Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Co to moze byc...???zwariowalem...:(

Featured Replies

Napisano

Witam. mam problem dotyczacy cyfrowego licznika km...

jakies 3 dni temu gdy uruchomilem silnik , licznik zaczal migac i nie swiecil tak jak powinien tzn slabiej...teraz wracalem sobie z grilla i zupelnie zwariowalem gdy podczas postoju na stacji znowu zaczal migac po chwili nie bylo widac na nim nic i jak ruszylem to predkosciomiez nie dzialal.. frown.giffrown.giffrown.gif naprawilo sie samo po jakis 2km...co to moze byc Prosze o Pomoc...Wielkie Dzieki

Napisano

Po pierwsze:

Co Ty robisz o takiej porze (prawie trzecia nad ranem) przy komputerze? hmm.gif

Po drugie:

Spróbuj może użyć starej jak świat metody siłowej, i przyceluj ręką w obudowe licznika od góry. To naprawde może zdziałać cuda zlosnik.gif

A teraz już poważnie: najprawdopodobniej jest gdzieś jakiś zły styk i podczas jazdy po nierównościach raz łączy a raz nie. Przyłożenie pięścią powinno na jakiś czas pomóc. Ale to jednak tylko półśrodek...

Jeśli to nic nie da i usterka będzie się powtarzać, to nie da rady, trzeba będzie wyjąć licznik i znaleźć miejsce złego styku. Albo na wtyczkach, albo na samej płytce drukowanej.

Acha, można też sprawdzić czy przy bezpiecznikach jest wszystko ok, bo może się okazać, że to z winy złego styku przez moment nie dochodzi napięcie do zestawu wskaźników, i stąd te jajca.

Napisano
  • Autor

aaa musielm napisac tak pozno zby rano dostac odpowiedz smile.gif

teraz jade do Łodzi i mam nadzieje ze sie nic nie stanie zlego... confused.gif autko jest cale sprawne a tu taki bubel mi wyskoczyl...!!!

orientujecie sie ile moze kosztowac taka naprawa czyli sciagnieie licznika i jakis luz u elektryka???bo ja nie mam czasu ani checi tego robic....dzieki

Napisano

> Acha, można też sprawdzić czy przy bezpiecznikach jest wszystko ok,

bezpiecznik zdaje się jest opisany jako service

Napisano

> aaa musielm napisac tak pozno zby rano dostac odpowiedz

Aaa, to co innego zlosnik.gif

> teraz jade do Łodzi i mam nadzieje ze sie nic nie stanie zlego...

> autko jest cale sprawne a tu taki bubel mi wyskoczyl...!!!

Zeby tylko takie buble Ci wyskakiwaly...

> orientujecie sie ile moze kosztowac taka naprawa czyli sciagnieie

> licznika i jakis luz u elektryka???bo ja nie mam czasu ani checi

> tego robic....dzieki

No coz, nie mam zielonego pojecia hmm.gif

To jest na tyle nieskomplikowana operacja, ze mozna z powodzeniem zrobic samemu, tym bardziej jak sie przeczyta opisy z forum i ze smietnika jak to zrobic. No ale jak nie masz czasu...

Napisano

> bezpiecznik zdaje się jest opisany jako service

prawda ok.gifsmile.gif

Napisano

> Spróbuj może użyć starej jak świat metody siłowej, i przyceluj ręką w

> obudowe licznika od góry. To naprawde może zdziałać cuda

Ja jutro też muszę przyłożyć niutona,bo od jakiegoś czasu nie mogę wyzerować licznika,już mnie palec boli od tego pchania w ten przycisk. biglaugh.gif

Napisano

> Ja jutro też muszę przyłożyć niutona

a później napiszesz że ci licznik nie działa hehe.gif

Napisano

> a później napiszesz że ci licznik nie działa

ten niuton ma być siłą naprawczą grinser006.gif

Napisano

> żeby się nie okazał siłą destrukcyjną

Jak to mawiają: wszystko z wyczuciem zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

Właśnie wrociłem od mechanika...!!! a z łodzi o 5 rano na lawecie!!!!!!!! oslabiony.gifblush.gifcrazy.gif......po 350km trasy gdy juz wracalem do Krk zatrzymalem sie aby cosik na zab wrzucic...zapalam a tu nic...kreci ale nie lapie...zwariowalem juz do konca i mielem agresje ponad skale na to auto...Moj mechanior szukal 2 godziny przyczyny i nie dochodzilo napiecie do pompy paliwa...nie wiem jakim cudem ale gdzies je wjeb..teraz juz jest good i mam nadzieje ze tak zostanie...Pozdro ide spac nareszcieeeeeeeeee

