Witam, po walkach przez wiele miesięcy i zostawieniu worów monet u mechaników daje ostatnią szansę
przed żyletkami mojemu pierdaczu z którym w sumie jestem związany i chciałbym w końcu go
ogarnąć. Może znacie jakiegoś magika który chciałby na warsztat wziąć sprawę niby
beznadziejną? gdzie już wiele osób próbowało i nihu....pokrótce: nierówno chodzący motor, brak
jakiejkolwiek jazdy na niskich obrotach np. przy ok.100 przy 5tce przy wciskaniu gazu występuje tylko buczenie kompresja sprawdzona prawie, że idealna, wałeczek rozrządu tak samo
praktycznie jak nowy( przynajmniej tak twierdził sprawdzający), silnik nalot niecałe 120tys. objaw w sumie taki jakby nie dopalał sporej
dawki paliwka, ciężko opisać. Od kilku dni śmigam regularnie żeby przepalić może dziada i np. dziś przy odwilży rano odpalił bez problemu rozgrzał się dojechałem do roboty zgasiłem chciałem później odpalić a tu pyrpyrpyr kontrolka altka świeci na jałowych i gaśnie jak się nie3ma choć trochę obrotów, taką sytuację tamtego lata miałem kilka razy z wieczora jak zimniej było.Z góry dzięki na namiary, autko mogę zostawić na ile trzeba.