Zawartość dodana przez michalpiotr
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Od jakiś 2 lat mam taki objaw cykania, jakby stukania w silniku na wolnych obrotach. Wygląda to tak że na zupełnie zimnym silniku nie ma tego objawu (na ssaniu są podwyższone obroty i wyższe ciśnienie oleju), jak się trochę rozgrzeje to zaczyna stukać dość głośno, a jak całkiem się nagrzeje do temperatury roboczej to cykanie jest bardzo słabo słyszalne, ale jednak występuje. Na podwyższonych obrotach silnik ładnie gada, nie ma żadnego stukania niezależnie od temperatury. Pomyślałem sobie że to może być ciśnienie oleju za słabe na wolnych obrotach. Pomiary ciśnienia oleju: 1. Wolne obroty, silnik rozgrzany: 0,12 MPa 2. Podwyższone obroty: 0,4 MPa Według książki na wolnych obrotach przy temperaturze roboczej silnika powinno być 0,15 MPa. Kontrolka oleju też gaśnie po ok. 2-3 sekundach. Pytania są następujące: 1. Czy to ciśnienie oleju na wolnych obrotach nie jest za niskie? 2. Czy ciśnienie oleju może mieć jakikolwiek związek z szarpaniem?
-
Klimatyzacja - działa, nie działa, śmierdzi, co i jak
U mnie jak jeszcze działała klima w AG to było ok. 1,1 l/h.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Po ustawieniu na znaki, było jak na zdjęciu nr 1. Założyłem blokadę, zdjąłem stary pasek, zdjąłem blokadę i lekko przesunąłem koło lewe zgodnie z ruchem wskazówek zegara żeby było jak na zdjęciu 2. Założyłem blokadę i reszta czynności. Nie kręciłem oczywiście wałkami dookoła bez paska Klin na wale jak nowy, tu wszystko ok.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Ponieważ zbliżał się czas wymiany rozrządu, postanowiłem to zrobić samemu. Rozrząd był ustawiony jak na zdjęciu nr 01 a skorygowałem go lekko jak na zdjęciu nr 02. Znak na dole w obu przypadkach ustawiony idealnie. Czy w pierwszym przypadku był źle ustawiony, czy w obu przypadkach jest ok? Mam wrażenie że teraz w górnym zakresie obrotów silnik dostał "kopa". Na dole nadal słabo i szarpie. Może jeszcze inaczej to ustawić? Czy to jest dobrze ustawione?
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Znajomy zmierzył napięcie u siebie, ma taki sam silnik. Napisał że wynosi ono 0V, jakieś tam minimalnie napięcie jest ale bliżej 0. U mnie bliżej 0,5V. Jego miernik to UT 61C a mój jak na załączonym zdjęciu. Coś można z tego wywnioskować?