Napisano

> Właśnie wrociłem od mechanika...!!! a z łodzi o 5 rano na

> lawecie!!!!!!!! ......po 350km trasy gdy juz wracalem do Krk

> zatrzymalem sie aby cosik na zab wrzucic...zapalam a tu

> nic...kreci ale nie lapie...zwariowalem juz do konca i mielem

> agresje ponad skale na to auto...Moj mechanior szukal 2 godziny

> przyczyny i nie dochodzilo napiecie do pompy paliwa...nie wiem

> jakim cudem ale gdzies je wjeb..teraz juz jest good i mam

> nadzieje ze tak zostanie...Pozdro ide spac nareszcieeeeeeeeee

Hmm... jakby teraz połączyć te dwa fakty: najpierw licznik raz działał a raz nie, a potem ta pompa...

No wychodzi na to, że naprawde miałeś gdzieś zły styk, i napięcie nie dochodziło tam gdzie trzeba. I to widocznie nie tylko do licznika, ale i na sterowanie pompy.

No chyba że to aż taki przypadek, żeby te dwie usterki nie miały ze sobą nic wspólnego, a po prostu przez zbieg okoliczności wystąpily tak jakby razem...

Hmm... hmm.gif

EDIT:

Jeszcze jedno: a mechanik Ci nie mówił czym to było spowodowane? Gdzie znalazł usterke? Brak pracy pompy paliwa może być spowodowany wieloma czynnikami. Do pompy nie dochodziło napięcie, no dobrze, ale czy nie było plusa, czy minusa? Bo jak nie było minusa, to ten wyłącznik bezwładnościowy pod fotelem. A jak nie było plusa, to może być coś z przekaźnikiem pompy, złączami, napięciem dochodzącym z bezpieczników, sterowaniem z kompa, no jest dużo więcej możliwości... Ciekawe co to było?

Napisano

A stacyjka?

Mi padły w trasie zegary i kierunki, działał silnik i światła mijania, okazało się, że to nie bezpiecznik tylko stacyjka - przekręcanie kluczyka podczas gaszenia auta powodowało w pierwszej kolejności padanie zegarów, a dopiero pełne przekręcenie kluczyka gasiło silnik.

Na dziurach wkład stacyjki nieznacznie opadał i gasił zegary, wystarczyło dokręcić kluczyk i zegary ożywały...

Napisano

> A stacyjka?

> Mi padły w trasie zegary i kierunki, działał silnik i światła

> mijania, okazało się, że to nie bezpiecznik tylko stacyjka -

> przekręcanie kluczyka podczas gaszenia auta powodowało w

> pierwszej kolejności padanie zegarów, a dopiero pełne

> przekręcenie kluczyka gasiło silnik.

> Na dziurach wkład stacyjki nieznacznie opadał i gasił zegary,

> wystarczyło dokręcić kluczyk i zegary ożywały...

Też moze być, wszystko jest możliwe.

Tylko że on pisał, że nie działała pompa paliwa z powodu braku napięcia, a brak napięcia może być spowodowany wieloma przyczynami. Szkoda że nie wypytał dokładnie mechanika, gdzie znalazł przyczyne awarii.

Napisano
  • Autor

no jestem i juz pisze co i jak..teraz jechalem sobie patrze na zegary i odziwo jade 0 km/h spineyes.gif licznik km tez zanikl az w koncu zanikl do konca...zaraz ide popatrzec w te biezpieczniki co i jak tam w nich siedzi zlego...a meches wypial wtyczke od pompy gdzies za bezpiecznikami wpial i cos poruszal w wylaczniku "awaryjnym" nizej niz bezpieczniki i juz trybi:) no ale licznik raz dziala a raz nie...ile Cie wyszla naprawa stacyjki???

Napisano
  • Autor

Właśnie wróciłem..zajrzalem do bezpiecznikow jest wszystko OK...jesli chpdzi o te service. Gdy sobie jechalem to ze na liczniku bylo 0km/h bo juz norma ale obrotomiez mi umarl tez i sie naprawilo samo po 3-4 min...jeszcze jakies sugestie...???czy musze na kompa jechac???

Napisano

> no jestem i juz pisze co i jak..teraz jechalem sobie patrze na zegary

> i odziwo jade 0 km/h licznik km tez zanikl az w koncu zanikl

> do konca...zaraz ide popatrzec w te biezpieczniki co i jak tam w

> nich siedzi zlego...a meches wypial wtyczke od pompy gdzies za

> bezpiecznikami wpial i cos poruszal w wylaczniku "awaryjnym"

> nizej niz bezpieczniki i juz trybi:) no ale licznik raz dziala a

> raz nie...ile Cie wyszla naprawa stacyjki???

