No cóż, trzeba sobie zrobić żółte blaszki. Kilka lat temu był to problem niszowy. Nikt się tym nie zajmował. Nie spotkałem się z przypadkiem aby szanowna Inspekcja Transportu lub nie mniej szanowna Policja odważyła się zatrzymać pojazd wiozący młodą parę. Ale zawsze może być ten pierwszy raz.
Rozmawiałem z kilkoma urzędnikami w kwestii rodzaju umowy lub działalności i każdy powiedział co innego. Sedno sprawy leży w tym czy te usługi są świadczone w sposób regularny czy okazjonalny. I tu również usłyszałem kilka niespójnych definicji. Czy zatem wyjazd 4 razy w miesiącu, bo więcej ślubów się nie obsłuży, jest regularny czy okazjonalny? A czy 10 wyjazdów w ciągu roku to usługa okazjonalna? Urzędnicy się gubią i raczej nie są po stronie podatnika. Swoją drogą to u mnie wychodzi średnio 0,25 wyjazdu na miesiąc więc problemu z klasyfikacją nie mam.