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Czyli dokładnie tak jak myślałem. Chodziło mi bardziej o to co w przypadku gdy zacznie się obracać ta pionowa śruba która ma nakrętkę po drugiej stronie. Nie ma tam zbyt dużo miejsca na złapanie kluczem. Z poziomą nie będzie problemu bo obie strony śruby są dobrze dostępne. I jeszcze tak z ciekawości - jak to możliwe że uszkodzona przednia poduszka nie miała wpływu na komfort jazdy? W każdym razie nie zauważam różnicy.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Wymieniłem poduszkę z przodu i oczywiście niewiele się zmieniło jeżeli chodzi o szarpanie. Patrząc jednak na to w jakim stanie ona była (guma zerwana z obu stron, sparciała) pozwala mi to przypuszczać że pozostałe poduszki są również w nienajlepszym stanie. Będę wymieniał także pozostałe. Patrzyłem na nie, ale niewiele widać bez ściągania. Oczywiście oryginałów nie kupuję, tylko zamienniki corteco. Nie wiem czy dobre czy nie. Największy problem będzie z tylną poduszką. Tu mam 2 pytania: 1. Z tego co widzę nie będzie problemu z odkręceniem śruby poziomej i pionowej, która przechodzi przez środek poduszki. Ta która przechodzi przez środek, nie ma chyba z drugiej strony nakrętki. Problem może być z tą drugą pionową. Ona ma chyba z drugiej strony nakrętkę którą być może będzie trzeba chwycić aby się nie kręciła. Jest tam bardzo ciasno. W jaki sposób najlepiej dojść do tej nakrętki? Z dołu czy może z góry? Czy w ogóle jest możliwe aby do niej się dostać kluczem? 2. Czy trzeba podpierać silnik lub skrzynię do wymiany tej tylnej poduszki? Do wymiany pozostałych trzeba, a w przypadku tylnej gdzieś czytałem że nie trzeba, ale wolę się upewnić. Dużo by to ułatwiło gdyby nie było trzeba. Robię bez kanału i jeżeli podeprę silnik, będzie niewygodnie.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
A już myślałem że pasek za mocno napięty i silnik się męczy przy obciążeniu, ale to znowu nie to. No nic, na razie wczoraj wykryłem że mam zerwaną poduszkę silnika z przodu, wymienię i zobaczę czy miało to jakiś wpływ na szarpanie. Poduszka oryginalna, 304 k km przejechane.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Mam jeszcze takie pytanie: Dlaczego po zdjęciu paska wielorowkowego nie ma tego efektu spadku obrotów po podniesieniu szyb czy włączeniu świateł + ogrzewanie tylnej szyby? Nie słychać że silnik zwalnia, nie ma spadku obrotów, stoją jak drut, zero reakcji na obciążenie – tak właśnie jak powinno być.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Napięcie między pinem sygnałowym a masowym, sonda lambda 1: 416,5 mV Napięcie między pinem sygnałowym a karoserią, sonda lambda 1: 421,6 mV Na razie tylko z mojego samochodu. Napięcie czujnika temperatury płynu, powietrza, map sensora: 5 V Napięcie czujnika wałków rozrządu: 4,967 V Napięcia czujnika wału nie da się zmierzyć. Czy wartości napięcia sondy lambda są prawidłowe?
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Napięcia pomierzę, mam listę co mam zrobić, tylko czas potrzebny. A teraz jeszcze z innej beczki. Czy u mnie koło pasowe wału korbowego jest z tłumikiem drgań? Jeżeli tak, to takie może trochę naciągane rozważanie teoretyczne: jeżeli koło pasowe jest uszkodzone i nie tłumi drgań z wału korbowego, to wał drga, co ma wpływ na odczyty z czujnika położenia wału korbowego. U mnie wprawdzie czujnik jest w bloku silnika i odczyt nie następuje z koła pasowego, ale delikatne drżenie wału i mikroskopijne zmiany odległości między kołem, z którego następuje odczyt, a czujnikiem wału, mogą powodować takie właśnie objawy jak są u mnie. Błędów oczywiście żadnych bo sterownik dostaje sygnał z czujnika wału z którym musi sobie poradzić. Mam też wrażenie że pasek wielorowkowy buja jakby delikatnie na boki podczas pracy. Alternator wymieniony, rolka napinacza paska wielorowkowego wymieniona, zostaje napinacz, sprzęgło klimatyzacji i koło pasowe wału korbowego. Sprzęgło klimy nie bije. Nie rzęzi też nic jak nim ręcznie obracam (jak to miało miejsce w przypadku alternatora). Ciężko stwierdzić czy koło pasowe bije, no może minimalnie, ale to już tak chyba bo chcę sobie wmówić że bije W załączeniu jeszcze filmik jak podczas pracy delikatnie przesuwa się na boki pasek wielorowkowy. https://drive.google.com/file/d/1QiP6_Yd009LI8YjNWalhflHNmVdoBwSn/view?usp=sharing
