> Proszę Cię, bo się obsmarkam:) Kenwood i jakaś nadzwyczajna jakość? Miałem trochę radyjek w życiu,
> może ze 25 się uzbiera. Pokarała mnie bozia dwoma modelami Kenwooda, w sumie nie wiem za co.
> Grało to bardzo , podkreślam BARDZO przeciętnie, wzornictwo smutne żeby nie powiedzieć ponure,
> nagrywane i nieco sfatygowane płyty które w Pionkach różnej maści śmigały aż miło, tu miały
> problemy z jako takim odtwarzaniem. Obsługa tego sprzętu daleka od ideału, ergonomia i pomysł
> na ,,ukrycie'' niektórych czasem podstawowych funkcji też ciekawy. Według mnie pisanie że
> Kenwood jest BDB to bardzo duże uogólnianie tematu, być może były jakieś super udane modele,
> ale większość dostępna na dzień dzisiejszy to zwykła kiszka marketowa.
> > jakość rządzi...
Wiesz kolego tak samo można by rzec teraz o Pioneerze Alpinie i innych firmach - ja miałem przyjemność słuchać starych Pioneerów i Kenwoodów jeszcze na kasety - i powiem tak dziś to jest masówka - wtedy te radioodtwarzacze miały naprawdę bardzo wyśrubowane parametry, szególnie ten Pionek ( oznaczenie KEX to był odtwarzacz który wymagał użycia zewnętrzengo wzmaka) i na tamte czasy posiadał wszystko co trzeba, dobry korektor czuły radioodbiornik jak chodzi o kastę wyciszanie DOLBY B I C oraz odtwarzał wszystkiego rodzaju taśmy. Teraz dobre radio to cenka od 1500 w górę, a to że jakaś firma sygnuje swoim logo niedrogie radio to może tylko o jego bezawaryjności świadczyć - o niczym innym