No to się już okazało, że pompa paliwa nie była wcale uszkodzona, tylko winny był ten wyłącznik bezwładnościowy. Hehe! Ale żeby z tego powodu wzywać zaraz lawete? hehe.gif

Tak więc ta usterka na pewno nie miała nic wspólnego z Twoimi kłopotami z licznikiem. Taki zbieg okoliczności...

A stacyjki nie robiłem, więc Ci nie powiem ile to może kosztować. Zapytaj się tego co robił.

Napisano

> Właśnie wróciłem..zajrzalem do bezpiecznikow jest wszystko OK...jesli

> chpdzi o te service. Gdy sobie jechalem to ze na liczniku bylo

> 0km/h bo juz norma ale obrotomiez mi umarl tez i sie naprawilo

> samo po 3-4 min...jeszcze jakies sugestie...???czy musze na

> kompa jechac???

Na kompa nie musisz wcale jechać, nic Ci to nie da, bo co to ma wspólnego z kompem? Kompletnie nic.

Skoro twierdzisz że z bezpiecznikami jest wszystko ok i prąd na pewno do licznika dochodzi, no to nie pozostaje Ci nic innego, jak wyjąć licznik. Trzeba posprawdzać czy nie ma gdzieś jakiegoś zimnego lutu na płytce drukowanej. Można też sprawdzić wtyczki wchodzące na licznik, może to gdzieś tam nie łączy? Tak czy inaczej, licznik jest do wyjęcia i do sprawdzenia.

A tak przy okazji, to możesz sobie sprawdzić żaróweczki od podświetlenia licznika. Bo to zawsze jest taki pech, że jak już się wszystko złoży z powrotem do kupy, to niedługo potem pada jakaś żaróweczka i trzeba znowu się narobić żeby licznik wyjąć. A tak jak jest już wyjęty, to można to sprawdzić za jednym zamachem, i te które są już lekko czarniawe (czyli już kończą swój żywot w niedługim czasie) można by było powymieniać.

Napisano
  • Autor

> No to się już okazało, że pompa paliwa nie była wcale uszkodzona,

> tylko winny był ten wyłącznik bezwładnościowy. Hehe! Ale żeby z

> tego powodu wzywać zaraz lawete?

> Tak więc ta usterka na pewno nie miała nic wspólnego z Twoimi

> kłopotami z licznikiem. Taki zbieg okoliczności...

> A stacyjki nie robiłem, więc Ci nie powiem ile to może kosztować.

> Zapytaj się tego co robił.

Nie wiem co jest dla ciebie takie smieszne z ta laweta angryfire.gif ja nie mowie ze to byl ten wylacznik tylko jakis zasrany kabel od pompy a to ze on sprawdzil go to nic nie znaczy...rozumiesz??? Ale widze ze Ty jestes strasznie madry i wszystko wiedzacy to zycze powodzenia na trasie....

Napisano

> Nie wiem co jest dla ciebie takie smieszne z ta laweta ja nie mowie

> ze to byl ten wylacznik tylko jakis zasrany kabel od pompy a to

> ze on sprawdzil go to nic nie znaczy...rozumiesz??? Ale widze

> ze Ty jestes strasznie madry i wszystko wiedzacy to zycze

> powodzenia na trasie....

Oooo, widze ze ktos tu nie ma za grosz poczucia humoru... oslabiony.gif

Wcale nie uwazam sie za bardzo madrego, bo kazda usterka moze byc inna od poprzedniej i mozna sie niezle napocic, zeby ja usunac. Tyle tylko, ze ja sie zaraz nie obrazam, tylko sie biore do roboty, bo najlepiej jest samemu cos zrobic, a nie od razu jechac do "specjalistow".

W takim razie ja dziekuje za wspolprace, mozesz juz wiecej mnie o nic nie pytac...

Napisano
  • Autor

Ja sie nie obrazam tylko wkur....bo myslisz ze nic nie probowalem zrobic??? jakos nie znam sie na autach do tego stopnia zeby samemu dojsc do tego skoro mechanikowi to zajelo troche czasu ok 1,5 godzi robil i szukal caly czas...

PS. To nie bylo u mnie w miescie zebym mogl sobie grzebac do woli w aucie tylko daleko od mojego miasta...ale dobra koniec tematu...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.