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Tak jak pisałem wcześniej, efekt występuje gdy podnoszę obie szyby. Jak jedną, to nie ma tego efektu aż tak mocno widocznego. Faktycznie efekt ten występuje też gdy włączę jednocześnie światła i ogrzewanie tylnej szyby. Gdy robię to osobno dla każdego z nich, nie ma tego efektu. Co ciekawe napięcie niewiele się waha przy tym spadku obrotów, prawie wcale. Czy coś to może oznaczać pod kątem tego mojego szarpania? Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale chyba sterownik podaje zbyt mało paliwa w opisanej sytuacji stąd spadek obrotów. To może mieć związek z całym problemem. Sterownik może po prostu ogólnie podaje za mało paliwa, a widoczne jest to najbardziej pod obciążeniem (nie nadąży skorygować tak szybko jak bez obciążenia, stąd mocny spadek obrotów). To wahanie korekt krótkoterminowych na wolnych obrotach (+2 -2) oznacza że sterownik cały czas walczy. "Faluje" też spalanie chwilowe na wolnych obrotach 0,7l - 0,9 l. Za mało paliwa, więc korekta i dolewa, ale jak doleje to z kolei jest za dużo w określonej sytuacji i znowu korekta w dół i tak w kółko (stąd wahania wolnych obrotów). Pisałem w tym wątku że samochód mało pali. Mam 6,2 l/100 km w cyklu mieszanym (wskazania średniego spalania na MIDZie). Świece po wyciągnięciu też wyglądają jakby mieszanka była uboga. Do tego to spalanie stukowe które występuje po mocniejszym depnięciu w gaz na wolnych obrotach (też opisane w tym wątku+filmik). Do tego podczas jazdy i nagłej próbie przyspieszenia z niskich obrotów na wysokim biegu zdarza się że zadzwonią zawory. Przyczyną też może być spalanie stukowe. Wszystko się zgadza, spalanie stukowe może występować od ubogiej mieszanki. Do tego raz na wolnych obrotach przy dłuższym gazowaniu pojawił mi się błąd ubogiej mieszanki. Może nie jest to miarodajne i nie ma wartości diagnostycznej, ale jednak się pojawił i coś jest na rzeczy. Tylko jaka jest tego przyczyna? To jest zagadka. Filmik jak to wygląda: https://drive.google.com/file/d/1Od7gj3oiwQf-uUkoKml7G3NSON4zoFHS/view?usp=drivesdk
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Może niezbyt precyzyjne się wyraziłem. Nie trzymam przycisków, puszczam je i szyby idą same do góry. I taki właśnie jest efekt jak dojdą do samej góry. Na starym alternatorze nie było tego efektu.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Wymieniłem alternator na regenerowany. Przy okazji też rolkę napinacza paska wielorowkowego bo już rzęziła. W starym alternatorze było już mocno słychać łożysko oraz obserwowałem przygasanie świateł pod obciążeniem i wahania napięć. Na nowym alternatorze światła ani drgną i napięcie stoi jak drut na 14,4 V. Ale obserwuję inną rzecz. Wolne obroty, światła mijania włączone, opuszczam obie szyby równocześnie (obciążam alternator). Światła ani drgną, napięcie jak drut na 14,4 V (no może minimalnie o 0,2 V na chwilę spadnie). Szyby dojadą na sam dół. Teraz równocześnie podnoszę obie szyby w górę. Światła ani drgną, napięcie 14,4 V, szyby dojeżdżają do samej góry i w momencie jak się zatrzymują następuje spadek obrotów (silnik zwalnia jakby coś go zatrzymywało) tak że samochód prawie gaśnie. W momencie tego spadku obrotów światła ani drgną, napięcie idealnie trzyma 14,4 V. Akumulator mam nowy, dwuletni. O co tu może chodzić?
