprawdziłem bo kiedyś miałem
zawieszony hamulec i dawało to taki sam swąd.
Auto odstawione na ogródek, na wszelki wypadek z dala od palnych
rzeczy z rozłączonym akumulatorem.
I tradycyjne pytanie. Czy ktoś się z czymś takim spotkał?
Jeśli diagnoza będzie kosztowna - auto idzie na złom. I tak miał
to być jego ostatni rok.