-
Klimatyzacja - działa, nie działa, śmierdzi, co i jak
Nie wiem jak w innych programach diagnostycznych, ale w Opel Scannerze można sprawdzić jakie ciśnienie panuje w układzie klimatyzacji. Od razu widać czy jest czynnik czy nie ma.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Mam tempomat. Założyłem go kiedyś. Instalacja była, tylko dokupiłem czujnik sprzęgła i odblokowałem na techu. Nawet manetka była pod tempomat. Przed i po to samo, więc to nie tempomat. A z tym podawaniem paliwa podczas hamowania silnikiem to już sam nie wiem. W kilku innych Z16XE wśród których robiłem rozeznanie odcina. To jest wszystko bardzo ciężkie do diagnozy bo istnieją bardzo duże zależności pomiędzy wszystkimi elementami mającymi wpływ na dawkowanie paliwa czy mieszankę i wystarczy zasiedziały jeden kabelek gdzieś w stogu siana i szukaj. Skoro sterownik nie zgłasza błędu to znaczy że wszystko mieści się w dopuszczalnych zakresach i można tak jeździć latami.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Był u elektryków, nic nie znaleźli. Będę się musiał sam za to zabrać, tylko to strasznie czasochłonne szukanie igły w stogu siana. Niesamowite są te stare samochody, potrafią jeździć z usterką latami i ani pisną co je boli.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Też mam nową pompę, ciśnie 4 bary. Czujnik wału kupiony w ASO Opel.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
No to u mnie nie ma takiego problemu. Waha się w małym zakresie. U mnie w parametrach nie ma żadnego punktu zaczepienia. Ewentualnie jakaś słaba masa chyba mogłaby dawać takie objawy. A to szarpanie na zimnym silniku przy schodzeniu z obrotów w okolicach 1500 obrotów? To jest jedyny wyraźny punkt zaczepienia. Który czujnik/element ma największy wpływ na mieszankę paliwowo-powietrzną w open loop? Tutaj trzeba drążyć i szukać. Jak już lambda zacznie pracować efekt ten jest sporo mniejszy lub go nie ma. Z tego co wiem w open loop komp bierze dane z mapy paliwowej, ale ta mapa jak widać u mnie jest rozjechana przez coś. I teraz pytanie przez co. Jakby narysować dźwięk sinika słyszalny w kabinie podczas falowania obrotów to byłaby to sinusoida - takie jednostajne wznoszenie i opadanie w rytm którego falują obroty.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
1.Czy kąt zapłonu szalał na wolnych obrotach czy podczas dodawania gazu? 2.Czy były jakieś błędy?
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Cierpliwość jest bo samochód bezawaryjny i wół roboczy z niego dobry na dojazdy do pracy. Tanie części i prosta naprawa, to trzymać trzeba. A że szarpie to jakoś trzeba z tym żyć, ale może uda się jednak coś z tym zrobić. Takie hobby można powiedzieć Ruda tylko na nadkolach jak na razie. Kiedyś już przykręciłem dodatkową masę w następujący sposób: Klema ujemna aku - kolektor ssący - cewka zapłonowa. Może jednak jakoś inaczej trzeba ją poprowadzić? Dlatego pytam o tą masę przy altku, może tam coś ważnego jest. W jaki sposób przykręciłeś tą masę i jakie były objawy złej masy? Szarpanie, spadek mocy, falowanie obrotów? Wszystko jest istotne.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Dobre z tymi obrotami To znaczy że przy odpaleniu też "skaczą" max na 750? Rozrząd sprawdzany, rozbierany i ponownie składany, a nawet wymieniany podczas trwania usterki (gdyż trwa już ona kilka lat). Przepustnice 3, ale wszystkie używane. Prawdopodobieństwo że wszystkie 3 są tak samo uszkodzone jest bardzo małe. No właśnie, jaka to może być usterka która przez kilka lat trwa i nie ma żadnych błędów, ani mechaniczne nic się nie dzieje? Sprzęgło ma już 300 k km, ale czy sprzęgło może mieć coś wspólnego z nierówną pracą na wolnych obrotach? Może jeszcze słaba któraś masa. Czy przy alternatorze znajduje się jakaś ważna dla pracy silnika masa? Jego jeszcze nigdy nie ruszałem i kabli od niego nie odkręcałem. I jeszcze przypomnę że jedyny przebłysk idealnej pracy był kiedyś po wymianie czujnika położenia wału, wymianie świec i odcinaniu w OS wtryskiwaczy dla testów. Po odpięciu czujnika wału silnik odpala ale pracuje jak traktor - i to jest normalne. Teraz jak jest ta usterka to podczas jazdy i dodawania gazu jest taki dźwięk właśnie jakby traktora, tylko trochę łagodniejszy. Nie ma tak jak kiedyś było że cisza i tylko bzykanie silniczka, ale szarpnięcie i do przodu z takim dziwnym pogłosem traktora (jakby zapłon mieszanki następował w niewłaściwym momencie - za późno lub za wcześnie). Może na podstawie tego da się coś jeszcze wywnioskować?
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Słychać te wahania obrotów. Silnik tak jakby buczy w rytm tych wahań, nie było tego kiedyś i wtedy właśnie szedł jak burza. Była cisza w kabinie. Od momentu jak się pojawiły te wahania i buczenie to są problemy. Za diabła niczego nie można się przyczepić w parametrach. Może jakaś usterka mechaniczna jednak. Co masz na myśli pisząc że obrotomierz kłamie? Bo wskaźnik temperatury płynu to się domyślam, w AG jest to samo, pokazuje niższą temperaturę niż jest rzeczywista. Np. na kompie 100 a na blacie 90.
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Obecnie tak faluje na wolnych obrotach i rozgrzanym silniku (filmik). Nie sądzę że to jest normalne. W parametrach nic niepokojącego, poza drobnymi korektami krótkoterminowymi w takt falowania obrotów (-2 ; +2) widocznymi także na wyświetlaczu chwilowego spalania. https://drive.google.com/file/d/1WJCrwNQkiUUUQ2yAihwFajejuc9wJ4LG/view?usp=sharing Ponadto, jak widać na filmiku, jak silnik jest rozgrzany to po odpaleniu obroty chodzą niżej niż wolne (tu akurat trochę słabo to widać, ale czasami zejdą jeszcze bardziej) i po chwili sterownik to koryguje. Ponadto opisane już szarpanie przy hamowaniu zimnym silnikiem w Open loop. Narywa przy schodzeniu z obrotów przy ok. 1500 obrotów ze aż skacze lewarek zmiany biegów. Co tam jeszcze w parametrach. Myślałem że to niepokojące, ale to chyba normalne. Czujnik temperatury powietrza zasysanego pokazuje np. +35 st.C kiedy na zewnątrz było wczoraj +1,5 st.C. Zrobiłem jakieś 30 km, po czym po pół godzinie zszedłem do samochodu i było +35 st. C na czujniku. Czy aż tak może nagrzać się pod maską? Kiedyś z kolei przy temperaturze na zewnątrz +15 st. C było +50 st.C ale po długiej pracy na wolnych obrotach, także to chyba raczej normalne. Co jeszcze ciekawe, strasznie powoli spada ta temperatura powietrza zasysanego, nawet jeśli otworzę maskę i na zewnątrz jest zimno. Z moich zapisków wynika że po 1,5h stania przy temperaturze na zewnątrz +15st.C, temperatura powietrza zasysanego była +38 st.C. Piszę tu o spadku z tych +50 st.C. Normalne to jest że tak powoli spada? Czy ten czujnik się nagrzewa i powoli oddaje ciepło?
-
Ujemne kąty wyprzedzenia zapłonu
Przyjrzę się jeszcze dokładnie temu czy nie występuje to już po włączeniu zapłonu. Problem w tym że nie jest to powtarzalne, dzisiaj np. radio grało po odpaleniu silnika i nie było zakłóceń.